REDengine to dobry silnik, ale problemem było to, że każda nowa gra na nim powstająca wymagała jego gruntownej przebudowy. A także to, że gra była tworzona równolegle z silnikiem. CDP Red musiałoby poświęcić najpierw sporo czasu na dopracowanie silnika, a potem na robieniu na nim gier. Bo sam silnik ma spory potencjał. Może kiedyś do niego powrócą. Trochę szkoda byłoby całkiem z niego zrezygnować, gdyż sporo pracy w niego włożyli. Począwszy od jego pierwszej wersji na której działał Wiedźmin 2 na PC. Potem wersja druga silnika też w Wiedźminie 2 ale na Xboxie 360. Wiedźmin 3 działał na trzeciej wersji, a Cyberpunk na czwartej.
"…scenariusz gry Wiedźmin 3: Dziki Gon pisany był pierwotnie w języku angielskim…"
Na pewno? Bo trafiłem kiedyś na informacje, że właśnie Wiedźmin 3 był pisany po polsku, a dopiero potem przekładany na inne języki.
Wszedłem tylko poczytać narzekania na premierę gry, na jej bugi nadal uniemożliwiające granie (od wersji 1.6 to nie spotkałem żadnego Buga uniemożliwiającego przejście gry, tylko kilka pomniejszych, które bardziej śmieszyły a na odbiór gry nie wpływały wcale, np. Panam przechodząca jak duch przez auto czy jakiś NPC siedzący na niewidzialnym krześle, a od premiery Widma Wolności i wersji 2.0 przeszedłem dodatek dwa razy i po raz drugi podstawkę robiąc wszystkie zadania i aktywności. I żadnych błędów. Na palcach jednej ręki policzę jakieś śmieszne ale nie irytujące w żaden sposób błędy) i w ogóle jakie to CDP jest zakłamane, złe i niedobre. Nie zawiodłem się. Jak zawsze zresztą pod każdym newsem związanym z CP lub CDP.
Underground 1 wspominam lepiej niż drugą część (ale to nie znaczy, że druga część mi się nie podobała). W dwójce otwarty świat jakoś wydawał mi się może nie tyle co pusty, co wypełniony aktywnościami słabej jakości. Dopiero Most Wanted z wprowadzeniem policji, fotoradarami, itp. jakoś sensownie wypełnił tę lukę. A co do NFSU 1. Miałem około 8-9 lat zagrywając się w tą grę. No i oczywiście dwie pierwsze części Szybkich i Wściekłych, które już były po premierze. To mi się bardzo kojarzy z dzieciństwem. Gdyby mnie ktoś zapytał o jakieś wspomnienia z dzieciństwa to właśnie ogrywanie pierwszej części Undegrounda i seanse Szybkich i Wściekłych to byłyby jedne z pierwszych rzeczy jakie by mi przyszły do głowy. Trochę zapoczątkowało to też u mnie zainteresowanie motoryzacją. No i przede wszystkim w/w gra i filmy spowodowały u mnie również fascynację autem Nissan Skyline R34 w wersji GTR, który jest moim wymarzonym (i chyba już takim pozostanie) autem. I pomyśleć, że to było 20 lat temu, a mam wrażenie jakby to nie było aż tak dawno.
Właśnie skończyłem dodatek. Bardzo fajny. Właśnie zamierzam zacząć od nowa podstawkę drugi raz no i przy okazji Widmo Wolności też ograć po raz drugi. Pytanie tylko kiedy w trakcie podstawki dlc ograć? Generalnie po zakończeniu podstawki i tak nas cofa do momentu przed rozmową z Hanako (zadanie Komu bije dzwon), co de facto sprawia, że najpóźniej można ograć dlc przed zadaniem Komu bije dzwon. Słyszałem, że dlc dodaje nowe zakończenie do podstawki i chciałbym zagrać tak, by je uzyskać.
Na szczęście w dniu premiery wszystko się wyjaśnia. Dlatego nie kupuje preorderow. Ale dziękuje tym co to robią, bo wtedy byśmy nie wiedzieli tak szybko w jakiej kondycji technicznej jest gra.
