@Maxley
Imperatora?
spoiler start
Masz na myśli Leto II? Nie przypominam sobie, żeby ten miał przypominać wyglądem swojego dziadka.
Miles Teg, to co innego.
spoiler stop
@radekplug
Serio? Edycją pliku .ini można naprawić brak klimatu, denną fabułę ze wskrzeszonym bohaterem z filmu i ogólnie średni gameplay?
@Bulo82
Niesamowicie odkrywcza obserwacja. Dodam, że można mu też dać kulkę w łeb i mamy człowieka zabitego.
@Cainoor
Nie sądzę, żeby cokolwiek napisanego przez GOLa mogło mieć jakikolwiek wpływ na życie kogokolwiek z poza Polski.
Poza tym, co dziennikarze mają robić? Jest spora (jak na branżę gier) afera, wywlekane są brudy, a Ty sugerujesz, że prasa ma to olać?
@PonyD66913
Ja nazywam Borderlands 2 pierdołą.
Borderlands 2 to pierdoła, zmarnowane pieniądze, które można było przeznaczyć na właściwe zrealizowanie Aliens: Colonial Marines.
@premium665917577
A jak do "jedynki" wyszyła uzupełniona Bretonnia, to też marudziłeś, że już jedna frakcja ludzi jest?
@Kajdorf
Jeśli tak, to masz rację. Przyznaję, że Offworlda kupiłem już dawno, ale do tej pory w niego nie grałem i nie zdawałem sobie sprawy jak dokładnie przebiega rozgrywka.
Nie do końca masz rację, bo słowo "tycoon" nie zostało wyssane z czterech liter na potrzeby gier komputerowych, tylko ma konkretne znaczenie w języku angielskim, a mianowicie określa się nim przedsiębiorcę, który dzięki sukcesowi odniesionemu w jakimś przemyśle zdobył bogactwo i władzę jak np. Thomas Edison, Henry Ford, czy Bill Gates.
Stąd też grami typu (nie gatunku) "tycoon" określamy gry, które skupiają się na budowie imperium przemysłowego, a nie np. miast, czyli przytoczone przez Ciebie The Guild jak najbardziej można zaliczyć, ale Twierdzę już nie. Innym dobrym przykładem jest Offworld Trading Company.
Wszystko świetnie, sporo fajnych gier itd., ale problem w tym, że tylko 6 z nich jest prawdziwymi "tycoonami" i jakieś 10 są podobnymi "symulacjami biznesu", a reszta to, po prostu, strategie ekonomiczne.
Jeśli poszerzamy pojęcie "tycoonów" tak bardzo, to gdzie jest seria "X"? Co prawda, to symulatory kosmiczne, ale "end game" polega na zbudowaniu imperium ekonomicznego, a o EVE Online nie wspomnę.
Fajnie, aż przypomniała mi się ta fanowska produkcja sprzed paru lat, polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=aTeR5E0qTck
Ta? Nie było? A Grey Goo? Battlefleet Gothic: Armada? Act of Aggression? Company of Heroes 2? Któraś z części Sins of a Solar Empire? Wszystkie są bardzo solidnymi RTSami, a przykłady można mnożyć.
Właśnie miałem pisać to samo. Redakcja chyba nie rozumie co oznacza określenie "wszech czasów".
Za Twoim przykładem, też chciałem zapytać, czy ktoś w redakcji naprawdę uważa, że np. Shogun jest najlepszą częścią serii Total War? Warcraft jest lepszy od Warcrafta 2? Starcraft od Starcrafta 2? Dune 2 od praktycznie jakiegokolwiek innego RTSa?
@topyrz
Generalnie masz rację, ale żadna recenzja z RPS jeszcze nigdy mnie pod tym względem nie rozczarowała, bez względu na autora. Wszyscy tam trzymają wysoki poziom krytyki gier.
@Reggix
Właściwie, to już pierwsze zdanie z mojej pierwszej wypowiedzi odpowiada na Twoje pytanie, ale ok, trochę rozwinę.
W związku z tym, że Phantom Doctrine nie jest tytułem AAA, od dużego wydawcy, to nie posunąłbym się do pomówień o kłamliwe zawyżanie oceny gry. Uważam, że problem jest o wiele mniej skomplikowany: jeśli chodzi o ocenianie gier bardziej złożonych od CoDa, czy Far Cry tytuły, to większości recenzentów jest po prostu niekompetentna. To kreatywne pustaki, które nie są najzwyczajniej w świecie zauważyć i opisać problemów z mechaniką bardziej złożonych gier jak np. strategii turowych.
Do tego dochodzą rzeczy jak np. absurdalnie niskie wymagania do wystawienia tak wysokich not jak np. 7/10.
Bardzo dobrym przykładem jest tutaj jeden z redaktorów GOLa, który jakiś czas temu w odpowiedzi na moje pytanie: jak, według niego, wyglądałaby gra zasługująca na 2/10? Odpisał: musiała by się w ogóle nie uruchamiać!
Na moje kolejne pytanie o jego wizję gry na 1/10 uniknął odpowiedzi...
Także powtórzę raz jeszcze: Rock Paper Shotgun jest jednym z niewielu źródeł prawdziwie rzetelnych recenzji gier.
Rock Paper Shotgun, jedno z niewielu źródeł prawdziwie rzetelnych recenzji, pisze, że gra ma poważne problemy z balansem. Większość misji jest banalnie łatwa (nudna). Problemem ma być (chyba?) para "sprzątaczy", którzy sami mogą wykosić prawie całą mapę bez wszczynania alarmów i to do tego stopnia, że od pewnego momentu nie ma potrzeby zabierania na misję innych agentów. Inne zadania natomiast są frustrująco, bo niesprawiedliwie trudne.
Piszą też, że fabuła jest żenująco słaba. Trzeba zaznaczyć, że RPS, jako chyba jedyni napisali to samo w recenzji Mass Effect Andromeda (i słusznie), chodzi o poziom samej fabuły, a nie animacji w trakcie dialogów, więc w tej kwestii całkowicie im wierzę.
Na koniec wychodzi też na to, że praktycznie żaden ciekawy pomysł na mechanikę związaną z zimnowojennym szpiegostwem nie został rozwinięty.
Szkoda, bo miałem spore nadzieje na tę grę.
Radzę zapoznać się z ich tekstem, przed zakupem.
Muszę przyznać, że idea bardzo mi się podoba, zawsze miałem słabość na punkcie dawnych klimatów bliskowschodnich. Jednak te animacje i okrutnie przegięty motion blur śmierdzą straszną amatorszczyzną. Mam nadzieję, że uzbierają zakładaną kwotę i uda im się porządnie zrealizować ten projekt.
@Varson
Już raz zrobili Sid Meier's Starships, więc lepiej, żeby z tą tematyką dali sobie spokój.
O cholera! Możesz mieć rację! To wcale nie wykluczone, bo nic nie wspominał o nowej marce, tylko o chęci dodania nowej pozycji do portfolio serii obecnie rozwijanych.
O czym Ty mówisz? To, że reakcja Disneya wzbudziła kontrowersje nie jest kwestią opinii.
@Alucard321
"No tak. Bo każdy pc wyciska 60 albo i 120 fps bez względu na komponenty a konsole nie."
Nie, konsole z reguły nie wyciskają nawet 60 fps, nie mówiąc o 120.
Masz rację, że 19 fps wystarczy dla mózgu, żeby widział pokaz slajdów, jako animację, ale Ty i Twój kolega yadin mylicie się trywializując większą (45+) liczbę fps. Większa liczba wyświetlanych klatek zawsze zwiększa komfort płynący z gry, w nie mniejszym stopniu jak poziom szczegółowości grafiki, niezależnie od gatunku.
Szkoda. Od jakiegoś czasu miałem tę grę na oku. Mam nadzieję, że wersja na PC wciąż jest w planach. Pograłbym w taką szaloną, arcadeową ścigałkę.
@yadin
Mhm. Człowiek, tak w ogóle, nie potrzebuje więcej, niż jakieś korzonki i robaki do jedzenia, wodę do picia i suchą jaskinię, w której może rozpalić ognisko i się przespać.
@paul oren's
Bzdura. Na PC gry już teraz wyglądają lepiej, niż na konsolach. Nic nie stoi na przeszkodzie twórców, by jeszcze bardziej podbić np. dystans renderowania obiektów w wyższej jakości, okluzji otoczenia itd.
Nikt, nigdy nie twierdził, że gry nie dało się przejść bez kupowania loot-boxów. Za to wszyscy zgodnie stwierdzili, że końcowa część gry była bez tego mega-grindem.
Hej @Łosiu. Patrz. To się właśnie nazywa wyłączenie systemu mikropłatności w grze.
Masz tu linka, dla przypomnienia, o czym mówię:
https://www.gry-online.pl/newsroom/dzis-koniec-mikroplatnosci-w-middle-earth-shadow-of-war/komentarze/zc1aa5d#post0-14579803
"NAWET DWAYNE „THE ROCK” JOHNSON nie uratował filmu"
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!
News o niczym, cała ta sprawa, to robienie wideł z igły. Oznacza to tylko tyle, że zamiast podawać "premiera jesienią 2018r." będą mówić "premiera 17. października 2018, data może ulec zmianie". Jak się wyrobią, to spoko, a jak nie, to klient może zażądać zwrotu pieniędzy, co w przypadku preorderów nie jest żadną nowością.
Z punktu widzenia odbiorcy nie robi to żadnej różnicy.
Battletech też zrecenzowali. https://www.gry-online.pl/recenzje/recenzja-gry-battletech-mecha-dobra-gra/zb3170
Jeśli chodzi o przygodówki w starym stylu (point & click), to jednymi z najlepszych grami ostatnich lat są:
- Thimbleweed Park™
- Unforeseen Incidents
- The Red Strings Club
@Father Nathan
The Curse of Monkey Island ("trójka") trafiło ostatnio na Steama i nie ma żadnych problemów z uruchomieniem. Nie ma za co ;)
Przygodówki tego studia są niby dobre, ale nie mogę strawić tych paskudnych teł, które mają imitować pixel art, a w rzeczywistości są ręcznie rysowanymi grafikami, którym później obniżono rozdzielczość. Postaci się to nie tyczy, to prawdziwy pixel art.
Wiem, że twórcy starych gier (np. Prisoner of Ice) stosowali podobne techniki, ale oni robili to ze względu na ograniczenia technologiczne, a nie dla wywołania efektu nostalgii.
Jest szansa, że to będzie dobra gra. Wspomniany Redout jest bardzo solidną ścigałką zainspirowaną Wipeoutem, ale z własnym pomysłem na mechanikę sterowania, polecam.
@robert357
Właściwie, to sami twórcy, ze względu na to, że ta gra ma przedstawić alternatywną wersję historii (katastrofa Kurska została szczegółowo wyjaśniona paręnaście lat temu).
Jeśli wyszedłby film przedstawiający np. katastrofę MF Jana Heweliusza spowodowaną atakiem torpedowym łodzi podwodnej, to też ciężko by to było uznać za poważne potraktowanie tematu.
Mam nadzieję, że się mylę, ale myślę, że ten optymizm na temat trzeciego gracza na rynku GPU dla graczy jest mocno przesadzony.
O Intelu można powiedzieć dużo pozytywnych rzeczy, ale to, że ich produkty były kiedykolwiek oferowane w konkurencyjnych cenach nie jest jedną z nich.
Radzą się wstrzymać z otwieraniem szampana.
Wyglądałoby to całkiem dobrze, gdyby nie jedna rzecz: w większości scen (ale nie wszystkich!) postacie animowane są w jakichś 10 FPSach i strasznie to kontrastuje z resztą animacji wyświetlanych w standardowych 24 FPS.
O co z tym chodzi? Kogoś to jeszcze irytuje, czy ja się po prostu nie znam? Nie próbuję się czepiać, pytam poważnie.
No Man's Sky, czy Destiny 2 w okolicy premiery też się sprzedawały świetnie, ale to nie znaczy, że to dobre gry.
Gra mi się nie podoba, więc oczywiście, że nie skończyłem.
Podajesz najsłabszy typ questów i mówisz, że takie zdarzają się w każdej grze. Masz rację, ale problem w tym, że, w przeciwieństwie do innych gier, F4 składa się niemalże wyłącznie z takich questów. Nawet, jeśli jakiś pomysł był ciekawy (rzadkość), to realizacja sprowadzała się do: idź i, albo zabij wszystkich, albo wysłuchaj dennego dialogu.
Mam podobne odczucia. F3 zaraz po premierze okazał się wielkim rozczarowaniem, ale z perspektywy czasu faktycznie zasługuje na te 5/10. F4 niektóre rzeczy robi trochę lepiej (gunplay, mapa), a inne znacznie gorzej (właściwie cała reszta).
@DanuelX
Może KeyCode grał na padzie? Innego wytłumaczenia nie widzę.
@KeyCode
Pierwszy raz widzę, żeby ktoś podawał niski poziom trudności, jako wadę F4.
Ta gra ma o wiele większe problemy. Mało tego, jedynym elementem, który naprawdę mi się podobał jest mapa gry. Cała reszta jest albo średnia (crafting, kilka ciekawszych questów i NPC [ciekawsze znaczy, że mieli dobry pomysł, ale realizacja wciąż była bez polotu], tzw gunplay [znacznie lepszy, niż w F3, ale wciąż meh]), albo słaba, lub tragiczna (główny wątek, zdecydowana większość NPCów i zadań pobocznych, wbrew pozorom brak jakiegokolwiek wpływu na efekt końcowy dialogów i wykonywanych zadań, mordowanie Death Clawów na początku gry itd.).
Najgorszą rzeczą jest kompletnie psująca immersję prostota stawiania budowli. Jakim cudem większość świata wciąż leży w ruinie, skoro jakiś facet (lub babka), który dopiero co tu trafił z dalekiej przeszłości jest w stanie zbudować ufortyfikowane osiedle w jedno popołudnie?
I nie, Far Harbor nawet nie kupiłem. Nie miałem ochoty nawet kończyć podstawki, nie wspominając o marnowaniu pieniędzy na DLC.
@Soku12
Bethesda stworzyła dwie części Fallouta i obie są mierne (pomijam jeszcze słabsze DLC).
Trzeba być prawdziwym naiwniakiem, żeby robić sobie nadzieję, że następnym razem będzie inaczej.
@Soku12
No i co w związku z tym? Mamy jeszcze jakieś dwie, duże gry przed nowym TESem. Od tamtej pory wyszedł tylko Fallout 4. Jeśli faktycznie widziałeś wypowiedzi Todda Howarda i Pete'a Hinesa, to wiesz, że mowa o nowych tytułach, a nie kolejnych wydaniach Skyrima, czy F4 VR.
Oceny F3 i F4 są doskonałymi przykładami na kompletny brak rzetelności "prasy" growej.
"- Wysokobudżetowa gra od dużego wydawcy, która nie jest kompletną kupą?
- Damy jej 7-8/10."
Szefowie i studia, i wydawcy wielokrotnie mówili, że nowy TES powstanie, ale nie prędko. Najpierw wyjdą dwa, czy trzy duże tytuły od Bethesda Games Studios.
Faktycznie, mam jakieś stare informacje.
Cytat z:
http://wh40k.lexicanum.com/wiki/Emperor_Titan
"A number of different sources list different heights for Emperor-class titans. Imperators are said to be at least 50 meters in height, although in at least one novel Dies Irae is said to be only 43 meters tall (with an earlier novel pegging the same Titan as being 140 meters tall). Imperator Titans have also been listed as being 60 meters tall, 70 meters tall, at least 90 meters tall, and 100 meters tall."
Czyli: albo są różne wersje (np. produkowane na różnych planetach Forge World), albo Games Workshop po prostu nie może się zdecydować i miota się pomiędzy ~40m, a ~100m.
Bzdury wypisujesz.
Największy Tytan (klasy Emperor, jakieś 150m wysokości) ma na barkach małą fortecę, której nawet do wioski nie da się porównać.
Tau za to nie mają nawet nic, co możnaby porównać do Tytana z prawdziwego zdarzenia. Mają tylko jakieś popierdółki równające się z Imperial Knight, a te nie są nawet prawdziwymi Tytanami. Ich broń nie ruszyłaby nawet średniej wielkości wyspy, o kontynencie nie wspominając.
Bardzo przykre. Pierwszy raz natknąłem się na jego materiał na YT jakieś 5-6 lat temu, od tego momentu zostałem jego fanem i dowiedziałem się, że krytyka gier na YT może stać na nieporównywalnie wyższym poziomie od jakichkolwiek "tradycyjnych" mediów. Niewielu jest mu w stanie dorównać.
Facet był w moim wieku...
Trafiłeś w samo sedno. 99,9% graczy nie zauważy płci, koloru skóry, czy protezy, bo będzie skupiona na grze.
I nie oszukujmy się, tu nie chodzi o realizm, tylko o niechęć do idei, że osoby inne od tych pieniaczy pod względem płci, koloru skóry, czy stopnia sprawności też mogą brać udział w fantazji bycia przec.ujem na polu bitwy stylizowanym na 2.WŚ.
@Voltron
"Pewnie, że się sprzeda. Pytanie tylko jak bardzo. Battlefront 2 też się sprzedał, ale nie tak jak chciało EA i obecnie odstawiają grę już na półkę i **** z darmowymi dodatkami.
I nie spoconych samców tylko ludzi z min. wiedzą historyczną. To nie jest II wojna światowa tylko wygląda na jakiś Metal Geat Solid."
Widzę, że tutaj też jesteś nie w temacie. Spoko, już wyjaśniam. Battlefron 2 sprzedał się poniżej oczekiwań ze względu na skandal wywołany bardzo agresywną polityką dodatkowej monetyzacji gry, pod postacią przywiązania elementów rozwoju postaci do modelu Pay2Win, a to wszystko w grze sprzedawanej w typowej cenie nowej gry AAA.
Mogę się tylko domyślać, że widzisz związek pomiędzy tymi dwoma grami pod postacią głównej bohaterki Battlefront 2, która jest czarną kobietą. Zapewniam Cię, ten fakt nie miał żadnego wpływu na sprzedaż tej gry.
@Voltron
Nie wiem, jakie mój wiek ma tu znaczenie, ale jestem po trzydziestce. Cokolwiek oferujesz, nie jestem zainteresowany.
Widzę, że kompletnie umknął Ci sens mojej wypowiedzi, więc Ci wytłumaczę.
