Z oficjalnego FAQ:
- Can I share specific games, or do I have to share my whole library?
Libraries are shared and borrowed in their entirety.
- Can a friend and I share a library and both play at the same time?
No, a shared library may only be accessed by one user at a time.
Nie pożyczamy gier, udostępniamy całą bibliotekę, kilka osób NIE MOŻE korzystać z tej samej biblioteki jednocześnie. Żadna rewolucja.
"(...) jeśli w danej chwili nasz znajomy zagrywa się w tytuł, który chcemy uruchomić (lub jakikolwiek inny tytuł z naszej biblioteki), to otrzyma on kilka minut na opuszczenie gry albo jej ewentualny zakup." <--- tak powinno być w tekście.
Powietrzna gra akcji może być grową adaptacją najnowszego filmu Lucasfilm "Red Tails" o czarnoskórych pilotach z czasów II WŚ
http://en.wikipedia.org/wiki/Red_Tails
Ellen nie podkładała głosów żołnierzy, ale była głosem Combine Overwatch (komunikaty w City 17 i info nadawane przez komunikatory żołnierzy).
http://www.youtube.com/watch?v=QZX6oLEK5KQ
"Pierwszy kwartał 2011 roku nie rozczarowuje inwestorów, więc sytuacja ta na pewno nie zmieni się w najbliższym czasie."
Valve jest spółką prywatną, nie jest notowana na giełdzie, jej akcje nie znajdują się w obrocie i nie musi martwić się zadowalaniem inwestorów (jak to muszą robić grube ryby np. z Microsoft czy Sony).
@NachoVidal
Pfff... Mi Shogun 2 działa na wysokich detalach, choć sprzęt mam wcale nie taki nowy. 20h na liczniku i natrafiłem jedynie na pomniejsze błędy, zupełnie nie wpływające negatywnie na radochę płynącą z gry.
Klany zostają zniszczone po pierwszej turze, bo nie ma już frakcji buntowników - każda prowincja należy do jakiegoś klanu, wiele klanów ma we władaniu po jednej prowincji, więc nie dziwota, że jeden drugiego pośle do piachu. ALE każdy klan może powrócić - czy to w wyniku rebelii, czy po podbiciu jego ojczystej prowincji - przykład: klan X podbija klan Y, ty atakujesz klan X i zajmujesz prowincję należącą niegdyś do Y, masz wybór - zajęcie pokojowe, złupienie miasta lub przywrócenie do życia klanu Y pod postacią wasala!
Pamiętajcie, że większość graczy nie będzie rejestrować się na forach dot. pomocy technicznej i pisać postów o tym jak to im gra działa bezproblemowo...
Aha, no i powoływanie się na swój wiek jako wyznacznik dojrzałości odnosi dokładnie odwrotny skutek - świadczy o jej braku.
A co do recenzji - dlaczego autor przemilczał brak wsparcia dla DirectX11 i AA? Karty obsługujące DX9 i 10 AA nie uświadczą, obsługiwany będzie tylko tylko DX11 i 10.1. Za 2-4 tygodnie. Podobnie z shaderami. Dla mnie to akurat nie problem, grafika ma dla mnie znaczenie trzeciorzędne, ale wypadało chociaż o tym wspomnieć.
To system walki w Arkham Asylum był nudny lub zbyt łatwy? Cios, kontra, unik, ogłuszenie, rzut, łamanie, dobicie, batarang, batclaw - dziewięć różnych ruchów, które można łączyć w wielociosowe kombinacje. Poza tym istnieje wiele innych sposobów na załatwienie przeciwników - zastawianie pułapek, wabiki, kopniaki na linie, wybuchowy żel, itepe. Może trzeba było zagrać na hardzie?
BTW, polecam ściągnięcie DLC Totally Insane (dostępne za friko), gdzie walczymy z niekończącymi się zastępami bandziorów. Na Youtubie można obejrzeć kombinacje nawet kilkuset ciosów w jednym combo.
Ze STEAMem mam do czynienie od premiery Half-Life 2. To prawda, kiedyś platforma ta sprawiała duże problemy głównie z winy Valve, jednak ostatnie 2 lata to niewyobrażalna zmiana na lepsze. Dziś większość problemów ze STEAMem wynika z głupoty lub analfabetyzmu komputerowego użytkowników. Że wymusza aktualizacje? Jaki problem wyłączyć aktualizacje w opcjach? Problemy z połączeniem? Wolne ściąganie aktualizacji? Wystarczy zmienić serwer pobierania danych w opcjach i/lub dodać STEAMa i odpowiednie porty do wyjątków w firewallu. Przerwy konserwacyjne? Dla mnie to nie problem, w zamian za to użytkownicy otrzymują długotrwałe wsparcie - niektóre z gier STEAMowych dobijają dyszki i wciąż można w nie grać w multi.