Mam nadzieje, że ta wypowiedź skierowana jest do osób, które liczą na granie na najwyższych ustawieniach w 4K, bez żadnych kompromisów. Ja z i5 12400f, 16 GB RAM i RTX 3060 12 GB, celowałem w granie na wysokich (ale nie ultra) w 1440p z włączonym DLSS ustawionym na wydajność. Aczkolwiek chyba się trochę przeliczę. Ale z drugiej strony pojawią się szybko testy kart i podzespołów więc będzie można szybko zweryfikować na co się mam nastawić.
Mam nadzieje, że to się okaże prawdą i liczę również na wersje PC. Na początku roku ograłem RDR2, a że wydarzenia z pierwszej częścią dzieją się zaraz po fabule z dwójki to byłoby idealnie ograć teraz pierwszą część.
Na początku roku składałem komputer. Dobrze, że wziąłem RTX 3060 12 GB, a nie wersje 8 GB.
Właśnie przed chwilą skończyłem główny wątek, jutro zacznę Left Behind. Przez prawie 20 godzin gry ani jednego crasha, gra ani razu sama się nie wyłączyła. Shadery ładowały się ok. 45 minut. Rozdzielczość 1440p, DLSS na wydajność. Na palcach jednej ręki policzę ile razy fps spadły poniżej 60 klatek. Grałem na i5-12400f, RTX 3060 12 GB, 16 GB RAM. Nie neguje żadnych problemów, na które skarży się wielu graczy. Ale chyba jak Alex jestem tutaj jednym z nielicznych szczęściarzy, którym ta gra nie sprawia problemów. A teraz czekam na drugą część TLoU na PC.
Ja już chce drugą część na PC! Mam nadzieje, że to nie jest kwestia „czy będzie”, ale „kiedy będzie”. I oby jak najszybciej…
No ja po 2 godzinach gry również mam bardzo pozytywne odczucia. Taka rada dla tych co mają problemy w trakcie gry jak i dla tych co planują dopiero zagrać. Zróbcie dwie rzeczy przed uruchomieniem gry.
1. Zainstalujcie najnowsze sterowniki od karty graficznej.
2. Poczekajcie aż budowanie shaderów dobiegnie końca i dopiero potem rozpocznijcie grę, nie wcześniej. Spotkałem się z wypowiedziami na forach, że gra wykazuje bardzo duże zużycie procesora. A budowanie shaderów wykorzystuje mocno procesor (o czym czytałem w komentarzach na GoLu). Ja poczekałem aż się shadery załadują w 100% (u mnie to zajęło +/- 45 minut) i dopiero wtedy rozpocząłem grę. Zużycie procesora małe, momentami nawet kilkanaście procent. Także załadowanie shaderów w pełni przed rozpoczęciem gry może mieć wpływ na jakość rozgrywki. Tak było u mnie i na reddicie znalazłem wypowiedzi osób, którym również to pomogło.
Rozegrane 2 godziny i jak narazie żadnych problemów. Gram na Intel Core i5-12400f, RTX 3060 12GB, 16GB RAM. Rozdzielczość 1440p. Nie neguje jednak tym postem problemów, na które skarżą się gracze. Czytając fora polecam wgrać najnowsze sterowniki od grafiki i poczekać aż shadery dojdą do 100% (u mnie to zajęło około 45 minut, od 35% ich ładowanie mocno przyspieszyło). Są osoby, które twierdzą, że to pomaga.
Ograne 2 godziny. Zero crashy. Budowanie shaderów trwało +/- 45 minut. Najdłużej szło do 35% potem już wyraźnie przyspieszyło. Taka sytuacja jest u wielu spotykana, na zagranicznych forach o tym wspominali (że od około 40% budowanie shaderow przyspiesza). Tutaj zresztą też o tym pisali. A co do wydajności. Gram na Intel Core i5 12400f, RTX 3060 12GB, 16GB RAM. Rozdzielczość 1440p. Ustawienia grafiki niestandardowe (wszystkie tekstury na wysokie, śledzenie promieni wyłączone, kilka nierobiących różnicy opcji też, dlss ustawiony na wydajność, pozostałe opcje graficzne to mix ustawień średnie/wysokie). Przez większość czasu stałe 75 klatek na sekundę (monitor 75hz). Zdarzają się czasem dropy do 50 klatek, ale przez większość czasu gra trzyma te 75 fps.