Twórcy Battlefield 5, chcąc przedstawić II. Wojnę Światową zrezygnowali z przedstawienia w sposób realistyczny, czy zgodny z prawdą historyczną dosłownie żadnego elementu gry. Jakimś cudem Ty i Tobie podobni nie macie problemu z praktycznie żadnym przekłamanym, przeinaczonym, czy kompletnie zmyślonym elementem gry, który ma faktyczny wpływ na rozgrywkę. Rzeczy takie jak np. nadludzka wytrzymałość na obrażenia prowadzonych postaci, brak zacinania się broni i ogólnie mówiąc kompletnie oderwane od rzeczywistości przestawienie ówczesnego (czy jakiegokolwiek innego) pola walki.
Jedyne, z czym wydajecie się mieć problem, to w zasadzie coś, co można nazwać walorami estetycznymi. Śmieszy mnie taka postawa.
Ach, jak miło patrzeć jak niektórych zadki bolą, że i nowy Battlefield idzie z duchem czasów i poszerza wachlarz dostępnych ras i płci. Najlepsze jest to, że argumentem dla nich są realia historyczne.
Dla przypomnienia, mówimy tu o grze Battlefield.
- Bieganie jak kretyn po polu bitwy z zawsze niezawodnym karabinem? Spoko
- Przyjęcie paru strzałów na klatę jak gdyby nigdy, nic? Nie ma problemu
- Jesteś zwykłym żołnierzem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zostać asem lotnictwa, i/lub legendarnym czołgistą? Luzik
- Kobieta z protezą ręki i murzyn na polu bitwy? CO TO MA $%&!#@$ BYĆ!?!? GDZIE MÓJ REALIZM?!?!?!
Ech, nie mogę się doczekać, aż w następnej części będą osoby o płci nie-binarnej.
Prey jest świetny. Ostatnio zacząłem znów w niego grać, bo chciałbym go w końcu skończyć.
Gra ma jednak jeden wielki mankament - oprawa dźwiękowa. Może nie tak w ogóle, bo duża jej część prezentuje wysoką jakość, ale jest też sporo baboli.
Nie wiem, jakim cudem to przeszło przez QA, ale niektóre dźwięki w grze są makabrycznie złe, np. odgłos płonących chemikaliów (tych rozlanych na podłodze) brzmi jak duża flaga trzepocząca na wietrze. Wiem, że np. spore ognisko w czasie mocnego wiatru może brzmieć podobnie, ale tutaj mówimy o płonącej kałuży w zamkniętym pomieszczeniu.
Innym przykładem są dialogi, które wcześniej były zwyczajnie zagłuszane przez efekty otoczenia, a teraz, po paru patchach, są zdecydowanie za głośne (da się to naprawić ustawieniami w opcjach, ja np. mam poziom dialogów ustawiony na jakieś 20%). Ale najgorsze w nich jest to, że, często, pomimo faktu, że osoba, która do nas mówi stoi np. 10m od nas i do tego w sporym pomieszczeniu, to brzmi jakby mówiła nam prosto do ucha (nie chodzi mi o głośność, tylko o samo brzmienie głosu, które powinno być odpowiednio zmodyfikowane do otoczenia, w którym się znajdujemy). Strasznie to psuje imersję.
Oprawa dźwiękowa jest dla mnie bardzo ważna, zwłaszcza w tego typu grze, więc takie rażące niedopatrzenia strasznie mnie mierżą.
Mam nadzieję, że w tym dodatku poświęcą więcej uwagi na, ogólnie pojęty, dźwięk.
Masz błędne pojęcie, czym jest postapo. Postapo jest skrótem od post-apocalyptic, co oznacza, że akcja ma miejsce po jakimś apokaliptycznym, czyli w domyśle globalnym, wydarzeniu, które doprowadziło do praktycznie całkowitego upadku cywilizacji jak np. wojna atomowa, zdziesiątkowanie ludzkości przez wirus (w tym zombie), najazd obcych, uderzenie wielkiego meteorytu itp.
W tej rzeczywistości powstają nowe zgrupowania ludzi, którzy próbują m.in. odbudować dawny porządek; stworzyć nowe, utopijne społeczeństwo; podporządkować sobie całą okolicę za pomocą przemocy itd.
Przedstawicielami tego gatunku np. są: seria Fallout, seria Metro, Mad Max, seria Wasteland.
Jak napisałem wyżej Stalker, mimo tego, że czerpie garściami z tego gatunku, sam do postapo się nie zalicza. Opisane przez Ciebie sceny są cechą gier survival horror, które Stalker też w sobie zawiera.
Nie, nie wystarczy. Zew Prypeci wyszedł 9 lat temu, od tego czasu wiele się zmieniło.
Nie zrozum mnie źle, mam nadzieję, że Twoje zgadywanki okażą się prawdą, ale lepiej poczekaj na oficjalne wiadomości.
A co to ma do rzeczy? Faktem jest, że to najlepsza gra postapo kiedykolwiek stworzona, a na dodatek jedna z najlepszych gier wszechczasów tak w ogóle.
Masz rację, z reguły jedno z drugiego nie wynika, ale w tym przypadku te dwie cechy się łączą.
@Matysiak G
Ekhem... Fallout 2 - znana również, jako Jedna z Najlepszych Gier w Historii.
@conrad_owl
Mówienie, że realia serii Stalker to postapo, to lekka przesada. W tym świecie nie było żadnego apokaliptycznego wydarzenia. Zona jest ograniczona tylko do strefy dookoła reaktora, a cała reszta świata jest normalna. Klimat niby trochę podobny, ale to jednak nie to samo.
Nie trzeba interesować się historią, żeby wiedzieć, że i w północnej Norwegii, Islandii, a nawet południowej Grenlandii lato pozwala na odsłonięcie ramion, a zimą nawet na terenach dzisiejszej południowej Francji bez futer czasem byłoby ciężko. To Ty przytoczyłeś tu "MROŹNY, skandynawski klimat", więc nie wiem co ma do tego lato w prawdziwej Skandynawii.
I nie, gracz, zwłaszcza w początkowej fazie gry, nie ma większego wyboru, co do noszenia bardziej adekwatnego ubioru. Wszystkie, początkowe zbroje odsłaniają gołe ciało, a i te z końca gry nie sprawiają wrażenia jakoś docieplonych, tak, żeby mogły chronić przed temperaturą poniżej 10 stopni. A skoro jesteśmy już przy "wyborze", to mody oferują właśnie to: dodatkowy wybór, więc nie wiem, z czym masz problem.
Biorąc pod uwagę, że DOS ma system turowy, a PoE w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą, to nie ma co porównywać. To dwie, różne bajki. Wszystko sprowadza się do osobistych preferencji.

@Konr@d
Skyrim sam sobie psuje klimat. Facet noszący te "waniliowe" wdzianko w tym mroźnym, "skandynawskim" świecie nie przeżyłby nawet godziny.
@Koktajl Mrozacy Mozg
O czym Ty mówisz?
Tytuł artykułu wyraźnie mówi o nowych grach.
Co do tego wszystkiego mają Twoje wrażenia z Wiedźmina?
Brawo, słuszna uwaga.
W takim wypadku nieuszanowanie woli twórców tych modów graniczy z piractwem.
Jedyną słuszną odpowiedzią redakcji będzie usunięcie modów ze swoich serwerów i podanie właściwych linków do Nexusa.
@Heinrich07
To, że różnica jest subtelna nie znaczy, że nie ma jej wcale.
@oo44wo
Całkowicie się zgadzam, że trzeba uważać na recenzje po eventach, ale i nie tylko.
Już dawno zdałem sobie sprawę, że cała "prasa" branżowa nie jest w stanie obiektywnie ocenić dużych produkcji (czyt. dać ocenę niższą, niż 6/10), bo igranie z dużymi wydawcami im się zwyczajnie nie opłaca i są na to ewidentne dowody. W przypadku takiego np. Mass Effect Andromeda prawie żaden z dużych portali o grach (wlicając GOLa) nie ocenił gry negatywnie. Jakimś cudem wszystkim się podobała. Dopiero gracze zauważyli, że gra ma kiepską fabułę, nędzne dialogi (całkowicie pomijam niesławną mimikę twarzy), jest sztucznie rozciągnięta przez nudne sidequesty itd. Jedyne, wiadome mi miejsce, które rzetelnie opisało te i inne problemy, to Rock Paper Shotgun.
I tak jest w przypadku niemalże każdej dużej gry od dużego wydawcy, która jest najwyżej średniakiem (zobacz np. oceny bardzo słabego Need For Speed: Packback na Metacritic, zdecydowana większość to 60/100). Wyjątkiem są tylko gry, których dosłownie nie ma jak pozytywnie ocenić, np. Tony Hawk's Pro Skater 5.
Może powinieneś przeczytać treść newsa jeszcze raz, bo ewidentnie się pogubiłeś.
No już bez przesady. Trylogia LOTRa to zupełnie inna klasa, ale zdecydowanie zgodzę się, że Martwica jest najlepszym filmem w swoim gatunku.
Jeśli mówimy o względach etycznych, to nikt, kto jest w jakikolwiek sposób związany z twórcą (zawodowo, lub prywatnie) nie powinien nawet zbliżać się do recenzji danego produktu, bo zwyczajnie nie jest w stanie wyrazić bezstronnej opinii na jego temat, a tylko taka opinia jest użyteczna dla innych osób.
W rzeczywistości, to nie wiem, w jaki sposób Valve miałoby się dowiedzieć (i zweryfikować) o tym, który użytkownik Steama maczał palce przy produkcji, lub jest w jakiś inny sposób spowinowacony z twórcami.
Domyślam się, że w przypadku studia Acram Digital steamowy login Grzegorza Kubasa był oznakowany jako deweloper ich gier (czyli mógł np. odpisywać na posty na forum swoich gier jako deweloper), więc nie było problemu z rozpoznaniem oszusta.
Właśnie zdałem sobie sprawę, że jeśli faktycznie tak było, to Kubas próbując oceniać gry własnym, deweloperskim kontem jest nie tylko oszustem, ale i debilem.
"Jeśli gra byłaby co najmniej przyzwoita, to Valve nie miałoby podstaw do usunięcia tytułu poza własnym <<widzi mi się>>."
Przyzwoita według kogo? Valve samo nie podejmuje się oceniania gier, więc w każdym przypadku powinni zareagować podobnie.
"Cóż, ich firma, ich zasady, ale nie do końca fair."
Nie zgadzam się, że to nie fair. To ich podwórko, sami je zbudowali, sami otoczyli płotem, sami sprawili, że to podwórko jest najlepszym miejscem na handel grami na PC, więc i sami też decydują, kto może na tym podwórku robić interesy i wedle jakich zasad. To jest jak najbardziej fair.
Kogo obchodzi, że "wziął to na klatę"? Facet pokazał, że jest skłonny do oszustwa własnych klientów w celu wyciągnięcia od nich kasy.
Żadne wymówki, żadne "przynajmniej wziął to na klatę" nie zmieni faktu, że jest zwyczajnym oszustem, który prawdopodobnie żałuje tylko tego, że się wydało.
@oo44wo
Takie pośrednie wpływanie na oceny, to nie to samo, co opłacanie recenzji, czy pisanie recenzji przez deweloperów.
Myślisz, że na jakiej zasadzie działają wszelkie "eksklusiwy"?
Podany przez Ciebie artykuł opisuje event MGSV tylko jako przykład powszechnie stosowanych praktyk i to nie tylko ze świata gier komputerowych.
@drenz
A Valve ma prawo do usunięcia gier tego, czy jakiegokolwiek innego studia ze swojej platformy, nawet bez podania żadnej przyczyny.
Tu nie chodzi o prawo, tylko o nieetyczne zachowanie, poprzez wprowadzanie klientów w błąd.
Na pierwszy rzut oka masz rację, ale jeśli byłoby tak jak mówisz, to nikt z mikropłatnościami, ani loot-boxami nie miałby problemu.
Problem polega na tym, że "system mikropłatności" to znacznie więcej, niż tylko kupowanie złota za prawdziwe pieniądze, to cały System, który ma bezpośredni wpływ na balans rozgrywki pod postacią systemu progresji i (w przypadku m.in. tej gry) grindu wywołanego poziomem trudności w końcowej grze, które mają na celu zachęcenie graczy do wydawania dodatkowych pieniędzy.
Twórcy sami przyznali, że cały ten System negatywnie wpłynął na doznania płynące z rozgrywki, a zwłaszcza na system Nemesis.
To, że nie można kupować już złota nie znaczy, że cały System został "wyłączony" jak to było napisane w oryginalnym newsie.
W każdym razie widzę, że treść newsa została poprawiona, tak trzymać.
Widać, że GOL w osobie autora newsa nie w temacie (a to niespodzianka!) i wypisuje bzdury (podwójna niespodzianka!!).
Jakiś czas temu WB ogłosiło, że usunie z gry mikropłatności i loot-boxy i odpowiednio zbalansuje ku temu rozgrywkę (czyt. usunie usprawiedliwiający mikropłatności, chamski grind pod koniec gry).
W tej chwili jedyne, co zrobili (zresztą zgodnie z zapowiedziami), to zablokowali możliwość kupowania dodatkowego złota za pieniądze (można je wciąż zdobyć i oczywiście wydać w grze).
Także WB wcale nie usunęło z gry "systemu mikropłatności", tylko zablokowali możliwość kupowania wirtualnej waluty.
Cały system (złoto i loot-boxy) zostanie usunięty dopiero 17. lipca (znów, zgodnie z zapowiedziami).
Proponuję poprawić treść newsa, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd.
Mam nadzieję, że przy tworzeniu nowej części Deus Ex darują sobie kontynuację tego nieudolnie prowadzonego wątku dyskryminacji "ulepszonych ludzi" przez resztę społeczeństwa i stworzą nową, lepiej przemyślaną historię.
Ostatnia gra pokazała, że potrafią zrobić świetną mechanikę rozgrywki i uzupełniające ją, genialnie zaprojektowane lokacje.
Za to motyw dyskryminacji, niby inspirowany dyskryminacją na tle rasowym, kompletnie minął się z sednem problemu dyskryminacji w realnym świecie.
Tak, widziałem posty na Reddicie. Niemniej dzięki!
Dodatkowo przeczytałem właśnie w mejlu kickstarterowym, że twórcy niedługo dodadzą opcje przyśpieszenia rozgrywki do ustawień w samej grze.
Gra jest absolutnie fantastyczna. Jak dla mnie, to kandydat na grę roku.
Jedyna rzecz, która mnie trochę irytuje, to odrobinę zbyt wolne tempo rozgrywki, a zwłaszcza te 1 - 2-sekundowe przerwy po wykonaniu każdej akcji, co daje się we znaki zwłaszcza w trakcie bitwy z wieloma jednostkami przeciwnika i, okazjonalnie, sprzymierzeńca.
Poza tym gra niemalże idealna. Polecam.
Może wyjaśnisz, w którym dokładnie miejscu się mylę? Pamiętaj, że Pillars of Eternity też było wydane przez PI i nie było zasypane DLC. Także fakt, że Harebrained Schemes zdecydowało się na stworzenie wielu DLC nie ma z Paradoxem nic wspólnego.
A przy okazji, to mówili może coś więcej, o tych mech packs? Np. co będą oferować i czy będą tylko do MP, czy do kampanii SP też, a jeśli tak, to na jakiej zasadzie ma to działać? W przeciwieństwie do DLC do grand strategy takie mech packs to zdecydowanie za mało, żeby zacząć nowa kampanię. Pytam, bo nie będę miał czasu obejrzeć streama przez najbliższe dwa dni.
Po pierwsze, to mylisz Paradox Interactive (wydawca), z Paradox Development Studio (producent gier i DLC do nich).
PI nie jest właścicielem, ani Harebrained Schemes, ani marki BATTLETECH, a tylko wydawcą, co oznacza, że HS ma pełną niezależność twórczą (tyczy się to dalszego rozwoju gry, wliczając DLC).
Także spokojna głowa. Jeśli gra Cię interesuje, to możesz spokojnie kupować.
A po drugie, to uważam, że wieszanie psów na PDS, w kwestii tworzenia wielu, stosunkowo drogich DLC jest mocno przesadzone, bo raz, to dobrze, że rozwijają swoje gry przez lata po premierze, dwa, to większość z tych DLC wprowadza znaczące zmiany do rozgrywki, a trzy, to wydajesz się zapominać, że ich gry są bardzo niszowe i inny model biznesowy zwyczajnie by się nie sprawdził, czyli model wydawanie DLC może być taki, albo żaden.
W podobnej sytuacji są twórcy np. Train Simulator i DCS, podobnie jak PDS oferują wysokiej jakości, dość drogie DLC do bardzo niszowego produktu.
Co do BATTLETECH, to nie mogę się doczekać, aż skończę pracę na ten tydzień (jeszcze dwie nocki!) i w końcu zagram.
@Do wszystkich powyżej
Nie mylcie przyznania się do błędu z przeprosinami, to wielka różnica.
[do moda: nie ma ani słowa wprost o JP2, ani o KK. może tak być? nie usuniesz posta? a jeśli usuniesz to proszę o wskazanie, który dokładnie punkt regulaminu ten post narusza. dodam tylko, że mówią, że "nadgorliwość gorsza od faszyzmu"]
Admin: Nie politykujemy pod newsami niepolitycznymi. To samo dotyczy dłuższych tekstów. Swoje rady zachowaj dla siebie, to jest ostatnie ostrzeżenie przed zbanowaniem.
Potwierdzam, gra jest genialna.
Miło też widzieć, że Hellblade, pomimo swych wad, została doceniona.
Jak na razie gra wygląda jak Fortnite bez budowania, ale za to z pojazdami (BMXami).
Obecnie jedyną nowością wydaje się być możliwość zakupu broni, ale nie wiemy dokładnie jak to ma działać.
Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów rozgrywki, ale lepiej, żeby mieli do zaoferowania znaczenie więcej nowości pod względem mechaniki, niż pokazali do tej pory, bo wydaje mi się, że to zdecydowanie za mało, żeby przyciągnąć do siebie fanów Fortnite, a zwłaszcza PUBG. Nie wspominając o, z pewnością, nie małej grupie ludzi, którzy w ogóle czekają na formę BR inną od tych dwóch pozycji.
