A niby dlaczego mieliby takie dane podawać ? Jaki niby w tym mają sens biznesowy ?
Taki sam jak każda inna firma, która chce się pochwalić swoim sukcesem, o ile jakiś sukces jest.
Ilość subskrybentów czy po prostu ilość klientów jest tajemnicą danej firmy i na jej podstawie firma planuje dalsze strategiczne kroki oraz dzięki temu, że ich nie podaje, to konkurencja nie może zrobić swojego biznes planu opartego na ich wynikach
Nie do końca, spółki giełdowe muszą przedstawiać swoje szczegółowe wyniki finansowe.
Ja zupełnie nie rozumiem zachwytów ludzi nad liczbami które dla nich nie mają żadnego znaczenia.
Oczywiście, że mają. Jeśli komuś podoba się GP, to w jego interesie jest to by MS na nim zarabiał, to w innym przypadku najpewniej za jakiś usługa zostanie wygaszona.
Prawy przycisk myszy na "ten komputer", następnie "menadżer urządzeń", następnie rozwijasz ptaszka od "kontrolery dźwięku, wideo i gier" i tam powinieneś mieć stosowną informację.
Nie chce mi się, bo to nie jest dla mnie istotna informacja. Nawet jeśli przy RDR2 pracowało więcej osób, to tak moje twierdzenie o tym, że gdyby grę stworzyli ludzie od RDR2, to gra wyglądałaby świetnie, jest nadal aktualne.
Faktycznie. Tylko, że partnerka też nie ma pracy. A rodzina to nie wiem, ale chyba mało kto by się na to zgodził. Niemniej masz rację, pomysł warty rozważenia.
Nielegalność zakazów to już kwestia dyskusyjna. Według danych większość sądów nie zwalnia z płacenia mandatów za nie noszenia maseczek.
Nie mają najmniejszego sensu, bo po pierwsze są nie do wyegzekwowania, a po drugie, wszystkie te ograniczenia, jak wskazują wykresy, są moim zdaniem nic nie warte bo nic nie dają. Dałyby coś tylko wtedy gdyby zamknęli wszystkie firmy.
Pomyśleć jak tak gra mogłaby pięknie wyglądać gdyby wzięli się za nią eksperci od last of us 2, days gone czy RDR2.
Skandal, przecież to oczywiste, że grą roku powinien zostać MS i jego gamepass :-D
Argumenty dostajesz cały czas, ale twoja odpowiedź na każdy z nich to:
Kłamią, oszukują, nie można im wierzyć...
:-D Rozumiem, że mam Ci przytakiwać mimo, że mam inne zdanie ale Ty mi nie musisz? Nie napisałem, że nie można im wierzyć. Ja im jak najbardziej wierzę, że mają 15 mln subskrybentów. Pytanie tylko kim jest dla nich subskrybent. I ponawiam pytanie, przed informacją co netflix rozumie przez widza, uznałbyś, że widz serialu to osoba, która widziała serial przez 2 minuty?
Nie wiem, gdzie kupowałeś, ale trzeba było kupić w Polsce lub we Włoszech, tam preordery xboxa były dostępne do dnia premiery.
A jak chcesz, to zawsze możesz kupić na allegro za 2500 zł.
Chlopie zrozum, ze nikt nie interesuje sie tym co sie dzialo w Polsce i na tym forum, to jest specyficzny rynek skladajacy sie z pcmr i fanbojow sony
:-D Widzę, że fanboj xboxa się odezwał.
Realia sa takie ze preordery ps5 i xsx/xss zeszly w ciagu paru minut
Realia są takie, że nie wiadomo, wiadomo tylko to, że grupy które chciały zarobić skupiły PS5 a nie xboxa. Ciekawe dlaczego? Czyżby nie było chętnych na tą konsole, która rzekomo wyprzedała się w kilka minut?
Poczatek byl obiecujacy, bo preordery poszly dokladnie tak samo w obu przypadkach
:-D Zapomniałeś dodać, że preordery sony sprzedały się w dwa dni, zaś MS nie sprzedały się przez dwa miesiące. Wychodzi na to, że te pierdy jednak mają znaczenie ;-)
Wydawało mi się, że Ty sugerowałeś iż nie opłaca się kupować PS bo to tak jak kupowanie płyt BR podczas gdy te same filmy można obejrzeć na GP.
MS niczym nie pozamiatał bo to zupełnie inna usługa niż oferta sony.
Moim zdaniem MS pozamiatał i granie na PS to takie trochę jak kupowanie płyt br z filmami a MS Netflix.
Porównanie byłoby bardzo dobre gdyby w GP były filmy br z playstation, a tak nie jest.
No cóż... skończyły się argumenty, to zaczęły inwektywy. Nic nowego. Miłego dnia :-)
A teraz sprawdź sobie oryginalną informację po angielsku i powiedz mi gdzie tam masz coś o aktywnych użytkownikach. Jest mowa tylko o subskrybentach a nie active users.
Sony już wspominało, że pracują nad podobną usługą, tak więc policzyli sobie wszystko i pewnie doszli do wniosku, że nie mają wyjścia i muszą wprowadzić coś podobnego inaczej stracą za dużo klientów.
Pierwsze słyszę, ale sądzę, że po tym jak zobaczyli jaki jest popyt na ich konsole nie mającą żadnego GP i ile ludzie są w stanie za nią zapłacić, to raczej zrewidowali swoje plany.
15mln subskrybentów, czyli ludzi którzy mają na ten moment opłacony game pass.
Wiemy już jak Ty to rozumiesz, nie wiemy jeszcze jak to rozumie MS. Dla Ciebie widz serialu to osoba, która widziała serial przez 2 minuty? Bo dla netflixa tak.
Nie wiem czy wiesz, ale game pass już trochę czasu jest na rynku i myślę, że jakby liczyli każdą osobę która chociaż raz w życiu wykupiła gp to była by to dużo większa liczba
To Twoje gdybanie. Mnie interesują fakty podawane przez MS.
Nie ma to znaczenia. Na PC przypisujesz Game passa do konta Microsoft o ile dobrze pamiętam i działa to dokładnie w ten sam sposób co na konsoli.
Raczej nie. Dwa razy korzystałem z GP i za każdym razem tworzyłem nowe konto MS live i dokonywałem aktywacji GP. Żeby korzystać z windowsa nie muszę mieć konta w MS live. Równie dobrze może się okazać, że dla MS jestem dwoma subskrybentami bo stworzyłem dwa konta i uruchomiłem na nich choć raz GP.
Napewno jesteś użytkownikiem płacącym.
No to masz odpowiedź ile warte są te informacje o płacących użytkownikach, bo jak pewnie się domyślasz tego typu usługi utrzymują się dzięki ludziom płacącym regularnie, a ci którzy kupują abonament na miesiąc by za 4 zł zagrać w grę za 250 zł, to dla nich zbędny koszt.
Jeśli ktoś nie posiada aktywnej subskrybcji to... nie jest subskrybentem.
Albo i jest, jeśli dla MS subskrybent to ten, kto przynajmniej raz wykupił abonament.
Po pierwsze, nie jest to prawdą.
Racja. Pomyliłem się nieco.
Teraz za widza uznaje się osobę, która oglądała daną produkcję co najmniej przez dwie minuty, co zdaniem producenta "wystarczy, by stwierdzić, że wybór był celowy".
Przed tą informacją uznałbyś, że widz serialu to osoba, która widziała serial przez 2 minuty?
Po drugie, kiedy Netflix podaje liczbę subskrybentów to również podaje liczbę aktywnych, opłaconych kont.
No i to jest jasna, konkretna informacja.
Wtedy twoje posty wyglądałyby tak:
Pewnie tak, ale to już ukręciłoby pewne spekulacje. Najlepiej by było gdyby każdego miesiąca przy okazji ogłaszania premier w GP, mówili ile osób w zeszłym miesiącu opłacało abonament. Wtedy po kilku miesiącach można by było odpowiedzieć na pytanie ilu jest mniej więcej osób, które płacą każdego miesiąca za tą usługę.
A na YouTube jeśli ktoś powie, że ma 700tys subskrybentów to jak to zinterpretujesz?
Każdy ma youtube i każdy może sobie przeczytać z czym wiążą się subskrypcje na youtube, no chyba, ża dany autor kanału miał coś innego na myśli. Przed tym gdy netflix wyjawił jak rozumie "widza" myślałeś, że chodzi o osobę która przynajmniej na 1 sekundę włączył jeden odcinek?
więc to chyba oczywiste, że 15mln ludzi wykupiło game passa, a czy będą regularnie przedłużać? to już nie istotne.
Czyli jeśli raz na jeden miesiąc wykupiłem na PC GP by zagrać w gears 5, to jestem subskrybentem GP?
No i jak to nieistotne? Co MS po człowieku który raz zapłacił za GP?
Po pierwsze, skąd Ty wiesz ile osób korzysta na xboxie a ile na PC? Jeśli raz na jeden miesiąc wykupiłem na PC GP by zagrać w gears 5, to jestem użytkownikiem regularnie płacącym za GP?
Po drugie, nie wiesz, czy MS za subskrybentów nie uważa osób, które choćby raz wykupiły daną usługę na xboxie. Np. netflix za widza serialu uważa osobę, które włączyła choćby jeden odcinek przez choćby sekundę.
Podsumowując, można to jak najbardziej interpretować na wiele różnych sposobów. MS mógłby podać prosto z mostu "liczba użytkowników, którzy miesiąc w miesiąc płacą abonament to: XX". Ale tego nie robi.
Microsoft regularnie ogłasza zmiany w ilości płacących klientów. Ostatnio mówili o tym przy okazji zakupu Zenimax i było to 15 mln. abonentów.
Masz na myśli informacje po zakupie bethesdy? Bo jeśli tak, to nie podali informacji ile osób regularnie płaci, tylko ilu jest subskrybentów.
Nic to kompletnie nie mówi. Równie dobrze mogli kupić jednorazowo GP za 4 zł żeby zobaczyć jak gry chodzą na tej konsoli. Sam bym tak zrobił. Poza tym, konsolę na premierę mogli kupować najwierniejsi fani MS, a ci to na pewno mają GP, pytanie ile ich jest.
Pochwalą się jak będzie się czym chwalić. Podobnie było z xboxem, gdy sprzedawał się tylko trochę gorzej od p4, to się chwalili, a jak wyniki były już tylko gorsze, to zaprzestano podawania jakichkolwiek danych.
