Dobra, wiem, troche przesadzilem. Mnie sie nie podoba - a komuś ma prawo. Cofam że dla niedorozwinietych, w końcu idzie tam cos pokombinowac, mimo że klikanie proponowanych opcji sprawdza sie najlepiej
Gr od początku do końca prowadzi za rączke, polega na klikaniu uaktywnienia proponowanych opcji, gra dla dzieci albo niedorozwinietych strategów. Łapki w dól :D
Ale mecze to są jednak beznadziejne :d 99 % bramek na prześcig obrońców. Nie umywa sie do PESa. Ktoś kto w to gra może popaść w mylne wraznie że drybling to podstawa futbolu. Dobra gra w obronie, środek pola ok - atak to dno
Z tego co powiedział łysy na koniec, w ostatnim materiale od sebogothic wynika jednoznacznie to, ze twórcy mają fanów w dupie a liczy sie głownie sprzedawalność. Co nie znaczy że to najrozsądniejsze podejście bo może wręcz pułapka, , której finalem może łatwo okazać sie klapa. Tak zdychalo pare tytułow, rzadko z tego powodu padały wytwornie, choć i takie przypadki bywały. Starych fanów trzeba szanować bo nowi mogą sie nie pojawić
W tym kontekscie "upadek Setarif" wydaje sie bardzo trafnym tytułem, o ile to właściwie zrozumialem.
Gra oparta na zasadzie "zgadnij co twórca uważa za właściwe podejście do tematu futbolu". Nie jest to trudne. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt że założenia twórców słabo pokrywają sie z rzeczywistoscią. Zwykle jest to kompilacja paru truizmów i mitów które niejednokrotnie próżno powielają managerzy bez polotu w rzeczwistości z mizernym skutkiem. Na tych wiec mitach głownie opiera sie gra a ich "zrozumienie" gwarantuje sukces w FM. A to odbiera przyjemnośc gry która wszystko co akurat obecnie jest malo skuteczne w piłce, uznaje za najlepszą recepte na sukces. A jest to wiele mitów typu konieczność dominacji w środku pola itd. W rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej złozona a matematyka przewagi każe liczyć inaczej liczby zawodnikow przekladające sie na wyniki w danym miejscu, w danym czasie, w sposób inny jak na zasadzie prostego kalkulatora, gloryfikujacego oklepane zrównowazenie. Ustaw wszystko jak u marnych trenarów - to recepta na sukces w FM. Obsadź pomocnikami caly atak jak Niemcy, a ne bedzie mial kto strzelać bramek, pomiń srodek pola jak zespoły z powodzeniem grające obroną i atakiem, a przeciwnik uzyska pole dla festiwalu bramek. I caly dziesiątek innych mitów, slabo przekladających sie na rzeczywistość. Ustaw rzecz jak przegrani sezonu - wygrasz w FM. Naciągane 6.5 za tematyke
A co za tym idzie taktyka Smudy weźmie gore nad taktyką Nawalki bo jest popularniejsza, bardziej sprawdzona itd. Jak takie kopiowanie przekląda sie na wyniki - wiadomo. W zwyklej Fifie jest już zupelnie inaczej, jest prawidlowo. Co skutkuje to skutkuje jakby w meczu a nie w z góry ustalonej matematyce. I nie pisze tu o graniu w fife padem. Ergo wbudowany w Fife manager, mimo braku rozwinietych funkcji do tego stworzonych, jest realistyczniejszy, choć to gra glownie do grania meczów z udzialem wlasnym. Ale niekoniecznie.
