Ech... to będzie pierwsza gra, której świadomie nie mam zamiaru kończyć. Bardzo mnie boli. że twórcy nie dają mi jakiegokolwiek wyboru. Wizja jest narzucona i osobiście czuję, że zmusza się mnie do czegoś, czego po prostu nie akceptuję. Grę zakończyłem w teatrze, gdy Eliie rozsmarowała Abby po podłodze strzałem z shotguna. Takie zakończenie mi odpowiada i nie zgadzam się na usilne wciskanie mi poprawnie politycznej wizji świata. Rozumiem argumenty obu stron: zarówno obrońców Ellie jak i Abby. Jednak to co moim zdaniem jest bardzo nie fair ze strony twórców to brak wyboru. Narzuca mi się, abym myślał i robił rzeczy, których nie akceptuję. Szczerze nienawidzę Abby za to, że poświęciła wszystkich swoich bliskich w imię zemsty i nawet zdradziła Joela, gdy ją uratował od śmierci. Sprzedała duszę diabłu w imię zemsty i nagle z dnia na dzień nawraca się i teraz to ona jest tą dobrą, a Ellie, która działa tak samo nagle jest postacią negatywną. NIE KUPUJĘ TEGO. Abby jest moim zdaniem do bólu tworem poprawności politycznej: trudno to stworzenie nazwać kobietą czy mężczyzną - w związku z tym odpowiada modnej ostatnio nie binarności. Nawróciła się znajdując cel w uratowaniu dwójki dzieci. Ech.... po prostu ECH. Zły jestem za brak jakiegokolwiek wyboru. Nie lubię, gdy narzuca mi się coś czego nie chcę robić. Tak więc w moim świecie Abby zmarła w teatrze w Seatle. I bardzo mi dobrze z takim zakończeniem.
Bardzo się cieszę, że moje ukochane Uncharted skończyło się na 4 części i już tego nie zepsują. Naughty Dog... dlaczego wciskacie mi na siłę swoją wizję świata?
Pierwszy rozdział znakomity i zachęca do poznawania kolejnych. Fabuła przyjemna, mamy wybory, które wpływają na kolejne wydarzenia. No idealnie! Każdy kolejny rozdział lepszy od poprzedniego... aż do 5 - ostatniego, który w ciągu 10 minut przekreśla wszystko co do tej pory zrobiliśmy. Okazuje się, że nasze decyzje niewielkie miały znaczenia, ponieważ na koniec jesteśmy postawieni przed faktem dokonanym i mamy zrobić dokładnie to co twórcy sobie wymyślili. Za to zakończenie aż chce mi się płakać - jak można tak brutalnie zepsuć tak dobrą grę?!
Na prawdę porządnie wykonana gra, z ciekawym światem, masą przygód i interesującymi postaciami. Moim zdaniem bardzo niesłusznie jest bojkotowana w Polsce z powodu braku polskich napisów. Warto dać jej szansę - z każdą godziną coraz bardziej wciąga.
Spójrz na to od strony promowania produktu. Do pewnego momentu Intel niepodzielnie rządził na rynku procesorów. W ostatnim czasie ten trend zmienia się na korzyść AMD. Co jest bardzo dobre dla nas konsumentów. Konkurencja jest dobra bo wymaga walki o klienta. Im więcej będzie się mówiło, że AMD wraca na podium tym więcej ludzi chętniej spojrzy na inne firmy niż Intel.
Poczekają 15 lat, aby nowe pokolenie graczy nie znające leciwego silnika zachwycało się nim. Przynajmniej w teorii brzmi to na świetny plan.
Na prawdę chcę wierzyć, że to zadziała i im to wyjdzie na dobre. GOG bardzo lubię i chętnie ta kupuję gry. Jednak czytając wiadomość mam przed oczami akcję Lidla, w czasie której ostro oberwali od swoich klientów - satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy. Ludzie oddawali puste opakowania mówiąc, że produkt im nie smakował. Kurczę, na prawdę chcę wierzyć, że nasz kraj jest gotowy na takie zaufanie...
Swoją drogą to ciekawe, że ludzie, którzy tak bardzo boją się wprowadzenia technologii 5G, bo promieniowanie, zmowa koncernów, rak i w ogóle... nie mają takich samych oporów kupując z hipermarkecie bochenek białego chleba za 1,5 zł. Trują się na co dzień jedząc syf i zalegając w domach bez chociażby minimum ruchu. I to według nich nie jest problemem. Natomiast wprowadzenie sieci 5G to już zmowa korporacji i trucie biednych ludzi.