Albo mało osób płaci a oni ją utrzymują w nadziei, że wkrótce zacznie na siebie zarabiać.
Mógłby się w końcu "pochwalić" ile osób regularnie płaci za tą usługę, bo jak na razie nic na ten temat nie wiadomo. Czyżby mało kto za to płacił?
Tak też myślałem, że ciężko ci będzie kogoś przeprosić, ale mimo wszystko myślałem, że nie przeprosisz. Teraz jestem ciekaw czy skończysz mnie obrażać. :-)
Na jakie pytania mam odpowiedzieć? Na to, że nie rozumiesz czegoś co już wyjaśniałem, czy na to, że zamiast odpowiadać na pytanie piszesz "czytaj dalej"?
To może w ten sposób. Skoro słowo koronaparanoik obraziło Cię, to może umówmy się, że ja przeproszę Cię jeśli Cię uraziłem, a Ty przeprosisz mnie, i obiecamy sobie, że nie będziemy się już wzajemnie obrażać?
Możesz rozwinąć?
To, że pokazujesz wykres i stwierdzasz, że wynika z niego to i tamto, to nie są fakty tylko Twoje wnioski z wykresów.
Ile razy z Twoich ust padły słowa w stylu "poproszę o dowód/dane/statystyki"?
Tak jak myślałem :-)
A jaką masz agendę w tym, aby za wszelką cenę zdyskredytować skuteczność maseczek?
To, że Tu sobie uznałeś, że ja robię coś za wszelką cenę, obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Ty przedstawiasz swoje wnioski w tym wątku na podstawie danych, ja swoje. Tyle w temacie. A to, że Ty artykułowanie moich wniosków nazywasz dyskredytacją za wszelką cenę, a swoich mówieniem prawdy objawionej, to Twój problem, nie mój.
Szczególnie na forum, gdzie Twoje wypowiedzi czyta mnóstwo osób?
I bardzo dobrze, w końcu po to tutaj piszemy, by przekazać innym co mamy do powiedzenia.
Nie jesteś ani premierem, ani doradcą, konsultantem, naukowcem, specjalistą...
A wywody próbujesz prowadzić jakbyś był wszystkimi naraz!
Rozumiem, że Tobie bez tych tytułów wolno, a mi nie?
Oba te terminy ukuła psychologia kliniczna!
Kretyna też?
Nazywając mnie Paranoikiem sugerujesz
Mało mnie obchodzi co ja Twoim zdaniem sugeruje. Napisałem jaka jest tego intencja, a to, że Ty sobie wmawiasz co innego obchodzi mnie tyle co opinia o mnie każdego na tym forum.
Z tym, że wielu na w tym wątku swoją WIARĘ podparło badaniami, dowodami, faktami.
Wiadomo. Przeciwnicy G5 też mają swoje dowody.
To o czym Ty mówisz to nie są fakty tylko Twoje wnioski z faktów z którymi się zapoznałeś.
Ty wciąż operujesz samą WIARĄ, podpartą dwoma argumentami:
1. "nie masz dowodu zaprzeczającego mojej tezie, więc mam rację"
2. "nie masz dowodu potwierdzającego Twoją tezę, więc mam rację"
Piękna manipulacja. Nigdzie czegoś takiego nie napisałem, ale spoko, dalej wmawiaj sobie, że ja tak uważam. Nikt Ci nie broni. Podawałem już tutaj wielokrotnie różne liczby, różne wypowiedzi lekarzy, z którymi się zgadzam. Nikt nie powiedział, że masz się zgadzać z moimi wnioskami z tego co podałem, ale mówienie, że nie popieram swoich wypowiedzi dowodami jest żenujące.
Nawołując do bojkotu?
Zapytałbym gdzie nawołuje do bojkotu, ale znając Ciebie zapewne znowu dałbyś mi jakiś cytat, w którym nic takiego nie jest napisane, ale TWOIM ZDANIEM, to właśnie z tego wynika. Także podaruje sobie.
Czy poza ciągłym narzekaniem na obecnie prowadzone działania, zrobiłeś cokolwiek aby sytuację poprawić?
A czy ja jestem premierem by móc wdrożyć jakieś skuteczne działania?
No nie wiem - ktoś w tym wątku cały czas nazywa innych koronaparanoikami tylko dlatego, żę mają zdanie sprzeczne z Twoim.
Ta nazwa ma wskazywać na konkretna grupę o konkretnych poglądach aby wszyscy wiedzieli o kim mówię, a nie ma nikogo obrażać. Pierwsze słyszę aby mówienie, że jakaś grupa popada w paranoję, było inwektywą. Wskaż mi jedno miejsce w którym napisałem, że ktoś jest debilem czy kretynem, tak jak się mnie określa, na co administracja ma ...., to wtedy pogadamy.
W konfrontacji z częścią społeczeństwa, która nie potrafi spojrzeć na problem bardziej kolektywistycznie (czyt. tak aby dostrzec coś więcej niż czubek swojego nosa)
:-D Manipulacja godna tych, którzy ciągle gadają o jakiejś wyimaginowanej grupie nie wierzącej w istnienie wirusa :-D
Zarówno ja, jak i Ty chcemy jak najlepiej dla ludzi chorujących na koronawirusa, tylko Ty WIERZYSZ, że Twoje metody są jedynie słuszne, a ja WIERZĘ, że moje. Różnica między nami polega na tym, że Ty obrażasz tych, którzy uważają inaczej niż Ty, a ja nie.
Oczywiście. Nie każdemu chce się siedzieć i wciskać co sekundę f5, woli zapłacić więcej i kupić bez presji. Tak jak nie każdemu chce się bawić i szukać rzeczy na nieznanym mu aliexpress tylko woli poszukać na allegro i zapłacić 50 zł zamiast 10 zł. Nie każdemu chce się szukać po hurtowaniach myszkę za 20 zł, woli iść do sklepu i kupić od detalisty za 40 zł.
Nie mam, uważam jednak, że codziennie dokunujemy wyborów, które w taki lub inny sposób są "niewygodne":
Masz rację. Ty uznałeś, że suma kosztów i zysków noszenia niewygodnych dla Ciebie maseczek jest taka, że zyski przewyższają straty. Ktoś inny uznał inaczej, ale to Ty masz ból d... że ktoś ocenia sumę zysków i strat inaczej niż Ty.
Nie, ale zbierać darmówki żeby potem wycisnąć za nie kilka stów to zwykłe frajerstwo.
Nie, to jest praca. Nie każdemu chce się śledzić bieżące promocje by trafić na promocje na konkretną grę. Woli kupić od kogoś komu się chciało.
Hmmm... ciekawe czemu nie skupują xboxów :-D
Swoją drogą, zrobiłem eksperyment, i wystawiłem moją konsolę PS5 za 4000 zł. W efekcie w ciągu godziny dostałem kilka wiadomości w stylu "kiedy i gdzie mogę podjechać po konsolę, płacę gotówką". :-D
Nie, ale już kiedyś była rozmowa jak Ty cwaniakujesz w internecie, ale poza nim boisz się własnego cienia. Myślałem, że coś się w tej kwestii zmieniło :-D
To Ty jesteś tym polakiem? :-D
https://epoznan.pl/news-news-112162-policjanci_szukaja_mezczyzn_ktorzy_pobili_klienta_king_cross_marcelin_zwrocil_im_uwage_ze_nie_maja_maseczek
Gry były rozdawane za darmo w odpowiednim czasie. Nie wydałeś na nie ani złotówki a teraz próbujesz ugrać na tym hajs.
Czyli jak kiedyś gra kosztująca 100 zł była w promocji za 10 zł, to trzeba ją sprzedawać za max 10 zł mimo, że jej aktualna cena to 100 zł?
Argument ekshibicjonisty...
Że Ty masz w d... swoją wygodę, nie znaczy, że każdy musi podzielać Twoje zdanie.
Pasy bezpieczeństwa chronią przede wszystkim osobę, która je zakłada
Nie do końca, chronią także innych uczestników ruchu drogowego.
A gdzie widzisz w tym co napisałem słowo "tylko"?
Z maseczkami jest tak samo.
Nie, nie jest tak samo, bo maseczki, takie zwykłe które ludzie noszą, nie chronią ludzi przed byciem zakażonym tylko przed zakażeniem innych.
Mandatem. Ostracyzm społeczny obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg. Ponadto, poza tym forum wydaje się być zdecydowanie mniej koronaparanoików Twego pokroju, więc jak ktoś się obawia, co ludzie pomyślą, to raczej nie ma się czego obawiać.
Ja ponownie porównam maseczki do pasów bezpieczeństwa - ani jedne ani drugie nie dają 100% ochrony, ale ZWIĘKSZAJĄ bezpieczeństwo i szanse na przeżycie.
A skąd wiesz, że maseczka zwiększa bezpieczeństwo? Załóżmy, że typowa szmata kupiona w kiosku, na allegro czy aliexpress zmniejsza wydzielany aerozol o 30%. Gdzie jest napisane, że wchłonięcie przez kogoś 70% aerozolu nie zarazi wirusem?
Pasy bezpieczeństwa chronią przede wszystkim osobę, która je zakłada, maseczka kupiona w kiosku ma chronić innych.
Wśród tych trzech czynników zapomniałeś o jednym, wygodzie. Zasłanianie ust i nosa powoduje u wielu ludzi dyskomfort, powoduje problemy z oddychaniem i zaparowuje okulary. Dla mnie to trzy czynniki, które sprawiły, że przerzuciłem się na mini przyłbice.
Tak patrzę jak się w mediach cieszą z tego, że pojawiło się kilka szczepionek i przez to zwiększą się moce produkcyjne, i się zastanawiam jak to jest, że rządy uzurpują sobie prawo do zamykania na zawołanie tysięcy firm, a nie mogą po prostu nakazać firmom, które mają już szczepionki, przesłania receptury do wszystkich fabryk, tak aby każda fabryka produkowała szczepionki. Najwyraźniej lobby farmaceutyczne jest tak silne, że dla rządów na świecie bardziej liczą się relacje z nimi, niż życie osób, które zginą do czasu gdy te kilka firm wyprodukuje odpowiednie ilości szczepionki. Nie zdziwię się jeśli kiedyś okaże się, że przymknięto oko na wady tych szczepionek, w trosce o zyski lobby farmaceutycznego.