Gra broni sie samą ideą, aż dziw że konkurencja prawie nie istnieje, bo z takiego pomysłu można wykrzesać znacznie wiecej. Chętnych na prowadzenie swej drużyny bowiem nie brakuje. Czego wiec brakuje FM? Moim zdaniem cały widz w tej grze opiera sie na tym by rzecz ustawić tak jak twórcom wydawało sie że to najlepszy sposób na granie futbolu. Paradoksalnie wiecej kreacyjnego podejscia do tematu jest już w zwyklej fifie granej jedynie na podglądzie meczów w karierze bo tam można na prawde twórczo pokombinowac z taktyką zespołu wprowadzając ciekawe i skuteczne taktyki. W FM skuteczne = uznane za takie przez twórców. I to jest głowna slabość tej gry. Grając kariere w zwyklej fifie mialem wrazenie wiekszego wpływu na to co sie dzieje nawet ogladając jedynie mecze. Tu czulem sie niewolnikiem koncepcji twórców. Zwlaszcza kiedy koncepcja wydaje sie mniej realistyczna od tej z fify gdzie musimy sami panowac nad tym żywiolem a nie ustawiać gre według czyjegoś niekoniecznie slusznego wdzimisie
Gra nieladna, mecze mocno "takie sobie" ale byla w tym jakas magia która sprawia że to istotny tytuł: bardzo grywalny tryb kariery. Ci co pisza że taka jak 7 maja racje, ale 8 chyba rozwinęli w karierze. Pes byl lepszy ale mial mniej wciągającą kariere
W tej grze jest inaczej. Musisz potrzymać wojsko przez jakiś czas w mieście, masz też opcje zwalniania miasta z podatków, poza tym odpowiednie budynki. Tu jest lepiej moim zdaniem jak w medieval, realistyczniej. Wiem że "lekko po czasie" ale takie forum - taki tu ruch :d
Graficznie to był kosmos, nawet dziś ta gra nie razi pikselozą, sama rozgrywka nie wnosila wiele nowego. Jak dla mnie za liniowe, ale wtedy nie znano chyba jeszcze pojecia sandboxu, co nie znaczy że nie bylo gier z otwartym światem...nieważne. Taką formulę kupilo wielu i grze należy sie solidne 9. PS.
Przem723, po grze gangsterskiej nie każdy oczekuje szkółki niedzielnej :d Ale ogolnie nawet powieść Puzo niesie za sobą elementy moralizatorskie, które w tą konwencje wrosly na dobre. Jak zabija - to łobuza, a torebek babciom nie wyrywa
Jakby nie skopali dwoch istotnych dla rozrywki jakby nie bylo rzeczy, czyli strzelania i jazdy samochodem to bylby hit. System wymuszeń na pewno atrakcyjny (wiadomo że nie dla naszej katechetki). Ogolna otoczka, klimat wysoka półka ; ) mafia :d
Nie lubie tej polityki kupowania gry na raty, polityki wspierania sprzedaży wydolnego sprzetu, poza tym nigdy nie lubilem żadnego Warhammera, ale to w końcu Total War, wiec nie chodzi mi o pieniądze - tylko pierdzielenie z tym dokupywaniem. Mam nadzieje że wrócą do jakaichś realiów, np 2 wojny światowej. Nikt nie mowi że za taką kase ma być łatwo :d
Sama mapa globalna nie wydaje sie złym pomysłem, ale boje sie sprawdzać po tym co tu czytam. Pierwszych cześci nie lubiłem, mialem lepsze gry - z mapą globalną :d
Z tego co pamietam grafike miala ładniejszą jak Age of Empires 2. Niezle to było
Jak na GRYonline zaczną spadać oceny - wtedy wyjdzie. Obserwuj, to będzie znak że wyszło :d Nie mam oczekiwań.
