Zdecydowanie lepsza od Swata 4. Rozgrywka jest bardziej agresywna i dynamiczna. W przeciwienstwie do s4, tryb multi jest lepiej rozbudowany. Mozna grac nawet dwoma oddzialami rownoczesnie. Szukam ludzi do gry w coop i nie tylko. Jakby mial ktos ochote to pisac na [email protected]
Jedna z nielicznych pozycji ktora wzbudzila we mnie tak wielkie emocje. Odczucia sa jeszcze wieksze przechodzac to w 3D. Ta gra jest do tego stworzona. Po za tym po przejsciu calosci i zerkajac do sieci okazuje sie ze przegapilismy jeszcze wiele nieodkrytych rzeczy. Jednym gra zajmie 1h a innym znacznie dluzej, jednych bedzie w niej zachwycac kazdy szczegol a po drugich to splynie przejda i zapomna. Pomijajac aspekt wizualny nie jest to gra dla wszystkich bo kazdy bedzie oczekawil czegos innego od Dear Esther
Minusem są na pewno autosavy. Oprócz tego że jest słabsza od poprzedniczek moim zdaniem to już wszystko jeśli chodzi o większe wady. Gra rekompensuje nam to samą długością rozgrywki (grając pierwszy raz spędziłem przy niej prawie 30h + DLC) oraz genialnym trybem coop. Już dawno miałem ochotę na dobrego coopa a tu proszę... znalazł się w jednej z moich ulubionych serii. Grafika wygląda pięknie, a optymalizacja jest bardzo dobra.
Porównując DS3 do poprzedniczek to klimatem oczywiście wypada słabiej i na tym tle można by jej dać niższą ocenę ale patrząc obiektywnie na nią jako oddzielny produkt daję jej 9.5 ponieważ mnie zachwyciła innymi aspektami i wraz z przyjacielem niesamowicie się przy niej bawiliśmy. Tak szczerze to przed premierą zastanawiałem się czy jej nie spie#szą, ale myliłem się. Moim zdaniem jest to godna kontynuacja.
Ten kto grał w F.E.A.R. wtedy może sobie porównać jak tam wypadła 3 część która była kaszaną psując tą genialną serię i w którą to część już nigdy nie zagram bo jest beznadziejna. (podobne porównanie można przytoczyć ostatnio wydanego w lutym Thiefie 4 - też straszna kiszka)
Ale i bez tego porównania w DSie nie ma o czym mówić. Produkcja wyszła znakomicie i mogę spokojnie wszystkim powiedzieć że seria DS to arcydzieło.
Zastanawiam się czy będzie to moje największe zaskoczenie, czy też największe rozczarowanie roku...
T1>T2>T3 Tylko ze względu na to że jest to Thief ocenę trochę zawyżę - 8.0
Mam nadzieję że czwórka dorówna choć trochę jedynce.
Widocznie zorientowali się że gra ma jeszcze dużo niedociągnięć. Lepiej jeszcze poczekać niż miała by wyjść niedopracowana. Oby było warto.
Nie którzy mogą odradzać grę po raz pierwszy w trybie coop ponieważ wtedy niby nie czujemy tak bardzo tego uczucia niepokoju i osamotnienia w grze, dowiadując się że zostaliśmy zdani sami na siebie w przestrzeni wypełnionej przeróżnymi niebezpieczeństwami i przerażającymi mutantami. Ale dla mnie było to również niezwykłe doznanie kiedy wspólnie z kolegą przeczesywaliśmy tereny Von Brauna i odkrywając coraz to większe zasoby gry, napawaliśmy się przy tym ogromem możliwości jakie daje gra i niesamowitym klimatem. Pamiętam że gra zrobiła na nas piorunujące wrażenie. Potrafiliśmy gadać bardzo długi czas między przerwami w rozgrywce o odpowiednim doborze skilli, broniach i o tym jak przejść dany etap. Szkoda że grając drugi raz i każdy kolejny nie przeżywa się tego tak samo jak za pierwszym razem ale i tak na pewno nie jeden raz będziemy sobie tą pozycję odświeżać. Moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa.
