Gra z wyborem moralnym... Do głowy przyszedł mi Assasin Creed Origins [ dlatego że od dwóch tygodni zagrywam się bez opamiętania? ;) ]
Fabuła jest liniowa i za dużo tu nie można kombinować, ale już przy wykonywaniu zadań... Wiadomo cel misji, czy to jakiegoś NPC, czy kapitana w oczyszczanym obozie trzeba zabić żeby zaliczyć misje. A szeregowych żołnierzy? Gra nawet przypomina o tym na którymś z ekranów ładowania...
I tu dochodzimy do wyborów moralnych które mają rzeczywisty wpływ na łatwość gry. Możemy być "złym" i wyciąć cały obóz w pień. Punkty doświadczenia lecą jak szalone, wbijamy kolejny poziom, gra się łatwiej.
Możemy też szeregowców oszczędzać, zabijając tylko "cel". PD-ków mniej, musimy się bardziej nakombinować aby dorwać niemilca. Czyli dokładnie to co zostało poruszone w tytule artykułu : zły ma łatwiej.
Nie wiem czy Ubisoft tak to zaplanował, czy "samo wyszło" jednak jakiś system, wymiernej, moralności jest.