Zakończenie właśnie było bardzo dobre... Realistyczne, pokazujące wewnętrzną walkę bohatera i wybór, który był niewyobrażalnie ciężki. Nikt nie wiedział jak długo utrzyma się mgła, więc główny bohater zrobił to, co uznał za najlepsze. I to załamanie potem, ten szok... Moim zdaniem genialne. Śmieszy mnie, że z tego zakończenia robią takie halo. Są sceny gorsze- krwawe, ohydne wręcz i nie ruszają ludzi. Mgła nie potrzebuje ponownej ekranizacji. Zresztą sam King był pod wrażeniem zakończenia. Są inne książki Kinga, które aż proszą się o przeniesienie na ekran. Po co znów robić coś, co już jest...głupia moda.