To była chyba pierwsza gra w życiu. Moim zdaniem jest bardzo dobra. Fakt jest w dużej mierze niedopracowana. Np. w folderach gry można znaleźć sporo dźwięków z tekstami na które nie natkniemy się w całej grze. Nie ma co porównywać do tego Dark Messiaha bo to są gry z różnej epoki. Walka z wieloma przeciwnikami naraz sprawia bardzo dużą frajdę. W grze występuje dużo ciekawych czarów i masa magicznych broni, tarcz itp. co daje jeszcze większą frajdę. Mogliby dorobić tylko jakieś cutscenki prócz intro (pamiętam jak miałem jeszcze pierwszą wersje która nie miała początkowego filmiku ani żadnej ścieżki dźwiękowej). Na tamte czasy dałbym 10, teraz daje 8,5
Gierka super jak na tamte czasy. Przechodziłem ją kilkukrotnie i jest długa. Czy zna ktoś gry o takim samym sterowaniu bohaterem?
To jedna z moich pierwszych gier. Za pierwszym razem grałem w demo i strasznie mi się spodobała, nie mogłem jej przez długi czas zlokalizowac ale poźniej mi się udało w jakimś pisemku. Dla mnie jest genialna. Jak na tamte czasy to było miód malina. Najwięcej przyjemności dawała mi walka dwoma nożami i kijem. Mnóstwo pułapek. Bardzo wciągająca. Polecam w ciemno jak ktoś nie gardzi starszymi grami.
Oceny użytkowników mówią same za siebie. Ja sam jestem właśnie w trakcie przechodzenia tej gry i jestem wniebowzięty. Po przejściu M2033 również byłem zachwycony. Spodziewałem się że ta część będzie ok ale nie sądziłem że będzie lepsza od poprzedniczki która i tak była niesamowita. (zazwyczaj pierwsza część jakiejkolwiek serii jest sukcesem, a kolejne nie są już tak dobre lub są schrzanione). A tu prosze... Bałem się że na moim procku dual 2.0 Ghz będzie się cieła i uniemożliwi mi to przejście gry. Jednak optymalizacja jest ok! A różnica między ustawieniami max a min są nieznaczne. Seria Metro jest teraz moim numerem jeden. Ta część jak i poprzednia zasługują spokojnie na 10tke, bo jak nie ta to która??? Polecam każdemu! Kupiłbym ją nawet jakby kosztowała ponad 300 zł. Teraz to już dostałem całkiem hopla na punkcie Metro. Mimo że jeszcze nie skończyłem Last Lighta to już nie mogę się doczekać kolejnej książki M 2035, która ma ukazać się pod koniec roku i na której to podstawie ukraińskie studio (miejmy nadzieje) stworzy 3 część gry o niesamowitym klimacie i fabule.
Ezrael - no już się zdążyłem przekonać. Razem z kolega - którego również namówiłem do tej gry - przeszliśmy już ją dwa razy w trybie coop. On jest również zachwycony. Za drugim razem przechodziliśmy ją na najbardziej wymaksowanych ustawieniach graficznych, które można uzyskać z pomocą modów. Teraz musimy trochę ochłonąć i za jakiś czas zrobić kolejne podejście – tym razem w 3 osoby. Dziwi mnie to że w dzisiejszych czasach studia gier nie stosują tego typu trybów cooperacyjnych w swoich produkcjach (czyli identyczną kampanie jak dla jednego gracza tyle że dla wielu graczy).