Pojedynczy mecz wole w PES ale FIFe za całoksztalt i przegrane godziny oceniam o poł punkta wyżej. Kiedyś to PES bił na glowe FIFe, nie ma dwoch zdan, sentyment pozostał. Mecz w Fifie wyglądal przy tym w PESie jak karykatura. Ale i tak Fifa miala ciekawszą kariere wiec gralem
Hejtują gre za to że oszukuje, to sie nazywa rozumieć mechanike i fizyke gry :d Dobre ale i tak mecz solo wole w PESie
Jeśli ktoś liczy na to że to strategia wojenna to sie mocno zawiedzie, tak jak ja posłuchawszy kolegi kohorta legionu, za co nie mam oczywiście do niego pretensji. Jesli ktoś lubi postawić budynek A, żeby móc postawić C, otwierający mu drzwi do wybudowania budynku D dzieki któremu bedzie mial nową fajną jednostke, z którą co prawda za dużo nie zrobi - to jest to gra dla niego i "na pewno go wciągnie". Oceniam oczywiscie według siebie. Typowa budowlanka miejska czyli dla mnie 0 ale usiłując wykrzesać z siebie odrobine obiektywizu podwyższe na 4
Kopało sie w Fify, kopało sie w PESy... Mecze wole w PESie ale nie ma ciekawej kariery, a FIFa ma teraz wiecej grywalnych bajerow. Pojedynczy mecz wole w tej grze
Jak dotąd to póki co lecą same "aktualizacje Fify 12", czasem poprawianej a czasem psutej dla odmiany, ale zawsze to jakieś urozmaicenie. Ostatnie wypowiedzi wydają sie być utyskiwaniem na to że Fifa online oszukuje :D
Jest dużo lepsza, to przełomowa fifa którą z niewielkimi poprawkami/zmianami ciągną do dzisiaj
sebogothic jak widzialeś taki login w Metinie to nie mój, ja nawet nie wiem co to jest za gra :d Wyluzuj, żartowalem. Zawsze można można lubić siekać male dinozaurki, i dla kogoś to może być ok. W Metinie jak to MMO to pewnie dopiero na wysokim lewelu, zaraz po dużych szczurach :d
Nie trzeba w lewo, wystarczy w dól i do góry, tylko ręka ma być blisko uda - ale nie za blisko bo pomacha palcem że "nu nu" :d
Przejrzysty intruktaż w grze (oprócz samouczka) Namiastka dowodzenia, co wydaje sie doskonalszą formą zabawy jak w zwykłego FPSa. Zachowanie Niemców bywa dziwne, ale tylko kiedy zachodzimy ich z boku czy od tyłu, wiec można to na siłe podciągnąć pod zamierzenie autorów ; )
Hit to nie był jak dowiaduje sie o tym dopiero w 2017 :D Komentarze nie zachęcają do sprawdzania.
Miałem ją wtedy i co jak co ale na pewno nie było tragedii. Wtedy musialbym dać przynajmniej silne 7.5. Jako że to stare dzieje i jednak mnie z nóg nie zwaliło to nie oceniam.
Mialem w 2005 z CoD 1 i CoD 2. Tamte przeszedłem a w tą chwile pogralem. Wiec chyba nie jest to gra wszechczasów :d Może za trudna była i nie chciało mi sie męczyć, ale powinni dawać wybór stopni trudności tak żeby mógl zagrać i niedzielny gracz. Nie oszukujmy się - przecież w takie gry grają i dzieci :d Naciągane 7 bo to drugi z tytułow po CoD nim zacząl sie liczyć Battlefield
Kiedy grałem to się podobalo. Dziś raczej powiedziałbym: dziękuje nie tancze. Były lepsze rzeczy, choć na prawdę dobrych w temacie nadal brakuje. Z lepszych to choćby kultowe, choć mniej "masowe" Sea Dogs
Jedynka to był szał, ale dwójka jeszcze większy moim zdaniem, bo dla danej mapy w kampanii nie było jednej scieżki a całe rozlegle plansze, co w tamtych czasch nie bylo częste w takich grach. W kampanii i sieci mase godzn, wszyscy kumple to mieli, stare chłopy :d
Jak w to grywam prawie od premiery nigdy nie skorzystałem jeszcze z tych żurawi i jakichś tam innych pierdól. Wepchane na sile moim zdaniem, nie wiem, może jestem za za bardzo przyzwyczajony do serii a w zadnej innej czesci tego nie było. Dobre, ale nie moje realia. Zawsze to Total War a to jest marka, wiec nie tylko zagrać, ale grać latami warto
