"Jak piszesz komentarz lub chcesz odwiedzić, to od tego jest jeden przycisk "odpowiedź". Ale to już chyba wiesz bo dobrze odpowiedziałeś na mój komentarz", no właśnie nie, bo nie ma takiego przycisku przy Twoim komentarzu. Jest przy moim, więc odpowiadam sam sobie, tyle że wpisuje Twój nick
Wracając do "jak gry z lat 90''" no to final fantasy czy zelda (choć to nawet końcówka 80'') miały bardziej konkretną fabułę. Nadal z tych lat, choć ciut późniejszy fallout czy diablo to też zupełnie inna półka.
W tej po odpaleniu na PS5 byłem pewien, że to gra z pogranicza PS2/3, a nie z PS4, bo grafika jest naprawdę kiepska.
Może, jak już znudzę się wszystkimi innymi grami jakie napotkam, to i do tej wrócę.
Może jest to dobra gra dla graczy. W sensie osób pasjonujących się graniem i szukających większych wyzwań w grach. Wolę ciekawą książkę. Nie jestem targetem dla twórców. Jak nie ma świetnych efektów to powinna być wciągajaca fabuła, jak jej nie ma to dobra grafika i akcja. Jak ich nie ma to przyjemna gra itd. Najlepiej jak jest wszystko razem. Tutaj moim zdaniem nie ma ani jednej rzeczy. Już czytałem kilka opinii, ze ktoś grał 10x i dopiero za 11 podejściem odkrył, że to super gra i najlepsza w jaką grał. Moim zdaniem najlepsze gry nie każą się znielubiać 10x.
Jeszcze jakby w tej grze chodziło o coś więcej niż siepanie bronią na prawo i lewo...
No trudno, nie umiem jak na razie znaleźć pozytywnych myśli dla tego tyt, a przy ps plus i dostępnych w pakiecie chyba ponad 100 grach nie widzę sensu męczenia się.
"na tacy" to złe określenie. Nie chodzi mi o gry dla idiotów, ale o czysty i jasny sens gdy. W tej nawet nie wiadomo po co się robi to co się robi od poczatku gry. Ja traktuje to jako błąd, jako kiepską narrację. Jakbym oglądał taki film lub czytał książkę, to bym skończył po 5 minutach. Ty się odnalazłeś w takim czymś. To trochę tak jak z ubraniami, niewygodne i brzydkie też ktoś kupi i stwierdzi, że je lubi. Tak widzę tę grę.
Chyba masz rację. Myślę że to gra dla osób, które szukają wyzwań i jakiś trudności do pokonywania. Nie obrażając nikogo, ja wolę wyzwania w życiu normalnych I rozwijać swoje pasje, a nie rozwijać się w graniu i podnosić poprzeczki w rozgrywce. Nie widze w tym większej przyjemności i sensu. Gra jako forma rozrywki w tym przypadku jest słaba. Uwielbiam książki i gry, które są wciągające jak lektura, tej brakuje fajnej i przyjemnej rozgrywki i ciekawej fabuły. Rozgrywka jest a fabuły jakas tam, gdzieś jest. Szkoda bo klimat fajny.
10/10 I odbicie się od gry 3x... dużo graczy pisze ze świetna i męczyli się z nią rok lub dwa zanim poszli dalej. Moim zdaniem, jeżeli z gra trzeba się tyle męczyć i przynosiła 3x frustrację żeby za 4 się spodobać to jest to ogromny minus gry. Ambitna I wymagająca nie musi oznaczać frustracji i odpychania graczy.
Ze można latać i uciekać przed przeciwnikami to nie sprawia, że cieszę się gra. Fakt gra jest bardzo kiepska. Szkoda ze z tym klimatem nie poszła np tak świetna historia i tak opowiadana, że az się chce ją poznać. Tutaj nie wiem po co mam w to grać... żeby przejść? Nie po to gram. Super historia albo mega przyjemna historia, a najlepiej obie te rzeczy. Tutaj obu brak. Grałem w gry, gdzie się umiera po 1000x ale lecisz dalej, chcesz, mimo porażek bo gra się fajnie a historia ciekawa. Tutaj chyba jest to gra dla graczy, w sensie osób które graja dla grania i przechodzenia gier. Pamiętam jak dawno temu grałem w neverwinter 1. Fabuła tak mnie wciągnęła, że do dzisiaj pamiętam większość historii. Ostatnio z innej beczki, strażnicy galaktyki na ps5. Grało się całkiem i historyjka przyjemna. Po prostu sie odpalało i grało jakby się film oglądało z konkretna akcja i fabuła. Tutaj...po 30 minutach chciałem grać żeby dać radę, żeby pójść dalej, po godzinie było ciągle tak samo. Przesuwałem się do przodu po to by "dac rade" isc dalej... Stwierdziłem, że nie widzę sensu przejść grę by stwierdzić ze "dałem rade" ja przejść, ale nic więcej mi to nie dało.
Dokladnie. Jeżeli musisz zginąć za każdym razem by się czegoś dowiedzieć... jakby jeszcze czymś innym ta gra przyciagala, ale poza klimatem to ani się nie gra przyjemnie, ani nie wie po co połowa statystyk, ani historii ciekawej, grafika słaba. Też chciałem to poczuć, ale szkoda czasu na taką rozgrywkę.
Nie widzę sensu tej gry. Nie mamy przedstawionego jakiegoś konkretnego ciekawego celu, gra nie ma fajnej akcji. Klimat jest super, ale nauka gry beznadziejna. Wszystko trzeba samemu odkrywać i się męczyć. No może ktos gra w gry żeby się wkurzać, ale dla mnie to forma rozrywki. Jak gra się średnio to oczekuje wciągającej fabuły, a jak fabuła jest średnia to rozgrywka powinna być przyjemna. Tutaj nie ma obu tych rzeczy.
Gra okropnie słaba. Klimat ma fajny, grafikę też. Walki i efekty bardzo mizerne. Keczup się leję, silne siosy lecą, a przeciwnik pada na kolana, jakby mu delikatnie sztylet wbić. Miecz wazy z 40kg, albo nasz bohater jest leszczem, co kilku kg broni nie potrafi dźwigać normalnie. Co do samej rozgrywki to nie jest tajemnicza tylko bzdurna. Nie wiadomo o co chodzi, jaki mamy cel i czym jesteśmy. No i nie to że to odkrywamy w czasie itd to da się zbudowac, pokazać że jeszcze nie wiemy czym jesteśmy jako postać, a nie ze to gracz nie ma wiedzy. Na prawdę ciekawy pomysł, ale ani historia nie wciąga, ani nie gra się w to jakoś przyjemnie by brak ciekawej historii tak nie przeszkadzał. Jaki jest sens tej gry? Nie wiem i jest za nudna i za słaba bym chciał się dowiedzieć.