Owszem dla fanow ustawiania wszystkiego od polityki planety do koloru śrubki w pasku serwisanta konsoli na 1 z 20000 statkow grze troche brakuje
ale z drugiej strony wielu nowych i bardziej niedzielnych graczy polubilo endless space za te uproszczenia, nie jestem fanatykiem ale wedlug mnie tez czlowiek ogarniajacy cale imperium nie steruje kazdym statkiem z osobna w kazdej bitwie... troche mi to psuje klimat i imersje kiedy ja, wielki wladca, po zajeciu 40 planet, wyznaczeniu im nadzorcow, musze wybrac czy 10 koles na 24 statku ma miec blaster z zielonym czy fioletowym laserem....
Trzon gry mocno bazuje na portalu, kulki z energia, ktore odpalaja mosty, drzwi, windy, lasery ktore trzeba laczyc/przerywac itp za to fabularnie jest mocno w stylu thalos principle, o ile tam chodzilo o czlowieczenstwo, czym jest swiadomosc i umysl tak tutaj glownie chodzi o to czym jest maszyna, czym jest mozg jezeli nie genialna maszyna, czy jest w nas cos wiecej niz worek z chemia ktora mozna odtworzyc sztucznie itp
troche w stylu somy tylko zamiast straszenia dostajemy zagadki logiczne i pare sekretow
Jak ktos lubil portala albo fabularne rozkminy z thalos principle to polecam bardzo :)
ps. skoro na moim laptopie dziala spokojnie to znaczy ze wymagania bardzo przyjemne, lokacje male, zamkniete itp wiec gra wyglada ladnie a dziala spokojnie