Jakby tam chociaż można było obracać kamerą to bym sie zaintersował. Tak to odgrzewane nieświeże kotlety. Zwykle nie oceniam gier w które nie grałem, nawet na forum gdzie ocenia sie gry przed premierą, ale tu widze że raczej to w co gralem już kiedys z tej serii, a czytam że nawet gorzej ... Cóż, z tego co widze to na oko "silne 5". Przeżytek. Po co robić takie rzeczy lata po Napoleonie TW
Desert Rats vs Africa Corps jest łatwiejsze w kampanii, mniej taktyczne i w ogóle moim zdaniem bardziej dla dzieci. Ta w sumie też :D Ale z takich RTSów to jeszcze ujdzie w tłoku. Wszystkie na jedno kopyto, czy tam na dwa, ale od jednej maciory. W tej grze nie wystarczy rzucac odzialami jak kartoflami byle gdzie bo przegramy wiec az 7 daje. Z racji tego że to jedna z lepszych gier tego rodzaju - 7.5 "na zachęte" Troche trzeba pokombinować wiec to na plus
W misji z dotarciem do samolotu zaznaczylem bohaterów, kliknąlem na cel ich ciężkiej przeprawy i absolutnie nic już nie musialem robić - sami doszli. Podejrzewam że niektórzy sie tam biedzą, kombinują i mają radość że dotarli :D Otóż nic nie trzeba robić, sami dotrą. "Fajna gra", jeśli choć jeden rozdział jest taki, dla mnie to tylko dowód że po pierwsze to nie gra taktyczna ani strategiczna, po drugie że to dla dzieci. A liczylem na tytuł bo Romel, Montgomery itd. A tu taki zawód
O ile silnik gry był dobrze dostosowany do realiów Warbanda, w Napoleonic gra zaczyna być bez sensu, nic nie jest takie jak bylo prócz uzbrojenia i mundurów, styl walki dzikiej hordy :d Mimo starań by to troche zmienić - nie udało się
Dziś to chyba że na telefon :d Tak czy owak na slabym kompie lepiej już zagrać w jakiegoś starego Total Wara. A grało sie, nie powiem - w epoce wyrębu lasów i łupania klamienia
Gzdieś ktoś pisał że kupił tę gre dla niej samej w wydaniu z Warbandem a skończyło sie na graniu w Warbanda. Też tak mialem, mimo że wole polskie realia XVII wieku od nie do końca określonych historycznie z Warbanda. A mimo to... zabrakło motywacji by w to grać. Wielka robota, checi dobre i na tym koniec
Warband jest lepszy bo ma wiecej możliwosci, choć z czasem kazdy odkrywa że ta gra nie zmierza do nikąd. I nie chodzi tu o to by niszczyć ją fabulą. Brak cedlu wynika raczej z tego że owo mozolne zdobywanie twierdz w zasadzie nic nie daje i do nikąd nie prowadzi. Mimo to solidne 6.5. Warbandowi dalem 7.5. Kochalem obie te gry w swoim czasie, nim odkrylem przykrą prawdę że ta "droga miecza" to w zasadzie droga do nikąd. I nie chodzi tu o moj watpliwy pacyfizm :d
Mnie sie marzy usprawnienie warstwy strategicznej, inaczej zdobywanie twierdz nie bedzie mialo sensu i po zdobyciu paru z nich znów gra zostanie rzucona w kąt z racji braku przystosowania gry do wielkich wojen. Bitwy na pewno będą ciekawe, w to nie wątpie
U mnie na blokach granie w to budziło śmiech :d Coś jak dziś w Harry Potera. Ale sie nie balem... spróbowałem w tajemnicy przed ziomkami, nawet kilka razy. Pośmialem sie i odinstalowywalem :d Gra dla specyficznej grupy ludzi, na pewno nie dla każdego. Tak jak obecnie Harry Potter. W ogóle to tylko tak sie śmieje ; ) Może i dobre, nie gralem, choć próbowalem
Samo zarządzanie takim jakim jest nie jest złe, dosyć nawet skomplikowane tam wyliczenia sie dzieją i wzajemne korelacje miedzy miastami oczywiscie bez wiekszego udzialu z nszej strony co odpowiada poniekąd rzeczywistosci. Wladca martwi sie o regiony w tym sensie żeby je posiadać i aby wpływaly z nich podatki. Na to już mamy spory wpływ, takze w kwestii które regiony mają być nasze ; ) Wole Empire, w Napoleonie flota gra zbyt mizerną role i jest zbędna
