Kto ma własną rodzine ten rozumie ten fenomen. Super gry dla całej rodziny i nie tylko.
Gadacie głupoty. Ich prawem jest sprzedawać gry za ile chcą, a wy możecie sobie ją kupić albo nie. Takie prawo wolnego rynku.
Chyba jesteś bezrobotny? Albo masz wakacje, o ile jesteś dzieciakiem. Nikt inny nie ma tyle czasu żeby pisać takie wypociny.
Zajmijcie się lepiej czymś innym, kłócicie się jak dzieciaki. Dorosły człowiek nie ma czasu dużo grać. Najwyżej kilka godzin tygodniowo. Kupcie sobie lepiej instrument muzyczny i na tym grajcie.
Czy przypadkiem już nie czas na kolejną edycje ruletki na piłkarskie mistrzostwa świata?
Po wielu dekadach implementacji nowych technologi w meble mające bezpośredni kontakt z dużymi powierzchniami ludzkiego ciała, zaprzestano tego procederu. Otóż w erze inteligentnych foteli, spełniających nasze potrzeby zanim zdążyliśmy je odczuć, ktoś w końcu zaczął coś podejrzewać. O ile nikomu nie przeszkadzało, że fotel kierował się w stronę lodówki 5 min przed tym zanim zrobimy się głodni, to już internetowe reklamy przedstawiające rzeczy spełniające nasze najskrytsze marzenia, były już niepokojące. Czarę goryczy przelał nieprzyzwoity spersonalizowany spam skierowany do pewnej znaczącej persony, a który otworzyła jego żona. No cóż, jego małżeństwo tego nie przetrwało, ale firmy produkujące fotele miały od tego momentu przechlapane. Ujawniono wielką aferę, która polegała na tym, że meble które mają kontakt z naszymi plecami, a konkretnie z kręgosłupem, wykradają nasze myśli.
Otóż marketingowcy wiedzieli co lubimy, czego pożądamy i kochamy. Byliśmy prześwietlani na wylot. Do roku 2117 sytuacja całkowicie się zmieniła. Postawiono na fotele w stylu retro. Niczym te z początku 20 wieku, na których nasi przodkowie palili fajki nabite machorką. Upewniono się, że meble nie będą miały więcej żadnych czujników neuronowych, co gwarantowały specjalne przepisy. Ale oczywiście nie do końca były takie same. Podłokietniki automatycznie ustawiały się do żądanej wysokości, a dzięki małemu panelu sterowniczemu znajdującemu się w pobliżu prawej ręki, można się było poruszać bez ograniczeń po całym domu, a co leniwsi poruszali się na nim nawet poza domem. Czy świat był wtedy dostosowany do poruszania się na fotelu na kółkach? Oczywiście, że nie. Rozwój bio-inżynieri, który trwał nieprzerwanie od lat osiemdziesiątych 21 wieku, umożliwił przemieszanie się fotelem niczym skolopendra, co po wykorzystaniu tej technologii w samochodach już dawno przestało budzić obrzydzenie. Odnóża umieszczone w podłokietnikach i zagłówkach mogły chwytać się dowolnych przedmiotów w pomieszczeniu i zapewniać doznania wstrząsowe, tak że granie w Call of Duty nigdy więcej nie było już statecznym doznaniem. Dostając kolbą od karabinu w głowę, fotel przewracał się z nami, po czym w zależności od agresji przeciwnika, wstawał lub nie. Technologia obrała nowy kierunek rozwoju. Czy słuszny? Zależy co wydarzyło się w dalszej przyszłości.