Kiedy pytają mnie...
..jak będą wyglądać fotele dla gracza za 100 lat, odpowiadam:
Fotel ten przede wszystkim cechować będzie się ergonomicznym designem, skomputeryzowaniem i oczywiście podstawką na kubeczek zimnego mountain dew. Zapewne zastanawiasz się czytelniku, jaki kształt ma mieć taki fotel skoro jest tak wielce ergonomiczny? Będzie bardzo podobny do tych foteli które mamy już dziś. Wszak około stu lat temu, ludzie myśleli że każdy będzie w posiadaniu latających konstrukcji albo innych dziwadeł ze skrzydłami, wyglądających tak jakby zmajstrował je sam mistrz Da Vinci, w przerwie między kolejnymi gadżetami dla Ezio Auditore. Fotel będzie wysoki, dostosowany do siedzenia, wypełniony czymś miękkim. Różnić będzie się tym, jaką role pełni w czasie rozgrywki.
Fotel dla gracza musi różnić się od foteli nie dla gracza, prawda ? Jestem całkowicie przekonany że gdybym przeniósł się do roku 2118, usiadł przy komputerku aby pograć w assassin's creed MCLXIV: infinite need for duty, fotelik podsunąłby mi pod nos paczke doritosów. Pod tym cudem techniki, znajduje się bowiem mini lodówka, a w niej trzymane są przekąski. Komu chce się iść do kuchni kiedy BigDong69 jest przygwożdżony przez ogień nieprzyjaciela?
Wyobrażam sobie, że w XXII wieku nawet szkolny długopis będzie miał wbudowany komputer, zatem nie zabraknie go i w fotelu dla gracza. Co więcej, owy fotel wyposażony jest w cyfrową sztuczną inteligencje, odpowiadającą na werbalne komendy użytkownika.
"Foteliku, podrap mnie po nosie", powiedział Krzyś. Robotyczna ręka, zwykle podająca chipsy, unosi się i pod kątem nie zasłaniającym ekranu, drapie Krzysia po nosie, dokładnie tam gdzie go swędzi.
Jeśli przyszłość nie będzie tak wyglądać za sto lat, to może to i lepiej że tego nie dożyje. Jeżeli jednak po drodze dojdzie do konfliktu nuklearnego to fotel dla gracza stanie się wiklinowym krzesłem, coby posiedzieć pilnując dwugłowych krów, gdzieś na farmie pod Nowym Vegas..