Po pierwsze, to zauważ, że napisałem, że historia jest „dość oryginalna”, a nie, że to „niesamowicie oryginalny pomysł”, to wielka różnica.
Chcąc ocenić całość jakiegokolwiek świata przedstawionego nie można koncentrować się tylko na częściach składowych, bo wtedy możnaby dojść do wniosku, że na przestrzeni tysięcy lat powstało tylko kilka oryginalnych historii, a cała reszta to tylko „miks kilku ogranych motywów”, bo zawierały elementy obecne w folklorze, mitologii, poprzednich utworach itp.
Jeśli zadasz sobie trud, żeby poznać świat PP, to zauważysz, że jako całość, pomimo podobnych motywów nijak on ma się do innych światów.
Każda dobra historia jest czymś więcej niż tylko sumą elementów składowych i dopóki jako całość, lub chociaż większość (jak w przypadku PP) prezentuje się inaczej w porównaniu do całości innych światów, dopóty można śmiało nazwać ją „dość oryginalną”.
Straszny z Ciebie hipokryta. Z jednej strony prosisz mnie o dojrzałe zachowanie, a z drugiej mówisz mi, że mogę sobie swoje dobre chęci wsadzić.
Ale masz rację, cała ta duskusja do niczego nie prowadzi, bo jest tylko wynikiem nieporozumienia, kiedy oddałeś cios, którego ja nigdy nie zadałem.
Dodam jeszcze, że jesli uważasz, że właśnie ta dyskusja jest niecywilizowana (co innego mogłeś mieć na myśli pisząc „Jeżeli chcesz coś komuś wytknąć, to rób to jak człowiek.”?), to internet może nie jest dla Ciebie odpowiednim miejscem.
"nie oznacza że musisz pisać do mnie caps-lockiem"
Caps-lock nie oznacza, że to był atak na Ciebie, ale może faktycznie powinienem był napisać "PRE-ALFA", bo jak już sam wiesz, w filmiku użyto wielkich liter dla całej informacji. Wybacz, że zraniłem Twoje kruche serduszko.
"Nie mam obowiązku oglądanie filmu od początku"
Masz rację, nie masz "obowiązku", ale nie możesz też mieć do nikogo, prócz siebie samego, pretensji o ignorancję tym wywołaną.
"Nie potrzeba wielkiego wysiłku by wywnioskować z mojego poprzedniego postu, że to akurat wiem."
Jak sam napisałeś, pisząc "mam nadzieję" oznacza, że nie masz żadnej pewności, a ja tę pewność mając postanowiłem Cię oświecić. Tak przy okazji, nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie.
"gdzieś o tym słyszałem... ah tak, Mistmare."
Gratuluję dobrej pamięci. Osobiście nigdy o tej grze nie słyszałem (a może i 15 lat temu słyszałem, ale z pewnością nie widziałem na oczy), więc musiałem wygooglować. Jeśli jedynym przykładem podobnego motywu (motywy "morderczej mgły" i ostatniego bastionu ludzkości są jedynymi podobieństwami do świata PP, cała reszta jest kompletnie inna) jest niezwykle mało znana gra sprzed 15 lat, to dalej stoję przy swojej opinii, że "historia świata przedstawionego jest dość oryginalna".
Autor newsa tłumaczy wypowiedź Gollopa w teoretycznie poprawny, ale faktycznie mylący sposób.
Cała wypowiedź brzmi: "We have a lot to achieve. We are going to be compared to the new XCOM games, but we have a lower budget and a smaller team. Yet we have to deliver, because we will be judged against [XCOM].", co oznacza, że Gollop sam zaznacza, że ich gra BĘDZIE porównywana do XCOMa i można powiedzieć, że obawia się, że ludzie porównując obie gry nie wezmą pod uwagę faktu, że PP ma mniejszy budżet i związany z tym zespół.
Moim zdaniem, to trochę niepotrzebne marudzenie, bo celują w gatunek, którego jedynym przedstawicielem, który odniósł jakikolwiek większy sukces jest właśnie seria XCOM (o Xenonauts mało kto słyszał, a inni przedstawiciele jak np. Fallen: A2P Protocol zasłużenie przeszli bez echa), więc właściwie nie ma innej gry, do której można PP porównać, o czym Gollop doskonale musiał zdawać sobie sprawę jeszcze przed kampanią na Kickstarterze.
Co do stanu gry, to prezentowana wersja ma na początku filmiku napisane wielkimi literami PRE-ALFA, a sam prezenter mówi, że to tylko demo technologiczne i żaden element nie jest finalnym, a na dodatek sporo mechanik i "ficzerów" nie zostało jeszcze w ogóle zaimplementowanych.
Jeśli ująć to w tak prostackich, wyrwanych z kontekstu ogólnikach, to faktycznie nic ciekawego, ale dla pełnego obrazu trzeba dodać resztę wygodnie pominiętych przez Ciebie elementów, takich jak: postapo; świat niemalże "utopiony" w tajemniczej Mgle, z której nie wraca żaden człowiek; skupiona w górskich enklawach ludzkość na skraju zagłady, a w tym wszystkim gracz dowodzący reaktywowaną organizacją, która w przeszłości miała styczność z Mgłą i dzięki tym doświadczeniom jest jedyną szansą na przetrwanie gatunku ludzkiego. Sztampa, nie?
Dodam jeszcze, że następnym razem radzę podać jakieś przykłady gier, filmów, książek (o których słyszało więcej niż 10 osób na całym świecie), których akcja byłaby osadzona w podobnych realiach.
Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie gier.
Historia świata przedstawionego jest dość oryginalna, a poziom udostępnionych (można je znaleźć na stronie gry), krótkich opowiadań wprowadzających do świata gry daje nadzieję na interesujące wątki fabularne.
Najważniejsza jest jednak mechanika gry, która ma potencjał, by stać się "brakującym ogniwem" pomiędzy seriami XCom, a Xenonauts.
Pierwsza oferuje rozbudowany system umiejętności poszczególnych wojaków, który daje mnóstwo dodatkowych opcji na polu bitwy, ale za to "mięsko" gry, czyli mechanika poruszania się i strzelania bardzo kuleje.
W drugiej z kolei mamy sensowne, intuicyjne poruszanie się po mapie i strzelanie, gdzie trzeba brać pod uwagę faktyczną linię wzroku, a wszystkie fizyczne przeszkody pomiędzy strzelającym, a celem mają wpływ na szansą trafienia, ale za to poszczególni żołnierze są definiowani tylko przez szereg statystyk i nie mają żadnych dodatkowych umiejętności do wykorzystania.
Twórcy Phoenix Point mają zamiar połączyć najlepsze rozwiązania z obu serii, co może zaowocować najlepszą grą tego typu, dlatego bez wahania rzuciłem w nich pieniędzmi jeszcze w trakcie kampanii na Kickstarterze, do czego też namawiam innych wielbicieli tego gatunku.
"Wygląda na to, że cyberpunk powoli wraca do łask twórców filmowych i serialowych."
"Wraca", czy raczej "wkrada się"? Autor chyba nie twierdzi, że cyberpunk był kiedykolwiek popularny wśród twórców filmów i seriali? Pytam, bo nie był.
Poza tym film zapowiada się nędznie. Nudny jak flaki z olejem, prostacki motyw zemsty, poparty idiotycznym elementem SF, gdzie chip w mózgu daje nadludzką siłę i zręczność, a na dodatek trzeba do niego mówić, na głos. Zaryzykuję stwierdzenie, że twórcy filmu nie grzeszą wyobraźnią. Daruję sobie.
Widząc tytuł i motor w miniaturze skojarzyło mi się z tą starą, beznadziejną bajką "Moto-myszy z Marsa" (czy jakoś tak).
Na szczęście gra nie ma z tym nic wspólnego i wygląda naprawdę dobrze. Czekam.
W opisie "Outlaw King" jest błąd, Robert I Bruce przeciwstawiał się koronie angielskiej, a nie brytyjskiej. Po pierwsze Szkoci to też Brytyjczycy, a po drugie Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii powstało dopiero w XVIII w.
Ogólnie lista bardzo "meh", jedynymi interesującymi mnie pozycjami są "Tau" i, od biedy, "The Ballad of Buster Scruggs" (tylko ze względu na braci Coen).
Nie wiem dlaczego poczułeś się "wywołanym do tablicy" skoro nie Ty pisałeś tekst przeze mnie skomentowany, ale ok.
To, że w SoT pewne elementy przypominają te z The Division (i innych gier jak Ark, czy Conan) jest prawdą, ale jak sam zauważyłeś autor wykazał się, albo kompletnym brakiem zrozumienia tematu (pisząc dodatkowo, że The Division jest grą FPP), albo brakiem kompetencji do napisania zrozumiałego tekstu, pomimo tego, że informacje miał podane jak na tacy w Twojej zapowiedzi.
Widać to również w kwestii "rozgrywka, a realizm", gdzie jak słusznie zauważyłeś kompromis między rozgrywką ARCADEOWĄ, a REALISTYCZNĄ jak najbardziej istnieje i to w większości gier, ale autor pisząc o "kompromisie między realizmem, a rozgrywką" najwyżej coś, kiedyś słyszał, ale ewidentnie nie pojmuje, na czym ta koncepcja polega.
Właśnie na tej podstawie podważam kompetencje autora, co do znajomości gier, a zwłaszcza, co do pisania (praktycznie przepisywania) o nich tekstów.
Co do realizmu w grze, to proszę Cię. To, że statek nie skręca od razu i nie staje w miejscu nie znaczy, że twórcy poszli w stronę realizmu. Idę o zakład, o stówę, tu i teraz, że mechanika sterowania statkiem, pomimo bycia wciąż ultra-arcadeową została troszkę skomplikowana tylko i wyłącznie po to, żeby gracze nie nudzili się w trakcie wojaży, a przytoczona przez Ciebie cięższa kotwica na galeonie (znaczy jest znacznie wolniej podnoszona, niż na slupie) pełni jedynie rolę balansu, z racji tego, że galeonem pływać będzie więcej graczy, niż slupem. Tę niepozornie istotną, z punktu widzenia balansu (nie realizmu), rolę kotwicy widać w tym, że statek rusza z miejsca dopiero, gdy kotwica jest w pełni podniesiona, a nie w momencie, gdy ta oderwie się od dna.
Na koniec dodam, że jeśli są jakieś wątpliwości, to zapytać zawsze warto. Śmiało.
@Tr1SH
A to niespodzianka. GOL wykazał się kompletnym brakiem kompetencji w pisaniu na temat gier komputerowych.
Poza tym, to widząc grę "akcji" skupiającą się na MP The Division jest pierwszą, o ile nie jedyną grą, która przychodzi na myśl, nie? W tym przypadku, to w ogóle przez całe miesiące byłem wręcz przekonany, że Sea of Thieves jest nowym trybem w The Division, gry przecież są jak dwie krople wody, i z wyglądu, i z perspektywy mechaniki rozgrywki, nie?
Na dodatek autor pisze "Charakterystyczną cechą Sea of Thieves jest kompromis między realizmem a rozgrywką."
Po pierwsze: REALIZMEM?!? Dla autora realizmem jest brak wspomagania celowania armatą. Nie ważne, że z tej armaty można strzelać kulami armatnimi, oraz LUDŹMI.
Drugą wymienioną "realistyczną cechą" jest brak automatycznego przybijania do brzegu.
No, realizm pełną gębą, szkoły morskie już składają zamówienia na symulatory oparte na grze.
A po drugie, to zapraszam tu autora, żeby wytłumaczył wszystkim, na czym dokładnie, jego zdaniem, może polegać konflikt pomiędzy realizmem, a rozgrywką w grach komputerowych. W którym dokładnie miejscu te dwie rzeczy miałyby się nawzajem wykluczać, lub przynajmniej sobie wadzić? Rozumiem, że rozgrywka może być w pewnym stopniu realistyczna, lub nie, ale jaki kompromis?
Zapytam wprost: czy autor ma w ogóle jakiekolwiek pojęcie na temat gier komputerowych?
Grało się za gówniarza na Amidze. Gra była genialna i miała niesamowitą animacją jak na tamte czasy.
Poproszę jeszcze tę wersję na PC.
"darmowe DLC jest jak najbardziej w porządku, myślałem że to oczywiste"
Nie wiem, na jakiej podstawie "myślałeś", że kiedy pisząc "każde DLC jest złe" oczywistym jest, że masz na myśli tylko te płatne. "Każde" znaczy dosłownie "każde", a nie "prawie każde", lub "niektóre".
"Oczywiście, bo to zwykłe wyciąganie dodatkowej kasy od graczy."
Nie, to jest oferowanie DODATKOWEJ ZAWARTOŚCI, za opłatą. Uwielbiam takie typowo polaczkowe podejście do cudzej pracy - jeśli ktoś oferuje coś za darmo, to spoko, ale jeśli oczekuje godziwej zapłaty, to nie nie nie, to chamstwo i trzeba piętnować. Brawo.
Rozumiem, że Ty sam wykonujesz dodatkową pracę dla swojego pracodawcy, lub klientów za darmo, tak? Nie mówię tu o jakiejś pierdole jak, w porównaniu, dodatkowym mieczu do jakiejś tam gry, ale o czymś porównywalnym do stworzenia całej, nowej frakcji do Total War Warhammer (projekt mechaniki, programowanie, tworzenie nowych modeli i animacji jednostek, efekty dźwiękowe, pisanie i nagrywanie kwestii dialogowych, balans rozgrywki i wiele innych). Śmiało, pochwal się, jaki to z Ciebie fraje... Samarytanin.
"Jednak, kiedy wycina się zawartość (bronie, frakcje, postacie)..."
Zdajesz sobie sprawę, że takie praktyki są zdecydowaną mniejszością płatnych DLC, tak?
@KucharKM
"Wystarczy spojrzeć na screeny i na dowolny gameplay z COH albo COH 2. Z początku też myślałem że to modyfikacja"
Biorąc pod uwagę, to że gry na pierwszy rzut oka często wyglądają podobnie do innych, to domyślam się, że często macie takie myśli widząc zapowiedź nowej gry. Jednakże rozumiem, że Ty, pisząc "z początku też myślałem że..." zdajesz sobie sprawę, że pierwsze wrażenie czasem bywa błędne. Murar11 pewnie do tej pory myśli, że taki np. Battlefield 3 jest modem do Call of Duty 4.
"Każde DLC jest złe i piętnować należy sam pomysł projektowania DLC przed premierą gry."
Serio? KAŻDE? Nawet np. nowe frakcje do Total War Warhammer, które w większości (tylko Warriors of Chaos i Blood for the Blood God są słabe) powszechnie uważane są za wybitnie dobre, pomimo tego, że były projektowane na długo przed premierą gry? A co z tymi darmowymi jak w Wiedźminie 3? Też były projektowane przed premierą gry. Ale to DLC, więc należy piętnować CDPR? Nie bądź śmieszny.
Kiepskie DLC jest złe (duh), ale dobrze wykonana i odpowiednio wyceniona zawartość dodatkowa, która nie zasługuje na miano pełnoprawnego dodatku, to jedna z lepszych rzeczy, jakie przytrafiła się branży gier.
@Murar11
"Osobiście nie widzę sensu wydawać gry z gatunku RTS bez trybu wieloosobowego"
Ja z kolei nie widzę sensu tworzenia kolejnego RTSa pod MP. W ciągu ostatniej dekady spośród wszystkich RTSów z dużym naciskiem na MP jedynym, który odniósł prawdziwy sukces jest Starcraft 2, co pokazuje, że miłośnicy RTSów nie są zainteresowani tym trybem rozgrywki.
"ten tytuł wygląda jak mod do Company Of Heroes"
Wygląda jak mod? Po czym dokładnie wnosisz? Na filmie widać raptem kilku-sekundowe "scenki" z wczesnej alfy. Nie wiemy praktycznie nic, o tym jak będzie wyglądała rozgrywka w wersji finalnej.
"1,5 mln dolarów DLC z nową minikampanią fabularną.
To już lepiej aby nie uzbierali takiej kwoty."
Ale trzeba być beznadziejnie zgorzkniałą osobą, żeby wypisywać takie bzdury. Rozumiem, że gra Cię nie interesuje, ale żeby od razu życzyć twórcom ograniczonego (żadnego?) sukcesu? Po prostu żałosne.
"Czyli premiera może być dopiero w 2020 roku?"
Tak, a nawet w 2022, lub później, jeśli proces produkcji się przedłuży, tak to jest z tworzeniem gier.
"Trochę bez sensu w co oni właściwie celują?"
Wyjaśnij, co jest dla Ciebie nie jasne?
Jak dla mnie gra zapowiada się świetnie. Cieszy mnie zepchnięcie MP na dalszy tor i chęć dostarczenia przede wszystkim solidnej kampanii SP, a właściwie, to trzech.
Mają ode mnie równowartość tych 45 dolarów.
Gra zapowiada się niesamowicie. Z reguły tego nie robię, ale rozważam wzięcie paru dni urlopu na premierę :P
Ale jak to? To co niby ludzie mają obwiniać w przypadku, jeśli będzie chodzić słabo na niektórych konfiguracjach?
Stellaris jest jedną z najlepszych gier wszechczasów. Spełnieniem mokrych snów wielbicieli gier typu grand strategy (i/lub 4X) i science fiction, a na dodatek ma jeden z najlepszych oryginalnych soundtracków, kiedykolwiek zawartych w grze,
Co do dodatku, to chwilę się wstrzymam przed zakupem, bo raz, że niedawno skończyłem kolejną kampanię (dokładnie, to kampania skończyła ze mną, bo okazało się, że pozostałe gatunki galaktyki nie były zbyt skore do bycia systematycznie eksterminowanymi), a dwa, to poczekam, aż moderzy nadgonią za wersją 2.0.
Daję sobie miesiąc, najwyżej dwa, zanim znów najdzie mnie potrzeba zniewolenia... znaczy się, zjednoczenia reszty galaktyki. ]:->
Preset podany przez animatiV jest zupełnie inny i wygląda o wiele lepiej. Jak sam tytuł filmiku wskazuje efekt jest bardzo subtelny, a te "wyblakłe" kolory dają efekt realistycznego oświetlenia. Porównaj nienaturalnie nasycony kolor trawy z miniatury Twojego filmiku z zielenią od animatiV.
Nie jestem fanem podbijania nasycenia w grach tak w ogóle, a w grach, takich jak KCD uważam, że daje to efekt znacznie gorszy od oryginału.
