Te małpie sekwencje skoków to jakaś masakra i powrót do punktów kontrolnych, uświerknąć można, do tego brak trybu obejścia przez fly czy jakiś inny cheat
Gra ma potencjał, klimat dawnego GTA, czy pierwszego Syndicate, ale mogło by być więcej poziomów, jacyś bossowie, więcej większych pojazdów, a skoro jest wojsko to może jakiś pojazd pancerny.
Po 80 godzinach grania w single mogę stwierdzić, że trochę wciąga :) Piękna apokalipsa, zwiedzanie NY ze snajperką, a jako wisienka dodatek podziemia relaksujące misje przy piwku, jeśli kogoś wkręcał Stalker to może i tutaj się uda.
Z gameplay wygląda na nowszego FreeSpace, chociaż sterownie bardziej jak z Descent :)
Niestety gra się bardzo tnie, chyba brak (jeszcze? może zrobią patch?) optymalizacji, albo nie lubią Radeonów. Sterowanie strzałkami/klawiaturą tragiczne, przecież to gra przygodowa, a nie zręcznościowy fps, poza tym zmiana ujęcia kamery potrafi zawrócić postać, jeśli nie zmienimy kierunku kierowania.
Szkoda, że zrezygnowali z wyznaczania drogi myszką.
Opowieść single epicka, jatka totalna, na zachodzie bez zmian, krew, błoto i stal ;) Tylko krótko :( DLC mogłyby dorzucać też coś do grania single.
Świetna muzyka, ładna Praga. Z minusów trochę scenariusz momentami nieco nudą wieje na mieście. Po poznaniu wszelkich trików ulepszeń mam wrażenie przy ponownym przejściu można by więcej wyciągnąć z gry.
Czy ten dodatek zawiera również jakąś kampanie single?
Hycanie ludkiem jak w Tron Evolution, a w single scenariuszu conieco bajeru jak w TimeShift. Bronie do mecha skromne, nie to co w zacnym MechWarrior 2. Dubbing PL jakiś sztywno amatorski. Na plus lokacje, grafika i muzyka. Ogólnie da się przeżyć nie przepłacając za gierkę na rynku wtórnym. Multi nie oceniam, bo nie używam plusa.
Świetny single, dobrze wyreżyserowane 31 misji. Dowodzenie prawie jak w statku Mass Effect ;) Demolka w lokacjach niczym w Doomie, bronie i wspomaganie prawie jak w Destiny :)
Trzyma poziom poprzednich części, plansze, muzyka, broń ok, przydatny dron. Szkoda, że single ma tylko 10 rozdziałów, a przeciwnicy mogliby mieć lepsze AI by czasami nie zacinać się do nas tyłem.
Świetny klimat miasta, ciekawa mapa, długi single player, niektóre misje całkiem sprytne. Gierka bardzo ok, taki stalker w mieście ;) W międzyczasie można ograć koleżków szachy w kafejkach, na skróty "teleportować" kolejką miejską, a używanie szlaków wodnych sporo ułatwia :)
Muzyka Daft Punk, niezłe przerywniki filmiki, można włączyć ciekawy efekt 3D, poruszanie i akrobacje postacią przypomina MDK/Remember Me/Mirrors Edge. Z wad niektóre etapy zręcznościowej platformówki powtarzalno-montonne, czasami sterowanie postacią zmyla po zmianie kąta kamery, ale idzie przywyknąć.
Gierka znośna, długi singleplayer. Duża umieralność nawet na łatwym poziomie, ale przeciwnicy tępo przewidywalni, więc nic przy ponownej próbie nie zaskoczy. Tylko cena 65,00 pln na PSN zdecydowanie za duża, wyceniłbym ją na max 15,00 pln. Na steam dla PC można trafić po 3,00 pln.
Dość długi single player, duża umieralność nawet na łatwym poziomie, na "szczęście" przeciwnicy tępo powtarzalni, więc starcza podstawowy pistolet do headshotów i shotgun na zbliżenia. Po drodze kilku bossów. Jak się trafi za 3,00 pln ze steam to warto jak już się przeszło Doom 4 i chwilowo nie ma w co pykać :) Multiplayer puste serwery. Momentami mocno siada optymalizacja grafiki przy eksplozjach.
Takie objawy zacinek animacji miałem na Radeonie i musiałem cofać kilka wersji AMD-Catalyst by trafić na wersje bez błędów. Na NVidii dotychczas nie zauważyłem tego problemu.
Widać nawiązanie do Doom 1-2, od razu szybka akcja, spore lokacje, nie ma straszenia i przewagi skradania ciemnymi tunelami jak w Doom 3 - przez co nieco mniej nastrojowo, ale w końcu to nie Alien Isolation ;)
Na pewno fajny silnik graficzny do rozwoju kolejnych gier i o dziwo mimo straszenia na stronach wymaganiami dość elastyczny, na mobilnym I5-4210M z GT840M uciągnie na 1280x720.