Możliwe. Ja tak mam z Szogunem 2. Wklądam płyte tylko po to by aktywować legalnośc pobrania. Idzie sie nawet wkur... czasem, bo masz gre na płycie a i tak trzeba sciągać. Ale mam też wydanie Empire i Napoleona w jednym pudełku i zwykle idzie mi z płyt, potem coś dociąga
Miałem kiedyś z gazety z najgorszym wirusem jakiego kiedykolwiek złapalem na kompie, ciezkim do pokonania bez formatu, wstawił mi tapete z Aleksandrem, otwieral strony porno itd. To pamietam tę gre :d Poza tym że mając ciekawsze gry nie chcialo sie w to grać, mimo sympatii dla tematyki. Raczej slabe
Z modem EB + roślinnośc z RS2 pod EB + pare moich kombnacji w plikach pod siebie wole od Rome 2. Na dzień dzisiejszy ciężko mi oceniać gre po zobaczeniu której w 2005 opadla mi szczka. 10 bo wiecej na skali nie mają
Chciałem to obadać żeby sie wdrożyć w temat Warhammer Total War, ale to chyba nie ta cześć :d W każdym razie dla mnie to dawniej kicha była z daleka, a dziś z bliska moge to jedynie potwierdzić :d Rok premiery Rome Total War, w które moge grywac i dziś, zwlaszcza z modem EB. To nie moja bajka po prostu
AdictS, husaria z gry jest w porządku. To schyłek średniowiecza a nie wiek XVII
Gra do dziś niezastąpiona, nawet jeśli jest sporo racji, moim zdaniem, w dyskusyjnej drabince Samotnego Wilka. Troche bym tam poprzestawial, ale niedużo. Starego Shoguna i pierwszego medka już nie polecam, mogłoby rozczarowywać. Dla mnie seria zaczyna sie od pierwszego Rome. To są wielkie gry, jedyne na które nie szkoda pieniedzy, jak dla mnie. A szkoda, bo wolalbym żeby bylo takich wiecej. Podejrzewam że dobrych jeszcze pare lat bede wracal do tej gry bez poczucia że to przeżytek
Troche za duże te armie przeciwników :d Mogliby pójsc bardziej w jakość starć zamiast w ilość rywali, ale może być. Dobry western nie jest zły. I dość szybko sie starzeje gra, niejedna gra z wcześniejszych lat lepiej wypada na dzień dzisiejszy
Podejrzewam że wiekszość ocen wystawiana "na gorąco", im dalej w las... tym mniej drzew i gra zaczyna nudzić. Rozpalone nadzieje na wielkie podboje stygną i konczy sie na fajnym, choć nie najfajniejszym w świecie wymachiwaniem oręzem bo warstwa strategiczna kuleje raczej. Były dni gdy dalbym i 10, pelen nadziei że zdobywanie zamków zaowocuje satysfakcją sprawowania nad nimi kontroli. Dzis daje 7,5 za niezapomniane wrażenia z pól bitewnych, które sie jednak dość szybko nudza, nawet z modami. Z tego co wiem to każdemu w tej grze czegoś tam brak, choć potencjał jest na najlepszą gre na świecie
Zawsze mnie dziwiła popularnośc tej niejednokrotnie polecanej mi serii co oczywiscie sprawdziłem. Odrzucała rażąca akonsekwencja. Postaci, nacje itd niby historyczne a może sie okazać że startując jakimś krajem lądujemy na innym biegunie niż możnaby sie tego spodziewać :d Nie wspomne już o tym że razem w jednym czasie występują postaci które nigdy nie żyły w tym samym czasie. Rozumiem że taka formuła ale ja jej nie kupuje
Nie podoba mi sie odrealniony i ahistoryczny charakter tej serii. Mapy z czapki, postaci z historii przemieszanej w czapce. Dla mnie najlepsza strategia to taka która przynajmniej stara sie być symulatorem rządów, gospodarki, podbojów, w zależoności od jej ukierunkowania
Gra kiedyś była wręcz kultowa, niemal hitowa jeśli wierzyć ówczesnym recenzjom. Obecnie niedoceniona, wiec raczej niszowa - jak sie okazuje.