Tak w ogóle, to jedyną grą, w której kiedykolwiek czułem potrzebę manipulacji kolorystyką był, uwaga, Wiedźmin 3, gdzie dodałem przez Reshade odrobinkę niebieskiego i ciutke obniżyłem (!) kontrast, co stłumiło trochę cholernie gorącą temperaturę barw, która kłóciła się z moją wizją świata wiedźmińskiego. Efekt był bardzo subtelny, ale znacznie poprawiał wygląd gry.
Co do podniesionego kontrastu, to powtórzę, że na filmikach i screenach wygląda to dobrze, dodaje głębi całej scenie, ale z punktu widzenia gameplaya jest wręcz szkodliwe.
Gwoli wyjaśnienia, nie twierdzę, że każda gra powinna dążyć do naturalnie wyglądającej kolorystyki. Gram ostatnio w Divinity Original Sin 2 i uważam, że przesycone barwy dobrze podkreślają typowo baśniowy charakter tej gry.
@ewunia1818
Chyba sobie żartujesz. Z jako-takiego realistycznego oświetlenia zrobił się film od Pixara. Nie wspominając o przegiętym HDR (widać jak stopniowo zmienia się zakres jasności przy wyjściu z cienia), oraz irytującym kontraście (dobrze wygląda jak się patrzy z boku, ale jak się gra samemu to można szału dostać, bo bez uważnego przyglądania się, za cholerę nie widać co jest w cieniu).
Uważam, że jeśli chodzi o oświetlenie i oddanie barw ta gra jest jedną z najlepszych i Reshade, czy inne SweetFX jest ostatnią rzeczą, której potrzebuje.
@wooda
I dobrze, że zwróciłeś. Tak jak napisałeś wyżej musimy szanować swoje pieniądze, więc zgodnie z hasłem "głosuj swoim portfelem" nie kupowanie gier (zwłaszcza, jeśli mają jakiekolwiek problemy) w okolicach premiery jest jedynym wyjściem.
Sam poczekam kilka miesięcy i grę kupię tylko, jeśli okaże się, że jest już załatana, lub chociaż na dobrej drodze ku załataniu.
Swoją drogą, do tego czasu powinny też wyjść nowe GTXy, co pozwoli zmitygować ewentualne, nie rozwiązane problemy z wydajnością.
A niech mnie... To wygląda naprawdę dobrze. Nie zdawałem sobie sprawy, że ludzie wciąż tworzą nowe mody. Pamiętam, że ostatnim razem jak się tym interesowałem (wiele lat temu), to były np. troszkę ulepszone modele przeciwników, troszkę inne tekstury tej "substancji organicznej" (tutaj są zupełnie nowe modele) i parę innych pierdół.
Namówiłeś mnie i przez Ciebie mam teraz kolejną pozycję na liście "do przejścia".
Mam kopię na GOGu, więc nie mam wymówki.
"Dzięki"
;)
Co samo w sobie jest fajną grą słów, bo lightheadedness jest prawdziwym schorzeniem (symptomem?), a dokładnie oznacza zawroty głowy :D
No właśnie. Total War Warhammer ma Denuvo i wsparcie dla modów.
Kolejni specjaliści od DRMów.
Wygląda świetnie, styl graficzny i humor prosto z Wallace and Gromit też robi swoje.
Nie mogę się doczekać. :)
Jak tak, to dobrze, weź jednak pod uwagę, że wiem tylko to, co napiszesz. Nie powinnaś więc uogólniać i sprowadzać do najmniejszego mianownika wszystkich współczesnych gier.
Zgadzam się z Tobą, że w oceanie kupy i chłamu może być ciężko znaleźć perełki godne uwagi, ale biorąc pod uwagę liczbę obecnie wydawanych gier, to wciąż wychodzi na to, że ogólna liczba tych dobrych jest wcale nie mała, a wręcz możliwe, że większa, niż kiedykolwiek.
Polecam serwis Rock Paper Shotgun, gdzie oprócz recenzji gier mainstreamowych bardzo często piszą o dobrych, mało znanych grach niezależnych. Mają też kuratora na Steamie, na pewno znajdziesz tam coś ciekawego.
Recenzje zaczynają się od "Wot I Think...".
Warta uwagi jest też seria "Have you played…", gdzie wracają do gier nie całkiem nowych.
Teraz już nie masz wymówki ;)
Uważam, że popełniasz błąd sprowadzając całokształt gier do dużych produkcji nastawionych głównie (tylko?) na zysk. Jest masa nowych gier, które oferują wysoki poziom wyzwania (Furi, Cuphead, Ruiner, Rain World, Underrail i wiele innych) i/lub wysoki stopień złożoności rozgrywki (Stellaris i inne gry Paradoxu, Rimworld, Oxygen Not Included, Faktorio, Opus Magnum i wiele innych).
Świat gier na mainstreamie się nie kończy, a wręcz przeciwnie, dopiero produkcje spoza głównego nurtu oferują prawdziwie kreatywne i oryginalne podejście do cyfrowej rozrywki.
Być może masz rację z Dagerfall Unity, o ile twórcy nie zaczną dodawać nowych elementów gra przejdzie raczej bez echa, ot taka ciekawostka.
Elvira (próbowałem grać na mojej Amidze 500, ale bariera językowa okazała się nie do przejścia) była z kolei zupełnie innym typem gry, gdzie w przeciwieństwie do swobodnego poruszania się po świecie jak w Daggerfallu zastosowano system poruszania się po "siatce" jak w innych starych cRPG typu Eye of the Beholder, czy wczesne odsłony Might & Magic.
Seria Tomb Raider nigdy nie była mi specjalnie bliska. Tzn. grało się za młodu, ale to raczej z braku laku (i dla Lary, oczywiście), niż dla prawdziwej przyjemności.
Jeśli chodzi o SS2, to też bym na pewno zagrał w remake, bo zanim pierwszy raz miałem okazję zdobyć kopię, gra była zbyt stara, żeby chcieć się w nią zagłębić. Wiem, że są mody poprawiające wygląd pewnych elementów, ale wygląd, to nie wszystko, bo UI i innych składowych modami nie da się uwspółcześnić. Tak w ogóle, to szczerze mówiąc, mam zbyt wiele, znacznie nowszych gier, w które mam zamiar zagrać, żeby męczyć się z takimi starociami. Piszę "męczyć", bo na przestrzeni lat gry wyewoluowały nie tylko pod względem grafiki, ale też w wielu innych miejscach jak np. UI, design poziomów, poziom symulacji świata itp.
Poza tym rzadko kiedy sięgam po gry FPP/TPP, bo już od dłuższego czasu nie czerpię z nich takiej przyjemności jak dawniej, więc tego typu gry muszą być czymś na prawdę wyjątkowym, a remake SS1, lub SS2 jak najbardziej ma/miałby taki potencjał.
Faktycznie coś mi się pokiełbasiło z tymi remasterami. Tak to bywa jak człowiek pisze zaspany (nocki robię).
Wbrew temu, co mówisz remastery nie są jedynymi grami, jakie wymieniłem i większość z wymienionych właśćiwych remakeów (Dune 2000, Sid Meier's Pirates! i Doom) wciąż działa na korzyść mojego argumentu.
Heroes 3 nie wymieniłem, bo wyszedł bez dodatków, ergo oryginał jest lepszy, CoD mam gdzieś, a Dark Souls jeszcze nie wyszedł.
O ile wiem, to NIght Dive weźmie się na dobre za pracę nad SS3 dopiero po wydaniu remakea SS1, więc nie wiem, o jakim "większym szczęściu" mówisz.
Nie mogę mówić w imieniu wszystkich, ale osobiście czuję się dobrze.
Projekt nie został skasowany, a ja jestem cierpliwy.
@wiko123
"nie umknął mi ten fragment."
Tak? Napisałeś: "I tak oto najbardziej oczekiwana przeze mnie gra w tym roku odeszła".
Nie da się tego zinterpretować inaczej.
Wątpię, żeby ktokolwiek będący jako-tako obeznany ze stanem projektu spodziewał się premiery w czerwcu, lub nawet w tym roku.
Twoja lista "najważniejszych, oficjalnych remakeów" to jakiś żart. O ile remake RE1 jest uważany za bardzo dobry, to zdecydowanie nie jest "najlepszym remake ever".
Znacznie lepszymi grami (zwłaszcza od leciwych oryginałów) były Dune 2000, Sid Meier's Pirates! i oczywiście Doom.
Nie można też nie wspomnieć, o nie mniej od RE1 ważnych, a na pewno ważniejszych od Tomb Raider Anniversary:
- Homeworld: Remastered Collection
- Baldur's Gate: Enhanced Edition
- Baldur's Gate II: Enhanced Edition
- Icewind Dale: Enhanced Edition
- Oddworld: New 'n' Tasty
- Grim Fandango Remastered
- Another World – 20th Anniversary Edition
- Settlers 2: 10th Anniversary Edition
- The Secret of Monkey Island: Special Edition
- Monkey Island 2 Special Edition
- Day of the Tentacle Remastered
Przyznaję, że ostatnich pięć pozycji nie są może super-ważnymi (oprócz Settlersów oferują tylko grafikę w wyższej rozdzielczości), ale ciężko mi je pominąć.
Jeśli chodzi o nieoficjalne, to mody do Gothiców są bite na głowę przez Stalker: Call of Chernobyl, a nie mniej ważnym jest Deus Ex: Revision.
Z nieukończonych, poza Skywindem, godnym śledzenia jest Daggerfall Unity.
@Eucliwood
Nie chodzi o wydźwięk, troskę o dzieci, czy też o sam wulgaryzm, ale o fakt, że naczelny ma w poważaniu regulamin "własnego" forum.
@RaDeK002
W tym problem. Taka hipokryzja w wykonaniu naczelnego jest karygodna, za takie rzeczy posty plebsu są usuwane.
@Hydro2
Nie wiem, co za idiota Ci takich bredni naopowiadał, ale już bym mu/jej więcej na słowo nie uwierzył.
Regulamin forum GOLa wyraźnie mówi: należy dbać o poprawność językową, unikać wulgaryzmów, również w postaci skrótów i ilustracji.
Wydawać by się mogło, że naczelny powinien znać i świecąc przykładem przestrzegać własnego regulaminu/zasad.
Poza tym, czy aby na pewno KCD jest ARPG? Przyznaję, że osobiście nie grałem (czekam, aż trochę połatają), ale do tej pory miałem wrażenie, że to pełnokrwiste cRPG.
@Darth Father
"Moze podaj tytul gry AAA ktora ostatnio zrobil Obisidian. Oh wait, nie zrobil."
South Park: The Stick of Truth, sprzed czterech lat.
"moze 20 lat temu"
Obsidian kończy w tym roku 15 lat, znów się mylisz.
"W wgl mysliscie czy tylko przerzucacie marzenia na ekran monitora?"
Jedno drugiego nie wyklucza, oraz zgadza się, snujemy marzenia, sam to napisałem w komentarzu do newsa parę postów wyżej: "Ech... Marzenie ściętej głowy." - komentarz nr 10.
Cały ten "news" to tylko mało-prawdopodobna plotka, więc nie wiem jakie "myślenie" wydaje Ci się, że sam tu uskuteczniasz.
"Jesten pewien standard, gry Obsidianu regularnie odbiegaja od niego w negatywna strone."
Znowu sobie jaja robisz. Pillars of Eternity wygląda bardzo ładnie, chyba, że wydaje Ci się, że grafika bez najnowszych technologii nie ma prawa być uważana za atrakcyjną.
"Kiedy ostatnio widziales brzydka gre AAA ktora by sie sprzedala*?"
My tu rozmawiamy o mokrych snach o trójkącie z Obsydianem i SW, to Ty się dalej wypinasz do strap-on'a od AAA.

@Pan Dzikus
"Pierwszy milion zysku idzie w całości do Disneya a pozostały zysk w 30% do Disneya a w 60% do twórców gry. Jeśli gra ma średnią na Metacritic poniżej 80% to twórca gry płaci 10 mln $ dla Disneya i dodatkowo Disney przejmuje wszystkie wpływy ze sprzedaży gry."
Pomijając fakt, że to kompletnie poroniony pomysł, nie mogę nie zapytać: a co z pozostałymi 10% z zysku?
"Każdy po zapłaceniu miliona dolarów może sobie zrobić grę w świecie Star Wars." ---------------------------->
@Darth Father
"Co to ma znaczyc?"
To, że z jakiegoś powodu tylko Ty uważasz, że nowa gra SW MUSI być AAA. Nie musi, a Obsidian wielokrotnie udowodnił, że potrafi zrobić świetne gry ze średnim budżetem.
Najpierw napisałeś o grach "gdzieś dziurawych", co dokładnie oznacza np. wspomniane przez Ciebie "niedoskonałości w grze od Nintendo".
Teraz piszesz o "opóźnieniu technologicznym" i "wyglądającym jak RZygnięcie na ekran New Vegas", co z byciem "dziurawymi" ma mało wspólnego, a już na pewno wspólnego nie ma nic z "partactwem".
Zdecyduj się, czy chodzi Ci o gry, które są niedoskonałe (dziurawe), czy o takie bez najnowszych fajerwerków graficznych.
Zresztą to bez znaczenia, bo pierwsze jest elementem niemalże każdej gry, a drugie nie ma praktycznie żadnego wpływu na jakość oferowanej rozrywki, ergo Obsidian jest jak najbardziej wstanie zrobić świetną (prawdopodobnie znacznie lepszą od jakiejkolwiek "bezpiecznej" gry AAA od dużego wydawcy) grę w uniwersum SW.
@Darth Father
Ty sobie chyba jaja robisz.
"Obsidian nie zrobil gry AAA z prawdziwego zdarzenia od prawie dekady."
No i o to chodzi.
"Co wiecej, nigdy nie zrobil gry AAA ktora by nie byla gdzies dziurawa."
Nom, tak jak nikt, nigdy w historii gier (tych bardziej złożonych od tetrisa).
"To juz nie Lucas Arts tylko Disney, oni raczej na partactwo nie pozwola"
Mhm, no może poza TRON RUN/r.
I Disney Infinity.
I mobilnego gówna.
Z jednej strony się z Tobą zgadzam, że Arkane byłoby w stanie wyprodukować coś naprawdę dobrego, ale z drugiej mam duże wątpliwości, co do tego, czy Bethesda powierzyłaby właśnie im stworzenie gry SW. O ile Arkane robi gry dobre, to nie są to przeboje kasowe, a tylko gwarantowanych przebojów krawaciaki z Bethesdy (czy skądkolwiek indziej) by po tej marce oczekiwali.
Moim zdaniem jedyną szansą na naprawdę dobre gry byłoby udostępnienie licencji studiom niezależnym, lub mniejszym wydawcom.
Ech... Marzenie ściętej głowy. Nawet jeśli plotka okaże się prawdą, to tak jak stoi napisane w newsie pałeczkę przejąłby w najlepszym wypadku Ubisoft, lub Bethesda, a w najgorszym Activision Blizzard, lub 2K. Innymi słowy, szansa na prawdziwie dobre gry z uniwersum SW są najwyżej średnie.
Refleksja nad kontrą kontry, kontry ;)
spoiler start
Wydaje mi się, że masz rację, zwłaszcza z tą wodą - dobra obserwacja.
Przypomniała mi się jeszcze scena z "piłkarzykami", gdzie już dobrą chwilę po pierwszym "incydencie" te zaczęły wariować i się obracać, co faktycznie wskazuje na dalsze "incydenty".
spoiler stop
"Marvin w zasadzie miałem nie odpisywać na Twoją kiepską ironię w moją stronę"
Zapomniałeś dodać co sprawiło, że zmieniłeś zdanie.
"widzę, że masz ból dupy. Czyżby Twoja nowa profesja?"
Nie wiem, w jakim świecie żyjesz, że ból dupy może być czyjąkolwiek profesją. To tak jak ja bym napisał "czy bycie głupim jest Twoją profesją?". Nie napiszę tego, bo to bez sensu.
„wiedz, że są ludzie, którym jak zaoferujesz fajne środowisko gry (…), to ktoś taki jak ja jest w stanie czerpać z tego przyjemność„
Polska język – trudna język.
"właśnie poprzez Tworzenie swoich przygód dzięki temu, że twórcy niczego mi nie narzucają"
Masz niesamowicie niskie wymagania, jeśli umożliwienie (wciąż dość ograniczonego) wyboru kolejności wykonywania zadań sprawia, że czujesz się jakby twórcy niczego Ci nie narzucali, a ta przygoda była "Twoją własną przygodą".
Rozumiem takie określenie w stosunku do gier, które faktycznie pozwalają za każdym razem tworzyć unikalne, wręcz niepowtarzalne historie jak w np. Rimworld, ale nie w przypadku, gdzie wybór sprowadza się do tego, czy najpierw pójdziesz w lewo, czy w prawo, albo czy najpierw zabijesz dzika, czy bandytę, lub na odwrót.
Tylko marketingowiec, lub ktoś o bardzo małym rozumku może bezwstydnie wypisywać tego typu brednie o grach zwyczajnie opowiadających konkretną historię tyle, że oferujących rozgrywkę w „otwartym” świecie.
Dodam jeszcze, że nie wiem, na jakiej podstawie wnosisz, że lubię tylko „korytarzówki”. Lubię różnego rodzaju gry, wliczając te z otwartym światem. Np. seria Far Cry jest wręcz moim tzw. guilty pleasure, druga jej część odwiedzała mój dysk twardy regularnie przez wiele lat po premierze, a w "piątkę" też na pewno zagram, więc i pod tym względem się myślisz.
Jedyną, powtarzam JEDYNĄ kwestią, w której się z Tobą zgodzę jest, to że ta gra prawdopodobnie odniesie sukces (to, czy się znajdzie chociaż w pierwszej dziesiątce najlepszych FPSów się okaże dopiero PO premierze), czego twórcom i jej, i WSZYSTKICH INNYCH gier życzę, bo trzeba być debilem, żeby liczyć na czyjeś niepowodzenie.
@DanuelX
Jak śmiesz mieć negatywne zdanie na temat gry chwalonej na zagranicznych forach?
Na dodatek perfidnie uzasadniając to zmianą dotychczasowej formuły na niepasującą Ci inną?