Czyli dowodem na to, że to szkoły są winne wzrostowi zakażeń jest to... że jakiś matematyk tak mówi :-D :-D Dobre ;-)
Mi wytrzymuje ok 1 dnia i 20 godzin, oraz ok 7 godzin włączonego ekranu przy maksymalnej jasności i włączonym wifi cały czas.
Tak znakomicie, że preordery sony rozeszły się w dwa dni a premierowe konsole w 10 minut.
Wczoraj widziałem trzy 3080 dostępne na morelach, dziś nie ma żadnej, dziś są do kupienia jakieś 3070, jutro pewnie już nie będzie, więc to raczej nie tak, że problemy są z 3080.
Nie sądzę aby sytuacja się poprawiła. Raczej dojdziemy do stanu w którym PS5 będzie utrzymywało 30fps a XSX miał spadki do 20fps.
Jeden egzemplarz dostępny, faktycznie do wyboru do koloru :-D
Na takiej zasadzie od czasu do czasu można kupić w sklepie 3080.
Nie nagrzewa się.
Odnośnie trwałości baterii to nie wiem, bo nigdy nie ładowałem jeszcze bez szybkiego ładowania. Mogę tylko powiedzieć, że z baterii jestem bardzo zadowolony.
Dziś ponad 50% testów pozytywnych. 2 tygodnie po zamknięciu szkół. Że też ktoś jeszcze wierzy w te brednie o wzrostach spowodowanych otwarciem szkół we wrześniu :-D
Przecież już dawno mówili, że wątek fabularny jest krótszy niż w wiedźminie, a zapychaczami to można wypchać grę nawet za 1000 godzin.
Ja od miesiąca mam realme 7 pro. Jestem bardzo zadowolony. Reno 3 nie posiadam więc się nie wypowiem, ale patrząc na parametry, to bym go raczej nie wybrał, bo ma gorsze niż realme 7 pro. Jak masz jakieś pytania, to chętnie odpowiem.

Jak się okazuje, PS5 digital reaguje na włożenie płytki do zewnętrznego napędu.
Powodzenia w ogrywaniu na tym rtxie nowe the last of us i god of war :-D :-D
To zobacz sobie call of duty, tam też PS5 jest lepsza. Mark Cerny to jednak jest architekt.
Sony się trzyma przez naughty dog i santa monica studio, bo przy nich, marki MS to jakiś żart.
Znam bogatych ludzi którzy zmieniają samochody co 2 miesiące a znam takich co cerują córce rajstopy bo im szkoda pieniędzy na nowe.
No i? Ci co zmieniają samochody co 2 miesiące są biedni a ci co cerują rajstopy bogaci?
Widać jak nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, każda z grup które wymieniłem dotyczy innych gier, więc nie wiem gdzie wyczytałeś, że napisałem, że na GP są same exy MS.
:-D Niewolnika powiadasz :-D Ja patrzę na cenę, oceniam czy mnie stać i kupuje bądź nie, zamiast jęczeć, że mnie nie stać i jak ktoś w ogóle śmie sprzedawać coś za cenę na którą mnie nie stać.
Bogaty owszem jak będzie chciał to kupi audi ale na pewno nie kupi u pasożyta za 2x drożej.
:-D Jak Ty mało wiesz o życiu ;-) Rozumiem, że osoba, która kupuje konsole za 10 000 zł, jest według Ciebie biedna? Rozumiem, że kolekcjoner, który kupuje stary samochód za zawyżoną cenę bo sprzedawca wymyślił sobie, że skoro jest tak mało sztuk i tylu chętnych, to zażąda sobie milion dolarów, jest według Ciebie biedna? :-D :-D
Bogaty jest bogatym dlatego że nie marnuje pieniędzy tylko je pomnaża.
Bogaty jest bogaty bo potrafi szybko zarobić pieniądze i dla niego wydanie 10 000 zł na konsole, to jak kupno wacików.
Bogaty nie będzie czekał aż nowe audi stanieje by nie płacić podatku od nowości, on kupuje na premierę. Jak ktoś jest biedny, to poczeka.
Dla kogo jest gamepass?
a) dla ludzi, którzy lubią te, jak na razie, nieliczne exy MS typu Gears, forza itd.
b) dla ludzi, którzy lubią mieć dostęp do nieznanych im indyków w nadziei, że im się spodobają i odkryją jakąś perełkę.
c) dla ludzi, którzy mają dużo wolnego czasu i nie będą przechodzili jakiejś długiej gry miesiącami, bo w każdej chwili mogą ich od tej gry odciąć.
Pierwsze słyszę aby można kupić tylko jedną sztukę.
Poza tym, chciałbym zauważyć, że oferty na allegro to preordery, jeśli chciałeś kupić konsole, to trzeba było wtedy kupić, ja tak zrobiłem i nie musiałem naciskać f5 co 2 sekundy.
Sklepy mają na celu zarobienie pieniędzy a nie to by Tobie lub innym było dobrze. To jest biznes.
To ja mam lepszą ofertę, wiem gdzie można kupić kartridże 1000+ gier za 2 zł, płacisz 2 zł, żadnych abonamentów i masz dostęp do ponad 1000 gier za darmo.
Odwalili taką premierę, że nawet jednej sztuki nie posiadali do wysłania i sprzedawali towar, którego fizycznie nie mają.
A preordery fizycznie mieli?
Ja osobiście jak tylko PS5 będzie normalnie do kupienia na półkach, to kupie wszędzie byle nie w tych trzech sklepach.
Jak Ty myślisz, że w tych nowych sklepach wynajęliby dodatkowe serwery by obsłużyć ruch przez 10 minut, to jesteś sporym naiwniakiem. A właśnie na takich liczbą te sklepy. Zresztą o czym my mówimy, pierwsza dobra promocja w media markt i już większość wkurzonych poleci na zakupy.
Pięknie w tych urywkach gameplayu ukryli toporne animacje pokazane na gameplayach :-D Reklama jak reklama, każda jest ładna.
Nie ma to znaczenia, a przynajmniej nie ma żadnych dowodów na to, że pierwsze egzemplarze są bardziej wadliwe od późniejszych.
A dlaczego niby zachował się beznadziejnie?
A,i nie kupujcie u Januszy biznesu,nie wspierajcie takich praktyk.
Jeśli myślisz, że praktyka w stylu firma kupuje z hurtowni myszkę za 20 zł, a u siebie sprzedaje ją za 40 zł, jest rzadka, to uświadamiam Cię, że jesteś w dużym błędzie i niejednokrotnie przy swoich zakupach wspierałeś "takie praktyki".
Oczywiście że są to himalaje żenady ponieważ mając tak niewiele konsol tak słabą infrastrukturę zmarnowali zapewne czas dla setek jak nie tysięcy osób które o 10 próbowały zrobić zakupy.
A co mieli zrobić by nie zmarnować? Gdyby podali, że mają jakąś małą liczbę konsol, to jeszcze więcej ludzi rzuciłoby się na 10:00 w nadziei, że może akurat uda im się kupić, a tak, co niektórzy starali się kupić przed 11 czy po 11, bo myśleli, że jeszcze będzie dostępna.
Miałbym zupełnie inne zdanie jakby przy tak ograniczonej ilości sprzętu wprowadzili zapisy o możliwości zakupu 1 konsoli / osoba.
:-D :-D :-D
I jeszcze dodaj, że najlepiej gdyby jako pierwsi w kolejce były osoby chore na raka, i inni pokrzywdzeni przez los, dla których nowa konsola to jedna z nielicznych osłód życia.
Sony, MS, nvidia itd. to firmy, a dla każdej firmy najważniejszy jest zysk. Dokładnie tak jak dla Ciebie, dlatego nie zgodzisz się pracować u kogoś za 5 zł za godzinę mimo, że on bardzo potrzebuje pracowników.
Pomijam już sprzedaż sklepów w cenie zawyżonej / sieciówek co jest biznesowo nieetyczne.
Co to jest cena zawyżona? Cena jest dostosowana do popytu. A może Ty pozwolisz kupić mi swój czas i zrobisz dla mnie jakąś usługę za cenę wskazaną przeze mnie, żeby przypadkiem ktoś nie powiedział, że cena Twoich usług jest zawyżona?
Dla mnie cena nie gra roli więc i tak kupiłem od handlarza, ale dla wszystkich innych dla których gra hobby i są pasjonatami jest to po prostu chamskie.
Ale nie wydawanie jakiejś wersji konsoli za 500 zł tak aby bardzo biednych było na nią stać, już chamskie nie jest?
Żenada po całości.
To co, zrobisz dla mnie jakąś usługę za cenę wybraną przeze mnie, czy robisz żenadę po całości?
Kompletnie nie rozumiem polskiego oddziału Sony, który przez tyle czasu nie był w stanie wypowiedzieć się jasno i klarownie, ile egzemplarzy PS5 będzie dostępnych na polskim rynku i czy firma jest w ogóle w stanie zaspokoić ogromny popyt.
A co mieli zrobić? :-D Napisać, że mają 50 000 konsol na zbyciu, i niby co by to dało autorowi tych słów? No i skąd mieli wiedzieć ile osób będzie chętnych?
Pozdrawiamy też sklepy internetowe, które choć ustawiły przedsprzedaż w dniu premiery na konkretną godzinę, nie dysponowały infrastrukturą pozwalającą tę przedsprzedaż ogarnąć. Himalaje żenady – krytykuje Krystian „UV” Smoszna,
:-D
I mówi to pracownik Gry-online, firmy, która od wielu lat nie potrafi ogarnąć powiadomienia o odpowiedziach na forum :-D
W UK średnia zarobków to trochę ponad 5000 funtów? Pierwsze słyszę.
Średnie tygodniowe wynagrodzenie w UK sięgnęło 512 funtów - nie wliczając premii.
Średnia wychodzi więc nieco ponad 10 000 zł, w Polsce 5000 zł.
Ten, który nie chciał wydać samochodu bo się mu cena pomyliła pewnie też tak myślała :-D
Musi być Ci bardzo źle żyjąc w świecie, w którym ludzie dokonują wyborów, których Ty byś nie dokonał.
13 konsol sprzedawanych na allegro przez media markt za 4000 zł sprzedało się na pniu.
To chyba po prostu zaktualizowali bo teraz widzę, że tych za 4000 sprzedali 13, a tych za 26000 500 sztuk.
