Co do wilczych plemion i berserków polecam poszukać czegoś ludzie Ranów(Ranowie), zachodnich Słowian. Oni również walczyli w szale, mając na sobie przyodziane skóry wilków czy innych czołowych drapieżników.
Atrament jest w kościele w Inselburgu. Sewerus go sprzeda za jakąś kwotę bodajże po negocjacjach. Pozdrawiam. A muchomory gdzie znalazłeś?
Według mnie cechą jaką reprezentują w powyższych zdjęciach dziewczyny jest jakość dźwięku, jaką oferuje nam wspomniany laptop Asus g750. To jak bardzo wciąga on nas w klimat gry, wręcz zakłóca nam rzeczywistość, godnie reprezentuje modelka Greta.
,,S.I.O.S.T.R.A. - System Inwigilujący Osobowo-Społeczne Strefy Towarzyszy Ramienia Aglomeracji" "Siostra patrzy, Siostra strzeże, Siostra przestępczość wnet zabierze."
Tym trudniej przyjąć jakoś porażkę, gdy wiadomym jest, że było się branym pod uwagę. :D hahahaha. Ale to zapewne ten niby-pojazd po Łosia twarzy przeważył, który ot był zwyczajowym żartem. <--- to również jest żart. :D Cholera, aż mam ochotę zapytać kto miał jakoby II i III miejsce według redakcji. :D Więc pytam, mimo bólu egzystencjalnego. Kto miał według redakcji niejakie II i III miejsce? :D
Pytam rzecz jasna z ciekawości wrodzonej i ot by jakoś się może pocieszyć, a jednocześnie dobić, hahaha. :D
Gratulacje. A swoją drogą, może jakieś wyróżnienia, ot ciekaw jestem kto jeszcze się plasował w głowach redaktorów. :D

,,Jego przebudzenie nie należało do najprzyjemniejszych. Być może była to zasługa kubła lodowatej wody, który został nań wylany lub też widoku jaki uświadczył po ocknięciu. Owym widokiem była paskudna twarz Mosse. Obraz wkoło łamał się i wyostrzał, jakoby był w trakcie zejścia po największym pijackim maratonie. Tak się również zresztą czuł. W okolicy potylicy kuł go ostry, przenikliwy ból. Po otrząśnięciu się z amoku zorientował się w swym otoczeniu. Nikły blask świecy odbijał się od kamiennych ścianek pomieszczenia. Powietrze ciążące na nim było zarazem zimne jak i wilgotne. W pomieszczeniu unosił się smród palonej siarki połączonej z czymś jeszcze gorszym - wonią śmierci. Ból w nadgarstkach powiadomił go o związaniu ich z tyłu jego ciała.
- Nareszcie się ocknąłeś – usłyszał znajomy głos, a wraz z nim doszedł do niego zapach kobiecych perfum. Oniemiał. Nad jego ciałem stanęła Maggie. Przeklął w duszy swą głupotę. Już wcześniej myślał, że to wszystko było zbyt łatwe, zbyt dużo zbiegów okoliczności, zbyt dużo szczęścia. Do tego to zabójstwo. Jednooki nigdy nie był zabójcą, to nie jego fach. On zabierał własność, nie zaś życia.
- Dziękuję Ci wielce za pomoc z Lordem, jednakże formuła którą Ci dałam jest dla mnie dość cenna. A wiedziałam, że będziesz za wszelką cenę chciał ją odzyskać, więc i Ciebie musiałam ująć w swe ręce. Zresztą chyba nie jesteś aż tak naiwny, że sądziłeś, iż pozwolę Ci z tym ot tak odejść? – zakpiła. Wystrychnęła mistrza złodziejskiego fachu na dudka. Jej twarz i oczy wyglądały teraz zupełnie inaczej niźli wcześniej. Najwyraźniej kobieta ta skrywała więcej niż to się wydawało Garrettowi na początku. On jednak miał jeszcze asy w rękawie. Mimo obszernego przeszukania jego osoby wiedział, iż ukryte, malutkie ostrze z tyłu pasa po wewnętrznej stronie pozwoli mu się uwolnić. Tacy jak on dopiero nadzy mogą zostać całkowicie zdemilitaryzowani.
