Niee, mylisz się. To Ty jesteś najgorszą rzeczą, która spotkała Twoich rodziców, imbecylu. I faktycznie, mam to na myśli; choć nie mam pojęcia kim jesteś, to wiedz, że udało Ci się wzbudzić w jakieś innej randomowej osobie autentyczny wstręt. To tak jakbym Ci splunął na buty, jako wyraz pogardy do tego, co reprezentujesz. Nadal miej na uwadzę, że oceniam Cię w ten sposób na podstawie jednej wypowiedzi.
Potrafisz sobie to wyobrazić; jakie niskie mniemanie mam o Tobie, głupcze?
Mówię to z perspektywy fana soulów, ale przyznam, że Elden Ring może być grą przereklamowaną. Otwarty świat jest zbędny, walka na koniu chociaż ok, też moim zdaniem mogłoby jej nie być. Szczerze mówiąc nie miałbym nic przeciwko, gdyby gra pod względem mechaniki była 1:1 do Dark Souls 3.
Noo, jeżeli dla Ciebie Andromeda i Cyberpunk to gry 10/10 a np Kotor 7.5, Assasin's Creed 29 8.5 to nie wątpie, że wszystkie gry BioWare poza Jade Empire są dla Ciebie bardzo dobre. Polecam jeszcze Fallout 76 i Bubsy 3D, czuję, że mogłyby Ci się spodobać.
nadal jest tylko 1/5 gry
berial6: Jaka 1/5? Remake przerobił cały 1. dysk oryginału, czyli jedną trzecią. Wszystko wskazuje na to, że to będzie trylogia.
?? Po Midgarze masz jeszcze flashback w Kalm, akcje z wężem, ciśniesz do Junon, tam bzdura z delfinem, płyniesz za ocean, Costa Del coś tam, Corel, Gold Saucer, pustynne więzienie, Gongaga, Cosmo Canyon, Temple of Ancients, i Forgtten Capital, i to wszystko na pierwszym dysku. Więc jak, remake przerobił cały 1 dysk oryginału?
Powiedziałbym, że to nawet połowa pierwszego dysku nie jest
Ja zapewne przejdę prędzej czy później, ale nie podoba mi się na konwencja.
7 mi zbytnio nie podeszła, remake 2 był konkretny, ale tego co zrobili z remakiem 3 nigdy im nie wybaczę, plus to obłudne demo które pokazywało jedyny fragment w grze z jako taką eksploracją.
Nie rozumiem ich polityki działania; najlepsze co miała do zaoferowania ta seria to remake części pierwszej, tam jest cała kwintesencja Resident Evil;
Jakiś spory budynek z milionem pozamykanych drzwi, znajdujesz klucz, sprawdzasz do których drzwi pasuje, za nimi znajdujesz wskazówkę od zegara którą wstawiasz gdzieś indziej, z tego wypada Ci diament który wkładasz w książke i masz kolejny klucz. Logicznie to to sensu nie miało, ale właśnie to moim zdaniem było najważniejsze, gameplay jak z przygodówki, strzelasz kiedy już faktycznie musisz. RE2R próbowało do tego wrócić, i dobrze na tym wyszło, sprzedaż, oceny, odbiór. Więc czemuby dalej nie iść w tę stronę?
Ja FF VII pierwszy raz przeszedłem jakiś rok temu, żeby zobaczyć, o co ten cały hype, i cóż, zgadzam się, jest to jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. A jRPGów nie lubię. Gra poprostu ma duszę, świetną muzykę, klimat, dobrą fabułę. Są gry które można traktować jako produkty, na przykład Assassin's Creed, są gry, które stawiają na gameplay / mechanikę (bijatyki na przykład, Devil May Cry) i są gry które uważam za dzieła sztuki, i właśnie do takich oryginalny FF7 zaliczam.
Nie zrozumcie mnie źle, uważam, że to bardzo dobrze, że np DMC skupia się na gameplayu, o to przecież chodzi, w grze najważniejszy jest gameplay. Jednak FF7 skupia się na muzyce, fabule, opowieści, ma wzbudzać emocje. Też ważne jest na czym gra się skupia, i czy robi to dobrze. Jeżeli bijatyka ma słaby system walki, to nieważne jak dobra będzie grafika i muzyka, nie obchodzi mnie to, system walki ma priorytet. A FF7 skupia się właśnie na fabule, muzyka jest również świetna.
Natomiast jeżeli chodzi o Remake, nie grałem, nie mam PS4, obejrzałem mnóstwo gameplayi, i mój wniosek jest taki; To jest gra dla fanów oryginalnego FF7, i w zamyśle zawsze była. Tam jest nawiązanie na nawiązaniu, praktycznie wszystko to fan-service. Ktoś powiedział, że to tak jakby wziąć radiowy jingiel i zamienić go w operę, albo krótkie opowiadanie w serie nowel, i w pełni się zgadzam. Jeżeli nie podobał Ci się oryginał, podejrzewam, że gra nie jest dla Ciebie, gdyż nie była tworzona z myślą o Tobie. Także szczerze polecam najpierw przejście oryginału, potem Remake'u, na świeżo będziecie jeszcze pamiętać całą grę, i będziecie mogli sobie porównać, zobaczyć jak ją potraktowano.
Jakbym nie znał oryginału, powiedziałbym, że gra ma świetną grafikę, system walki o.k. i ponownie fenomenalną muzykę. Natomiast nie podobają mi się te japońskie animacje i miliard efektów cząsteczkowych.
A fakt, że gra jest podzielona na części... Zdajecie sobie sprawę ze skali tego projektu?
Tutaj jedna lokacja przez którą przebiegasz raz jest większa niż cała mapa RE3R, co swoją drogą jest zabawne.
I owszem, można było zrobić takiego Wiedźmina 3 w jednym kawałku, dało się, RDR2 dało się w jednym kawałku, podobnie jak milion innych gier. Tego akurat nie bronię, też byłbym zły, że muszę czekać z 10 lat na kompletną przygodę, aczkolwiek myślę, że to się opłaci, i fani suma sumarum nie będą zawiedzeni efektem końcowym. Nawet jakby to kosztowało łącznie 1000zł, za sam soundtrack zapłaciłbym więcej, gdyby było mnie stać oczywiście.
Podsumowując, gra dla fanów oryginału.