Powinieneś kulturalnie wznieść Proroka Barklo na piedestał i już teraz ślepo głosić wesołą nowinę: że idzie Zbawiciel, nowy król FPSów!
Bierz przykład z Apostoła p4go i powtarzaj jak mantrę marketingowy bełkot o tworzeniu własnej, wyjątkowej przygody!
Jesteś cham i ladaco!
A ja dalej uważam, że to tylko wymówka, a tak naprawdę, to wiesz, że dałeś się przyłapać na pitoleniu głupot na temat opcji graficznych i teraz próbujesz od tego odwrócić uwagę.
Lepiej byś wyglądał zwyczajnie przyznając się do błędu, zamiast robić z siebie rozdramatyzowanego, francuskiego pieska, który strzela focha, z powodu małej, na prawdę drobniutkiej, drwiny, która uniemożliwia mu prowadzenie dalszej dyskusji.
Jeśli właśnie TO ma być dla Ciebie wymówką do zakończenia dyskusji, to widzę, że trafiłem w sedno.
Dlaczego się naśmiewają?
Czy to ma jakiś związek z tym, że np. Verdun jest z 2015r., a Sins of a Solar Empire: Rebellion z 2012?
Widać Humble Bundle robi się równie wiarygodne jak ich nowy właściciel - IGN.
"takim kretynem za jakiego mnie masz nie jestem. Tak wiem, że są opcje zaawansowane ale detale jednostek się po części pokrywają."
Z czym się pokrywają? Z jakością tekstur?
Napisałeś wcześniej "Na innych ustawieniach tekstury są brzydkie, niedostatecznie ostre."
Czy Ty twierdzisz, że ustawienia detali jednostek w opcjach zaawansowanych pokrywają się z jakością tekstur?
Czy my dalej mówimy o Total War Attila?!?
Czy Ty próbujesz ze mnie robić idiotę, czy tylko udowodnić, że moja opinia o Tobie jest słuszna?
"Ależ jadu wycieka z tego "ukochanego" ."
Hahaha, tę odrobinę sarkazmu nazywasz jadem? Dziecko, Ty chyba naprawdę jadowitego komentarza na oczy nie widziałeś. Dzięki, szczerze się przy tym uśmiałem.
Uwierz mi, na nic się nie oburzam, tylko delikatnie sobie drwię.
"Ale nie o to w tym chodzi, tylko czy będzie 64 bit."
Tobie na prawdę się wydaje, że 64-bitowa wersja silnika będzie wybawieniem. Tak jak pisałem wyżej, czeka Cię spore rozczarowanie.
@shooter190
Masz rację, co do silnika, że powinni w nim poprawić, a właściwie gruntownie przebudować zachowanie żołnierzy. Mnie osobiście najbardziej (właściwie na równi z przytoczonymi przez Ciebie jednostkami strzeleckimi/miotającymi) denerwuje to jak działa szarża, wystarczy, że jeden odosobniony wojak jest w kontakcie z oddziałem przeciwnika, to reszta oddziału stwierdza, że nie będą szarżować, tylko przejdą sobie spacerkiem te 30 metrów.
Chwila, czy dla Ciebie zmiana poziomu detali kończy się na wybraniu presetu?
Zdajesz sobie sprawę, że możesz wejść w zaawansowane i zmienić jakość i filtrowanie tekstur osobno, tak? Ze swoim GTX1080 nie masz żadnego powodu, żeby schodzić z najwyższych ustawień w tej kategorii, więc nie wiem, o jakich nieostrych teksturach mówisz.
Zamiast tego obniż poziom szczegółowości jednostek, terenu, budynków i cieni i ciesz się dobrą wydajnością przy minimalnej utracie jakości.
"Rozumiem że twórcy stwierdzili, że w 2017 sobie pograją na tych max detalach... Idiotyczne."
Echh... JESZCZE RAZ NAPISZĘ, ŻEBY DO CIEBIE DOTARŁO: TAK CZASAMI JEST, TAK BYŁO NP. W CRYSISIE, TAK BYŁO W "NOWYM" DEUS EX (MSAA), TAK BYŁO W WIEDŹMINIE 2 (UBERPRÓBKOWANIE), TAK TO CZASEM JEST, POGÓDŹ SIĘ Z TYM.
"Zrobili chujowy 32 bitowy silnik i wypuścili grę"
Zrobili bardzo dobry, acz już leciwy silnik, na którym, swoją drogą, Twój ukochany "lepiej-wyglądający" Rome 2 też działa, a przed nim Shogun 2, a przed nim Empire.
"Jeśli Thrones of Britannia będzie zrobiona na 64 bitowym silniku to problemu nie będzie."
Jeśli postanowią powrócić do modelu animacji z Attyli (dopasowane animacje walczących jednostek na całej linii spotkania dwóch, wrogich grup), to możesz się srogo rozczarować.
@NewGravedigger
A niech mnie! Masz całkowitą rację! Ta stacja jest KOMPLETNIE bez sensu!
HAHAHAHA Ten film jest jeszcze gorszy niż myślałem!
Zdecydowanie miałem zbyt wiele wiary w możliwości twórców tego gniota.
@Drackula
Widzisz? A wystarczyłoby zaangażować takiego prawie-fizyka jak ja i film może udałoby się odratować.
"Tak jest panie prawie fizyku"
Przeprosiny prawie przyjęte.

@NewGravedigger
Następnym razem obejrzyj film, zanim zaczniesz wypisywać idiotyzmy.
@Drackula
Coś tam dzwoni, ale...
Teoretycznie można wykorzystać akcelerator do produkcji paliwa (nie energii) do tzw. Subcritical reactor, ale wciąż potrzebny jest reaktor jądrowy, żeby to paliwo przetworzyć na energię.
"Bardzo niska temperatura oraz prawie perfekcyjna proznia powoduja ze woda gotuje sie i zamarza w tym samym momencie."
Prawie masz rację, ale najpierw ta woda zamieniłaby się w parę, dopiero potem te cząsteczki zamieniłyby się w malutkie kryształki lodu, a nie błyskawicznie w wielką bryłę lodu, jak przedstawili to w filmie.
Dodam jeszcze, że lód powstałby tylko w cieniu (stacji, planety), gdzie woda schłodziłaby się do ok -160 stopni C, a w słońcu rozgrzałaby się do ok 120 stopni C.
"Jesli wezmiemy pod uwage cos takiego jak phase shift to mozemy miec dwa prznikajace sie elementy w tym samym universum i tym samym wymiarze (w sensie jaki go rozumiemy czyli xyz)."
Mhm, chyba się za dużo Fringea naoglądałeś. Nie zrozum mnie źle, mi też się Fringe podobał, ale tam cały ten phase shift był częścią fikcji świata przedstawionego.
Poza tym nie chodzi mi o sam fakt, tylko o nomenklaturę, innymi słowy czepiam się.
""Karuzala" jako stacja kosmiczna to chyba jedyne sensowne rozwiazanie"
Ten bardzo profesjonalny obrazek dokładnie przedstawia, o co mi chodzi.
@Soulcatcher
Tak, ja to rozumiem, ale w fizyce to są dwie zupełnie różne rzeczy. Nazywanie równoległych wszechświatów "innymi wymiarami" przez fizyka śmierdzi kiepskim SF, i/lub zwyczajną ignorancją twórców. Po małej refleksji przyznaję, że zwróciło to moją uwagę bardziej, niż powinno, bo w tamtym momencie miałem jeszcze nadzieję na jakiś-tam poziom tego filmu.
@Piotrek.K
Parę kontr dla kontr:
spoiler start
- Nie wiadomo jak to dziala, co to ma robic
Nazwali to akceleratorem cząsteczek. Wiemy, że akceleratory mogą robić parę różnych rzeczy, ale wytwarzanie energii nie jest jedną z nich (wręcz przeciwnie, zawsze pochłaniają jej olbrzymie ilości). Twórcy filmu pewnie byli jednymi z tych protestujących przed otwarciem LHC.
Jeśli to byłby jakiś reaktor np. wytwarzający energię z czarnej dziury (kugelblitz?), to byłoby (trochę) lepiej. Akcelerator? Nie.
- sila odsrodkowa chyba dziala dobrze jako zrodlo grawitacji
Zgadza się, ale tutaj są kręcące się pierścienie (trochę małe jak na dobre źródło sztucznej grawitacji [siła oddziałująca na głowę i na stopy byłaby odczuwalnie inna], ale spoko), które na dodatek wirują dookoła osi całej stacji, załoga porzygałaby się po 15 minutach.
Mogę wykonać super profesjonalny rysunek w paincie, jeśli to dalej jest nie jasne.
- Z tego co mi wiadomo, powinno zaczac wrzec
Dokładnie, przez brak ciśnienia atmosferycznego/zewnętrznego woda zamieniłaby się w parę.
-Pewnie w innej rzeczywistosci w tym wlasnie miejscu byl pojemnik z robakami
Ok, to ma sens.
- Super zyroskop pojawil sie w tym samym momencie kiedy pojawily sie wszystkie robaki i 'wystrzelily z ciala' gdy rosjanin umieral
Robaki pojawiły się w nim od razu po "incydencie", patrz: scena z Hamilton, a potem przed lustrem, z okiem. Nic nie wskazuje na to, żeby był drugi "incydent", wszystko stało się za jednym razem.
- W momencie leczenia widac jak lekarz korzysta z jakiegos 'wspomagacza' leczenia na przyrost komorek i innych
Po pierwsze nie ma żadnej sceny leczenia, jest moment jak ją położyli na stole, a lekarz wstrzyknął jej środek znieczulający/usypiający, nie wiem skąd wziąłeś ten "przyrost komorek i innych".
A po drugie, to jest gorzej niż zapamiętałem, bo zaraz przed tym widać jak krwawi z ust, więc na pewno ma obrażenia wewnętrzne, a jak wiemy lekarz to kompletna pipa (nie był w stanie otworzyć klatki piersiowej Rosjanina), więc na pewno jej nie zoperował.
- Bo chciala zobaczyc sie z dziecmi?
Jest cały dialog, gdzie Kiel prawie ją przekonał do powrotu, mówiąc jak bardzo niewłaściwe by to było, chęć ostrzeżenia "alternatywnej Hamilton" miała być powodem do pozostania. Wciąż ma przecież męża, który na nią czeka, z którym miała na nowo zakładać rodzinę.
- Jesli dobrze pamietam to Kiel powiedzial, ze potrwa to za dlugo
Ona powiedziała, że można to zrobić zdalnie, a on, że trzeba odciąć hydraulikę (czyli nie można zdalnie). Stąd moje pytanie "Które z nich jest niekompetentne i nie wie o czym mówi?"
- Systemy bezpieczenstwa zapewne ulegly zniszczeniu albo nie pomysleli.
Co z idiota projektując takie coś pozwoliłby na zniszczenie systemów bezpieczeństwa, a nie napędu pierścienia, w wyniku małej eksplozji i pożaru? Budując taką stację nie mogli o tym nie pomyśleć, chyba że masz na myśli twórców filmu.
spoiler stop
"Nie wiem jak ty ale ja pod pojęciem "wydajność" rozumiem płynne działanie gry (FPSy)."
Biorąc pod uwagę jak zaawansowaną grafikę (z animacją) i mechanikę oferuje ta gra, wydajność jest bardzo dobra.
"Zwłaszcza, że tylko w tej grze występuje tego typu problem."
Zagraj w późne stadium np.: Crusaders Kings 2; Stellaris (1000 gwiazd), Rimworld, lub nawet Dwarf Fortress, to pogadamy.
"No, skoro Rome II jest dla ciebie brzydkie to nie ma o czym mówić."
Nawet słowem nie wspomniałem, że Rome 2 jest brzydkie. To całkiem dobrze wyglądająca gra, znacznie gorzej od Attyli, ale wciąż dobrze.
Czytaj ze zrozumieniem.
"Czyli są one na pokaz?"
Dla przyszłych generacji procesorów, i/lub kart graficznych, tak jak np. Crysis, "nowy" Deus Ex (i parę innych z MSAA)
"To tak jakby zrobić questa w grze którego nie da się przejść bez cheatów"
To porównanie jest po prostu idiotyczne.
"Procek za 7k tylko dlatego, żeby pociągnąć 32 bitowy silnik zakrawa o kiepski żart."
Wniosek jest jeden, jeśli nie stać Cię na kompa, który pociągnie Attylę na maks detalach i 60fps, to obniż pieprzone detale!
Albo, biorąc przykład ze mnie, graj w niższej liczbie fps.
Straszna kicha. Dialogi i gra aktorska w większości ok. Może poza Royem z IT Crowd. Pierwszy raz go widzę poza serialem, myślę sobie "ok, fajnie, ma poważną rolę", nie, im dalej w las, tym bardziej zmienia się z powrotem niemalże w Roya.
Za to fabularnie, poza paroma patentami, to żenada na poziomie "Battle Los Angeles", czy "Skyline", a zwłaszcza elementy "science".
Uwaga, poniżej spoilery do całego filmu.
spoiler start
- akcelerator cząsteczek, jako źródło energii;
- stacja kosmiczna, której design sprawdziłby się (i sprawdza) w karuzelach, a nie jako źródło sztucznej grawitacji;
- błyskawicznie zamarzająca woda w całym pomieszczeniu po "kontakcie" z próżnią;
- fizyk mówiący o dwóch, przenikających się wymiarach (uniwersa? ok, ale wymiarów mamy co najmniej 3 + czas tylko w naszym wszechświecie);
- kto "powiedział" Rosjaninowi, żeby wydrukował pistolet i zabił Niemca?;
- skąd się w Rosjaninie znalazły robaki? Zrozumiałbym jeśli np. porozsiewałyby się po całej stacji, ale wszystkie znalazły się w nim;
- skąd się w Rosjaninie znalazł "super żyroskop" i jakim cudem nie zdawał sobie z tego sprawy?;
- skąd wiedziała o tym ręka "Roya"?;
- jakim cudem ręka "Roya" uzyskała samoświadomość? - Ręka miała się dalej świetnie już po tym jak "alternatywny <<Roy>>" zginął w katastrofie "alternatywnej stacji kosmicznej";
- dlaczego "Roy" nie krwawił z otwartej rany?;
- jakim cudem Jensen doszła do siebie w tak błyskawicznym tempie? W jednej chwili miała całe ciało przeszyte przewodami (jeśli nie organy wewnętrzne, to na pewno mięśnie), a po kilku (?) godzinach miła się świetnie, mogła biegać itp.;
- dlaczego Hamilton postanowiła zostać? Najgłówniejszym powodem była chęć ostrzeżenia "alternatywnej Hamilton" przed niebezpieczeństwem dla jej rodziny. Jensen mogła przekazać tę wiadomość;
- dlaczego Kiel popełnił samobójstwo? Hamilton powiedziała mu, że można odciąć pierścień zdalnie. Które z nich jest niekompetentne i nie wie o czym mówi?;
- dlaczego uszkodzony pierścień nie miał żadnego systemu awaryjnego, który by go zatrzymał?.
spoiler stop
Pewnie coś pominąłem, ale i tak wystarcza, żeby nigdy więcej tej kupy nie oglądać.
Ogólnie jetem bardzo rozczarowany i nie tego się spodziewałem od nowego Cloverfield. Czułem się jakbym oglądał "Opowieści z Krypty in Spaaaaace!".
Również nie dziwi mnie fakt, że Paramount darował sobie wyświetlanie tego w kinach, to byłaby klapa.
3/10
A, faktycznie umknęło mi, że wspomniałeś coś o optymalizacji, w innym komentarzu, trzy dni temu.
"Rome II na max ustawieniach wygląda ładniej niż Attyla ustawiona na <<jakość>>."
To Twoja opinia, ja się nie zgadzam.
"To chyba kiepski żart."
W tym momencie powinieneś podać przykład, żeby nie robić z siebie patafiana.
Ale spoko, masz jeszcze jedną szansę.
Która, inna gra ma (szeroko pojętą) oprawę graficzną i animację na poziomie do Attyli i pozwala dowodzić tysiącami jednostek, walczącymi przeciwko kolejnym tysiącom?
"Głównym problemem optymalizacji Attyli jest to, że gra używa silnika 32 bitowego."
Czyli problem leży nie po stronie optymalizacji, tylko ograniczeń silnika, to dwie, zupełnie różne rzeczy. Jedyną "optymalizacją", jaką twórcy mogliby zastosować jest zmniejszenie liczby jednostek, uproszczenie animacji, lub obniżenie poziomu szczegółowości grafiki, czyli wszystko to, co sam możesz zmienić, więc zapytam jeszcze raz: kto Ci karze grać w najwyższych detalach?
A przy okazji, kto powiedział, że wymagania zalecane powinny gwarantować rozgrywkę w najwyższych szczegółach? Już dawno przestałem na to zwracać uwagę, ale "zalecane" zawsze były dla mnie do detali średnio-wysokich jak w podanym przeze mnie Crysisie, czy np. ostatnim Deus Ex, gdzie msaa kompletnie zabijało wydajność, albo w Wiedźminie 3 i innych grach z GameWorks.
"Nikt nie może osiągnąć 60 fps Full HD na max ustawieniach."
"Nie da się uzyskać 60 fps full hd na max ustawieniach.
No może jak kupisz najnowszego Intela za 7 kafli. To może."
Już sam się motasz i sobie samemu zaprzeczasz, to w końcu da się, nie da się, czy nie wiesz, czy się da?
A na koniec, to kim jest ten/ta |nViz0 i dlaczego miałbym wierzyć w to, co pisze: You CANNOT / WILL NOT achieve 60 FPS, zwłaszcza, że testy robi na leciwym, średnio kręconym i7 [email protected] i GTX980 w SLI?
Po pierwsze, to nawet słowem nie wspomniałeś, ani o złej (Twoim zdaniem) optymalizacji, ani o zalecanej konfiguracji.
Po drugie, to kto Ci każe grać w maksymalnych ustawieniach?!
Na tym, m.in., polega piękno PC, że możesz sobie dostosować poziom szczegółowości grafiki do zadowalającego poziomu płynności.
Jak w Crysisa nie mogłeś grać w maks detalach i 60fps przez lata, to też marudziłeś, że "optymalizacja jest zła"?
Poza tym, to nie wiem, na jakiej podstawie wydaje Ci się, że Attyla jest źle zoptymalizowana. W porównaniu do czego? Na pewno nie do znacznie brzydszego Rome 2, lub o wiele uboższego w animacje Warhammera.
