Przyznam szczerze, że czekam z niecierpliwością na kolejne szczegóły o tej grze - mam zaufanie do twórców, a Bond potrzebuje dobrze zaprogramowanej, dopracowanej produkcji. Zwłaszcza kiedy filmy wychodzą tak rzadko.
Myślę, że warto tu poruszyć wątek jak społeczność skupiona wokół Assassin's Creed reaguje na całą sytuację w UBI:
https://gamerant.com/assassins-creed-origins-aya-amunet-rome-sisterhood-symbol/
Jak zawsze fajny materiał :D Może następnym razem zrecenzujcie coś całkiem spoko (np. WarCraft)?
Fajny materiał, ale segment o książkach chyba najlepszy :D Więcej takich materiałów proszę!
@ww1990ww
Gościu, ten film jeszcze nie wszedł do kin. Ba, to jest teaser trailer, nawet nie pokazali ułamka fabuły -> Ci co znają WarCrafta i tak wiedzą o co chodzi, a reszta doczyta albo poczeka na pełen zwiastun, który ukaże się pewnie na wiosnę. Nie można po prostu oceniać fabuły filmu na podstawie zwiastuna. W takim wypadku nowe Gwiezdne Wojny byłyby do dupy, bo przecież nikt w sumie nie wie o co chodzi.
@darek79r19
Dobrze prawisz, WarCraft to zupełnie inna bajka a reakcja ludzi tutaj na forum na pierwszy zwiastun to jakaś paranoja. Zapowiada się naprawdę niezłe kino osadzone w świetnym uniwersum a ludzie już wariują.
Nie wiem czy Ron Gilbert byłby najlepszą osobą aby tworzyć kolejną część. W mojej opinii najlepszą częścią jest zdecydowanie The Curse of Monkey Island, w której Gilbert palców nie maczał. Graficznie do dzisiaj wspaniała (dzięki komiksowemu stylowi graficznemu) a i fabularnie jest po prostu najciekawsza i najzabawniejsza.
Oryginalny Jedi Knight miażdżył (i nadal miażdży!) system! Świetny miks ścieżki dźwiękowej z Gwiezdnych Wojen, fajna fabuła i gameplay też niezły. No i Kyle Katarn jako Jedi! Zdecydowanie moja ulubiona gra z tego uniwersum. Jedi Outcast też był niezły, ale to już nie było to samo :)
Ej, serio, to jest megapołączenie prowadzących, więcej takich materiałów ludzie!
+ 'tragedia, zabili mi kobite' :D
Mimo wszystko polecam kupić sobie białko, aminokwasy i jakiś spalacz. Połącz jakiś sensowny trening na siłowni właśnie ze sportami wymagającymi dłuższego wysiłku (tj. bieganie, rower itd. w końcu świetna pora roku na taką aktywność :D) i tak trzymaj!
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ścieżka dźwiękowa w grze irytowała - wręcz przeciwnie, uważam, że świetnie budowała nastrój. Mi Bully sprawiło sporo frajdy i liczę, że w tym roku dostaniemy na E3 zapowiedź kontynuacji :D
Do niedawna powiedziałbym, że 'Watch_Dogs', ale po obejrzeniu ostatniego zwiastunu 'Wolfenstein' wybieram tę drugą pozycję. Kurczę, Polska nie jest najpopularniejszym krajem, żeby osadzać w nim fabułę (a przynajmniej jej część) dlatego niezmiernie jestem ciekaw 'Polskości' w tej produkcji. Polacy autentycznie mówią po polsku! Niby głupota, ale ja jestem z tego niezmiernie dumny. No i ten Stettin, Poland :D! Komuś z Machine Games chciało się znaleźć moje miasto! Dla mnie jako patrioty będzie to niesamowite - kropić nazistów w moim mieście ;)
Ok, szkoda starego EU - ale wierzę, że Disney zapewni nam nowe, które będzie równie ciekawe, a znając życie to i tak będą rozwijali pomysły ze starego. Spójrzcie na to z tej strony - Chewbacca ciągle zyje ;)
Przede wszystkim - Vaas ma powrócić. Genialna kreacja Michaela Mando napędzała całą fabułę i uważam, że czwórka powinna skupić się właśnie na tej postaci. Moim zdaniem największą zaletą FC3 były właśnie osobowości z jakimi przyszło się zmierzyć graczowi.