MS twierdzi problem z dostępnością ich konsoli skończy się w kwietniu a co dopiero na PS5 na którą jest dużo wyższy popyt. Nie sądzę że kupisz ją w przyszłym roku.
W media expert ładnie się trzymało, konsol starczyło na 9 minut :-D
Jak to jest żeby dla zwykłego człowieka który zapie...... 7 dni w tyg. dzień i noc nie było dostępnego produktu.
Tak to, zbyt dużo ludzi zap.... 7 dni w tygodniu przez co mają za dużo kasy i stąd taki popyt na konsole.
Przełom to raczej nie jest, po prostu dużo wydajniejszy sprzęt za kilkaset złotych więcej niż poprzednia generacja :-)
Jeśli rozpatrujemy PC za 4 tys. pod kątem jedynie gier, to fakt, może nie dorównywać wydajnością konsoli. Tylko czasem mam wrażenie, że większość zapomina, że PC nie służy tylko do grania.
Jasne, tylko po co przeciętnemu człowiekowi, który nie jest jakimś wąskim specjalistą, komputera za 4 tysiące? Ja mam komputer za jakieś 5 tysięcy, ale gdybym na nim nie grał, to wystarczyłby mi za jakieś 1,5-2 tysiące. Kupiłem ostatnio dwa razy szybszy procesor niż miałem do tej pory i nie czuję żadnego wzrostu wydajności poza grami.
b) wciąż nie rozumiem.
Tak jak Ci napisałem, jest obawa, że konsola nie będzie dostępna przez wiele miesięcy więc ludzie wolą zapłacić więcej i mieć spokój. Sam MS twierdzi, że problemy z dostępnością xboxa skończą się w kwietniu, a co dopiero mówić o PS5, na który, jak wiele wskazuje, jest dużo większy popyt.
Z drugiej strony nie można sprawdzić jak zachowałoby się w tych warunkach PS, bo nie da się tam tego podłączyć
Wiadomo :-) Ale umówmy się, jaki procent graczy gra w gry na innych sprzętach niż pad czy klawiatura :-) Ja osobiście nie używam pada, na ps4 grałem wyłącznie na klawiaturze i myszce. Na ps4 nie zdarzyło mi się aby mieć problem z uruchomieniem gry, na PC wielokrotnie.
Odnośnie samych wad wieku dziecięcego mam doświadczenie z pracy zawodowej i uwierz, jeśli gonią Cię terminy nie jesteś w stanie pomyśleć o wszystkim.
Oczywiście, nie twierdzę, że tak nie jest, po prostu brak na to twardych dowodów :-) Tak naprawdę ferelny egzemplarz może zdarzyć się każdemu zawsze i wszędzie i po to jest gwarancja by się przed tym zabezpieczyć. Ja się zabezpieczam jeszcze mocniej i konsole zamówiłem z dostawą do domu, nigdy nie kupiłbym w sklepie bo wolę mieć w domu miesiąc na przetestowanie sprzętu, a jak się okaże, że coś nie działa, to zrealizować zwrot, bo to szybsza droga naprawy niż reklamacja. W ogóle nie rozumiem tego całego apelu o "czekanie" kilka miesięcy czy nawet lat, nie słyszałem aby ktokolwiek twierdził, że nie należy kupić nowej lodówki samsunga, czy nowego smartfona, tylko poczekać rok czy dwa, bo pierwsze egzemplarze będą się psuć. Kupiłem sobie miesiąc temu telefon dwa dni po premierze i... o dziwo jakoś działa :-)
o ile PS5 za 2300 zł ma adekwatne osiągi co do ceny to za 4000 zł już można złożyć niezłego PC, zakup konsoli za 4 tysiące to jakiś żart.
No cóż, to już Twoja ocena, jak wspomniałem wyżej. Poza tym niektórzy twierdzą, że komputer o wydajności PS5 kosztuje ok 5000 zł. Nie mówiąc już o tym, że na takim komputerze nie zagrasz w exy sony.
jeśli komuś nie robi, czy wyda 2, czy 4 tysiące to może spokojnie kupić mocnego PC i do tego dokupić sobie PS5 i Switcha, i pewnie jeszcze kilka innych sprzętów, więc to nie jest argument.
Skąd wiesz, że ci co kupują za 4 tysiące tak nie zrobili? Ponadto to nie był argument, tylko wskazanie Ci grupy osób, które kupują konsole za 4 tysiące złotych. Sam w zasadzie to przyznałeś w swojej odpowiedzi.
W jakim sensie granie na PC jest uciążliwe?
Podam Ci na moim przykładzie, Miesiąc temu ogrywałem avengers, baaardzo długo męczyłem się aby doprowadzić do stanu aby ta gra mi nie wywalała do windowsa. Szczerze mówiąc byłem już tak wk.... że kupiłbym wersję na ps4 gdyby nie to, że wcześniej sprzedałem ps4 bo planowałem kupić PS5. Uwierz mi, niektórzy nie mają ochoty przekopywać forów aby tworzyć listę rzeczy, które mogą zrobić, bo być może to im pomoże i gra zacznie normalnie działać.
Odnośnie awaryjności pierwszych wypustów - żadne moje wrażenia - tak na szybko: YLOD w PS3, RROD w X360, głośne (wyjące) chłodzenie w pierwszym PS4 Pro, coil whine w PS5, problemy z zegarami i power limit w RTX 30XX (żeby nie było, że tylko konsol się czepiam).
Jeśli chciałbyś udowodnić, że pierwsze modele są awaryjne, to musiałbyś przedstawić dane odnośnie tego jaki procent sprzedanych egzemplarzy uległo awarii po premierze, a jaki procent np. w trzy lata po premierze. O tym, że o problemach mówi się głośno, w czasie gdy o sprzęcie jest najgłośniej, czyli po premierze, wiem nie od dziś. Ja kupiłem ps4 pro rok po premierze, nie miałem żadnych problemów. Dwaj kumple kupili w tym samym czasie, wszyscy mieli ze swoimi problemy, co oczywiście nie znaczy, że 2/3 konsol było wadliwe.
Z chęcią Ci wyjaśnię :-)
Dlaczego zakupione wcześniej preordery ludzie odkupują na allegro za 3,5, albo 4 tysiące złotych?
Robią to dwie grupy osób:
a) osoby, które boją się, że konsoli, przez gigantyczny popyt, nie kupią przez dobre miesiące a może nawet kilka lat, więc wolą teraz wydać więcej niż potem męczyć się z zakupem
b) osoby, które są bogate i 2 czy 4 tysiące nie robi im specjalnej różnicy
Aktualnie na PS5 nie ma żadnych konkretnych gier
Aktualnie na PS5 masz spidermana, demon souls i godfall, jeśli mowa o grach, w których nie zagrasz na xboxie (i nie pisz, że te gry są bee, bo to Twoja ocena, wielu się z Tobą nie zgadza), ponadto jest masa nowych gier multiplatformowych, a nie każdy lubi grać na PCcie bo granie na PCcie bywa uciążliwe i jest droższe niż na konsoli. Nowa konsola zapewnia lepszą grafikę i lepszy framerate niż stara generacja.
dodatkowo pierwszy wypust pewnie będzie miał problemy wieku dziecięcego, które zostaną poprawione w kolejnych seriach.
A to z kolei mit, na który, jak się domyślam, nie masz żadnych dowodów oprócz swoich "wrażeń".
Nie, myślałem, że opierasz się na artykule w gry-online. Swoją drogą to ciekawe, że gry-online napisało, że chodzi o 3 dni sprzedaży, a ppe mówi o 6 dniach.
Niemniej, w artykule na ppe jest mowa o tym, że xbox sprzedał się "natychmiast" czyli.... nie wiadomo ile, 1 dzień? A może 12 dni?
Moim zdaniem wiarygodne dane byłyby wtedy gdyby podano jak szybko sprzedało się PS5 i xbox, bo jeśli PS5 wyprzedał się w 1 godzinę, a xbox w 3 dni, to jednak o czymś to świadczy.
Jedyne co można powiedzieć, to że obie konsole sprzedały w takiej ilości jakie były dostępne obecnie na rynku
Nie wiem skąd takie informacje skoro w artykule nie wspomniano, że w ciągu tych dni obie konsole wyprzedały się całkowicie. Jest jedynie informacja o volumenie sprzedaży w ciągu pierwszych trzech dni.
To w Polsce pewnie xbox sprzedał się 30x gorzej patrząc na to, że ta konsola do premiery była dostępna w preorderze. Wygląda na to, że indyki w game passie niespecjalnie graczy interesują ;-)
Wow... przebili nawet tych, których hejterzy przezywają od januszy biznesu.
Na PS5 jest lepiej niż na XSX, a później będzie tak samo, bo niby dlaczego nie?
Dla bogatszych mieszkańców tamtego kraju te 70-80 dolców to jak splunąć.
Biedniejsi mają inne zmartwienia niż gry...
Dokładnie tak samo jak w Polsce, więc zastanów się czasem zanim coś napiszesz, także jeśli masz rzucić taką bezsensowną odpowiedź z czapy.
Sugerujesz, że Mietek ściągający sobie Dooma z torrentów ma jakiekolwiek pojęcie o łamaniu zabezpieczeń?
Nie, o tym pojęcia mają crackerzy, którzy udostępniają te gry, i oni raczej z kasą problemów nie mają, crackują dla frajdy.
Pogadajcie z kimś, kto zarabia na wrzucaniu różnych plików na hostingi i udostępnianiu tego na warezy. Powiem Wam, że więcej ludzie pobierają filmów i seriali niz gier.
No to chyba logiczne skoro filmy pojawiają się w dniu premiery, a gry rok po premierze. Ludzie wole kupić na allegro za 5 zł niż czekać rok by zagrać.

No bo się stabilizuje, liczba osób, które potrzebują pomocy w szpitalu nie rośnie w takim tempie jak w październiku.
Nie sądzę, piracenie gier to pasja a nie efekt tego, że kogoś nie stać na grę. Jak ktoś potrafi łamać takie zabezpieczenia, to raczej nie ma problemów z niskimi zarobkami.
Znaczy przy cenach $60 piractwo było nieopłacalne?
Piractwo jest w zaniku bo zabezpieczenia są ciężkie do złamania i pirackie wersje pojawiają po kilku miesiącach od premiery albo w ogóle, jak diablo 3.
