Dziwi mnie to ciągłe jeżdżenie po Pillarsach jakby to były jakieś śmieciowe rpgi poniżej przeciętnej, które nie mają nic do zaoferowania, podczas gdy dla mnie to jedne z najciekawszych przedstawicieli gatunku ostatnich lat. Interesujące, całkiem świeże uniwersum, pełne fajnych koncepcji takich jak przepływ i reinkarnacja dusz oraz bogowie, których istnienie i ingerecje (chociażby naznaczanie swoich wybranych śmiertelników jako tak zwanych boskich) stanowią fakt, a nie dajmy na to są tylko kwestią wiary.
Jedynka miała fajny posępny klimat, ciekawych, różnorodnych towarzyszy, zróżnicowane zadania, w których podejmowane decyzje obracały się w odcieniach szarości, antagonistę, nie będącym złym do szpiku kości szwarccharakterem, tylko postacią o własnych motywacjach, przebiegłą i z bogatą przeszłością. I fabułę, w której nie chodziło o ratowanie świata tylko własnej duszy.
Dwójka wprowadziła większą skalę, świat stał się otwarty i dał nam wolną wolę niemal od początku pozwalając do woli żeglować i eksplorować Archipelag Martwego Ognia. Tym razem zaserwowano nam klimaty karaibskie, które osobiście bardzo lubię, a których niestety mało mamy nie tylko w rpgach ale i grach w ogóle. Wprowadzono system reputacji w poszczególnych, odmiennych od siebie frakcjach i miejscach, a także pośród towarzyszy (i między nimi).
Obie części były przepiękne wizualnie i nie sprawiające wrażenia budżetowych, miały całkiem ciekawych towarzyszy (choć nawet jak bym ich nie nazwał topką najlepszych kompanów wszech czasów).
Czy były to gry idealne? Oczywiście że nie - obie części miały trochę taką sobie, monotonną muzykę, w jedynce walka robiła się po pewnym czasie monotonna, a zarządzanie twierdzą nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. W dwójce za bardzo skrócili główny wątek na rzecz pobocznych lini questów , które się potem łączą z główną.
Ale pomimo tych wad ja bawiłem się naprawdę dobrze przy tych grach jak mało przy których w ostatnich latach i jestem pewien, że jeszcze nie raz do nich wrócę.
Hej, mam problem, ponieważ próbowałem zainstalować patch 1.61, ale gdy wskazuje mu folder z grą to wyksakuje mi "could not find 2003 the longest journey". Wie może ktoś co zrobić? (Mam wersję dwupłytową).
Coś źle działają te dwa odnośniki - oba odsyłają do tej wiadomości, że blondynka wygrała w konkursie na żeńską twarz reklamową Mass Effecta 3.
Ja jeszcze nie grałem ACII (bo nie mam xboxa czy playstation) ale z tego co widzę i słyszę to jedynka AC przy dwójce to badziew (choć wcale tak nie jest), więc nie mogę się doczekać jak wyjdzie ACII na pecety.