Co do pytania post scriptum w mojej opinii (patrząc przez pryzmat "Infinite") fabuła w oryginalnym Bioshocku dzieje się w odgórnie narzuconej rzeczywistości i gracz nie może poznać innych wersji w stylu "co by było, gdyby w tym wymiarze nie było Little Sisters", bo najzwyczajniej w świecie nie może przenieść się do innego wymiaru. Natomiast jeżeli chodzi o uniwersum to wydaje mi, że naturalnie, że wszystko mogłoby potoczyć się inaczej (uwzględniając pewne stałe, o których w "Infinite" mówili Lutece"
Myślę, że innym przykładem serii, które konsekwentnie tworzą 'stylówę' z okładkami może być m. in. Assassin's Creed czy gry od Blizzarda (na każdym pudełku czyjaś facjata).
Nie no, szczerze, to ja się aż wzruszyłem. Zawsze jak słucham tej piosenki to mam dreszcze na plecach i przypominam sobie tę bajkę i te emocje co to się za dzieciaka odczuwało :P A gierki na pegasusa świetne były, dawać mi jeszcze Darkwing Duck Remastered i będzie bomba :D
Widzę pewien brak zdecydowania - pozwoliłeś zginąć Benowi w czwartym epizodzie bo był ciotą i czego nie dotknął to spieprzył, ale nie pozwoliłeś Clementine zastrzelić Lee bo się w nią wczułeś? To tak jakbyś podróżował dookoła świata jeżdżąc palcem tylko po jednej półkuli globusu. Nie wziąłeś pod uwagę ewentualności, że Lee zmieniłby się w zombie na jej oczach (co by ją też załamało) bądź po prostu tego, że Lee nie chciał być zombie.
War in the North nie było robione przez EA tylko na zlecenie Warner Brothers, to też jest w sprzedaży :)
Prawdę powiedziawszy też miałem nadzieję, że trochę inaczej się potoczy fabuła. Fabuła, która trzeba przyznać, jest dość płaska (poza kilkoma motywami), ale forma w jakiej to przedstawili nadała tej grze świetny efekt. Na kotaku był świetny artykuł na twista w fabule kiedy gracz
spoiler start
'zabija' Vaasa okazuje się, że cały czas byliśmy Vaasem, któremu z powodu Jasona rzuciło się na mózg i wszystko to było w jego głowie. Nie chcę się rozpisywać, zresztą jak ktoś jest zainteresowany to odsyłam http://kotaku.com/5967703/a-simple-way-to-fix-far-cry-3s-dumb-story . Tym niemniej nie mogę przeboleć jak UBI zmarnowało potencjał Vaasa i odmawiam uznania go za zmarłego, skoro wcześniej nasz protagonista dostał kosę w klatkę piersiową płonącym nożem.
spoiler stop
Nie wydaje mi się, aby James Bond to był kryptonim - "Skyfall" pokazano kwaterę Bondów, etc. I dla Bonda wszystko miało wartość sentymentalną, powiedziane jest, że tam się wychował. Poza tym producenci gdzieś zaprzeczyli tym doniesieniom.
Definitywnie Vaas to jedna z najlepiej zagranych postaci w cyfrowej rozrywce. Serio, to co Mando wyczynia na ekranie jest po prostu niesamowite. Cholernie żałuję tego co UBI zrobiło z tą postacią, chociaż ciągle mam nadzieję, że dostaniemy jakiegoś spin-offa z Vaasem ;) jest po prosty zbyt świetny aby z niego rezygnować :D
Ciężko mówić, że Dalton był mniej poważny od Craiga. Jeżeli oglądałeś "Licencję Na Zabijanie" to chyba zgodzisz się ze mną, że to najbardziej osobisty i najpoważniejszy film w serii.