- Zanim Twoje życie zostanie poświęcone wyższemu celu, pragniesz o coś zapytać? – zapytała uśmiechając się paskudnie, co skontrastowało z urodą jej twarzy. Ruchem ręki zaś nakazała straży wyjść z pomieszczenia.
- Jak domniemam to Ty zabiłaś Leannę? – Bardziej oznajmił niźli zapytał. Musiał ją czymś zająć na czas przecinania sznura bronią, którą z trudem wyciągnął palcem zza pasa.
- Och, jednak aż tak głupi nie jesteś na jakiego wyglądasz. W gwoli ścisłości za Młotodzierżcami też nie przepadam. Sądzisz, że to Lord kierował w posiadłości wszystkim i że to jego formuła? Zabawne. Mimo wszystko potrzebowałam kogoś tak głupiego do całkowitego przejęcia tutaj kontroli i zabicia go. Teraz zaś zostaniesz nowym naczyniem Szachraja – wyjaśniła podchodząc bliżej. Wręcz za blisko. Silniejsze cięcie przecięło sznur, który zsunął się z rąk Garretta. Ten zaś niczym przyczajony grzechotnik wystrzelił miękko ku oprawczyni. Jego dłoń wciąż trzymała krótkie, cienkie ostrze. Wystarczyło ono do cięcia wszerz szyi, na tyle szybko, by Maggie nie zaalarmowała straży za drzwiami. Kobieta powłóczyła ostatni raz nogami, by po chwili paść na podłogę. Tuż przed upadkiem Jednooki złapał ją i delikatnie ułożył nie powodując większego hałasu. Nie był zabójcą, jednakże to ostateczność. Stał tak wciąż nad ciałem przez dłuższą chwilę. W końcu wstał i podszedł do stołu ze świecami nieopodal. Formuła tkwiła na jego blacie, okazała się tym czego się obawiał - manuskrypt przyzwania Szachraja. Garrett jednym ruchem podjął pergamin muskając go o płomień świecy. Gdy zaś żarłoczny żywioł strawił doszczętnie cały, Złodziej pogrążył się w otchłani ciemności."
Zrobiłem dwa rysunki do pracy. Można tylko jeden(albo ja jestem taką lamą) załadować na poście, tak więc dodaje na hostingach.
Pierwszy - sam Garrett przed zniknięciem w ciemność: http://oi57.tinypic.com/2aj6r0n.jpg
Drugi - palący się zwój: http://oi59.tinypic.com/255uio9.jpg
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Ale niedawno naszło mnie kolejne pytanie.
Otóż sprawa wygląda tak. Gdy konkurs się zaczął wybrałem jedną z opcji w prologu. I właściwie tylko ją zdążyłem wybrać. Albowiem sądziłem, że wraz z kolejnym wyborem będzie to jakoś na stronie głównej Gry-Online zaznaczone i tylko tam zaglądałem. Koniec końców ocknąłem się po wszystkich wyborach, samemu uczestnicząc jedynie tym z prologu. I tu rodzi się moje pytanie. Czy to dyskwalifikuje mnie jakoś z miejsca? Bo nie wiem czy po prostu trud, który sobie zadam nie będzie nadaremno.
Pozdrawiam.
Mam otóż pytanie odnośnie konkursu.
Czy w skład stroju znajduje się również prezentowany na obrazku łuk. Jeśli tak to jaki jest to łuk kompozytowy? I taki z którego faktycznie można strzelać czy też ot replika jedynie dla wyglądu?
Pozdrawiam.
Zobaczcie na czas Ryku, ładuje się tak długo, bo wciąż liczy rozwinięcie stałej "Pi". :D