Zabranie czapeczki - hejt przez tydzien, zniszczenie zycia, zrojnowanie kariery, zniszczenie 6-7 przypadkwych firm.
I teraz rozumiem, ze za prawdziwa kradziez w sklepie to jeszcze co? Miesiac obrzucania g***, zniszczenie dalekiej rodziny. Cos jeszcze?
Przyzwolenie na hejt to straszna rzecz. ufam, ze jak jakis gnojek zabierze czapeczke rowiesnikowi, to bedzie ok jak wrzuci sie filmik w internecie i zrowna z ziemia jego i cala rodzine. Tak?
No nie...
Przerazajaca przyjemnosc z niszczenia ludzi.
Wy jestescie powazni? "Czy opłacało się kraść czapkę chłopczykowi" ---> od kiedy to "kara" za cos jest zniszczenie zycia, grozenie, hejt, obalenie firmy, zrojnowanie zycia, wsadzenie dzieci w depresje. Wy jestescie, k***, powazni? Przeszkadza wam czapeczka ale wpisy, ktore widuje "zaj*** ch** pier***" juz nie???