Dobra... powiem tak. Do tej pory żyłem w wielkiej nieświadomości i nie miałem bladego pojęcia o istnieniu gry o nazwie System Shock 2 (pomimo tego że jestem fanem serii Thief – głownie dwóch pierwszych części - , której twórcą między innymi jest to samo studio - Looking Glass Studios - zabawne że dopiero tak naprawdę teraz się o tym dowiedziałem). Z całkowitym przekonaniem mogę stwierdzić, iż jest to druga najlepsza produkcja w jaką dotąd miałem przyjemność zagrać w moim życiu i jaka dotąd powstała. KOSMOS...coś niesamowitego... Wcześniej czytając recenzje i opinie wiedziałem, że to jest dobra gra, ale po instalacji i 2 godzinach spędzonych nad nią przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Niespotykany klimat czuć na kilometry. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia nad tym czy ją zainstalować to powiem szczerze: nie ma na co czekać!
2 dni temu natknąłem się na tą grę i się właśnie do niej przymierzam. Mam pytanie dotyczące trybu kooperacji. Czym on się różni od gry w single playerze oprócz tego że można grać z drugą osobą? Czy jakieś wątki fabularne lub może samo przejście gry się czymś będzie różnić (klimatem, grywalnością)? Czy aby grac w co-pa wystarczy zwykła podstawka gry czy może trzeba go uruchomić za pomocą moda?
Posiadam tę grę już dobrych pare lat i dopiero teraz ją rozpakowałem (można powiedzieć że z nudów). Była w niepozornym ofoliowanym kartonowym cienkim pudełeczku z ceną na wierzchu 7,99 (może dlatego mnie to zawsze zniechęcało). Ku mojemu zdziwieniu gra okazała się czymś wspaniałym , czymś czego już dawno nie doświadczyłem. Mało gram w tego typu gry ale muszę przyznać że jest to jedna z najlepszych gier jakie do tej pory spotkałem a na pewno najlepsza w swoim gatunku. No i jeszcze ta cudowna muzyka na którą zwracam szczególną uwagę... Wcale się nie zdziwiłem kiedy dowiedziałem się że jej twórcą jest Kirill Pokrovsky. Miałem już okazję słyszeć jego utwory w kontynuacji gry: Divinity 2 Ego Draconis (tak się składa że też grałem). 10/10 Polecam wszystkim
Grałem w tą grę dziesiątki razy jak byłem jeszcze brzdącem. Zdecydowane 10/10. W momencie kiedy została ta gra wydana, żadna inna nie dawała wtedy możliwości niszczenia wszystkiego wokół (przede wszystkim ścian) i jej tytuł był reklamowany jako totalna demolka. Pamiętam jak mój brat który nigdy nie grał w fpsy siedział godzinami i drążył tunele na pierwszych mapach. Dużo ciekawych broni takich jak miotacz płomieni, karabin strzelający przez ściany czy wyrzutnia rakiet która zabija wszystko w promieniu kilkudziesięciu metrów z których każde z nich ma jakieś alternatywny użytek. Przykładowo zamiast wypuszczać płomienie miotaczem możemy od razu odkręcić zbiornik z gazem i cisnąć nim w przeciwników. Jedyny nie istotny minus w całej tej grze to jedynie szkoda że pojazd który drąży tunele w ziemi występuje w tej grze tylko raz na samym jej początku. Pochwała również za oryginalny koniec gdzie prócz przeciwników do wykończenia musimy również ro… cyt więcej już nie zdradzę.
Ukończyłem tą grę kilka razy na XP, ale mam problem na Viscie. Co jakiś czas podczas gry mam wyloty do pulpitu, jest to uciążliwe jak zapomne zapisac gry co jakis czas. Jeszcze bardziej jest to uciazliwe jak gram z bratem w multiplayer wtedy musimy zaczynac wszystko od poczatku. Ktos się z tym może zetknął?
Jest to jeden z kilku najbardziej oczekiwanych przeze mnie tytułów. Mogę czekać i do 2013 ale żeby naprawdę dopracowali tą grę pod każdym względem i szczegółem. Mam nadzieję że tego nie zepsują.
Jedynka i tak najlepsza. Graficznie się przyzwyczaiłem do poprzednich części. Ale ta też jest dobra.
