Ja bym zwerbował Rodrigo Borga z AC Brotherhood. Ma dużo podwładnych więc pňjdzie sprawnie, a dodatkowo jak, by został na dłużej to i pasterka na chacie była by zrobiona.
Nie mam rodzeństwa więc sam sobie pogram w Gothica, a jak nie to single w CoD i zobie oraz AC
W tegorocznych igrzyskach ruszyły nowe dyscypliny sportowe związane z panującą sytuacją pandemiologiczną. Wszyscy pracownicy Gry-OnLine zostaki zaproszeni do wzięcia udziału w kobkurencji spania na odległość. Niestety wszyscy uzykali ostatnie miejsce z powodu braku snu wynikającego z czasu spedzonego na przygotowywaniu materiałów na YouTube i czytaniu komentarzy z Cyberadwentu. Wszyscy jednak otrzymalo nagrode pocieszenia w postaci miłego uśmiechu od organizatorów.
Ja bym wybrał cod bo3 zombie. Jak się trafi to naprawde można strzelać fajerwerkami. Nie wspominając już o specjalnych broniach z fajnymi efektami kolorystycznami.Więc nie tylko sztuczne ognie, ale i tez kolorowe flaki.
Do melodii "Mario czy ty wiesz"
(Orginał nie ma za bardzo zwrotek wiec sorki, że takie długie)
Mario czy ty wiesz kim okaże się
Bezimienny ten bohater
Mario czy ty wiesz ze bariera wnet
Niedługo już opadnie
Czy ty wiesz ze to wlaśnie on
Wygoni z tąd Śniącego
Że bractwo myli się
I Saturas też
Mario czy ty wiesz co stanie się
Gdy zombie mnie dopadną
Mario czy ty wiesz na co wydać mam
Zebrane te pieniądze
Czy ty wiesz co kosztuje mnie
Kupienie nowej broni
Tej mapy mam już dość
Na spacer przejde się
Kampania dziś włączona w codzie już
Umarłem znów nie przejmuj się
Wygram tak czy siak
Mario czy ty wiesz ile nerwów mnie
Kusztuje dziś to granie
Mario czy ty wiesz ze ma plejka już
Nie wyrabia dzisiaj grania
Czy ty wiesz, że na granie dziś
Mam naprawde mało czasu
A mażenie ja mam jedno
Wkońcu wyspać się
Wiem, że to nie jest strzelanka ale niech bedzie Thr Last of Us bo jakoś z świętami mi sie kojarzy
Aż na usta ciśnie mi sie Iorweth chociaż po paru przemyśleniach może jednak lepiej Vernon Roche z Ves, albo jednak nie bo bałwany, by nie wiedziały czy to dowództwo czy rekruci ... Jednak nie wiem
Do dziś gram ciagle od początku w Gothica 2 NK (mniejsza z tym, że ciagle mi się zapisy psują wiec nie mam wyjścia)
Święta spedzone w Nassau. Zamiast szampanu bedzie rum, zamiast kolęd-szanty, zamiast Św Mikołaj- Czarnobrody, zamiast sań-Kawka, zamiast elfów- piraci, a zamiast Pani Mikołajowej- wiele pań niekołajowych i rodzinne święta z Edwardem Kenwayem i wesoła gromadką. A jak się uda to się jeszcze zarobi w te święta na Anglikach.
Bezimieny. Już widze jego minę kiedy dostaje zadanie malowania bombek
-"Witaj nieznajomy, jak dobrze, że tu jesteś, bo mam dla ciebie idealne zadanie. Zbliżają się święta, a ja mam problem z malowaniem bombek na choinkę. Bylbyś na tyle dobry i pomógł mi i moim dzieciom malując bombki ?"
*"Mam malować bombki? Chyba sobie jaja robisz. Armia ciemności zbiera się pod naszymi drzwiamy, ty chcesz ze mna stroić choinkę?"
-"Pomyśl o dzieciach. Może to będą właśnie ich ostatnie święta."
*"Niech Ci bedzie. Pomogę ci."
-"Chwała Inossowi za ciebie, dzieci nie będa rozczarowane w tym roku. W nagordę za pomoc dostaniesz satysfakcje z pomocy i dam ci co nieco zcnaszego wigilijnego stołu. Przy okazji bedziesz mógł posłuchać koncertu mojego syna. Jest on wybitnym muzykiem, choć nadal się uczy. Zagra on specjanie dla ciebie."
Wybór jest dla mnie trudny. Po głowie cjodzą mi tylko dwa utwory:
1.Ezios Famili (Jesper Kyd)- większość moich znajomych może nie gra jakoś w gry i pojedyńcze osoby by ten utwór kojarzyły, ale to by idealnie pasowało na poczatek roku. Do dziś mnie to orginalne wykonanie porusza z ac2 i za każdym razem przypomina najbardziej wzruszającą historię z tego uniwersum.
2. Vista Point (Kai Rosenkranz)- Gothic 3 może nie był najlepszy i naprawdę z wszystkich moich znajomych tylko 2 w ogule grało w gothica z czego 1 uważa, że 3 jest lepsza od reszty (dla mnie w sercu zawsze pozostanie Noc Kruka). Fakt faktem utwór lepszy na wiosę niż początek roku, ale Kai idealnie podkreślił w nim eksplorację i poczatek nowej przygody tak samo jak to będzie dla nas wszyszkich w 2021r.
Wyruszyli pod Giewont i nie znaleźli nic, bo mapa, która dostali zawierała tajną wiadomość, która dało się odczytać dopiero w górze. Treść tej wiadomości była następująca "idźcie wychędożyć się sami". Nie rozumieli tej wiadompści i dopiero po czasie Nathan przypomniał sobie, że jego córka dała mu tę mapę, kiedy czytała wiedźmina. A Lara korzyjstając swojej wiedzy zrozumiała, że to musiał być żart skoro ta mapa wpadła w rece Nathana 1 kwietnia w dzień prima aprilisowy. Najgorsze było jednak to, że musieli zostać na 2 tygodnie w kraju, bo kwarantanna.
Nathan był zły na córkę, która go tak wykręciła. Wyruszył z Larą oszywiście nie mówiąc nic żonie i jak on teraz ma Elenie to wyjaśnić ?
I tak oto zakończyła się ostatnia nadzieja Nathana na powrórt do starej profesji. A mogł wybrać mniejsze zło...