Przyznam się że to nie był mój frustrujący moment, lecz kolegi, ale bardzo mnie rozśmieszył. Gdy w Wiedźminie 2 toczył walkę z Letho w pierwszym akcie, kojarzycie jaka ciężka i długa, otóż był już tak sfrustrowany że rzucił w niego koło 50 petard jedną za drugą, w ciągu kilku sekund załatwił sprawę.