W jakiej innej grze masz podobny poziom szczegółowości, oświetlenia, animacji itd. z tysiącami walczących ze sobą jednostek? Nie ma innej takiej gry, a już na pewno nie oferującej lepszą wydajność.
A Ty chyba jednak nie rozumiesz, na czym polegają wymagania minimalne.
Widzę, że masz niesamowite szczęście i zawsze mogłeś cieszyć się graniem na dobrym sprzęcie, ale dla tych, co nie mają innego wyboru 30fps jest jak najbardziej grywalne (zwłaszcza w grze strategicznej, z aktywną pauzą) i to do nich kierowane są te minimalne wymagania.
@Executioner
Twój komentarz jest kompletnie bez sensu.
Czego dokładnie się spodziewałeś od dziesięcioletniego procka, ze średniej półki, ledwie spełniającego wymagania minimalne? 1080p 60fps?
Co jest dla Ciebie nie jasne w "wymaganiach minimalnych"?
@legolas93
"jak wiadomo Gaben nie jest 100% właścicielem."
A skąd "wiadomo"? W/g Wikipedii od ~1998r. Gaben jest jedynym właścicielem firmy.
Pytam poważnie.
Masz całkowitą rację.
Może spróbuj zagrać w Conarium, moim zdaniem to jedyna "prawdziwa" historia bezpośrednio oparta na mitologii Cthulhu.
To, co prawda, przygodówka, a nie horror, a właściwie to bardziej walking simulator z paroma zagadkami. Cała gra polega na eksplorowaniu i odkrywaniu ciekawej historii, a nie walce z potworami.
W każdym razie polecam miłośnikom prawdziwego Cthulhu.
Mam nadzieję, że twórcy posuną się znacznie dalej od twórców Space Hulk Ascension, którzy, moim zdaniem, wprowadzili za mało zmian, żeby stworzyć satysfakcjonującą grę komputerową dla pojedynczego gracza.
Zasady do TT zostały stworzone do szybkiej rozgrywki, dla wyłącznie dwóch graczy. Uważam, że, żeby stworzyć dobrą grę komputerową (wyłączając adaptacje komputerowe gier TT typu Space Hulk od Full Control Studios, Blood Bowl, Mordheim) twórcy powinni wykorzystać dobrodziejstwo mocy komputerów (czyt. możliwość wielu więcej obliczeń na każdą akcję, poza rzutem kostką k6) i stworzyć nowy, bardziej złożony system, który, co najwyżej odzwierciedla "feeling" oryginału, zamiast kopiować i wprowadzać bardzo drobne zmiany do, skądinąd, dość prostego systemu TT.
@Absolem
Rozumiem Cię, ale prosta grafika niestety jest koniecznością, ze względu na poziom złożenia symulacji świata.
Gra już teraz potrafi "chrupnąć" nawet na mocniejszych konfiguracjach (mam na myśli większe mapy, 160+ modów i maksymalne przyspieszenie czasu, którego używa się w 95% rozgrywki), więc gdyby jeszcze dołożyć do tego procesoro-żerne animacje, to wyalienowałoby to sporą część właścicieli słabszego sprzętu.
Dla mnie też grafika stanowiła pewną obawę, ale ostatecznie to dobry kompromis, a na jej poziom przestaje się zwracać uwagę bardzo szybko, bo sama gra po prostu wsysa bez pytania.
"w każdej aktualizacji jest coś nowego"
Było*
Niestety twórca zapowiedział, że to już właściwie koniec większych zmian.
Niemniej gra jest genialna.
Mam mieszane uczucia. Z jednej strony uderza dokładnie tam, gdzie twórcy sobie zamierzyli (grało się w Streets of Rage na Megadrive, czy Cadillacs and Dinosaurs, Punisher i inne takie na automatach), a z drugiej te intencjonalnie prymitywne animacje (raptem po kilka klatek na czynność) imitujące dawne gry mogą się okazać niesatysfakcjonujące na dłuższą metę.
Zapowiada się ciekawie, zwłaszcza, że gra jest robiona przez ludzi doświadczonych w gatunku. O ile Tropico nigdy mi nie podeszło (tematyka w ogóle dla mnie nie interesująca), to jestem bardzo ciekaw, co z tej gry wyjdzie.
@Mwa Haha Ha ha
Dobra, żarty na bok. To zastępowanie nawet najbardziej niedorzecznych "argumentów" miernymi wymówkami (że nie chce Ci się pisać, że ONI usuwają Twoje posty) jest po prostu żałosne.
Przegrałeś tę dyskusję, więc daruj już sobie dalsze pisanie,, bo to po prostu robi się już żenujące.
No ej, nie obrażaj się, daj nam jeszcze parę powodów do śmiechu.
Nie? Skończyły Ci się "argumenty"?
Czyli 15 - 0 dla mnie.
Masz rację, do niczego nie przekona mnie Twoja wypaczona wizja świata, gdzie serie Half-Life, Portal i L4D nie są jednymi z największych hitów Valve, a Ciebie nic nie przekona, że białe jest białe itd.
Co do skórek, to nie przyznaję - nie jestem w temacie, ale jeśli 15% prowizji jest dla Ciebie perfidią, to dorosłość ma dla Ciebie sporo niemiłych niespodzianek. Idę o zakład, że jak dorośniesz, to zostaniesz jednym z twórców tych kretyńskich, głębokich jak kałuża, tęsknych demotywatorów wspominających beztroskie, szkolne czasy.
Tak, musisz mnie, starego piernika uczyć gimnazjalnych skrótów internetowych, dziecko.
MWA HAHA HA HA HA HA HAAAA!!!
Ech... Widzisz, a mogłeś się już nie udzielać, a tak to się nie potrzebnie kompromitujesz.
Jako konkurencję dla HL2 wymieniasz konsolowe Halo 2, o którym twierdzisz, że ze swoim auto-celowaniem, jest "skillowym FPSem".
Jak sam napisał boy3, mowa była o singlowym FPSie, a Ty wyskakujesz z UT2004.
Mało tego, o tym jak bardzo się mylisz świadczy liczba obecnie grających w obie gry: HL2 - 984 osób, a w UT2004 - 0. To podwójna potwarz, ze względu na fakt, że porównujemy grę single do multi.
Swoją drogą, jestem ciekaw ile obecnie osób gra w Halo 2 na oryginalnym X-Boxie. Coś mi mówi, że może to być liczba zbliżona do zera. Coś mi również mówi, że liczba grających osiągnęła zero nawet szybciej, niż w przypadku UT2004.
Jeśli chodzi o L4D, to faktycznie przy zaledwie 514 osobach mogłeś mieć kłopoty ze znalezieniem gry.
Wszak to TYLKO 128 (minimum) rozgrywanych równocześnie gier!
No ale sam jesteś sobie winien, bo, jeśli byś choć odrobinę pomyślał, to zagrałbyś w L4D2, przy ponad 10tyś. grających na pewno znalazłbyś kompanów do zabawy.
Swoją drogą, to nieźle jak na dziewięcioletnią grę, nie będącą jednym z największych hitów Valve.
Skoro już jesteśmy przy liczbach, to w jedenastoletni Portal gra obecnie 440 osób, a w siedmioletnią dwójkę prawie 2500. Naprawdę nieźle! Przyznaję, nie spodziewałem się! To są chyba najdłużej-żyjące, najbardziej uwielbiane nie-hity w historii gier komputerowych!
Apropos hitów, tych największych, od konkretnego dewelopera, to idąc Twoim tokiem myślenia (lol), można powiedzieć, że WarCraft 2 i 3, StarCraft i Diablo 1 i 2 nie są jednymi z największych hitów Blizzarda, bo w WoW, Overwatch i StarCraft 2 gra więcej ludzi, oraz zarobiły dla Blizzarda więcej kasy, tak?
A co do demonicznego DRMa w postaci Steama, Origin, Uplay, to nie wiem, czy wiesz, ale zanim te weszły do użytku, to w takim np. Mass Effect jest klucz aktywacyjny, który ma limit pięciu aktywacji, więc teraz, jeśli bym chciał zagrać, to musiałbym zadzwonić do EA i poprosić o zresetowanie limitu (zakładając, że to jeszcze w ogóle możliwe).
Trzeba być kompletnym ignorantem, lub debilem, żeby twierdzić, że przed Steamem, Originem, czy Uplayem było lepiej.
Mało tego, właśnie z ciekawości sprawdziłem, czy wciąż można ściągnąć patche do gry i wiesz co? Nie można! Link z oficjalnej strony nie działa. Fajnie, nie?
Ciekawe, czy z DLC, za które zapłaciłem jest podobnie, ale tego nie chce mi się już sprawdzać.
Jedno jest pewne, z wersjami na "badziewny" Steam, lub Origin, nie ma tego problemu.
Wniosek jest jeden, mylisz się, jesteś w błędzie, wypisujesz kretynizmy, jesteś w najlepszym wypadku beznadziejnym ignorantem, a w najgorszym zaślepionym hejterem.
"Ode mnie eot."
To ma coś znaczyć, czy to tylko literówka?
@Mwa Haha Ha ha
Jeśli miałbyś coś sensownego do powiedzenia, to byś powiedział, zamiast migać się "psychofanem". Dawaj, jeśli nie przekonasz mnie, to może uda Ci się przekonać kogoś innego do swoich racji.
Szczerze, jestem bardzo ciekawy Twojej odpowiedzi.
Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć od czego zaczniesz tłumaczenie się i zaprzeczanie, temu, że większość ich największych hitów (wymienione przez mnie, łącznie, sześć gier, plus dodatki) nie są adaptacjami modów; temu, że to nie Valve pierwsze wprowadziło loot boxy; temu, że pomimo, że właśnie oficjalnie oświadczyli, że pracują nad jakąś grą, lub grami, Ty twierdzisz, że przestali produkować gry, oraz co masz do powiedzenia na temat mojej odpowiedzi na Twoją zagwozdkę, co do powodów, dla których Valve cieszy się uwielbieniem graczy.
Uważam, że nie masz absolutnie żadnej szansy na wybrnięcie z kretynizmów wcześniej przez siebie napisanych. Jesteś zwyczajnym, zaślepionym hejterem, bez krzty pomyślunku.
Aha i podaj tego lepszego od HL2 FPSa z 2004r.
No dawaj, zbłaźnij się, żebyśmy mogli chórem powiedzieć mwa haha ha ha!
@Mwa Haha Ha ha
"Ich najwieksze hity to zaadaptowane pomysly modow stworzonych przez kogos innego"
Mhm, zwłaszcza serie Half-Life, Portal i Left 4 Dead.
"wprowadzila jako pierwsza lootboxy "
Bzdura, ZT Online od Zhengtu Network było pierwsze.
"wreszcie firma ktora przestala w ogole produkowac gry"
Zadałeś sobie chociaż to minimum trudu, żeby przeczytać cały tytuł newsa, czy tylko zobaczyłeś "Valve" i od razy rzuciłeś się do wypisywania idiotyzmów?
"nie wiem skad takie uwielbienie u graczy"
Stąd, że:
- stworzyli jedne z najlepszych gier w danych gatunkach;
- uratowali PC, jako platformę dla gier;
- mają nieporównywalnie największy asortyment ze wszystkich platform dystrybucji;
- korzystanie ze wszystkich usług/funkcji (oprócz gier oczywiście) Steama zawsze było w pełni darmowe (w przeciwieństwie do np. takiego X-Box Live);
- Steam Workshop;
- za pośrednictwem Steama oferują nie tylko płatne gry, ale też darmowe, samodzielne mody jak np. Black Mesa, czy Dear Esther (zanim zostały zamienione w pełnoprawne gry);
- wygodna obsługa Steama samym padem w trybie Big Picture;
- wyprzedaże - ciągle, zawsze, codziennie;
- i wiele innych.
Właśnie ja miałem pisać, walić Half-Life 3, niech dają następnego Portala, może nawet być Portal: The Beginning; Origins; Genesis; GLaDOS Rising, nie ważne, ja chcę więcej GLaDOS i tort.
@Ernest1991
Spokojnie, patrząc na poziom jego wypowiedzi można ze sporą dozą pewności stwierdzić, że ma najwyżej naście lat.
@TheLastJedi
Faktycznie, zapomniało mi się o komputerach kwantowych.
Z tym chłodzeniem masz prawie rację, ale nie do końca, bo nie chodzi o ilość wydzielanego ciepła, a o fakt, że taki procesor musi zostać schłodzony do niemalże zera absolutnego.
Co do przeniesienia ich pod strzechy, to prawdopodobnie nigdy to nie nastąpi, bo o ile potrafią zaoferować niesamowitą moc obliczeniową, to może ona być wykorzystana tylko w konkretnych typach obliczeń (na podobnej zasadzie jak nie da się zbudować komputera z GPU jako procesorem głównym), także o graniu w Half-Life 3 VR (lub w cokolwiek innego) na komputerze kwantowym możesz zapomnieć.
Linus Tech Tips zrobili nie dawno relację z wizyty miejscu, gdzie wykorzystują takie komputery, polecam.
Wcale nie twierdzę, że wszyscy na Reddicie to oszołomy.
To Ty przywołałeś ich jako "dowód", a ja sobie tylko z tego "dowodu" drwię.
Nie sądzę, że to spisek, bo te oszołomy nie są na tyle zorganizowane, żeby trzymać się jednej wersji swoich "dowodów", a co dopiero zaplanować/zorganizować spisek.
Chociaż z drugiej strony AC: Unity miało podobne problemy z wydajnością (tzw. CPU spikes, wiem, bo sam miałem z tym problem, zanim załatali), ale to było przed DRMem, który było bardzo ciężko złamać, więc nikt DRMa nie obwiniał.
Teraz mamy Denuvo i piraci sobie w AC:O jeszcze długo nie pograją i akurat właśnie ono jest "przyczyną" problemów z wydajnością. Przypadek?
Przyznaję, że wzmianko o tym, że AC:O chodzi u mnie dobrze nie wnosi nic do dyskusji. Gra zdecydowanie ma jakiś problem na niektórych konfiguracjach, ale twierdzenie, że Denuvo jest główną przyczyną problemów z wydajnością AC:O to jakiś żart, bo to samo Denuvo jakimś cudem nie sprawia i nie sprawiało problemów w Mass Effect Andromeda, lub w bardzo procesoro-żernym Total War Warhammer i wielu innych grach.
"jak słusznie zauważa na swoim Twitterze specjalizujący się w e-sporcie ekonomista Nahaz, rozrywki tego typu, podobnie jak każda dyscyplina tradycyjnego sportu, potrzebują ekskluzywnych transmisji"
Z tego, co widzę, to jego w swoim tweecie facet nawet słowem nie wspomina o "potrzebie" ekskluzywnych transmisji.
To Wasza interpretacja, bo wątpię, że tradycyjny sport jest pozytywnym przykładem, gdzie właściciele i pracownicy (sportowcy) klubów zarabiają absurdalne sumy dzięki bezwstydnemu dojeniu swoich fanów, albo jak w tym przypadku oferując rozrywkę karygodnej jakości.
@AlienShooter
Chyba nie wydaje Ci się, że w ciągu trzech lat od pierwszego lotu braci Wright wszystkie większe państwa miały od razu siły lotnicze, ludzie latali Concordami, a Amazon wysyłał Upsem paczki zza wielkiej wody w ciągu doby?
Nie, to był dopiero początek długiej drogi do rozpowszechnienia lotnictwa. Wspomnij tę dyskusję za 20-30 lat, a zobaczysz jak bardzo, dzięki tym osiągnięciom, świat się zmieni.
Twój kontrargument na smartfony jest nietrafiony, bo pierwszy samolot też zbudowano z wcześniej dostępnych materiałów (drewno, płótno) i urządzeń (silnik spalinowy).
Największą zaletą smartfona jest nie Facebook i możliwość robienia selfików, ale to, że niemalże każda osoba ma prawie zawsze przy sobie kieszonkowe urządzenie, które daje niemalże natychmiastowy dostęp do prawie całej wiedzy ludzkości. 20 lat temu to było science fiction.
Na koniec zapytam, co Twoim zdaniem będzie przełomowego w przytoczonym przez Ciebie mini hologramie? W jaki sposób wpłynie on na nasze życie, poza wyświetlaniem efektownych reklam jak w Powrocie do przyszłości 2?
@Heinrich07
Oho, widzę, że mamy jeden z tych "dziesiątek testów bez wykresików", szkoda tylko, że ten print NIC nie udowadnia. Piszą to nawet ludzie na Reddicie, gdzie to zostało pokazane.
Nikt nie twierdzi, że to nie ma żadnego wpływu na wydajność, ale naprawdę trzeba być oszołomem, żeby wierzyć, że takie coś zmienia płynnie działającą grę w haczącą kupę i to tylko dla niektórych ofiar. Na dodatek w tylko jednej grze.
Próbuj dalej, dzieciaku.
"AC: O nie jest dziełem sztuki pod względem technologii, bo niby jakiej?"
To jest strona o grach komputerowych i rozmawiamy o grach komputerowych, domyśl się jakiej.
Spośród setek wydanych w tym roku gier (tych godnych czyjejkolwiek uwagi) niewiele jest w stanie mu dorównać pod względem zaawansowania technicznego.
Daruj sobie te nieudolne "obelgi", za stary jestem, żeby jakiś dzieciak z drugiego końca kabla mógłby chociaż odrobinę podnieść mi ciśnienie.
@WolfDale
Coś tam dzwoni, ale nie wiesz w którym burdelu.
ABS powstawał od lat 30-tych zeszłego wieku, i o ile przyznaję, że argument trochę naciągany, ze względu na pytanie co było wynalezione po internecie, to i tak ma poniekąd rację bytu, bo pokazuje jak daleko zaszliśmy od pierwszych egzemplarzy konsumenckich kosztujących po (ówczesnych) $2000 za koło, aż do dnia dzisiejszego gdzie dzięki olbrzymiemu postępowi system ten kosztuje (dzisiejszych) ~$5 za koło i właśnie tak niska, dla producentów samochodów, cena umożliwiła wprowadzenie obowiązku jego montowania.
@Heinrich07
Tak, dzieciaku, to żaden dowód, bo AC:O REZERWUJE całe, wolne zasoby CPU, bez względu na typ procesora. Na moim i7 4770k manager pokazuje, że "pożera 100%", ale co z tego?