No ja nie oglądałem, bo nie chciałem sobie spoilerować fabuły, mimo iż nie miałem nigdy konsoli Sony to liczyłem, że kiedyś mi będzie dane zagrać. I się doczekałem. Ograne 2h i gra rewelacyjna. Mam nadzieje, że ogarną problemy w miarę sprawnie i wszyscy będą mogli się cieszyć grą.
Dobra, tak mniej więcej 40 minut zajęło mi budowanie shaderow. Teraz ide zobaczyć czy jest to w ogóle grywalne ??
Jak u was wygląda lądowanie shaderów? U mnie przez pół godziny 35%, ale potem wyraźnie przyspieszyło. Na reddicie się sporo osób wypowiada, że właśnie pomiędzy 30-40% znacznie przyspiesza. U mnie się to potwierdza. Jestem ciekaw jak u was.
Jednorazowe, chyba że zaktualizujesz sterowniki od grafiki, to wtedy ponownie, dlatego warto wgrać najnowsze jeszcze przed uruchomieniem gry.
„Nie mówiąc już o tym, że zupełnie inaczej się ogrywa grę po raz kolejny kiedy możemy de facto zagrać w trochę inną grę - zwiedzić inne rejony, zobaczyć inne cutscenki, grać w inny sposób etc. niż kiedy po prostu powtarzamy to co widzieliśmy i nic już nas nie może zaskoczyć.
Ideałem jest tu oczywiście Wiedźmin 2...”
No w Wiedźminie 2 faktycznie decyzje wpływały na coś więcej niż tylko jakaś dodatkowa/inna linia dialogowa. Najbardziej nieliniowy Wiedźmin. Tylko, że podobno nie wszystkim graczom się to podobało (nawet na GoLu ktoś to krytykował), że zależnie od tego jaką decyzje podejmiemy trafimy do innej lokacji i tracimy możliwość eksplorowania drugiej i wykonywania tam questów, były narzekania, że nie ma się dostępności do całej zawartości gry, itp. Znajomy ze szkoły się zdziwił jak mu powiedziałem, że opowiadając się po stronie Rocha w I rozdziale, w drugim trafiamy do innej lokacji. Czyli, że co, Wiedźmin 2 to jest nieliniowa gra, ale już za bardzo nieliniowa? Powinna w takim razie być mniej nieliniowa, ale też bez przesady, bo wtedy będzie liniowa, a to w końcu gra RPG, w której podejmowane decyzje mają na coś wpływ. Śmieszy mnie to szczerze mówiąc. Ale w kontekście trzeciego Wiedźmina to w sumie ta nieliniowość Wiedźmina 2 nie ma jakiegoś większego znaczenia, bo np.
spoiler start
pozwolimy Rochowi zabić Henselta lub go oszczędzić
spoiler stop
to w Wiedźminie 3 i tak
spoiler start
Henselt zostaje uśmiercony i wszystko jest wyjaśnione jak zginął.
spoiler stop
Szkoda, bo byłby większy potencja na wątek polityczny w Wiedźminie 3. No i problemem według mnie apropo liniowości rozgrywki jest też sposób w jaki REDdzi przedstawiają tą nieliniowość. Wiedźmin 3 będzie najlepszy przykładem. Po finale gry mamy takie podsumowanie jak wygląda świat gry po naszych decyzjach, jakie miały one konsekwencje. Kto żyje, to zginął, kto wygrał wojnę. Tylko to słyszymy, a nie jest nam dane w grze podczas rozgrywki odczuć tego, zobaczyć to. Jak skończyłem Wiedźmina 3 to miałem takie wrażenie, że jedyne konsekwencje naszych decyzji jakie możemy zobaczyć to tylko te związane z Ciri.
spoiler start
czy w odpowiednich momentach ją pocieszmy, będziemy dla niej wsparciem bądź też odwrotnie.
spoiler stop
Reszta to jak wspomniałem wcześniej. Usłyszymy tylko o tym w podsumowaniu.
“Pecetowcy nie przełknęliby dziś gry przypominającej oprawą erę PS 3”
A ja bym przełknął. Teraz jak na PC wyjdzie to pewnie nawet nie ruszy na moim 7 letnim sprzęcie. A w obie części TLoU bardzo chętnie bym zagrał.