Grę obcykałem do perfekcji. To jeden z tych tytułów które można było znaleźć za 19,99 w Nowej Xtra Klasyce. Kupiłem przypadkiem, przepadłem bez wieści. Nie dziwię się że tu ludzie piszą że nie dali rady przejść. I nie monotonii wydaje mi się przypada tu laur pierwszeństwa w kategorii "Co wkurza w Lionheart"... Ta gra jest po prostu trudna. Skończyłem ją na 42 poziomie tworząc specjalnie pod ten projekt konkretną postać. I jak wyżej był to łucznik snajper rozpierducha.
Inne postacie może i były grywalne ale trudności związane z grą nimi sprawiały że gra była niemal niegrywalna. Mag inkwizytor w końcu trafiał na Wrzaskuny, mag ognisty w końcu spotyka siarkowe przerażacze albo wulkaniczne trole. Dwuręczne młoty spotykali łucznicy do których dotrzeć można było jedynie wąskim korytarzem będąc pod ciągłym ostrzałem a summonerowi kończyła się mana. Brak systemu craftingu sprawiał że regularnym standardem były odwiedziny u medyka, pana Weng Choi i na La Calle Perdida licząc że gdzieś uda się wyhaczyc mikstury. Na więcej szczęścia mogli liczyć posiadacze dobrych sprzętów. jeśli ktoś posiadał 512 MB RAM to czas wczytywania gry spadał na tyle że można było wczytać parę razy przed otwarciem skrzyni jeśli polowało się na jakiś konkretny sprzęt. Ogólnie to jeśli postać nie była wyszkolona, ubrana, całkowicie nastawiona na jeden konkretny typ walki i się to nie sprawdzało, to pozostawało nam wyeksportować postać i zacząć od początku całą historię, licząc że Expa (dokładnie wyliczonego i ograniczonego jak w Gothic) wystarczy żeby stać się na tyle potężnym żeby przebrnąć przez smoki, devy i co jeszcze nam ta gra proponuje. Tym bardziej że pewne elementy dostępne są jedynie przy spełnieniu konkretnych warunków. System SPECIAL z systemem perkow co 4 lvl sprawiają że możliwość rozwoju postaci jest gigantyczna, od pięściarza, przez wojownika, po maga kończąc i w zasadzie każda pozwala na coś innego. Gra jest długa, trudna, monotonia wkrada się gdy wczytujemy setny raz zapis żeby poleciał Naszyjnik przebijającej rzezi albo gdy żmijowiec po raz trzeci zafundował Twojemu papierowemu magowi powalenie 75%+czuły punkt+125% i zabrali na hita 70 HP. Serdecznie polecam przeżyć tę historię, spotkać Szekspira, pomóc Galileuszowi, zrobić kusze dla DaVinci i razem z Cortezem odzyskać skarb Inków. Chciałbym zagrać w Lionheart 2 na silniku TES5, RedEngine, unreal 5 albo czymś porównywalnym. Wróciłbym z radością dwunastolatka który siadł do tej gry kiedyś przed innym kompem, w innych czasach