Za 100 lat świat nie będzie już taki sam jak dotychczas. Wszystko zmieni się nie do poznania. Ziemię opanują ultrainteligentne owady z planety zwanej Ulem. Osy, mrówki, muchy, komary. A wszystkie wielkości Fiata 126p. Zabójczy jad i mobilność przesądzą losy walki o kontrolę nad planetą. Nie pomogły ani packi, ani spraye owadobójcze, a nawet specjalne lampy! Większość populacji zaczęła służyć za pokarm, a reszta została zmuszana do ciężkich prac ku chwale Ula. To był koniec. 2117 rok stał się ostatnim w historii ludzkości? Nie!
Nielicznym udało się uciec na odległą planetę, gdzie zaistniało nowe spokojniejsze życie, a co najważniejsze pozbawione najeźdźców.
Przez ogromny wstrząs wywołany wielką wojną - coś pękło. Ludzki umysł cofnął się do poziomu prehistorii. Mimo, że pojawiały się przebłyski nowoczesności, to cała ewolucja musiała zacząć się na nowo. Również społeczeństwo graczy musiało się ukształtować, aby nastąpił jakiś przełom.
Tylko jeden producent oferował sprzedaż foteli, a przez to stały się towarem ekskluzywnym na który mogli sobie pozwolić nieliczni. Jego koszt pokrywał się z wartością CAŁEGO mamuta. Niektórzy byli naprawdę zdesperowani i brali pożyczki pod zastaw swoich jaskiń. Branża lichwiarzy rosła w zastraszającym tempie.
Jak wyglądały takie fotele? Zaczynając od podłokietników. Wykonane były z kłów wcześniej wspominanego mamuta. W pełni regulowane w każdą stronę dzięki technologii opartej na kole zębatym z drewna dębu i wytrzymałych lianach. Sam fotel tworzony był albo z granitu, albo marmuru. Zależnie od preferencji kupca. Warto wspomnieć, że gdzieś na boku kwitł czarny rynek z podróbkami foteli gamingowych. Prawdziwy fotel był pokryty przez futro niedźwiedzia polarnego lub tygrysa szablozębnego, a wypełniony wełną, bawełną i jedwabiem. Możliwa była również opcja EKO twrzona ze słomy. A dodatkowo za dopłatą 20 ryb montowany był wysuwany podnóżek z gliny. Oparcie specjalnie wyprofilowane za pomocą ości merlina. Jedyną wadą było to, że fotele nie miały regulacji wysokości. Jednak i na to znajdywano sposoby.
Kiedy już fotel trafiał do właściciela to zaczynał on swój trans gracza i toczył zawzięte rozgrywki z samym sobą w kółko i krzyżyk, na ścianie swojej jaskini. Wydawać by się mogło, że poziom inteligencji znacząco się obniżył, a jednak stworzono tak cudowne fotele gamingowe.