Przestałem już wierzyć, że Martin kiedykolwiek skończy sagę. Zajmuje się wszystkim tylko nie pisaniem Wichrów Zimy. Ilość dodatkowych projektów jakie rozpoczął Martin na prawdę jest duża i nie dziwota, że na pierwowzór nie ma czasu. A szkoda...
To będzie epicka sprawa przy takiej linii obrony.
- Wszyscy tak robią!
- A kim są wszyscy?
- No Gienio z kanału GienioŻondzi itd. (wymienia 20 nazwisk).
- Dziękujemy, kolejne pozwy wyślemy jutro.
Moim zdaniem REDsi pozamiatali. Warto zobaczyć nie tylko sam trailer, ale również wprowadzenie do niego:
https://youtu.be/J8XRXsPE__o
Po prostu mistrzostwo!
Gra przypomina wersję Beta poprzedniej części. Jest straszliwie brzydka - mimo ustawienia wszystkiego na max. Praca kamery jest oporna - nie ma możliwości zrobienia obrotu o 360 stopni. Trudno stwierdzić co jest interaktywnym elementem otoczenia, a co tylko tłem. Bardzo żałuję, że to coś kupiłem.
Spójrz na to z innej strony: zdolni ludzie, którzy opracowali Dead Space nie mają teraz praw do marki. Ale nadal mają swoje zdolności, pomysły i zespół zgranych pasjonatów. Jeśli wystarczy im samozaparcia, to jest idealny przepis na szereg nowych tytułów. Osobiście wolę świeże i nowe marki niż 4, 5, 6 ... część serii.
Obstawiam, że całość wyglądała mniej więcej tak:
[Początek 2017]
EA, Disney i LucasFilm spotykają się w siedzibie EA.
EA: Chłopaki, mam świetny pomysł. Dodajmy mega inwazyjne mikropłatności w SW:BF2. Będziemy z tego mieli krocie!
Disney: Stary, Ty to masz łeb... jestem za!
LucasFilm: EA, ale odpalisz nam coś z tego?
[Listopad 2017]
EA: Chłopaki, pomóżcie. Buntują się!
Disney: https://www.gry-online.pl/newsroom/star-wars-battlefront-2-mikrotransakcje-usunieto-po-interwencji-disneya/zf1a094
LucasFilm: https://www.gry-online.pl/newsroom/lucasfilm-reaguje-na-kontrowersje-w-zwiazku-ze-skrzynkami-w-star-wars-battlefront-2/z61a0b2
Morał z tego taki: jak przyjdzie do brania odpowiedzialności, to każdy ratuje swoje 4 litery.
Zgadzam się. Teraz jest dobry moment na zakup starych dobrych gier, na które do tej pory nie miało się czasu.
Żeby to jeszcze było działanie na zasadzie Spotify czy Netflix. Tak realnie patrząc - jeśli np za 20 zł/m-c wydawca udostępniałby swoje najnowsze gry z pełnym wsparciem i dodatkami to rozważyłbym na poważnie zakup takiego abonamentu. Problem w tym, że wydawcy nie mają zamiaru iść w tą stronę. Oni wolą mikrotransakcje, celowe zaburzanie balansu rozgrywki i masę sztucznie generowanych DLC, które de facto są sprzedawaniem gier na raty.
Obawiam się, że źle interpretujemy zamieszczoną wiadomość. Biorąc pod uwagę ostatnie praktyki BioWare, myślę, że 10 lat będziemy otrzymywać łatki poprawiające błędy, które powinny zostać połatane zanim gra zostanie wydana. Do tego oczywiście DLC z nową bronią, strojami itd. Oczywiście w żadnym wypadku z dodatkową fabułą!
Studio realizuje nowy dodatek do gry 7 lat po premierze podstawki. Wiadomość, która miała pojawić się z okazji Prima Aprilis, jest publikowana 2,5 później. Ewidentnie mają problem z zegarkiem :D
Gra jest niesamowicie nudna. 26h szukałem fabuły i czegoś ciekawego. Niestety brak. Postacie są miałkie, ich historie podane bez przekonania i od razu na talerzu. Nie musimy w żaden sposób starać się, aby poznać historię danej postaci. Od samego początku możemy wypytać o wszystko. Ta gra w żaden sposób nie może równać się z Baldur's Gate. Oprócz ładnej grafiki nie znajdziemy tutaj nic ciekawego. Wszystkie lokacje polegają na tym samym: przejdź od punktu A do B i zabij wszystko co Cię zaatakuje. Brak ciekawych przedmiotów. Przez 26h używałem tych samych przedmiotów, ponieważ nic innego nie wypadło z przeciwników. Wszystkie zdobyczne przedmioty są takie same i są pospolite. Ogólnie wszechobecna nuda.