Przeszkadza nieco monotonnia, wszystko na zasnute na czerwono jakby bardziej niż w D3 (kto obiecywał, że na Marsie rosną stokrotki) i brak quicksave, powtarzanie rozgrywki od ostatniego checkpointa sprzed dziesięciu minut jest nieco nużące, ale podobno trening czyni mistrza ;)
Szału nie ma, dwie misje i kilka planszy, nowe giwery, ale frajdy z nowości jakoś nie ma.
Już chyba więcej emocji da nowy profil i wystartowanie od Level 0 i z zaskoczenia masakrowanie rutyniarzy z 34 poziomem :)
Szkoda, że nie zawiera III części Hobbita równolegle z premierą filmową. Pewnie wydadzą DLC jak zapał u dzieciaków minie.
W porównaniu do poprzednika Lego Władca Pierścieni zadania w misjach trybu fabularnego mniej intuicyjne (zniechęcające dla dzieci) i czasami zbytnio odbiegające od fabuły filmu, przerywniki filmowe z mniejszą dawką humoru.
Ktoś to celnie określił - FPS Diablo w kosmosie. Do znudzenia grzmocisz tępe kosmity, mapy te same na każdy obszar danej planety? Durnowatość przeciwnika rośnie wraz z poziomem. Fabuła kampanii mdława, a szkoda, bo gierka ma potencjał, graficzka i muzyczka przyjemna. Największa adrenalina - czy nie wyrzuci się pod koniec misji z serwera :D Ale jak kilka razy padnie to już za czwartym razem misje przejdziesz na pamięć :)
Fajne klimaty ala WolfenStein, Quake, przyjemny zestaw narzędzi do pacyfikacji, lokacje przypominają HL2/Stalker/Metro 2033 :)
Wyróżniająca się sceneria i muzyka. Scenariusz coś jakby HL2 miksowany z Ghost in the Shell.
System walki czy edycji wspomnień odmienny przez to początkowo irytujący, ale potem sprawna roz(gr)ywka.
Bardzo zacny finał serii, wygodne sterowanie nowymi nano-gadżetami i grywalne misje w około 7 godzinnej kampanii, multi też daje nieco rozrywki.
Gra powoli się rozkręca, a z każdym etapem smakowitsza i soczystsza ;) Lokacje, bronie, muzyka, HL2, Metro 2033, Doom 3 i takie tam klimaty :)
Względem BF3 ulepszony hud gracza, jednak w BF4 scenariusz kampanii słabszy od poprzednika, ale ujdzie po przecenie gry.
Graficznie przyjemnie dla oka wykorzystuje max PS3 na fullhd, w kampanii niektóre lokacje i partyzanckie klimaty kojarzą się z HL2, a technologie z Crysis. Ciekawe sterowanie zdalnymi broniami oraz owczarkiem niemieckim. Smakowity początek rodem z filmu Gravity.
W kompani fabuła super, muzyka, lokacje, różnorodne uzbrojenie i pojazdy, jest klimat jak w ekranizacji Ludluma lub MacLeana. Szkoda tylko, że AI przeciwników jest ujemne, tępi jak słupy, na otwartej przestrzeni można zajść i załatwić z przyłożenia, do tego jak w archaicznych grach błędy znikania postaci lub wchodzenia w ściany. Irytujące też są ograniczenia lokacji, za 5 sekund wróć do strefy walki, bo misja nieudana - zamiast "klasycznie" ograniczyć to przeszkodami. I tak np. nie możesz przejść ulicą na drugą stronę tylko musisz górą zasuwać kładką dla pieszych, bo inaczej misja nieudana bo wyjściu ze strefy walki...
Super strzelanka, wciągający scenariusz (choć mz KillZone 3 ma jeszcze lepszy), gra warta każdego 18zł na aukcji :)
Ma klimat, odpowiednia muzyczka, są obcy - jest zabawa :) Ksenomorfy po zgonie mniej bryzgają kwasem na marines w porównaniu do AVP1 co wydatnie zmniejsza ilość restartów :) Można obronić się w walce kontaktowej robiąc bronią krótką przegląd uzębienia obcego. Lokalizacje nastrojowo mroczne (nie jak zbyt jasne w AVP2). Ogólnie jak za grę za 9,99zł rewelacja :)
Ta część powinna być tylko dodatkiem do Metro 2033, chłopcy od PR ładnie zbudowali zapowiedziami napięcie wyczekiwania na hit roku, ale poza dwoma filmikami użytymi w reklamówkach cały przebieg gry to mocno okrojona i zubożona powtórka z rozrywki. Ogólne wrażenie rozczarowujące, chyba warto poczekać aż cena spadnie do 10-15pln jako przecena.