Z tym remake to gruba przesada. To tak jakby twierdzić że Company of Heroes to remake Call of Duty bo tez o II wojnie światowej. Sea Dogos ma tyle wspólnego z Sid Meyer Pirates co GTA z Pacmanem
Ta gra da sie lubić z tego co pamietam, człowiek czuł sie jakby chodzil po dżungli. Zaniżam notowania za blokowanie sie na towarzyszach w ciasnych przejsciach
Nie widzialem tej czesci ale jedynka jest najsmieszniejsza grą pod słoncem
Hehe, te komantarze apropos tej gry są prawie równie zabawne jak ta gra. W życiu nie widziałem zabawniejszej gry, kierowca wypada z ciezarówki pijany zaraz po wyjsciu z niej itd :d Kto oczekiwal Hard Trucka musi być rozczarowany :d Co do grafiki gralem w te gre i byla BARDZO DOBRA, w tamtymtym czasie lepsza od niejednej slynnej samochodówki
Odmienne podejście do tematu od setek tego co widziałem. Dobra gra w której taktyka nie polega na przejsciu jedynie z punktu A do B. Nie dośc wiec że gramy ruskimi (opcjonalnie Afganistanem) to jeszcze od zupelnie odmiennej strony. Natomiast tym którzy lubia setki tego czym nas zasypywano w dziedzinie wojennych RTSów nowatorskie podejscie niekoniecznie musi odpowiadac. Fanom strategii dla dorosłych, ktorych jest tak niewiele, jak najbardziej może przypaśc do gustu
...Tak. Tylko rzucasz w kampanii zaznaczone odziały jak kartofle od zaznaczonego przez twórców punktu do punktu. To nie jest gra strategiczna. Laslo ma rację. Grafika fajna, pare rozwiązań...wiec zmarnowany potencjał, tych których to cieszy bardziej ucieszyłaby pewnie strzelanka. No chyba że jakiś "mały generał" :d Nie mam cierpliwości by to przechodzić żeby żeby złapać wprawe dla gry sieciowej
Jeśli dziś podobała Ci sie trójka to raczej nie bedziesz rozczarowana. Wiekszości krytyków i fanów Thiefa nie podoba sie sie ta odsłona bo sie po prostu zetarzeli i gry ich mniej kręcą :d Szkoda że sobie tego nie uświadamiają w swych recenzjach, zwlaszcza te lamusy od recenzji gier. Ta cześć nie jest wcale gorsza od pozostalych. Pozostale też nigdy nie były hitami nr 1. Wypełnialy pewną nisze i miały równie słabe notowania u szerszego grona graczy, jeśli nie slabsze. Raczej słabsze
Kalia, w tej grze dużo rzeczy za każdym razem robi sie tak samo :d Mimo starania sie autorów by było złudzenie wolności wyboru. Nie wiecej tam tego jak we wzorcowo liniowym CoD 1, tez moge strzelić do zawsze stojącego w jednym miejscu wroga z takiej czy takiej broni, z tej lub innej pozycji, wziąc taką czy inną broń itd, itp. Mimo wszystko ta gra prowadzi gracza jak po sznurku, co nie dla każdego musi być minusem
Mialem te gre w roku premiery jako bonus do prezentacji możliwości karty graficznej. Wtedy wygladało to bardzo dobrze i nadal nie straszy grafiką. Nie bylem za dobrym zlodziejem wiec postawilem na cichą eliminacje wrogów. Ale mialem wyrzuty sumienia. Wreszcie wkrecilem sobie że wielie robaki które łaża mi pod nogami, to jakiś wyrzut sumienia wygenerowany przez silnik gry. Jakos mnie one w koncu obrzydzily jak zaczeły tam lazić i przestalem w to grac. I pomyśleć że ludzie graja w bardziej obrzydliwe rzeczy i inne zombie horrory :d Ale pamietam że wrażenie bylo