W tej części jest dużo nowości związanych z samą rozgrywką. Mianowicie freeplay między misjami. Czyli chodzimy sobie po mieście i okradamy mieszkańców i ich domostwa. Bardzo ciekawe rozwiązanie ALE... nie które kosztowności są przez całą grę w tych samych miejscach i robi się strasznie monotonne ich zbieranie. Nie wiem po co są ulokowane sklepy w mieście skoro mamy cały sprzęt cały czas pod dostatkiem - czyli strzały które po każdej misji się odnawiają, a których jest od groma w mieście, mnóstwo bomb i min zbieramy podczas misji a i tak ich nie wykorzystuje (może zwykli gracze z nich korzystają ale ja starałem się przez cały czas ghostować). Tak naprawdę jedyne co kupiłem w sklepie to były zamki ćwiczebne i rękawice do wspinaczki które są niezbędne i to tyle ani razu nie kupiłem żadnej strzały, żadnej bomby nic. Pieniędzy mamy w bród i do niczego nie są nam one potrzebne. Twórcy gry mogliby wprowadzić np. co jakiś czas opłatę za czynsz pobieraną przez faceta u którego wynajmujemy mieszkanie. Pamiętam cutscenkę przed jedną z misji w T1, w której Garrett mówi że zalega z czynszem i przydałoby mu się ukraść jakąś rzecz. Nie wiem czy to nie była misja 3 z rogiem. Na podstawie tego mogli w trójce dodać takie smakołyki. Kolejna rzecz to ściany narożne oraz roztocza rdzy po 15 sztuk. Troszkę psujące klimat. Również nie podoba mi się ruch postaci w grze które przez cały czas dosłownie maszerują zamiast iść normalnym krokiem. Szkoda również że tylko niektóre cutscenki są dobrze i ładnie wykonane. Druga połowa filmików w grze jest okropna wizualnie. Minusów tyle. Plusy to oczywiście jak wspominałem freeplay w mieście, przywieranie do ścian (mogliby trochę to dopracować wizualnie bo stojąc ustawionym na przeciw ściany nasza postać się do niej przytula robiąc przy tym bardzo brzydki obrót - nie wiem może tu już się strasznie czepiam). wspinaczka po ścianach, no i oczywiście otwieranie zamków wytrychami. W przeciwieństwie do poprzednich wersji gdzie zamek otwierało się jednym kliknięciem myszki, tak teraz musimy się bardziej wysilić i odnajdywać zapadki. Fabuły się nie czepiam ale mogłaby być trochę bardziej mroczna np. jak w T1 której nic nie przebije.
T1 - 10/10
T2 - 9,5/10
T3 - 9/10
Może ta gra nie jest jakimś hitem, graficznie jest faktycznie słaba ale i dlamnie jest bomba. Jest klimat.
Nie wiem jak wy ale ja już się nie mogę strasznie tego doczekać. Modlę się o to aby była tak dobra jak jedynka:)
To jest najlepsza gra na świecie! Wpadłem na nią dość późno bo w 2004 chyba w jakimś wydaniu Top Secret. W żadnej gdzie nie znalazłem tyle dawki klimatu co w Thiefie. Oczywiście 1 jest najlepsza i każdy fan tej serii to potwierdzi. Ale lepiej się zaopatrzyć od razu w Thief Gold bo jest to bardziej zaktualizowana wersja z 3 dodatkowymi misjami. Ostatnio poleciłem mojemu koledze i powiedziałem że na 100% mu się spodoba no i miałem rację. Teraz czekamy z niecierpliwością na 4 część.
Ja też kiedyś dorwałem skądś demo i była tam tylko jedna misja to ciągle dzień w dzień powtarzałem ją po kilka razy. Później dorwałem Elite Edition i słuch po mnie zaginął :)
Gra jest niesamowita. Wystarczyło wyjść z bunkru od Sidorowicza i ujrzeć ten jakże ponury a zarazem cudowny świat. Pamiętam jak brat mi powiedział że mało co mi oczy nie wyszły z zachwytu jak mnie zobaczył.
Jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat!
Jakby zrobić sondę na temat najlepszej gry z tego gatunku i każdy mógłby oddać tylko 1 głos myślę że ta gra otrzymała by najwięcej głosów.
C1 lepsze. W C2 podobał mi się sam początek. Pierwsze 2 filmiki przezentujące grę były naprawdę spoko. Pierwsze 20 minut gry robiło dobre wrażenie ale później to wszystko się jakoś rozeszło po kościach i czułem jakbym grał w zwykłą strzelankę. Nie czułem tego co w C1. Powinni zrobić bardziej zróżnicowane poziomy. Byłem nastawiony że połowa wydarzeń będzie się działa po za miastem. A tak to wszystko działo się nonstop w mieście na ulicach, kosmici jacyś tacy plastikowi i na dodatek z bronią prawie tak jak ludzie. Wolałem tych kosmitów z jedynki. Fajnie czasem postrzelać do czegoś innego niż do kolejnych 4 kończyn. Tymbardziej że w jedynce obca rasa wyglądała zupełnie inaczej, a o której w jedynce nie mamy nawet żadnej wzmianki, chodzi mi tu o wygląd. I na dodatek wydawało się w pewnych momentach że cały czas się walczy z jednym i tym samym. Robiło się monotonnie. Nie można było za wiele polatać po mapie tylko cały czas szło się jednym torem w przeciwieństwie do C1 gdzie miałem całą mapę do dyspozycji i mogłem się udać w dane miejsce samochodem , na piechotę przez las czy też przepłynąć pod wodą na drugi brzeg. A tutaj tak dziwnie liniowo wszystko na jedno kopyto. Gra dawała możliwość jedynie kucania a położyć to się już nie było można. Odrazu widać że gra nie była robiona pod PCety. Jedyna dobra rzecz której zabrakło w C1 to możliwość odłamania CKMu z którego strzelanie jest bardzo przyjemne. A no i jeszcze efektowne zajście wroga od tyłu w trybie maskowania. Wkurza mnie też wizjer taktyczny, bezsensowne rozwiązanie. Dialogi polskie mogą być ale osobiście uważam że głos skawandra powinni zostawić tak jak był w języku angielskim. Ta gra jest dobra ale tylko graficznie lecz tak naprawdę grafiką z Crysisa 1 twórcy gry oczarowali wszystkich graczy - mapy wyglądały cudownie. A tutaj miało się wrażenie że cała mapa jest napchana jakimiś strasznie drobnymi elementami, wszystko było strasznie nakićkane, a po co?. Crysis 1 - 10/10 Crysis 2 - 8/10
Wczoraj ostatecznie udało mi się ukończyć zmagania z najnowszym Fearem. Filmiki między misjami robią bardzo dobre wrażenie. Ogólnie całość wypada średnio. Sama walka oczywiście sprawia wiele przyjemności ale strachu to wiele nie zaznałem w przeciwieństwie do poprzednich części gdzie strach krył się za każdym rogiem. W kolejnych levelach niestety również natknąłem się na kolejne fale zombiaków jednak na szczęście później nastąpiła zmiana przeciwników na bestie które spotykamy po raz pierwszy na moście. Miasto świetnie się prezentuje, jest całe zbezczeszczone podziurawione jak szwajcarski ser, lampy i samochody wpadają w wielkie otchłanie. Fajna opcja ze skurczami przedporodowymi. Pięknie czarne niebo. Cały czas istnieje wrażenie jakby za moment miałby być koniec świata. Średnio podobają mi się niebiescy opancerzeni żołnierze z tą niby nowoczesną technologią teleportowania się i przechodzenia przez ściany. Twórcy chyba przedobrzyli niektóre rzeczy. Nowością jest też możliwość zasiadania za sterami mniejszego mecha, w poprzedniej części mogliśmy tylko korzystać z większej wersji. Moment w którym Becket zostaje zabity psuje całą zabawę. Miałem większe oczekiwania co do ostatniego poziomu. Myślałem że będzie znacznie ciekawszy i bardziej emocjonujący. Strasznie nie podobał mi się koniec a ściślej walka z dużym stworem ziejącym ogniem. Bardzo słabo. Mogła być to dobra gierka a wyszedł typowy średniak. Szkoda że nie było więcej sytuacji w których mogłem się przestraszyć. Jedyne to co nadrabia to bardzo efektowne filmiki które z przyjemnością się ogląda. Nigdy jeszcze nie narzekałem na FEARa. Grę oceniam na 7/10 chociaż moje oczekiwania były na 9/10
Niestety twórcy zarżnęli całą fabułę i będzie im bardzo trudno wydostać się z tego bagna przy następnej części. Ciekawe co z tego wyjdzie...