Ceny mogłyby wzrosnąć nawet więcej i to i tak nic nie zmieni, bo patrząc na gigantyczny popyt na nowe konsole czy drogie karty graficzne, to pokazuje, że ludzie mają kasy jak lodu, a ci co zrezygnują z kupowania gier to jakaś garstka.
Taka polityka wydawcy, uznał, że to mu się opłaca. Ale to nie jest tak, że biorą sobie PKB per capita i ustalają cenę na tej podstawie, w najbiedniejszych krajach świata nie ma najniższych cen. W jednych krajach jest taniej a w innych drożej (wcale nie w tych najbiedniejszych), bo tak im się opłaca.
Ależ oczywiście nie chce płacić więcej. Baaa... wolałbym zarabiać 100x więcej i mieć masło, chleb czy gry za darmo. Jeśli miałbym się wkurzać na to, że ceny gier rosną, to konsekwentnie powinienem się wkurzać na wzrost cen innych produktów.
Bo 15 lat temu gry były nie okrojone i nie zawierały mikro transakcji która powoduje że twórcy zarabiają dużo więcej. Coś za coś.
:-D To równie dobrze możesz napisać "bo 15 lat temu masło i chleb lepiej smakowały, a teraz gorzej i do tego co roku chcą za to g... więcej kasy".
Wszystko drożeje, masło, wartość Twojej pracy, prąd czy gry.
15 lat temu nie kosztowały gry 259zl tylko 100zl.
15 lat temu ceny gier ustalono na $60, fakt, wiele kosztowało 100 zł, tak jak teraz nie każda będzie kosztowała $80. Ale widzę, że dla niektórych 2% roczny wzrost ceny gier to jakiś skandal.
Żyje w Polsce i z tej perspektywy patrzę na ceny. Zachód mnie nie obchodzi.
A powinien, bo tam są ustalane ceny dla każdego kraju na świecie. W bangladeszu nowy god of war powinien kosztować 30 zł bo tam większości nie stać na więcej?
Skoro statystyczny człowiek zarabia dużo więcej niż 15 lat temu, to dlaczego gry mają kosztować tyle co 15 lat temu?
Ta gra graficznie wygląda jak tytuł startowy na PS4, a animacje np. chodu postaci wyglądają jak w watchdogs 3. Mam nadzieję, że broni się chociaż wartką akcję i świetną fabuła. Aż pomyśleć co by było gdyby tą grę robił rockstar.
Tak naprawdę to jest taki mit, bo nikt nie wie jaki procent konsol po premierze ma awarie, a jaki np. dwa lata po premierze.
A jak znajomy kupił PS4 pro rok po premierze, i miał z nią same problemy, to to były problemy jakiego wieku?
X-Kom jest bardzo dobrze znany z tego, że wrzuca znacznie więcej niż ma (lub ma szansę dostać).
Abstrahując od tego, że tego nie wiesz, to stosując Twoją narrację mogę napisać, że inne sklepy również.
Były przypadki na Black Friday, gdzie setki osób zamawiały PS4, a okazywało się, że dali kilkanaście sztuk.
A skąd wiesz ile osób zamówiło i ile wydali sztuk?
Ciekawy jestem Twojej wiedzy w tym temacie, bo jak widać poniżej na dokumentach prawnych niezbyt się znasz.
No zobacz, mam bardzo podobne zdanie o Twojej wiedzy. ;-)
Problem jest taki, że ja opieram na aktach prawnych i regulaminach, a Ty opierasz tylko na "swojej logice" co sam przyznałeś.
Nie, ty po prostu przedstawiasz swoje opinie w oparciu o własną interpretacje aktów prawnych, dokładnie tak samo jak ja.
Tak.
No więc o czym my tutaj w ogóle rozmawiamy skoro według Ciebie nie można stwierdzić czy coś jest legalne czy nie.
Znowu widzę znajomość prawa na najwyższym poziomie. Idź pozwij kogoś, za ogłoszenie OLX przy transakcji, do której nie doszło to nawet parkingowy w sądzie Cię wyśmieje.
Pewnie tak samo myślał ten sprzedający, który nie chciał wydać samochodu wylicytowanego przez powoda, dlatego zdecydował się pójść do sądu ;-)
Doedukuj się proszę w sprawach prawnych i potem dyskutuj, bo przez dwadzieścia-kilka postów nie podałeś ani jednego paragrafu, który przemawiałby za tym co mówisz
Ty również nie podałeś.
Rozmawiasz z osobą, która ma bardzo dużą znajomość prawa, ponieważ tego po części wymaga moja praca
:D
No to wypada współczuć pracodawcy.
A tak na marginesie. Mamy jakiś wyrok TK, większość sędziów TK uznało, że dany przepis jest zgodny z prawem. Którzy sędziowie mają bardzo dużą znajomość prawa:
a) większość
b) mniejszość
c) ta część która orzekła zgodnie z Twoją interpretacją, a druga część nie zna prawa
?
Uwierz mi, że jako administrator, każdą zmianę jaką wprowadzam muszę uważnie prześledzić pod kątem prawnym.
:-D :-D A gdzie ja napisałem, że nie musi?
Rozumiem, że jeśli na OLX umówię się na odbiór, a następnie powiem, że jednak znalazłem taniej i nie przyjadę to też jestem zobowiązany do odebrania towaru?
Jeśli będzie wyrok sądu, że sprzedawca musi wydać produkt, który zobowiązał się przez olx wydać, to tak, jak najbardziej, istnieje spora szansa, że według sędziego, kupujący musi zapłacić.
Inny wyrok jest nieistotny, bo nie ma prawa precedensu i nawet jeśli jeden sędzia tak orzecze, to inny nie musi, bo to jest inna indywidualna sprawa.
Czyli w zasadzie o niczym nie można powiedzieć, że jest legalne bądź nie, bo każda sprawa jest indywidualna, i co sędzia to inna opinia o konkretnym przypadku, tak?
A zresztą to Ty mi próbujesz udowodnić winę
:-D Jaką znowu winę, o czym Ty mówisz? :-D
No to o czym dyskutujesz? Skoro "nie wiesz". Podałem Ci, że prawnie kupujący jest zobowiązany do zapłaty w przypadku umowy sprzedaży.
Ty mi podałeś swoją tezę i to na czym opierasz swoje wnioski, a ja ci podałem moją tezę i to na czym opieram moje wnioski. Fakt, że Ty uważasz, że masz rację bo dla Ciebie jest to logiczne, nie jest dla mnie żadnym dowodem, tak jak dla Ciebie nie jest dowodem fakt, że ja uważam, że mam rację bo dla mnie moje argumenty są logiczne.
No to dawaj w takim razie przykład prawny nadpisujący regulamin AllegroLokalnie
Czyli jeśli Cię dobrze zrozumiałem, Ty uważasz, że w tym moim przykładzie, prawo państwowe jest podrzędne w stosunku do regulaminu, tak?
Ogólnie jesteś dobry w pisaniu elaboratów, a dalej nie zacytowałeś mi ani jednego aktu prawnego przemawiającego za tym co mówisz
A czy ja Ci gdzieś napisałem, że jest taki akt prawny? Stwierdziłem po prostu, że skoro był wyrok, w którym sprzedający musiał wydać produkt kupującemu, to moim zdaniem, logiczne jest, że druga strona też musi wykonać swoje zobowiązanie. Nie wiem czy tak jest, bo z tego co wiem, nie ma w polskim prawie artykuły dotyczącego konkretnie takich sytuacji, dlatego poprosiłem Cię abyś podał mi jakiś wyrok sądu, w którym sędzia stwierdził, że wygrywający licytacje nie musi płacić, to byłby jakiś sygnał, że sędziowie interpretują polskie prawo w podobny sposób co Ty.
Dodał, że w przypadku skierowania wniosków do sądu, jak pokazują doświadczenia z poszczególnych garnizonów, np. dolnośląskiego - w zdecydowanej większości spraw sąd skazuje sprawców wykroczeń, a tylko w zaledwie jednym procencie zapadają wyroki uniewinniające.
www.money.pl/gospodarka/mandaty-za-brak-maseczki-ponad-55-tys-ukaranych-i-kilkanascie-tysiecy-wnioskow-do-sadu-6565977795730048a.html
Jeszcze jakieś uwagi? :-)
Nie, ale kilka dni temu dostałem informacje potwierdzającą wysyłkę. Bać się należy dopiero wtedy gdy żadnej informacji nie dostaniesz do końca środy, bo nie ma żadnych problemów by paczka wysłana w środę, dotarła w czwartek.
Przecież są kary :-) Nie ma dowodów, że przymus zakrywania ust i nosa cokolwiek daje.
A ile to się naczytałem jaki to MS jest świetny, jak się świetnie przygotował do premiery i każdy może konsole kupić :-D
Nie, o tym kiedy doszło do transakcji decyduje polskie prawo. Regulamin pośrednika może jedynie decydować w takim zakresie, że jeśli nie doszło do transakcji, w rozumieniu pośrednika, to pośrednik nie musi świadczyć określonych usług, chyba, że prawo mówi inaczej.
Niewolnictwo jest zabronione przez Prawa Obywatelskie, więc Twój przykład jest krótko mówiąc z dupy.
Nie, nie jest z dupy bo pokazuje, że pierwszeństwo ma prawo a nie regulamin jakiegoś pośrednika. Załóżmy, że mamy przykładowe państwo i w tym państwie mamy prawo, które jasno i precyzyjnie definiuje, że do transakcji kupna sprzedaży dochodzi wtedy gdy kupujący wylicytuje określony przedmiot, i wtedy kupujący ma obowiązek zapłacić, a sprzedający obowiązek wydać towar, regulamin pośrednika mówi, że sprzedający nie ma obowiązku wydać towaru a kupujący zapłacić. Który zapis jest nadrzędny? Ten z regulaminu pośrednika czy prawa państwowego?
W tym przypadku nie ma transakcji kupna-sprzedaży co jest jasno napisane w regulaminie pośrednika, który tworzy tzw. umowę sprzedaży.
Ale mnie nie obchodzi regulamin pośrednika, tylko prawo. W regulaminie możesz sobie nawet napisać, że każdy użytkownik jest od momentu akceptacji regulaminu niewolnikiem pośrednika, ale NIE MA TO ŻADNEJ MOCY PRAWNEJ.