To jest procek sprzed pięciu lat (!), a ta najnowsza gra, niemalże dzieło sztuki pod względem technologii i szatańskim DRMem śmiga na nim, aż miło, więc nie pitol mi tu, że to jakiś "dowód" na "złe DRM", a to, że Ty i inne oszołomy z Reddita potraficie otworzyć managera zadań, kliknąć w zakładkę i zrobić print screena nie znaczy nic, bo dalej macie łby w czterech literach, typie.
@Asasyn363
Aha, czyli na Reddicie, czy gdzieś tam jest banda oszołomów, która skarży się, że Denuvo zmienia ich w trytony (ale już im lepiej) i spowalnia im gry, a Ty, mimo tego, że wiesz, że nie mają nic na poparcie swoich słów (żadnych "prawdziwych testów" z wykresikami i ładnymi benchmarkami) wierzysz im na słowo, tak?
Powiedz mi, skoro nie ma "prawdziwych testów', to na jakiej podstawie wnosisz, że wina za złą wydajność na kalkulatorach leży po stronie Denuvo, czy innego DRM?
Moim zdaniem to są brednie ignorantów, które można włożyć między bajki, zaraz obok Twoich bredni o "dziesiątkach testów", ale bez "prawdziwych testów, z wykresikami".
@AlienShooter
"Powiedz mi co ludzkość wynalazła od czasu komputerów i internetu"
Usiądź, bo może Cię to zwalić z nóg:
-smartfony;
-grafen;
-rakiety kosmiczne wielorazowego użytku;
-niesamowite postępy w robotyce (Boston Dynamics);
-niesamowite postępy w medycynie (np. zapowiadany lek na alzheimera);
-programowanie komórek macierzystych;
-niesamowite postępy w protetyce;
-powszechne użycie ABSu w samochodach;
-GPS dla zastosowań cywilnych;
-itp., itd.
Nie wiem w jakiej jaskini trzeba żyć, żeby nie być świadomym istnienia chociaż połowy z tych rzeczy.
Wojenek wciąż przybywa? Serio? Pozwól, że uświadomię Ci również fakt, że żyjemy w najspokojniejszych czasach w historii ludzkości.
@A.l.e.X
O proszę, w końcu rozsądna wypowiedź. Zgadzam się z Tobą całkowicie.
@AlienShooter
Zdajesz sobie sprawę, że przemysł gier na wielkich producentach się nie kończy?
A tego też nie mogę tak zostawić:
"uważam, że ludzkość stoi w miejscu produkując co rok nowego Iphona"
"Zamiast wykorzystywać technologię do przełomowych celów np. medycyny wydaje się się ją na bzdety takie jak gry i jeszcze większe bzdety takie jak Denuvo."
Wow! Takiego ogromu skondensowanej ignorancji dawno nie czytałem, a często czytam GOLowe komentarze, więc to coś znaczy!
Naprawdę wydaje Ci się, że Iphony, gry i DRM to jedyne rzeczy, na które "wydajemy" (że co robimy?!) technologię?
Żadnego postępu w niemalże każdej dziedzinie, od lat dosłownie żadnego.
A ja mam nadzieję, że gracze docenią grę za to, że jest dobra, jeśli dobrą okaże się być.
Bo co za kretyn kupiłby grę tylko dlatego, że nie ma DRM?!?
Jakieś linki do tych "dziesiątek testów"? Szybkim googlowaniem udało mi się znaleźć jeden benchmark z Games Debate, gdzie za "dowód" uznali testy dwóch, różnych wersji DOOMa, gdzie jedna do drugiej różniła się MIĘDZY INNYMI brakiem Denuvo.
Niby nie trzeba, ale jednak dodam, że taki "dowód" psu o kant dupy można rozbić.
GOL z jakiegoś powodu pominął wzmiankę o kłopotach twórców Destiny 2, w związku z ciągłymi wpadkami z mikropłatnościami i potencjalnym tego wpływie na Anthem dodając do tego klęskę modelu biznesowego BF2 może się okazać, że masz rację.
Więc znalazłeś i wkleiłeś artykuł o kupnie m.in. Bioware przez EA sprzed dziesięciu lat.
Fajnie, ale co w związku z tym?
Jeśli masz ciekawsze sprawy, to po co o tym w ogóle czytasz i zawracasz sobie tym głowę?
Poza tym to może być dla Ciebie szokiem, ale tego typu rzeczami zajmują się zupełnie inni ludzie, niż opracowywaniem poprawek, czy ulepszeń.
Programy szpiegowskie? Wprowadzanie ludzi w błąd? O czym Ty bredzisz?
Beyond Good & Evil 2, a z wydanych Mario + Rabbids Kingdom Battle i South Park: The Fractured but Whole.
"Autorzy określają Kursk jako pierwszy <<przygodówkowy dokument>> w historii branży"
Widzę, że pojęcie twórców gry na temat filmów dokumentalnych kończy się na History Channel.
Z Wikipedii: Filmy dokumentalne w założeniu przedstawiają wycinek rzeczywistości, która podlega możliwie najmniejszej ingerencji ze strony reżysera.
A tutaj mamy "wybory moralne, które ostatecznie doprowadzą do jednego z kilku alternatywnych zakończeń", czyli grę najwyżej INSPIROWANĄ prawdziwymi wydarzeniami, paradokument, w najlepszym przypadku.
Zmieńcie ten opis, bo bzdury wypisujecie.
Katastrofa Kurska została wyjaśniona ze szczegółami już 15 lat temu.
Okręt zatonął w wyniku eksplozji torpedy ćwiczebnej w luku torpedowym, co pokrywa się z raportem od marynarki wojennej Wielkiej Brytanii, która potwierdziła, że ich służby nasłuchowe wykryły eksplozje torped. Najpierw bodaj jednej, a po ~1.5 minucie kilku kolejnych w wyniku pożaru, już po tym jak okręt osiadł na dnie.
Raport władz rosyjskich przyznał, że wina leży po stronie marynarki i złego stanu technicznego torped ćwiczebnych.
Twórcy gry mogą sobie zmieniać i przedstawiać tę historię jak im się podoba, ale GOL powinien zaznaczyć, że to fikcja.
<<<<<<<<<<<UWAGA MAŁY SPOILER DO HYPERIONA I ENDYMIONA>>>>>>>>>>>>>>>>>
Hyperion harder, niż Diuna? Przez większość historii może i tak, ale przypomnij sobie co było zadaniem Chyżwara i jego Drzewa Bólu (tak to się nazywało? Już nie pamiętam).
Nie wspominając o końcówce Triumfu Endymiona.
Rozumiem, że Hyperion, czy Diuna może nie przypaść do gustu, ale nazywanie tego "pseudoreligijnym bełkotem" to lekka przesada.
Zwłaszcza, że w obu przypadkach religia jest przedstawiona albo jako zabobon jak u Fremenów, albo jako narzędzie do kontroli społeczeństwa jak w Kościele Katolickim w Hyperionie, a właściwie to głównie w Endymionie (i w rzeczywistości).
Jeśli chodzi o nowego Blade Runnera, to czekam, aż wyjdzie na Blurayach, bo nie udało mi się pójść do kina.
Widzę, że pytanie "Co dokładnie próbujesz powiedzieć?" było zbyt skomplikowane, więc zapytam inaczej: o co dokładnie się oburzasz?
Bo zdecydowanie się o coś oburzasz, pytanie tylko, czy sam wiesz o co?
O to, że twórcy gier starają się uspokoić społeczność skupioną wokół ich gry informując, że m.in. poprzez walkę z oszustami robią, co mogą, żeby podnieść jakość oferowanej przez daną grę rozrywki?
Czy o to, że w ogóle z oszustami starają się walczyć?
Czy może o coś jeszcze innego?
Dodam jeszcze, że złodzieje, mordercy i gwałciciele też zawsze będą, ale to nie znaczy, że policja ma dać sobie spokój z ich zwalczaniem, nie?
Faktycznie przykra, na szczęście nie dla mnie, a Ty nie nadążasz nie tylko za mną, ale też za tymi paroma akapitami w newsie.
@Lemur80
"jest przy okazji prze-zajebiste:-)"
Nawet przez moment nie śmiałbym twierdzić, że jest inaczej. :)
Jednakże nie zgadzam się, że źródłem nieprawdopodobieństwa Diuny leży w umiejscowieniu akcji w bardzo odległej przyszłości.
Dobrym przykładem jest tu seria o Kulturze Iaina M. Banksa, gdzie akcja dzieje się wśród podobnie (może nawet bardziej) zaawansowanych do Diuny cywilizacji, a zarazem pozostaje wierna Hard SF, czyli brak tam elementów fantastycznych i wszystko jest (oczywiście "pi razy drzwi") zgodne z współczesnym rozumieniem otaczającej nas rzeczywistości.
Jeśli ktoś nie czytał, to gorąco polecam, pierwsza część to "Wspomnij Phlebasa".
@DanuelX
Czekaj, bo trochę zagalopowałeś za daleko.
Melanżu nie da się porównać do żadnej znanej nam substancji nawet z ogromną dozą wyobraźni. Wspomniane przez Ciebie substancje bioaktywne, czyli np. błonnik, czy witaminy (przyznaję, że musiałem wyguglować) nijak się mają do magicznego czegoś-tam, które daje nadludzkie, sprzeczne z naszą wiedzą o wszechświecie moce typu przewidywanie przyszłości, czy cokolwiek robili Nawigatorzy Gildii (zaginanie czasoprzestrzeni, czy tylko "dobra orientacja w terenie" dla urządzeń/napędów zaginających czasoprzestrzeń, nie pamiętam jak to u nich działało).
Moc oferuje niemalże to samo, co melanż, dodając tylko telekinezę.
Nie mówimy tu o pewnych nieścisłościach, tylko o rzeczach prawdopodobnych i kompletnie sprzecznych z współczesną wiedzą na temat fizyki.
O ile zwiększenie możliwości mózgu za pomącą jakiegoś urządzenia (a nie substancji) jak najbardziej mieści się w "science", to telepatia, czy przewidywanie przyszłości absolutnie nie.
Mam na myśli prawdziwą naukę głównego nurtu, a nie pseudonaukę.
Pamiętaj, że w USA jest muzeum, w którym jest wystawa, gdzie można zobaczyć ludzi żyjących pośród dinozaurów, taka zgodna z naukami Biblii chrześcijańskiej.
Chodzi mi o to, że zawsze znajdziesz "osobę nauki", która uzna za prawdziwe każde, nawet najbardziej niedorzeczne tezy.
W przykładzie z The Moon chodziło mi o to, że całe założenie filmu jest prawdopodobne, czego nie można powiedzieć o Diunie, czy SW.
"Wszystko to jest umocowane w wizji świata."
Tak jak magia w świecie Wiedźmina, ale to wciąż tylko magia.
W SW źródłem Mocy są robaczki we krwi, tak, to wciąż kanon.
Przykładem Hard Sci-fi jest np. Wieczna Wojna, lub film The Moon.
Żadnego czary-mary.
@DanuelX
Czytanie w myślach i inne "moce psychiczne", w tym przewidywanie przyszłości.
Chyba sobie żartujesz pisząc, że Diuna to Hard Sci-Fi. Bene Gesserit, Kwisatz Haderach, czy chociaż mentaci są nie mniej baśniowi, niż Moc.
Do autora tekstu:
Naprawdę uważasz, że porównania Diuny do SW było nieubłagane?
Nieubłagane? Może miałeś na myśli kuriozalne? Przecież równie dobrze można próbować porównywać Diunę i SW do Star Treka.
Można, tylko po co? Żeby od razu dojść do wniosku, że są to zupełnie inne światy, zbudowane na zupełnie innych założeniach i dla innego odbiorcy, więc wszelkie porównania tracą sens?
Nieubłagane...
Poza tym jaką logiką operujesz dochodząc do wniosku, że Denis Villeneuve pisząc. że Diuna kierowana jest do starszych odbiorców chce zachęcić młodszych fanów SW?
To chyba nie tak działa.
Moim zdaniem chce się raczej odciąć od tego, co reprezentuje SW i zasugerować, że pozornie podobne w założeniach epickie Science Fantasy ma też do zaoferowania historie zupełnie innego typu.
@THeMooN85
Bo ja wiem, czy się zagalopował?
Jestem fanem SW i, powiedzmy, miłośnikiem Diuny. Ładnych parę lat temu skończyłem na Bogu-Imperatorze, bardzo mi się podobało, świetna historia, ale zmęczył mnie klimat. Wciąż mam zamiar dokończyć sagę.
Na podstawie tych czterech książek zdecydowanie zgadzam się, że w porównaniu do Diuny, SW opowiada bardzo prostą, lekką i czarno-białą historię.
Napiszę tak, żebyś zrozumiał, bo widzę, że z tym u Ciebie kiepsko.
Jaka ostra promocja i co ma wspólnego ze zwiastunem sprzed pięciu lat?
Teraz jesteś w stanie odpowiedzieć? Moja pięcioletnia bratanica jest w stanie nadążyć za tak prostym pytaniem, a Ty?
Wygląda ładnie, ale co z tego, skoro nic nie wskazuje na to, że to było renderowane w czasie rzeczywistym, a o to przecież w silniku dla gier chodzi.
Poza tym uważam, że próbując symulować wiatr nie powinni się byli wzorować na Wiedźminie 3, bo te latające w tę i nazad badyle wyglądają tylko komicznie, może i lepiej niż w Wiedźminie, ale wciąż komicznie.
Fajnie, że dobrze im idzie z BattleTechem, żaden z elementów odłożonych na później nie jest mi potrzebny do szczęścia.
Poza tym w updajcie dla Kickstarterowców piszą, że wszystkie te elementy będą dostępne dla nas za darmo, co może sugerować, że niektóre staną się płatnym DLC dla całej reszty.
"Rest assured that we are still committed to delivering these features after the game’s initial launch and at no additional charge to Backers."
@Sajmon154
Co dokładnie próbujesz powiedzieć?
Że producenci gier powinni dać sobie spokój z walką z oszustami, czy może, że nie powinni pokazywać, że starają się coś z tym problemem robić?
Ciesz się, że we wspomnianym przez siebie Plunkbat'cie z oszustami spotykasz się raz na kilka godzin (jak sam piszesz 15-20 gier), a nie na każdym kroku.
@Sir Xan
Nie wiem skąd u Ciebie ta pewność, że Anthem będzie tylko MMO, o grze nie wiemy praktycznie nic.
Poza tym, jeśli czekasz na tę grę, to w świetle ostatnich działań EA ewentualny brak singla może się okazać najmniejszym z jej problemów.
Żadna niespodzianka, ale i tak fajnie, że "źródła" potwierdzają.
Czekam z niecierpliwością.
Ja z kolei lubię sobie włączyć SMAA + umiarkowany LumaSharpen w grach, które nie mają sensownego AA i nawet jeśli nVidia doda te opcje, to i tak nie mam zamiaru instalować GE, więc pozostanę przy ReShade.
"Pytanie tylko, czy działa również na gry, co nie są wspierane przez NVIDIA?"
Nie wiem co jest dla Ciebie nie jasne w zdaniu "Obecnie obsługuje ono sto gier".
"Po prostu NVIDIA chce przyciągnąć więcej klientów i tyle."
Nom, na tym polega prowadzenie biznesu.
Oj grało się.
Wciąż gdzieś mam wydanie "pudełkowe", które do tej pory uważam za jedno z najładniejszych od czasu, kiedy "pudełkowe" zaczęło oznaczać plastikowe pudełko na DVD z płytką w środku.
@DanuelX
Nie podlega to żadnym wątpliwościom.
Cóż za ironia, że ktoś, kto się uważa za "wielkiego gracza, od osiemnastu już lat" wypisuje takie głupoty.
Trochę głupio, że krytykujesz GOLa za informowanie o nowej usłudze ściśle związanej z grami komputerowymi.
To, że coś podobnego już istnieje nie ma żadnego znaczenia, zwłaszcza, że opisywany tu Rainway oferuje znacznie prostszą od Remotr obsługę, przez eliminację potrzeby forwardowania portów na routerze.
Poza tym Rainway, w przeciwieństwie do Remotr, oferuje możliwość odbierania streama przez przeglądarkę.
Nie wiem też dlaczego wspominasz o kartach nVidii, skoro do obsługi Rainwaya też nie są wymagane.
Ogólnie zapowiada się całkiem dobrze, a co z tego wyjdzie, to zobaczymy.
Tak, dalej dajemy się nabrać na jedyną w swoim rodzaju, satysfakcjonującą i osadzoną w ciekawych klimatach rozgrywkę.
@Orek66622
@laki2217
Fajnie, że jesteście wstanie wyciągnąć wnioski na temat rozgrywki z filmiku wprowadzającego, który pokazuje nie więcej, niż zero sekund samej gry.
Z takim podejściem nawet z 10 lat temu za każdym razem przeżywalibyście niezły szok po premierze każdej gry, na którą czekaliście.
@robert35729
Nie. Wszystkie Total Wary jadą na tym samym starym silniku od czasu Empire.
Jedyna większa zmiana to konwersja na 64bit, na potrzeby TW: Warhammer.
Wedle Słownika języka polskiego PWN ani "głąb", ani "spierniczały", ani "pieprzyć" w użytym przeze mnie kontekście nie są uznawane za wulgaryzmy.
„Pieprzyć” byłoby wulgaryzmem, jeśli byłoby użyte w kontekście stosunku seksualnego.
Ciężko nie mieć wrażenia, że admin nawet nie stara się być obiektywnym w ocenie poszczególnych uczestników dyskusji, bo nawet jeśli mielibyśmy traktować słowo "pieprzyć" jako wulgaryzm, to inne formy tego słowa, w tym samym kontekście są w tej chwili zawarte w dwóch innych postach, w tym samym wątku, włączając post edytowany przez admina.
Czyli wszystko sprowadza się do bardzo ogólnikowego "sposobu wyrażania emocji", pod co można podpiąć dosłownie wszystko, więc następnym razem, jeśli admin/mod poczuje potrzebę tak drastycznej interwencji w sprawie wypowiedzi zgodnej z regulaminem proszę po prostu napisać: "usunąłem Twój post, bo Cię nie lubię".
Drodzy admini, mody (modzi?).
Dziś dwukrotnie usunięto mój post w wątku "Dla Zbigniewa Bońka, prezesa PZPN, e-sport to patologia".