Ponadto, spójrz na Craiga przez pryzmat jego roli w serii - jest nieoszlifowanym diamentem. Dopiero w "Skyfall" zobaczymy go jako pełnokrwistego Bonda (tak mi się wydaje).
O Craigu: "...taki Bond nie miał prawa istnieć. Przynajmniej odnosząc się do książkowego oryginału."
Co za brednie - Raziel, czy Ty w ogóle czytałeś jakąś książkę Fleminga? Książkowy Bond był twardzielem o stalowym spojrzeniu. Craig może nie jest brunetem ale obok Daltona to właśnie on jest najwierniejszy książkowemu oryginałowi.
W mojej opinii ciężko wybrać jest najlepszego aktora bo każdy należał do innej epoki (nie licząc Lazenby'ego, który przy Connerym i w sumie reszcie odpada, chociaż trafił mu się jeden z lepszych filmów). Connery należał do epoki, gdzie bezkarnie można klepać laski po tyłku, Moore do epoki luzu i komedii, Dalton to epoka AIDS, Brosnan to renesans serii (po 6 latach przerwy), a Craig to nowoczesne spojrzenie na uniwersum.
Heh, moje miasto! Byłem nawet dzisiaj na ulicy, która tam jest przedstawiona. Ach, pamiętam słodkie czasy kiedy moja siostra zagrywała się w tę grę...

Fajnie się tak pobawić, szkoda że na konsole nie wypuszczą tego kreatora :(
Polska i Portugalska napradę niezłe. Rosyjska też daje radę. Oczywiście angielska najlepsza (no sorry, ale co poradze, że naprawdę tak uważam), ale z przyjemnością zagram również w polską. Hiszpańska do kitu.
Ta gra prezentuje się świetnie! Szkoda, że prawdopodobnie nie wyjdzie na PS3, ale od czego pecet? :D
1. Patrice Desiletes, a nie Desilet
2. Nie producent, a creative director (sam mnie poprawił xD)
Odnośnie do gry - myślę, że po premierze "dwójki" pierwsza część może się iść schować :)
Hah, miałem szczęście być w Kolonii i spotkałem Patrice'a czekając w kolejce do Avatara. Mam z nim nawet fotkę :). Zdziwił się na moje szczere wyznanie, że nie byłem na pokazie ACII. Ale zapewniłem go, że kupię tę grę.
A propos pokazu - czekałem 30 minut tylko po to, aby facet który stał na bramce powiadomił wszystkich, że teraz będzie 45 minutowa konferencja prasowa. Super.
Dziękuję tvgry.pl, dzięki wamod niepamiętnych czasów płakałem ze śmiechu ;D
Te przesunięcia to w sumie ciekawa dywersja, aby odwrócić uwagę graczy, że tak naprawdę w 2010 roku na palcach jednej ręki można by policzyć NAPRAWDĘ dobre produkcje. Bo obok Mafii II czy Mass Effecta 2 no i ewentualnie paru innych gier czym producenci byliby w stanie nas zaskoczyć. Prawda jest taka, że w tym roku na święta robiła się już niezła konkurencja. Osobiście uważam, że przesunięcie kilku tytułów na następny rok to dobre posunięcie gdyż odciąży trochę mój i tak biedny portfel ;)
Szkoda. Mi te gry od Ea się podobały. Ale może te od Activision będą jeszcze lepsze?
To będzie definitywnie najlepsza gra z Harry'm Potterem, która dotychczas ukazała się na pecety. Grafika jak na EA przystało stoi na wysokim poziomie, a tłumaczenie też będzie prawdopodobnie należało do wyśmienitych. Gdy tylko wyjdzie ta gra od razu ją kupuję!