Cyferki będą się przeganiać, w końcu w grę wchodzi gruba kasa. Ciekawe ilu zmarło przy badaniach klinicznych i nie wiedzą co im podano :-D
A czemu mam znaleźć wyrok sądu? Znasz w ogóle polskie prawo? Bo jak widzę nie wiesz, że w Polsce nie istnieje prawo precedensu.
Wiem, że nie ma prawa precedensu, ale takie wyroki pokazują mniej więcej jak te kwestie widzą sądy, bo jak na razie bazujesz wyłącznie na tym co dla Ciebie logiczne. Dla mnie to nie jest logiczne, bo skoro mamy transakcje kupna sprzedaży, i sprzedający ma obowiązek wydać towary, to logiczne, że kupujący powinien mieć obowiązek zapłaty. Niemniej, to jest mój wniosek a nie twarde dowody, jak masz jakieś twarde dowody, to przedstaw artykuł w polskim prawie, który mówi, że kupujący nie ma obowiązku zapłacić za kupiony towar albo jakiś wyrok sądu w tej sprawie.
Ja nie pytam o Twoje wnioski z aktualnych przypisów, tylko o konkretny przepis lub wyrok sądu. Jak znajdziesz, to daj znać.
Dlatego, że zgodnie z prawem i regulaminem sprzedający jest zobowiązany do sprzedaży w momencie kliknięcia kup teraz lub zakończenia licytacji z ofertą.
Ok, a teraz pokaż przepis prawny, który nie zobowiązuje konsumenta do zapłacenia za towar, albo wyrok sądowy, w którym uniewinniono takiego kupującego.

Wypłaszczanie krzywej po tygodniu od zamknięcia szkół trwa :-D Pewnie gdyby szkoły były otwarte to mielibyśmy 204% pozytywnych testów :-D :-D :-D
Nie może mieć innego zdania.
Jak najbardziej może mieć, bo dla sędziego ważne jest prawo państwowe a nie regulamin jakiejś firmy. Już był protest, w którym kupujący wygrał bo sprzedający nie chciał mu wydać produktu z licytacji.
I mam nadzieję, że właśnie te aukcje, w których kupujący sobie robią jaja, zakończą się pozwami i skazaniem.
Jasne, ale sąd może mieć na ten temat inne zdanie. Nie wiem jak Ty, ale ja bym nie ryzykował procesu sądowego i ewentualnej perspektywy zapłacenia 150k plus opłaty sądowe.
Nie bez przyczyny większość krajów na świecie, nawet tych bogatych, nie zdecydowało się na przetestowanie wszystkich.
Nie sądzę patrząc na to jak ludzie "lecą" na tą konsole i po ile chodzą na aukcjach na całym świecie. No ale mógł wiedzieć..., każdy mądry po fakcie.
Call of duty, porównanie PS5 i XSX, xbox w tyle za PS5, przynajmniej jeśli chodzi o klatkarz.
https://www.youtube.com/watch?v=CoQYpS7I_B8
Więc jak widać są jedyni, którzy potrafią zaprogramować stronę tak, aby zablokowała zakupy po przekroczeniu ilości dostępnego sprzętu
:-)
Widać, że brak ci doświadczenia i rozeznania w temacie :-) Myślisz, że taki x-kom stać na sponsorowanie kanałów na youtube, a nie stać ich na wynajęcie programisty, który zaimplementuje im prostą funkcję? :-D
Mi się nie zdarzyło, aby po zakupie w x-kom okazało się, że produktu nie ma, znajomym wielokrotnie.
Kupowanie przez sklepy czy osoby fizyczne konsol i sprzedawanie ich po cenach uwzględniających kwotę podatku oraz kwotę poniesionych kosztów zaopatrzenia się w egzemplarze konsol podzieloną przez ilość posiadanych i sprzedawanych konsol, jest czymś normalnym oraz zrozumiałym
Jak to pięknie brzmi "poniesionych kosztów". :-D Zdradzę Ci pewien sekret, sklepy chcą jak najwięcej zarobić na sprzedaży, to nie są organizacje charytatywne, które sprzedadzą ci taniej, byś się lepiej czuł i nie sprawiać ci przykrości.
Zawsze mnie to bawiło, że jak sprzedawcy garnków chcą sprzedawać garnki za dwukrotność ceny za jaką je kupili, to są złodziejami, a jak apple sprzedaje iphony za cenę prawie trzykrotnie większą niż koszty poniesione na produkcję, to jest super marką :-D
Ja myślę, że patrząc na gigantyczny popyt na PS5, sony żałuje, że nie sprzedaje konsoli za np. $200 dolarów więcej, bo sprzedałyby się na pniu.
Ciebie może nie, całą masę ludzi tak, tak jak każdy inny sklep. Nie ma sklepu który nie miałby jakiejś grupy niezadowolonych klientów.
Zawsze mnie to bawiło, że jak duży sklep kupuje taniej by sprzedać drożej, to jest nazywany przedsiębiorcą, a jak Kowalski robi to samo, to jest nazywany Januszem Biznesu.
Sam po researchu wybrałem MediaMarkt i póki co wydaje się być strzałem w dziesiątkę.
Dokładnie, póki co ;-)
Jak znajdziesz sklep, na który nikt nie narzeka, to masz u mnie flaszkę ;-)
Ludzie po prostu mają za dużo pieniędzy, dlatego jest jak jest, może pandemia coś zmieni.
Nie wiem jak rozumiec "wyglada oblednie" bo taki argument bardziej pasuje do rozmowy podworkowej napalonych nastolatkow i dla kazdego bedzie oznaczac cos innego.
Dokładnie tak samo jak opinia, że PS2 i PS3 zapewnily o wiele wiekszy przeskok jakosciowy i technologiczny. Według Ciebie gry na PS3 wyglądały obłędnie, według mnie nie.
Wyrok sądu dotyczył pozwu przez kupującego, ale to jest jedna transakcja, więc raczej logiczna, że sprzedawca ma takie same prawa. Znasz jakiś wyrok sądu, w którym sędzia uznaje, że kupujący nie musi płacić? Jak ktoś chce ryzykować, to bardzo proszę, niech licytuje, pewnie nie wypłaci się przez wiele lat.
Ale też chylę czoło przed Sony. Wychowali sobie ludzi lepiej niż Apple.
:-D
To nie sony, tylko santa monica studio i naughty dog.
Dostałem dzisiaj telefon z media expert z pytaniem, czy mogą wysłać preorder kurierem bo pudełko nie zmieści się do paczkomatu, także można to uznać za potwierdzenie realizacji preorderów przez ten sklep.
Sprzedaż tylko dla kont zarejestrowanych przed ogłoszeniem decyzji przez Sony
:-D I tylko dla tych, którzy wystawili sklepowi tylko pozytywne oceny :-D :-D
Zpizek :-D :-D
Dużo pytań, ale ja mam dla Ciebie jedno, skoro rząd manipuluje danymi, żeby wyszło, że w kraju jest lepiej niż jest w rzeczywistości, to po co weszli z letniego poziomu +-25 000 testów dziennie, na poziom ponad 50 000? Przecież mogliby robić +-25 000 testów dziennie i mieć dużo lepsze wyniki niż teraz.
PS. Na księżycu pewnie też nie wylądowaliśmy i był to zpizek? :-D
Jakich sądach? Idziesz na policję, zgłaszasz sprawę, dostajesz papierek, że zgłosiłeś i tyle w temacie. Właśnie dlatego wolę kupować na allegro, bo w razie w jestem w pełni ubezpieczony.
Biorąc pod uwagę olbrzymi popyt na PS5, to myślę, że możesz mieć problem, bo pewnie każdy nowy rzut będzie błyskawicznie wykupywany i sprzedawany z zyskiem.
Facet nie jest od miesiąca na allegro i ma ponad 300 pozytywnych komentarzy nie tylko z jednego miesiąca, więc mi to na wałek nie wygląda. Kupujący nic nie traci, jak konsoli nie dostanie, to allegro zwraca kasę.
Tak naprawdę PS5 jest 2,5x szybsze od PS4 pro, a XSX jest "tylko" 2x szybsze od XOX, jeśli więc jakaś konsola zasługuje na miano niewiele lepszej od poprzedniczki, to jest to xbox.
No to ja mam test, w którym to PS5 bije XSX w kwestii utrzymywania klatkarza.
https://www.youtube.com/watch?v=ijpp5gimNBA
Jak długo osoba zakażona SARS-CoV-2 może zarazić innych? Przy łagodnych objawach można przekazać patogen innym przez czas nie dłuższy niż około 10 dni, ale przy ciężkim przebiegu - nawet przez 20 dni. Tak wynika z analizy kilkudziesięciu badań na ten temat przeprowadzonej przez naukowców z USA.
https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-jak-dlugo-mozemy-zarazac-koronawirusem-sars-cov-2-to-zalezy-,nId,4809265
A przypomnę, że dzieci przechodzą wirusa łagodnie.
Przypomnę, prosiłem o linka potwierdzającego, że człowiek zakażony zaraża od 5 do 21 dnia od zachorowania. Nigdzie nie jest napisane, że można zarażać do 21 dnia od kontaktu z wirusem.
Sugerujesz, że rządy na całym świecie to debile, którzy po 14 dniach wypuszczały z kwarantanny ludzi, którzy mogą zarażać innych?
Być może tak jest, ale w swoich "wątpliwościach" (które niejednokrotnie brzmią jak stwierdzanie faktu) dość jasno przekazujesz swoją opinię.
:-D :-D Masz do mnie pretensje, że w głowie Ci coś brzmi? :-D
Oczywiście, że przekazuje swoją opinię, opinie bazujące, w mojej ocenie, na logicznych wnioskach z analizy danych i przedstawiam je jako OPINIE a nie fakty, i nie nazywam każdego kto się ze mną nie zgadza kretynem, w przeciwieństwie do innych wypowiadających się w tym temacie.
1. Oczywiście masz racje, ale czy ja kogoś zmuszam do nienoszenia/noszenia młotka? Nie, tak jak nie zmuszam nikogo do zdejmowania maseczki. Boisz się zarazić? To kup sobie maseczkę z filtrami, które zabezpieczają właściciela maseczki przed wirusem. To co mnie denerwuje, to to, że na bazie tych opinii, które ci ludzie nazywają faktami, zamyka się ludziom biznesy, inni tracą pracę, powoduje śmierć ludzi z powodu innych chorób, utrudnia się innym życie zakazując wyjazdów czy zmuszając do noszenia osłon na twarzy. Idąc logiką koronaparanoików, to można wprowadzić ograniczenia bo może gdy ograniczenia zniesiemy, to ludzie zaczną masowo umierać na jakiś nowy szczep grypy, więc lepiej prewencyjnie sie przed nim chronić i wprowadzić limity w sklepach, zakazać gromadzenia się w grupach większych niż 3 osoby itd. itd.
