Fotel, fotel, fotel....
zacznijmy od najbanalniejszego podejścia - co w słowniku języka polskiego oznacza "fotel"?. Zobaczmy - "wyściełany mebel do siedzenia, z poręczami".
Kierując się tą definicją, nie wskóramy za wiele. wiek to całkiem sporo czasu na postępy w zakresie ergonomii, materiałów itd. aczkolwiek fotel fotelem pozostanie, o ile ludzkość nie zrezygnuje z doczesnych niedoskonałych ciał, przez przeniesienie świadomości kolektywu (bądz jednostek) w przestrzeń wirtualną.
Jeżeli spojrzymy na to od strony przeznaczenia - Fotel gamingowy jest strukturą ogólnie zdefiniowaną przez jej zdolność do pokrycia naszego zapotrzebowania na komfort i relaks mięśni, w trakcie sesji gamingowych.
Odnosząc się do takiego ujęcia hipotetycznego "fotela", nasuwaja się wiele rozwiązań graniczących z obecnym nurtem science-fiction.
Najprostsze podejście - Headsety rodem z SwordArt Online - opierające się na podpięciu bezpośrednio pod mózg gracza, poza przeniesieniem świadomości do świata gry, regulujące napięcie mięśni.
Bardziej specyficzne podejście do gier z elementami latania lub rozgrywających się w przestrzeni kosmicznej - Zbiorniki do deprywacji sensorycznej. Uczucie nieważkości bardzo spotęgowałoby immersje.
Taki to mój mały wywód, powodowany nudą w pracy xD