Jak dla mnie trójka to najgorszy souls z całej serii. Owszem, zaprojektowanie map, klimat, soundtrack, wygląd i pomysł na bossów są świetne, ale zawiodło to co najważniejsze: walka z nimi... Uważam, że DS3 zbyt bardzo śmierdzi stylem walki i ogólnie rozgrywki z Bloodborne, a to tu po prostu nie pasuje. Dla mnie zbyt duży nacisk jest tu położony na szybkie i zwinne postacie robiące tylko uniki. Do tego nasrane jest wszędzie przeciwnikami, którzy zawsze są od nas silniejsi, są agresywni i rzucają się na nas całymi hordami. A to nie jest gra w której mamy milion fiolek na życie i nie regenerujemy się atakując i szarżując na wrogów. Musimy przejść całą mapę z kilkoma estusami. 90% moich śmierci wynikało właśnie z braku estusów, a nie dlatego że po prostu mnie zgnoili jak to było w poprzednich grach serii. Na bossach to było jeszcze bardziej widoczne. Gra jest przez to irytująca. Nie pokonujesz bossa dlatego że nauczyłeś się jego ataków, tylko dlatego że miałeś farta i straciłeś mniej hp niż ostatnio. Gdyby nie to że lubię soulsy, ta gra dostałaby jakieś 5,5/10
Gra moim zdanie dobra, ale jej potencjał został zmarnowany. Jako fan dinozaurów i gier ekonomicznych, jestem zawiedziony. Na początku, gra na pewno oczaruje nas świetną oprawą i klimatem, ale już po kilku - kilkunastu godzinach można zauważyć jej wady, które mnie przynajmniej odpychają. Szybko pojawia się monotonia, te same misje (tzw. kontrakty) i brak jakichś ciekawszych interakcji z gośćmi czy dinozaurami. Tych pierwszych mogłoby w ogóle nie być. Jedyne co robią to łażą i machają rękami. Dinozaury natomiast są jakieś takie sztuczne. Gdy jest im "dobrze" to tylko jedzą, piją i ryczą. Ale przekrocz o jednego osobnika populację jaką preferują, to wszystkie nagle zaczną walczyć ze sobą aż do śmierci. Rodzaj płotów w ogóle nie ma znaczenia, gdy byle jaki dinozaur zechce go zniszczyć, to to zrobi, nawet jeśli będzie to mały velociraptor vs najgrubszy mur pod napięciem. Pod względem ekonomicznym jest za łatwo, za to jest o wiele za dużo losowych na siłę utrudniających rozgrywkę mechanizmów, jak misje które "zmuszają" zazwyczaj najgroźniejszego dinozaura do rozwalenie płotu, czy TORNADA. Matko, kto to wymyślił... Na wyspach na których one "są włączone", pojawiają się co chwilę i zawsze rozwalają pół parku, nawet jeśli mamy budynki "przeciwburzowe" spawniąc się oczywiście przy najdroższych atrakcjach i wybiegach dla najgroźniejszych dinozaurów. Można jeszcze dodać, że modyfikacje genetyczne nie dają żadnej różnicy. Zmienia się jedynie kolor i jedyne na czym nam powinno zależeć to "rating", by ściągnąć więcej gości Wszystkie inne statystyki się nie liczą, bo i tak ewentualne starcia dinozaurów są na poziomie walk pokemonów i nie warto bawić się w takie "ustawki"... No i ostatnie, jest zdecydowanie za mało miejsca na budowę.
Podsumowując:
+grafika
+oprawa dźwiękowa i klimat
+nawet fajnie lata się helikopterem i jeździ jeepem
- cena
- monotonia
- ubogie zachowania dinozaurów i ludzi
- brak polskiego
- TORNADA
- wkurzające mechaniki utrudniające grę
- mało miejsca
- dinozaury sprzedawane w dlc
- zmarnowany pomysł modyfikacji genetycznych
Ogólnie, nie polecam kupować tego po pełnej cenie. Jeśli już to tylko gdy jest się na prawdę fanem tego typu gier, ale o wiele lepiej poczekać na solidną przecenę.