Grałem w tą grę dziesiątki razy. Jeśli chodzi na Viście to nie wykluczone że sobie odświeżę tą pozycję. Szkoda że druga część jest bardzo słaba.
Polecam ten dodatek jak i drugi Perseus Madnate ponieważ pokazują grę z trochę innej perspektywy no i oczywiście macie zapewnione kilka przyjemnie spędzonych godzin.
Dodatek tak samo dobry jak podstawka gry, a nawet jeszcze bardziej straszniejszy.
Chyba najlepsza część z całej serii. Porównywalna z dodatkiem Perseus Mandate który też wymiata.
Nabyłem sobie tą grę i pomyślałem... "zainstaluje wszystkie części FEARa wraz ze wszystkimi dodatkami i pogram sobie jeszcze raz zostawiając sobie najnowszą część na sam koniec". Po kilku przyjemnie spędzonych nocach przyszedł czas na 3 część. Byłem bardzo usatysfakcjonowany i napalony na kolejne jeszcze większe wrażenia. Musiałem się trochę przyzwyczaic do samej walki ponieważ twórcy gry postanowili dodać możliwość krycia się i poruszania się za pomocą wszelkich osłon typu skrzynia,ściana itp. Trzeba było się na nowo tego wszystkiego uczyć jak i samej walki ale ogólnie nawet mi to nie przeszkadzało. Można wywalić drzwi kopniakiem, zadać cios nożem, również w plecy kiedy przeciwnik się tego nie spodziewa - robi się przyjemnie a więc kilka przydatnych rzeczy dzięki którym gra oddaje jeszcze więcej realizmu. Fabuła odsłaniająca nowe oblicze Fettela jeszcze ujdzie. Przyszedł czas na pierwsze większe starcie i nagle wyskakuje mi jakieś osiągniecie "Spędziłeś 200 sekund za osłonami" czy coś w tym stylu. Co to kur... ma być? Zbieram jakieś ciała tworzące więzi mentalne czy coś i dostaje za to 1500 pkt. Gra nalicza jakieś punkty doświadczenia, zdobywam jakiś kolejny poziom... po cholerę mi to? To jakaś pomyłka, to w ogóle nie pasuje do tej gry. Nie gram w to po to aby uzyskiwać jakieś poziomy ale po to aby się bać i czerpać przyjemność z walki. Skończyłem wczoraj poziom "SKLEP". Nawet zaczynało się robić klimatycznie i mrocznie, znowu pokazała się Alma, wchodzę do jakiegoś pomieszczenia z mięsem robi się strasznie. Dalej jakiś magazyn z telewizorami a miedzy nimi przelatują jakieś czarne cienie - super! Nie trwało to zbyt długo... nagle wyskakuje mi jakieś zombie i leci na mnie z jakimś łomem, strzelam mu w nogę, to on się czołga... Co to ma być...? Walony resident evil? Zaczynałem się zastanawiać czy na pewno płyt nie pomyliłem. Do końca tej misji byłem nacierany przez fale zombiaków, czyli jeszcze spory czas. Miałem dosyć. Nie wiadomo czemu skąd i w jakim celu niektóre osobniki miały materiały wybuchowe. Twórcom skończyły się chyba pomysły. Halooo! Miały być zjawiska paranormalne, coś strasznego! a nie znowu jakieś kolejne zombie, w kolejnej grze... Już dużo mamy takich produkcji. Na szczęście skończyłem już tą misję. Zobaczyłem tylko początkową scenkę kolejnego poziomu i położyłem się spać. Dzisiaj przyjdę do domu i będę kontynuował rozgrywkę bo jestem ciekawy co będzie następne, co mnie zaskoczy a co nie. Narazie mam mieszane uczucia.