A i w to zamulanie nie za bardzo wierzę - jeśli ktoś utrzymuje system w "czystości" i nie ma 50 procesów w tle, to STEAM mu nie będzie zamulał (mi nic nie muliło przy C2D 7300, GTS250 i kiepskim łączu).
Poza tym można grać bez płyty, nie trzeba martwić się zabezpieczeniami typu Starforce czy Secu-Rom, które wżerają się głęboko w system i niekontrolowane robią co chcą. Możliwość wyboru języka (nie znoszę dubbingu pl), STEAM Cloud - możliwość gry na różnych kompach z zachowaniem ustawień, wygodny system komunikacji ze znajomymi (nieoceniony np. w Left 4 Dead) itepe.
Problemem może być niemożność sprzedania pojedynczych gier, ale i to da się obejść rejestrując każdą grę na nowo utworzone konto i sprzedanie gry wraz loginem (nie jestem jednak pewien czy to do końca legalne...)
Naprawdę, STEAM AD 2005 i AD 2010 to 2 różne aplikacje...
@ Severius
Martin Sheen, Seth Green, Tricia Helfer i Carrie-Ann Moss to nie są sławni ludzie? W piwnicy Cię wychowywali czy co?
"Piszę o dzieciach, u których system wartości jest zachwiany. "
"Jakie wartości to wnosi dla dzieci?"
"Jak sami będziecie mieli dzieci, to zrozumiecie co dla nich dobre"
"Co dobrego jest w przemocy i brutalności, tak dokładnie pokazywanej w którą wcielają się nieletni, i która przynosi im tyle uciechy?"
Otóż wszystkie te krwawe i brutalne gry NIE są przeznaczone dla dzieci. To już nie te czasy, kiedy gry były rozrywką tylko dla milusińskich. W ostatnim dziesięcioleciu średnia wieku statystycznego gracza skoczyła ostro w górę. Brutalne gry - podobnie jak papierosy, alkohol, pornosy etc - są rozrywką dla DOROSŁYCH. Jeśli grają w nie szczeniaki, to jest to wina rodziców/opiekunów, którzy swoje dziecko "hodują" a nie wychowują.
Jeśli pijany kierowca wjedzie w grupę przechodniów, czy ktokolwiek obwinia producentów alkoholu? W Polsce co roku na polskich drogach ginie ok 5000 osób, kilkakrotnie więcej odnosi lżejsze lub cięższe obrażenia. 1/3 z nich to ofiary pijanych kierowców. Co chwila słyszy się o dziecku, które wypadło z okna/udusiło się/zgubiło/zatruło/upiło bo rodzice byli schlani w 3 d**y i nie wiedzieli co się dzieje. Alkohol jest czynnikiem wspólnym dla wielu tragediach rodzinnych (pijany konkubent zadźgał konkubinę, brat zatłukł brata młotkiem). Dlaczego zatem nikt nie weźmie się za "banowanie" alkoholu? Ludzie pod jego wpływem są odpowiedzialni za ZNACZNIE więcej bólu i śmierci niż gracze psychopaci... Otóż alkohol jest zbyt powszedni. Tragedie z nim związane już nie szokują. Poza tym (prawie) wszyscy lubimy sobie od czasu do czasu wypić - czasem mniej, czasem więcej.
Gracze-mordercy to również temat oklepany, ale wiąże się z nimi rzadkość występowania. Ile tak naprawdę jest przypadków, w których można BEZ CIENIA wątpliwości dowieść, że za przestępstwo odpowiedzialne były gry? Jeden-dwa na kilka lat?
Gry są BARDZO poręcznym kozłem ofiarnym... Mamusia i tatuś degenerata z łatwością zwalają winę za swoje błędy/niepowodzenia/głupotę na gry. Często nawet "dobrzy" rodzice potrafią nieświadomie wyhodować potwora. Myślą, że jeśli ich dziecko ma co jeść, ma markowe ciuchy, kompa, kieszonkowe, to oni już mogą sobie odpuścić, zwalić wychowanie na szkołę, kolegów, internet...
Z resztą najniebezpieczniejsze dzieciaki to te, które wychowuje ulica, te, które popisując się przed kolegami i koleżankami DLA SZPANU wkładają nauczycielowi kosz na śmieci na głowę lub nagrywają "gwałt" na koleżance i wrzucają wideo na youtube.
W czasie praktyk nauczycielskich miałem do czynienia z 12letnią Julką, która wkładała dzieciom pinezki do kanapek. Dla zabawy. Zapewniam Was, że nawet nie wie, że monitor i komputer to dwie różne rzeczy...
Ufff... :P