Wystarczyło tego nie tytuowac Call of Juarez a kto wie, może byłby hit. A tak... wypełniajacym westernową nisze tytulem zainteresowali sie zwolenicy westernu i kleska tytułu gotowa :d Nawet w to nie gralem, choć serie lubie, wiec nie oceniam
Pozdrawiam rewolwerowców :D 8 - za brak koni i tych możliwosci o których wspomina przedmowca. Fabula liniowa być musi, ale mapy juz nie, jak w CoD 2, gdzie po jedynce w ktorej idziemy jak po sznurku, w dwójce dostajemy już mniej korytarzowe teatry dzialan, przynajmniej w niektórych rozdzialach
Ciekawe czy jakby dali do wyboru gre Billym i Rayem ktoś wybieralby Billiego :d Z tego co pamietam z opinii wychodzi na to że tak, choc nuda grania tym ostatnim jest powszechnie znana. Wiekszości zainteresowanych którzy dotąd nie sprawdzili tego ciągle aktualnego tytułu polecalbym zaczynanie serii od częsci Więzy Krwi. 7.5 - za przymus grania metysem. Jakby byla rozpierducha samym pastorem dalbym wiecej
I nie trzeba grać tym nudziarzem Billym jak w jedynce, choć mogli zostawić nieco wątków skradankowych, opcjonalnie, do wyboru, dla tych którzy to lubią i nie lubia, ale chcieliby czasem inaczej. Dla mnie osobiście jedna z najlepszych strzelanek na PC, którą ciężko zastąpić czyms dzisiaj na pececie, póki sprawa Red Dead Redemption w toku. Wiadomo że zawsze mogloby być wiecej pierdułek itd. Tę częśc sumując wszystko wole także od Gunslingera, który jest nieco lepszy od jedynki, a od dwójki, jak wiemy, dla niektórych nie. Na dzień dzisiejszy stabilne 8.5. Kiedy przechodzilem pierwszy raz - wtedy dalbym i 9.5 a może i 10
Jakbyś jeszcze podał na podstawie jakiego kryterium oceniasz grafike gry z 2007. Bo samo 6.5 niewiele tu mówi :d Jak na te czasy czy dekade wstecz? Ciężko mi przyłożyć każdą z opcji do tej oceny bo na teraz za dużo, na wtedy za malo
Nie wiem co masz na myśli Ahtek84 pisząc że "Total War" bo TW to nie jest. Podobne, ale... jakoś nudą powiewa. Dziwnie nijako sie w to grało, niedługo zresztą
Rzeczowy komentarz. Wierze że prawdziwy i daruje sobie nadrabianie zaległości. Wersje podstawową i wcześniejsze znam. Grafika może nie jest w podstawce jak z Panoramy Racławickiej, którą widziałem nie tylko na screnach, że się pochwale (hehe) ale z tym ze w takich grach grafika nie gra roli pierwszoplanowej i najważniejszej absolutnie można sie zgodzić, zwłaszcza gdy na rynku prócz wspominanych TW niewiele już z takich tematów, a i niepredko ktoś na poważnie podejmie rekawice. Totalwary miażdżą wszystko
Nie jest złe, też mnie troche dziwi że takie niedoceniane. Nie żebym tam zaraz chciał to przeceniać. Jak dla mnie silne 8