Co do optymalizacji gry to nie mam żadnych zastrzeżeń. Powiedziałbym że chodzi nawet lepiej od Feara 2 nie wspominając już nawet o jedynce. Gram na laptopie Core2 Duo 2.0 GHz, 2MB cache, nVidia GeForce 9650 GT i lata mi na max detalach przy rozdzielczosci 1024x768 bez zadnego przycięcia.
Uważam że recenzja jest napisana przez osobę która albo nie lubi gier tego typu albo w tą grę nie grała. Gra jest ogromnie wciągająca, jak się już do niej przysiądzie to ciężko się oderwać. „Główny bohater prezentuje się nieźle
tylko do momentu, kiedy zdejmie maskę.” – nie rozumiem tego stwierdzenia, niby czemu? Postacie są bardzo dobrze wymodelowane a grafika jest moim zdaniem na bardzo dobrym poziomie żeby nie powiedzieć na najwyższym. Bohater zdejmie maskę a w ostatnich rozdziałach założy skafander w którym naprawdę nieźle się prezentuje czego nie napisał w swojej wypowiedzi recenzent (jeśli już zaczyna wspominać o prezentacji bohatera). Fabuła moim zdaniem jest świetna, klimat gry po zagłębieniu czuć później na kilometry, do tego jeszcze muzyka idealnie dopasowana w odpowiednich momentach. Dla mnie muzyka w grze jest bardzo ważna i jeśli miałbym ją oceniać to dałbym 10 – jest idealnie dopasowana do Dark Sektor. Kiedy dochodzi do walki jest bardziej dynamiczna a kiedy jest chwila odetchnięcia jest bardziej spokojna. Do tego jeszcze krótkie przerywniki i cutscenki – naprawdę dobrze wykonane – miodzio aż chce się oglądać. Te wszystkie czynniki powodują uczucie jakby się oglądało cały czas film a nie się grało w grę. Jeśli chodzi o system walki to nie ma się do czego przyczepić – przytulanie do ścian, chowanie się za osłonami, rzut dyskiem którym nawet możemy sterować w locie, różne rodzaje broni (nie jest ich zbyt wiele, około 10ciu ale więcej tej grze nie potrzeba), granaty, możliwość zasiadania do działka maszynowego. Jedyna rzecz do jakiej mogę się przyczepić to walka wręcz. Trochę mała różnorodność ciosów (2 ciosy i kopnięcie), które rekompensuje możliwość wykończenia wroga kiedy jest ogłuszony – bardzo efektowne i dające przyjemność. Do tego jeszcze lekkie skakanie ekranu przy chodzie, biegu i jeszcze większe przy ciosach które dodaje jeszcze więcej realizmu. Jednym z elementów gry o którym zapomniał wspomnieć recenzent to możliwość zasiadania w kilku momentach gry za sterami mecha „szakala” co jest zaskakujące a zarazem jeszcze bardziej wciągające. To tak pokrótce.
Jest to jedna z najlepszych gier tego typu w jakie grałem do tej pory. Ocena oczywiście mocno zaniżona. Znam osobiście kilka osób które na hasło „Dark Sektor” reagują bardzo pozytywnie
Według mnie zasługuje na mocne 8,5 ale daje 10 aby podnieść trochę staty
Więc jeśli się zastanawiasz czy w to zagrać odpowiadam… tak obowiązkowo.