Wyścig nadal jest nieśmiesznym żartem i festiwalem randomowości. Tutaj za nic nie liczy się twój skill, wrogowie są po prostu szybsi, przyklejeni do drogi i bezkarni. Ty dotkniesz przeciwnika kołem- obkręca cię i możesz znowu oglądać loading screen; on wali w ciebie pojawiając się z nikąd bokiem- ty wylatujesz w pizdu, on jedzie jak szalony dalej. Remake powinien być wierny oryginałowi ale w pozytywny sposób, przeklejanie tej samej dozy irytacji co 18 lat temu jest idiotyczne. Gdyby każdym na torze rządziły te same prawa, to byłoby idealnie- wiedziałbym że popełniam błąd. Tak samo nie uważam, że wyścig z oryginału jest legendarny- była to po prostu tragicznie zaprojektowana misja, która zasadniczo nic nie wnosiła do historii Toma a wielu osobom wręcz uniemożliwiła pełne jej poznanie. Pomęcze ten syf na klasycznym poziomie jeszcze jakiś czas, ale z szacunku do nowego pada możliwe, że będę zmuszony zejść na easy i nigdy więcej nie oglądać tej karykatury misji.
A poza tym wylewem frustracji remake jest mega i polecam każdemu :)
Fantastyczny tytuł, ma bardzo ładne menu, którego niestety nie udało mi się przejść w wyniku wiecznych crashy serwerów. Nie oceniam jako całości bo nie będzie mi dane jej poznać, ale jest to pierwsza gra, której nie dałem rady odpalić na swoim ps4 po ponad 2 latach użytkowania. Fantastyczna robota Acti, z każdą grą gonicie EA pod względem najgorszego korpo ever.