2. No ja uważam, że nie powinno być takiego obowiązku. Zawsze może Ci się trafić przypadek, że zginąłeś bo zapiąłeś pasy. Twoje życie, Twoje ryzyko.
Niektórzy też tak myśleli, dopóki sąd nie nakazał sprzedawcy wydać kupującemu towar, który kupujący kupił drogą licytacji. Jak komuś chce się biegać po sądach, to proszę licytować :-)
Korea Północna czeka, tam możesz z powodzeniem zaspokajać swoje cenzorskie potrzeby ;-)
a sam nie potrafisz takowych przytoczyć w obronie stawianych przez Ciebie tez.
Widzisz, różnica między mną a koronaparanoikami jest taka, że ja nie mówię jak jest, ja mówię, że nie wiadomo jak jest, że nie wiadomo czy obowiązek zakrywania ust i nosa hamuje transmisje wirusa itd. nie ma jednoznacznych badań na ten temat. Koronaparanoicy mówią, że GDYBY nie maseczki to byłoby dziś więcej zakażeń, a ja mówię, że nie wiadomo, nie ma na to żadnych jednoznacznych dowodów. Ja nie twierdzę, że ktoś się zaraził od dziecka w przedszkolu, tylko że nie wiadomo od kogo się zaraził, ja nie twierdzę, że Twój tata umrze/nieumrze (daj boże mu jak najwięcej zdrowia) tylko, że nie wiadomo.
Nie wiem, czy wiesz, że istnieje coś takiego jak dowód logiczny, który nie jest zerojedynkowy.
Wiem, i dlatego taki właśnie stosuje w swoich PRZYPUSZCZENIACH. Przypuszczam, że maseczki nie działają tak jak inni mówią, że działają, bo widzę, że w krajach gdzie nie ma takiego powszechnego obowiązku, jest podobny poziom pozytywnych testów jak w krajach gdzie jest taki obowiązek. Ale czy to świadczy o tym, że maseczki nic nie dają? Tego nie wiem, nie ma na to dowodów, ale PRZYPUSZCZAM, że tak może być bo są przesłanki, które to sugerują.
Albo ludzie są tak zainteresowani, albo szykują się procesy sądowe za nie opłacenie zamówienia :-D
wykluczające obawę o życie moich rodziców, które potwierdzone są przez Neurologa, Pulmunologa oraz Kardiologa mojego Taty.
A znasz jakiekolwiek dane potwierdzające, że można wykluczyć zgon kogoś z Twojej rodziny z dowolnego powodu? Poza tym, Ty wspomniałeś o tym, że umrze jak się zarazi to umrze, co nie jest prawdą, bo nie wiadomo czy umrze czy nie. Nie każdy z chorobami współistniejącymi umiera, czy to na koronawirusa czy innego wirusa.
potwierdzające, że ilość nowych zakażeń bardziej obciąża służbę zdrowia niż ilość wszystkich aktywnych zakażeń
Ale ja nie napisałem, że obciąża mniej/bardziej, tylko napisałem, że jest to element wtórny. Służbę zdrowia obciążają w dużym stopniu decyzje rządu np. o przymusowej kwarantannie dla medyków po kontakcie z osobą podejrzewaną o wirusa. Jeśli zmniejszy się procent testów pozytywnych, to zmniejszy liczba chorych, a co za tym idzie obciążenie szpitali. Dlatego uważam, że nie masz racji co do istotności łącznej liczby chorych.
Nie jest to jakaś wiedza tajemna Mevico. Poczytaj periodyki naukowe bo cała sprawa jest znana już od wielu miesięcy.
Czyli nie doczekam się żadnego linka potwierdzającego, że człowiek zakażony zakaża od 5 do 21 dnia od zachorowania?
Już ci napisałem dlaczego w poprzednim poście. Przeczytaj ze zrozumieniem.
Sory, ale ja tam nie widze wyjaśnienia, dlaczego zarażanie przez dzieci przez jeden miesiąc jest ok i zamykając szkoły po tym miesiącu liczba nowych zarażeń będzie malała, ale zamykając szkoły po tym miesiącu już nie będzie malała. Poza tym, jak już wcześniej napisałem, raz mówisz, że trzeba było zamykać szkoły dwa tygodnie wcześniej, a za drugim razem, że 1,5 miesiąca wcześniej, także może się zdecyduj.
Bo ojciec ucznia zachorował i zrobiono testy całej rodzinie a potem wystarczyło policzyć i dodac dwa do dwóch.
Aaa.... czyli nie masz dowodów na to, że zaraziła się od tego dziecka, a nie zaraziła się w sklepie, u bezobjawowej sąsiadki czy w innym miejscu, tylko dodałeś sobie dwa do dwóch i tak ci po prostu wyszło :-D Fajna matematyka ;-)
Chłopie grypa powoduje powikłania u niewielkiej liczby chorych i na dodatek lżejsze.
Cóż... profesor Kuna by się z Tobą nie zgodził
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-10-16/lekarze-w-programie-gosc-wydarzen-transmisja-od-1925/
Moje zdanie na temat samego wirusa podyktowane jest tym, że właśnie go przechodzę i to nie bezobjawowo...
Uwierz - perspektywa zmienia się diametralnie, kiedy zjawisko, które do tej pory obserwowało się tylko w mediach nagle dotyka Ciebie
To może jak umrze ktoś z Twojej rodziny na zakaźne zapalenie płuc, tak jak moja babcia, to też będziesz nawoływał do przymusu noszenia maseczek?
Proponuje nie patrzeć na siebie, tylko na skalę globalną, na dane.
Oliwy do ognia dolewa fakt, że 2 metry pode mną mieszkają Moi rodzice, którzy zakażenia zwyczajnie nie przeżyją!
I taki jest właśnie problem z wami paranoikami, wy już wiecie co się wydarzy, jesteście jasnowidzami.
Trzy tygodnie dlatego że nie zarazasz od razu od momentu zarażenia tylko od 5 dnia przez kolejne dwa tygodnie.
A skąd takie informacje?
ale nie pod koniec października tylko pod koniec września.
Bo? Swoją drogą, raz mówisz, że trzeba było zamykać szkoły dwa tygodnie wcześniej, a za drugim razem, że 1,5 miesiąca wcześniej, także może się zdecyduj ;-)
U znajomych zaczęło się od tego że znajoma jako nauczycielka zarazila się od ucznia.
:-D A skąd to wiadomo?
wbrew twierdzeniom niektórych dzbanów nawet lekkie przejście tej choroby często wiąże się z osłabieniem i powikłaniami.
Podobnie jak w przypadku grypy.
Chodzi mi o to, że nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że najważniejsza statystyka to łączna liczba chorych, bo równie dobrze jakiś rząd może sobie uznać, że na wszelki wypadek na kwarantannie trzymać będziemy ludzi przez pół roku i wtedy sumę chorych miałbyś jeszcze większą. Natomiast wszystkie działania, które są podejmowane, to działania, które mają zmniejszyć liczbę NOWYCH zachorowań, bo wszystkie inne np. osoby hospitalizowane, w domu, zmarłe itd. to element wtórny. Spadnie udział testów pozytywnych, to spadnie wszystko inne.
I nie piszę tego dla Ciebie, bo wiadomo, że Ciebie jako koronaparanoika, nic nie przekona, tylko dla osób neutralnych, którzy czytają ten temat i chcieliby widzieć różne punkty widzenia.
Najważniejszą statystyką jest łączna ilość zakażeń
A ograniczenia, maseczki itd. mają wpływać na liczbę nowych zakażeń czy wyleczyć istniejące?

A w Holandii jak widzę solidne spadki, i nie potrzebowali do tego obowiązku zakrywania ust i nosa zawsze i wszędzie.
Ja myślę, że szczyt osiągnęliśmy, mamy obecnie nieco ponad 40% pozytywnych testów i nie sądze by było więcej, bo to i tak bardzo wysoki wynik porównując z resztą świata. Ewentualnie krzywa wypłaszczy się przy 100% :-D
Ja mam preorder PS5 bo uwielbiam ich exy, a gry z GP, jeśli jakieś ciekawe się pojawią, mogę ograć na PC.
No jak wiadomo efekt zamknięcia szkół zobaczymy jak już wszyscy zostaną zaszczepieni :-D :-D
Aaa...to czas inkubacji u koronaparanoików zmienił się z 2 do 3 tygodni? :-D Ale spoko, dam ci "fory" i przyznam rację, jeśli po 3 tygodniach udział testów pozytywnych spadnie poniżej 10%, choć przed otwarciem szkół wahał się miedzy 2%-5%. Czekamy, zobaczymy ;-)
Ja tam czekam na upłynięcie dwóch tygodni od ostatniego poniedziałku, od którego zamknięto szkoły. W ten dzień liczba zachorowań powinna być taka jak przed otwarciem szkół, gdyż według koronaparanoików szkoły były odpowiedzialne za falę zachorowań. Także czekam z utęsknieniem. ;-)
Później zostało to zdementowane. Niemniej być może tak było, ale nawet to, że sony potencjalnie wyprodukowało mniej konsol niż MS, nie zmienia tego, że najprawdopodobniej mamy dużo wyższy popyt na PS5 niż xboxa.
No to powodzenia w sądzie.
www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/ebiznes/artykul/aukcje;na;allegro;-;precedensowy;wyrok;sadu,169,0,221353.html
Żadnych liczb, bardzo ciekawe. Czyżby sprzedali po prostu 10 konsol więcej?
Widziałam na marszu jednego z posłów Konfederacji, który zachęcał część osób do konkretnych zachowań - mówiła Czerwińska.
A ja widziałem orła cień.
Motorem napędowym tej rozmowy jest fakt, że nowe konsole nie sa aktualnie niezbedne do cieszenia się elektroniczna rozrywką.
Nie są, natomiast mają inne zalety, które ludzi skłaniają do zakupu, tak jak nowe karty graficzne nie są niezbędne, ale mają też inne zalety.
Dochodzimy zatem do wniosku że PS5 (xbox z resztą również! ) nie posiada aktualnie gier zasługujących na miano System Sellerow.