Tak jak napisał przedmówca, rewelacja - jak dla mnie na tamte czasy, choć nieco za trudna bez wspierania się różnymi ułatwieniami, przynajmniej dla mnie. Troche zajmowałem sie modowaniem jej ale teraz z tego już nic nie pamietam. Gra przełomowa, długo nie znajdywała rywalki dla siebie, potem znalazla, w postaci takiej jednej pani pirat z innej gry, ale to nie ten temat :d
Jak dla mnie, wielkiego fana strategii, w to sie nie dało grać już w dniu premiery, ale nie bijcie, wiem że lubicie :d Nie oceniam
Na tamte była wypasiona, dzisiaj musiałbym sie zmuszać, wiadomo, sprawa mocno nieświeża, ale ocenie stosownie do jej czasów kiedy z wypiekami na twarzy rozporządzałem kto ma wejść na konia a kto zejść :d
Dokładnie tak jak przedmówca uważam że więcej tam fabuły jak grania. A mógłbym być wręcz potencjalnym fanem serii bo Sapkowskiego czytywałem bez nudy. Wiem że grają w to nawet dorośli, ale dla mnie to kolejna klikanka dla łebasów. System walki daje wielkie możliwosci - niestety nie nam tylko Geraltowi :d My możemy sobie poklikać, ewentualnie kliknąc jakieś czary mary. Nie oceniam z szacunku dla fanów serii i dlatego że nigdy nie zdolałem zmusić sie by zajść tam za daleko
Grałem w to z wypiekami na twarzy aż wpadło mi w ręce w połowie rozgrywki Rome Total War. Dlatego nigdy jej nie ukonczyłem. Rome zmiazdżył wszystko
Zwracając się do trzech przedmówców CelticMitchell, moim zdaniem po prostu oprawa, tło historyczne, epoka itd nie trafiły w Wasze gusta.
buddookann sumiennie wylicza braki w rozgrywce a na koniec i tak podkreśla wielkimi literami "BRAK KLIMATU". Kto czuje taki klimat, ten okres itd raczej tego nie stwierdzi, że tego tam brak. Ucieszy go już sam widok indianina tak rzadkiego w grach, albo brytyjskiego czerwonego koletu. Jak bedzie to jakiś "patryjota" to też, jako jednego z mnogich celow do wybicia
Tę Fife również zapamietałem głownie z beznadziejnej grafiki. Pes 10 lepiej zapamietalem
Mecz w tej Fifie jest jakąs imitacją futbolu przy PESie. Miałem jedno i drugie a godzin i tak wiecej na FIFIE :D
Tylko szkoda że mimo starań kariera nie wciąga jak te w Fifie. Za to sam mecz, zwłaszcza w ataku bije Fife na głowe. Coś mi sie wydaje, tak patrząc po sobie, jak PES "wielbie" a gram w Fife, że mogłoby to świadczyć o potwierdzonej wynikami sprzedaży grywalności Fify mimo wszystko. Mimo tego że i tak jest gorsza :D
Najlepszy, przełomowy Total war. A w związku z tym gra nieziemska i ponadczasowa. "Totalwary" tak podnisosły poprzeczke ze konkurencja zamknela sie w sobie i skonczyla sie epoka wyrębu lasów i zbiórki surowca. Szkoda że nie ma już konkurencji w nawiązujących do dawnych czasów strategiach. Chociaz osobiscie w nowszych ja tam tez jej nie widze
Bo tak ma być. Wszystko tam jest tak jak ma być. W związku z tym nie rozumiem całej tej darthmanii: kuriozalnie krzyżujące sie linie piechoty i masa innych bugów, wszystko z pompą i pod sztandarem wielkiego mi tam moda. Amatorka. A Empire TW + skinpacki = 9.5 a w czasach gdy mi jeszcze nie obrzydlo od godzin na steam to moze i dalbym 10