Odkąd przesiadłem się na konsole w 2001 roku nie zamierzam już nigdy kupić gamingowewgo PC. Nie potrzebuję mocnego PC do pracy zatem dwukrotnie wyższy wydatek na sprzęt do zabawy jest absurdem. Poza tym niech skupią się na grywalności a nie dążeniu do hiperrealizmu. Mam już 50 lat, przez ten czas konsole różnych generacji kosztowały sporo kasy ale to nic w porównaniu do tego co musiałbym przeznaczyć na piece.