Można wiedzieć dlaczego zignorowałeś frazę dla mnie?
ceny w najwyższym pułapie? Nie wiesz tego, swiat jest dzis troche zakrecony, szaleje inflacja nigdy nie wiesz.. :D a Tak serio to cena bedzie taka sama pewnie z rok
Myślę, że warto wspomnieć, że cena PS4 pro, jest w tym momencie, na tym samym poziomie co w dniu premiery.
Dla mnie nie, spiderman średnio mi się podobał, a w gry soulsowe nie gram. Ale powtarzam, dla mnie.
Brak system sellerów (wbrew temu co fanboje sądzą - dlc do gry z 2018 roku i remake 11letniej gry to nie są tytuły o które warto się bić NA PREMIERĘ
Dzięki za informacje geniuszu, jeszcze napisz, które gry są według mnie warte zagrania bo są dobre, żebym wiedział, którą konsole kupić :-D
Widać, że rozmawiam z typowym fanbojem :-D Sony niczego nie zapowiedziało, żadnych problemów logistycznych, jedyne co, to zapowiedziało zmniejszenie ilości planowej produkcji. Nie ma żadnego oficjalnego komunikatu zapowiadającego problemy z logistyka, więc mógłbyś chociaż przyznać się do kłamstwa.
zaczniesz w końcu podawać liczby czy dalej wróżysz z fusów??
A znasz takie słowo jak "szacunki"?
Tym bardziej ze juz wcześniej sony zapowiadało problemy logistyczne z dostawą konsol
Link poproszę.
Zabijcie się ludzie by pograć w gry które i tak można kupić na ps4
Powiedz to tym, którzy kupują nowe karty graficzne choć na starych można grać w te same gry.
To raczej w małym stopniu jest kwestia małego nakładu konsol, a bardziej nieprzewidzianego przez sony olbrzymiego popytu na PS5. Wątpie w to aby Microsoft wyprodukował dwa razy więcej konsol niż sony, a gdyby nawet tak było, to preordery xboxa musiałyby się wyprzedać w cztery dni, skoro PS5 wyprzedały się w 2 dni, aby przynajmniej dorównać popytowi na PS5.
Gdzieś napisałem, że to ta sama ranga?
Jak chcesz to możesz sobie gdybać czy dla Ciebie ucięcie nogi czy ręki będzie lepsze, dla mnie zło jest złem, więc bawi mnie usprawiedliwianie jednego zła, a oburzanie się na inne. Ciebie nie bawi? Spoko, masz prawo.
Ja nie wiem czy jesteś mądry, sam sobie oceń, a nie oczekuj, że chłopaki z forum to zrobią.
Najbardziej bawi oburzenie totalnej opozycji, tej samej, którą oburzały hasła "je.... LGBT", a hasła "je... PIS" były jedynie ilustracją gniewu kobiet na sytuacje w Polsce.
Masz złe informacje. W żadnym markecie nie będzie konsol, TYLKO zamówienia przez internet.
czy próbujesz na siłę mi powiedzieć, że mam grać na PC bo Ty uważasz, że tak jest lepiej?
Absolutnie nie, nie wiem skąd takie wnioski, przecież napisałem co człowiek to inne potrzeby. Zwracam jedynie uwagę na rozwiązania, które ja mam u siebie, o których być może nie wiesz a chciałbyś się dowiedzieć. Co Ty taki nerwowy?
Po co tylko Ty i Tobie podobni próbują przekonać, że tak jest najlepiej bo oni tak mają.
Ale kto Cię znowu próbuje przekonać? Jak ktoś mówi Ci jak ma u siebie to próbuje Cię przekonać? Pogadać z Tobą nie można?
Też mam PCta. Ale wiesz co? Nie zamierzam tam ogrywać za dużo gier. Dlaczego? Bo wygodny fotel i 65'' 4K OLED nigdy mi nie zastąpią krzesła z biurkiem ani nawet 35'' calowego monitora 4K.
Ja też mam PC i... wszystkie gry ogrywam na OLEDzie 55 cali, na kanapie. Da się :-)
Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie w domu komputer stoi na biurku podłączony do monitora. Aby go podłączyć do TV, muszę ciągnąć kable lub przestawić skrzynkę w pobliżu TV. Jak chciałbym w coś zagrać byłoby to uciążliwe. Musiałbym za każdym razem przestawiać komputer lub walczyć z kablami.
Ja mam po prostu kabel podciągnięty pod komputer i gdy chce zagrać w grę, to po prostu odpinam kabel od monitora i wsuwam kabel podłączony do TV. Trwa to 5 sekund.
Nie mam gdzie tych urządzeń położyć, a trzymanie na kolanach klawiatury i na oparciu fotela operowanie myszką - sorry nie dla mnie.
Wystarczy dokupić sobie stoliczek na śniadania do łóżka. Ja tak zrobiłem, sprawdza się rewelacyjnie. Ale tak jak wspomniał hydro2, z podłączeniem pada do komputera nie ma problemów.
Konsola jest dla mnie idealna i nie wyobrażam sobie ogrywania gier na PC przy biurku.
Gorzej jak żona chce coś obejrzeć na tv, a Ty pograć ;-)
Aha, i nie mam zamiaru ciągnąć kabli do TV ani przestawiać skrzynki żeby podłączyć tam komputer.
Niektórzy z kolei nie mają miejsca przy telewizorze na kolejny sprzęt, także co człowiek to inne potrzeby.
Rząd w UK robi całą masę testów ale i tak niewiele im to daje przez co zdecydowali się na pełny lockdown.
Zupełnie jak w wątkach o przymusi płacenia za możliwość gry w... darmowe gry f2p na xboxie ;-)
Współczuje wszystkim którzy złożyli preorder, strach się bać w jakim stanie jest ta gra.
Nie, nie mam danych odnośnie sprzedaży konsol, opieram się na preorderach, preordery PS5 wyprzedały się w dwa dni, nawet gdyby założyć, że MS rzuciał dwa razy więcej konsol do preorderów niż sony, to gdyby popyt na xboxa był taki sam jak na PS5, to xboxy wyprzedałyby się w 4 dni, a tymczasem były dostępne do dnia dzisiejszego.
Nie wiem czy wszyscy wiedzieli o tym czy o tamtym, mogę się jedynie zgodzić z jednym co napisałeś, mianowicie, że ludzie zdecydowali w oparciu o to, że sony wygrało ostatnią generacje. Ludzie po prostu wiedzą, że mogą spodziewać się od sony wielu wspaniałych exów, i to jest argument decydujący a nie ciut większy dysk, ciut szybsza konsola, ciut szybsze aktualizacje itd. Ponadto cała masa ludzi, tak jak ja, ma już porządnego PCta więc potencjalne exy MS mogą sobie ograć na PC.
W tej chwili MS jest na prowadzeniu w każdej kategorii.
Nieprawda, zapomniałeś o najważniejszej kategorii.... czyli sprzedaż. W tej chwili wszystko wskazuje na to, że popyt na PS5 jest dużo wyższy niż na xboxa, a to z jednej strony cieszy sony, a z drugiej pokazało, że te wszystkie zalety, które wymieniłeś, są dla większości nabywców bez znaczenia, a przynajmniej nie są decydujące o wyborze konsoli.
Preorder PS5 ruszył pod koniec września, xboxa tydzień wcześniej, od tego czasu minęło prawie 2 miesiące, PS5 wyprzedało się w dwa dni. Ile zatem konsol musiałby rzucić MS żeby móc stwierdzić, że popyt na xboxa jest PRZYNAJMNIEJ taki sam jak na PS5? 50x więcej?
Nie mam żadnych danych, natomiast nawet gdyby MS rzucił 2x więcej konsol niż sony, to i tak pokazuje to słaby popyt na xboxa w porównaniu z PS5, bo gdyby był choćby taki sam, to xbox sprzedałby się w 4 dni.
Warto wspomnieć, że nowy spiderman z menu do wczytania gry, wczytuje się w 2 sekundy na PS5, stary spiderman, na PS4 wczytywał się, z tego co pamiętam, 30 sekund.
Sony wróci do roli lidera? A nie jest liderem bo?
Ja na razie wiadomo tylko tyle, że preordery PS5 rozeszły się na pniu, w przeciwieństwie do xboxa. Nie wiadomo ile sztuk było danej konsoli, ale patrząc na to ile czasu xbox był dostępny w ramach preorderu, to MS musiałby dać xx razy więcej sztuk xboxa niż sony, co jest mało prawdopodobne.
Naprawdę przegieli pałę, zachód stać, u nas powinny być ceny dostosowane do PKB, czyli 40% ceny gry na rynek Niemiecki.
:-D Czyli w pracy płaca powinna być uzależniona od tego na co stać pracodawcę? Pracujesz w bogatej korpo to płaca minimalna powinna być 10x wyższa niż gdy pracujesz u małego "prywaciarza"? :-D
Nie jestem do końca pewien, ale myślę, że będziesz mógł odebrać w sklepie. Wiem tylko, że konsoli nie będzie można kupić w sklepie, można tylko przez internet, o ile wyprzedzisz boty ;-)
Z perspektywy konsumenta na pewno korzystniejsza jest sytuacja, gdy podaż przewyższa popyt
A kto napisał, że tak nie jest?
To nie kwestia uważania. Faktem jest to, że konsole MS są dostępne w sklepach, a to czy to duży plus czy nie, to opinia.
Przez internet możesz zamówić, ale nie odbierzesz jej w sklepie, no chyba, że to sklep poza galerią handlową. PS5 nie będzie dostępna w sklepach od tak, to wzięcia z półki.
uważam że XSX dostępny w sklepie w dniu premiery i to bez żadnego problemu to duży plus dla Microsoftu. I nie obchodzi mnie popyt/podaż dla mnie liczy się odczucie, pierwsze wrażenie.
To nie fakty tylko Twoja opinia.
swoją drogą mam nadzieję że PS5 będzie można zamówić w np. Media Expert i odebrać sklepie normalnie?
Nie będzie można.
Ja Cię zachęcam do wysłania swojego CV, marnujesz się, mógłbyś zarabiać miliony.
Jeśli jesteś taki zdolny, że potrafisz przewidzieć każdy popyt, to proponuje zgłosić się do dowolnej fabryki, każda przyjmie Cię bardzo ciepło i zapłaci grubą kasę za takiego geniusza.