Pierwszy raz bez podania żadnej przyczyny, a za drugim razem przyczyną miało być rzekome złamanie regulaminu Forum GOLa.
Omawiany post:
"No to pięknie pokazał jakim jest popieprzonym ignorantem, takie zwyczajne, januszowe: "nie znam się, więc skrytykuję".
Dodam też, że śmiesznym jest patrzenie jak taki spierniczały głąb bezsilnie krytykuje bezpośrednie zagrożenie dla jego branży, gdzie co raz więcej młodych ludzi odwraca się od klasycznego sportu na rzecz gier komputerowych.
Statek "Zibiego" jeszcze nie tonie, ale już nabiera wody, a on nie jest w stanie nic na to poradzić, bo jego wiedza na temat gier komputerowych kończy się na początku lat dziewięćdziesiątych, gdzie faktycznie głównie "machało się joystickami" (bez skojarzeń!).
Ogólnie mam to w głębokim poważaniu, ale wydaje mi się, że taka osoba powinna raczej kombinować jak tu zachęcić młodych do piłki nożnej i sportu klasycznego w ogóle, a nie jeszcze bardziej się od nich odcinać.
Brawo Boniek, Ty głąbie."
Jak widać w dość stonowany sposób, bez użycia wulgaryzmów skrytykowałem osobę publiczną, publicznie oczerniającą nasze ulubione hobby - gry komputerowe.
Byłbym wdzięczny jeśli osoba "u władzy" mogłaby mi wskazać który dokładnie punkt regulaminu pogwałciłem tak bardzo, że post zasłużył na usunięcie, a moja ranga na obniżenie.
Admin: Treść wpisu zawierała wulgaryzmy, co jest niezgodne z Regulaminem Forum Dyskusyjnego GRY-OnLine S.A., a konkretnie paragrafem drugim, w którym napisano "należy dbać o poprawność językową, unikać wulgaryzmów, również w postaci skrótów i ilustracji". Zarówno ta kwestia jak i sposób wyrażania emocji w każdym poście zamieszczonym w komentarzu do treści umieszczonych w Newsroomie i innych działach tematycznych są dla nas szczególnie istotne.
@Kondzio8
"Wymaga to siły, równowagi, balansu ciała"
No, sportowcy, tacy jak np. szachiści muszą balansować, żeby nie spaść z krzesła.
To są bardzo imponujące liczby, ale biorąc pod uwagę fakt, że piłka nożna istnieje od 1863r., to e-sport z jakimiś dwudziestoma latami na karku ma się całkiem nieźle.
Minie jeszcze parę dekad i sport tradycyjny pójdzie w odstawkę.
@Nomad_pl
To, że Boniek potrafił kopnąć piłkę oznacza, że można uznać jego autorytet najwyżej w temacie kopania piłki, a nie w tym, czy e-sport to sport, czy nie.
Wkleję Ci definicję sportu z postu niżej:
"Sport – forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznych lub psychicznych w ramach współzawodnictwa, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych." (Słownik języka polskiego).
Możesz sobie tupać nóżką ile Ci się podoba, ale sport ma jasno określoną definicje i Twoje, czy Bońka widzimisię nie ma żadnego znaczenia.
Jedyne co pokazujecie, to ogrom swojej ignorancji.
Dodam jeszcze, że Boniek ma takie samo prawo wypowiadać się w każdej kwestii jak każdy inny, ale ze względu na swoją pozycję i ewentualny wpływ na opinię innych jego wypowiedź zasługuje na znacznie większą krytykę, niż wypowiedź szarego człowieka.
@conrad_owl
To fajnie, że tak Ci się wydaje, ale jakoś nie widzą, żeby chociaż próbował odkręcić swoją wypowiedź.
Domyślam się, że lubisz Bońka, czy coś w ten deseń i chcesz stanąć w jego obronie, ale nie wiem po co, skoro sam zainteresowany nawet nie próbuje tego prostować, czy wymigać się kontekstem.
Bezwstydny z niego ignorant i tyle.
@giermuś1972
Tak jak napisał @Matysiak G, nie Tobie mówić co sportem jest, a co nie.
A obserwacje dzieci w wieku 7+ pozostaw dla dzieci w wieku 7+, zamiast próbować używać ich jako argumentu dla dyskusji na forum.
@Yarpen z Morii
Czyli w/g Ciebie nikt nie powinien produkować, lub się ekscytować grami, które powielają i rozwijają obecne w innych grach schematy?
Poza tym, to w której, dokładnie grze cRPG z budżetem ~34 mln. dolarów można pilotować statek kosmiczny, być przemytnikiem, rolnikiem, handlarzem, zajmować się craftingiem i ulepszaniem, oraz cieszyć się rozbudowaną fabułą?
No dawaj, wymień chociaż ze dwie-trzy. To nie powinno być problemem, wszak "co drugi" cRPG z takim budżetem oferuje takie cuda.
Nie rób z siebie debila i daruj sobie takie pieprzenie.
@D.a.r.k.ELF
"174 milionów dolarów władowane w grę to najwięcej w historii tej branży"
Myślę, że Star Wars: TOR, GTA5 i Cod MW2 mogą się z Tobą nie zgodzić.
"będzie można tam robić dosłownie wszystko - być pilotem, przemytnikiem, rolnikiem(...) fabuła itd"
Po pierwsze, to o ile twórcy dotrzymają słowa, a po drugie, to będzie można to uznać za zaletę tej gry dopiero w przypadku, gdzie wykonywanie chociaż większości z tych "zawodów" będzie sprawiać autentyczną frajdę.
"Właśnie teraz parę dni temu podali że premiera na koniec 2018"
Link.
Nie zrozum mnie źle, życzę SC i Cloud Imperium Games jak najlepiej, sam wsparłem grę na Kickstarterze w pierwszych dniach kampanii, ale bez względu na to jak efektownie prezentują się technologie, które mamy okazję podziwiać, to wciąż widzimy tylko szkielet, na bazie którego może kiedyś powstanie świetna, lub chociaż dobra gra.
Wiem, że jeśli się jest fanem space simów, lub chociaż sci-fi w ogóle, to ciężko się tą grą nie jarać, ale mimo wszystko radzę podchodzić z rezerwą, bo w najlepszym wypadku minie jeszcze parę ładnych lat, zanim będziemy mogli się tą grą w pełni cieszyć, a w najgorszym skończymy ze średniakiem i mnóstwem złamanych obietnic.
@zychomir
Ok, widzę, że masz kijek w dupie, więc żarty na bok.
Po pierwsze, nie ma co traktować poważnie i doszukiwać się logiki w świecie przedstawionym gier takich jak Portal.
Każdy w ciągu kilkunastu sekund jest w stanie zauważyć, że uniwersum Portala nie powinno być traktowane z jakąkolwiek powagą.
Po drugie, to jeśli miałbyś jakiekolwiek pojęcie na temat gier z serii Portal, to wiedziałbyś, że: tak, są portale i inne niesamowite rzeczy, ale zadaniem GlaDOS jest przeprowadzanie niekończącej się serii różnych testów, w tym wypadku związanych z budową mostów.
A jeśli nie znasz realiów serii Portal, to powinieneś był zwyczajnie zaakceptować moją odpowiedź, zamiast robić z siebie aroganckiego buca.
Na koniec:
duh
exclamation
used to comment on a foolish or stupid action, especially someone else''s.
Przetłumaczę Ci, bo już taki ze mnie fajny gość:
duh
eksklamacja
używane jako komentarz dla głupiego działania, zwłaszcza w wykonaniu innej osoby.
Od siebie dodam, że często używane w formie żartu.
Nie ma za co.
Dawno, dawno temu zagrywałem się w Pontifexa 2. W tę szaloną wariację na pewno też sobie pogram.
Styl artystyczny i obecność GlaDOS jest tylko bonusem, takim dodatkowym mizianiem po jąderkach ;)
@Bibel
A kto Ci powiedział, że Valve nie ma czasu na Half-Life 3?
Valve nie robi HL3, bo nikomu w Valve nie chce się robić HL3.
Nie wspominając, że jeśliby jednak zrobili HL3, lub Episode 3, to bez względu na to jak wysoka byłaby jej jakość, to gra ta nie spełniłaby kompletnie nie realnych oczekiwań, jakie wszyscy, świadomie, bądź nie, do tej pory zdążyliśmy w sobie wyhodować.
@zychomir
Jeślibyś obejrzał filmik, to byś wiedział, że powodem jest: "According to internal provisions, all applicants must complete this Test Series for Testing Series Test".
Duh...
@Zluurkeaksz
Więc... chyba nie do końca rozumiesz, na czym polega powiedzenie "na bezrybiu i rak ryba".
Tak jak nikt nie traktuje Hearthstonea jako zamiennika dla Warcrafta 4, tak nikt o zdrowych zmysłach nie będzie traktował Bridge Constructor Portal jako substytutu dla Portala 3.
@kilopp
To w końcu Diablo 2, czy Warcraft 3? Ostatnia dobra gra może być tylko jedna.
Zresztą co nie napiszesz, to i tak będziesz w błędzie, bo boy3 ma rację.
Czyli nie wiadomo.
Osobiście mam nadzieję na Silmarillion, ale chodzą plotki, że akcja ma mieć miejsce między Hobbitem, a LotRem.
@ewunia1818
"teraz każdy przy Dx 11 jest w stanie stworzyć ładnie wyglądającą grę."
Chyba jednak nie każdy, bo wciąż zdarzają się perełki typu Life of Black Tiger.
W dzisiejszych czasach, tak jak i dawniej, żeby stworzyć dobrze wyglądającą grę (jak na współczesne, czy ówczesne czasy) wciąż oprócz programisty potrzeba artysty od grafiki komputerowej.
Chyba, że z jakiegoś powodu przez "ładnie wyglądającą grę" masz na myśli tylko i wyłącznie poziom techniczny, a nie również oprawę artystyczną.
"kiedyś brak super grafiki nadrabiali fabułą, (...) czy wyższym poziomem trudności, a obecne gry są ładne z zewnątrz, a w środku kiepskie."
Czyli twierdzisz, że współczesne gry, takie jak Wiedźmin 3, strategie od Paradoxu, Pillars of Eternity, Divinity Original Sin 2, RimWorld, Wasteland 2, Elite Dangerous, Eve Online, seria Dark Souls, współczesne odsłony Civilization, Undertale, Ori and the Blind Forest, What Remains of Edith Finch i caaaaaała masa innych nie mają dobrej fabuły, klimatu, oryginalności, lub są zbyt proste pod względem złożoności rozgrywki, czy poziomu trudności i po prostu kiepskie tak?
Przestań pieprzyć.
@brzoza5m
Jeśli chodzi o funkcję powtórek w PUBG, to jesteś pewien, że na konsoli da się obejrzeć akcję z dowolnego punktu widzenia w promieniu kilometra, tak jak zapowiadają twórcy gry?
O ile wiem, to funkcjonalność powtórek na konsolach jest skopiowana z Shadowplay od Nvidii, czyli można tylko obejrzeć zapis video.
Poza tym ludzie od optymalizacji (klient) nie zajmują się rzeczami typu zapis rozgrywki (serwer).
@Sir Xan
Wydajesz się zapominać, że poza paroma wyjątkami to popyt kieruje podażą, a nie na odwrót.
Naprawdę wydaje Ci się, że producenci telefonów, konsol i gier wydają pieniądze na R&D, produkcję "zupełnie niepotrzebnych gadżetów", utrzymanie serwerów itp., pomimo tego, że nikt z tego nie korzysta?
To, że mają elementy, które są dla Ciebie, Twoich kolegów, Twojej mamy, paru znajomych z forum, czy dla kogokolwiek, przez kogo rozumiesz pisząc "nam" nieprzydatne, to nie znaczy, że są też nieprzydatne dla wielu milionów innych użytkowników.
Nie bądź ignorantem.
"Wydawcy wiedzą <<najlepiej>>..."
Wydawcy nie są nieomylni, ale na pewno wiedzą lepiej, niż Ty, ja, czy Twoja mama, bo mają dostęp do dokładnych danych na temat użytkowania niemalże każdego swojego produktu.
@DanuelX
"Naprawdę gracze chcą <<elementów sieciowych>> w grach singleplayer?
Dla mnie taki <<element>> np w Dark Soulsie to zwykły <<imerszyn brejker>>"
Odpowiedź jest jak zwykle prosta: to zależy.
O ile zgadzam się z Tobą w przytoczonym przez Ciebie Dark Souls, to już np. w Watch Dogs 2 elementy MP zostały zgrabnie wplecione i uzasadnione w zwykłej rozgrywce.
Osobiście bardzo rzadko gram w gry MP, ale grając w WD2 pod koniec prawie każdej sesji przychodziła myśl: "a jeszcze sobie powk.rwiam parę osób, zanim wyłączę grę" i grałem w Hacking Invasion.
Z kolei inne tryby, takie jak Bounty Hunt, czy Showdown były już zrobione na siłę i nie miały dobrego uzasadnienia w kampanii.
Muszę też dodać, że najważniejsze jest to, że cały element MP można w tej grze wyłączyć.
Puentą jest to, że moim zdaniem elementy MP w grach SP mogą znaleźć swoje miejsce, ale tylko, jeśli nie gryzą się z realiami danej gry i da się je wyłączyć.
[Moje pytanie zostało usunięte przez moda, bo najwyraźniej nie można pytać ludzi, czy są głupi, więc zapytam inaczej.]
Czy Ty tak na poważnie, czy tylko trolujesz?
@av1d
F3 jako "jeden z najgorszych"?
Teoretycznie nie mylisz się, ale biorąc pod uwagę, to że łącznie mamy tylko trzy "Fallouty 3D", gdzie NV jest zdecydowanie tym najlepszym, a F4 zdecydowanie tym najgorszym, to faktycznie F3 jest jednym z najgorszych...
lub jednym z najlepszych :P
Żarty na bok, F3 ssie tak bardzo, że ponoć nawet obciągał żulom za garażami.
GOL, ja pierd.lę!
Dlaczego znowu wprowadzacie ludzi w błąd?
Jakim cudem przetłumaczyliście:
"No microtransactions, of any kind, in our game."
na:
"Nowy tytuł nie będzie posiadał żadnej formy dodatkowych płatności."?
Brak mikropłatności, a brak żadnej dodatkowej formy płatności, to wbrew pozorom olbrzymia różnica.
Może pora, żeby naczelny uświadomił pisaczom newsów, że licencia poetica nie ma zastosowania w zwykłym przekazywaniu informacji.
@Heinrich07
Nieprawda. Poza Unravel wszystkie wymienione przez nas gry zostały stworzone przez studia, których właścicielem jest/było EA (RIP Bullfrog i Westwood).
Słyszałeś o czymś takim jak Google? Następnym razem radzę skorzystać zanim spróbujesz kogoś poprawiać, robiąc z siebie idiotę.
@Blackthorn
Chodziło mu o gry z ostatnich trzech lat.
A po drugie to niechcący (oczywiście) pominąłeś Mass Effect 1, Dragon Age: Origins, C&C Red Alert 2 i Dungeon Keeper 2, znane jako najlepsze gry od EA, jakie kiedykolwiek powstały. ;)
@antena333
"te dzisiejsze nędzne Survivalle to nic innego jak kopia fanowskiej mapy do Warcraft 3 (to samo jest z Dotą i League Of Legends oraz innymi grami tego typu)"
Mhm, a wszystkie te nędzne Warcrafty, C&C, Doty i Lole są kopią Diune 2... Przecież to widać gołym okiem, to plagiat wręcz!
"trzeba było ściąć drzewo, później je rozłożyć i zapalić."
Niech mnie ch.j strzeli! To dopiero REALIZM!!! Symulacja wręcz! Ściąć i rozłożyć drzewo!?!? Zawszę rozkładam drzewo przed rozpaleniem ogniska!
Toż to sam Bear Grylls mógłby sygnować tę mapę/moda/coś-tam własnym nazwiskiem!!!
W artykule jest błąd: "Analitycy sugerują więc <<Elektronikom>> zmiany w systemie."
Nie "analitycy", tylko "analityk", ten sam Justin Post, o którego wypowiedzi traktuje news.
@AIDIDPl
"Takie anlize to ja sam mogę postawić, żadnych konkretów tylko ogólniki same."
Skąd pomysł, że to wszystko, co powiedział? Bo GOL pominął szczegóły, które nas, graczy nie interesują?
W artykule jest link do źródła, gdzie można przeczytać resztę.
Wklejam fragment, bo widzę, że kliknięcie, lub nawet odnalezienie linka przerasta Twoje możliwości.
The analyst noted how EA shares have "materially underperformed" since the end of September falling 11 percent versus the S&P 500's 5 percent return. He said November U.S. physical game unit sales of "Star Wars Battlefront II" declined 52 percent versus 2015's "Star Wars Battlefront" in its first month, according to NPD sell-through data.
As a result, Post predicts the title will miss the company's guidance of 14 million unit sales by 2.5 million. The analyst lowered his earnings estimates for EA's fiscal 2018 earnings-per-share to $4.22 from $4.28. He also reduced his fiscal 2019 forecast to $5.02 from $5.14.
@przemkod21i Voltron
Jeśli obejrzelibyście załączone w artykule wideo z Digital Foundry, to byście wiedzieli, że się nie da, bo w przypadku tej gry wąskim gardłem obecnych konsol jest CPU, a nie GPU.
@Sir Xan
A ludzi, którzy być może od niedawna mają do czynienia z graniem na PC, w związku z czym naturalnym dla nich jest zacząć od Steama jesteś w stanie zrozumieć?
A poza tym, to jakież to straszne i uprzykrzające życie ograniczenia nakłada na Ciebie Steamowe DRM? Oprócz, rzecz jasna spełniania swojego zadania poprzez uniemożliwienie uruchomieniu gry poza klientem Steama, a i to tylko w przypadku, jeśli dana gra Steamowe DRM w ogóle posiada.
Jest opcja sterowania myszką, lub "czołgiem".
Jest też achievement za przejście gry "na czołg". :)
Wiesz, gram sobie ostatnio w Shadows of Mordor. Szału nie ma, ale mimo wszystko gra się całkiem fajnie.
Jest cała masa gier znacznie lepszych (np. przytoczona wcześniej przeze mnie komputerowa adaptacja Blood Bowl), zwłaszcza na PC, ale aktualnie gram akurat w tę.
Parafrazując Twój pierwszy komentarz, to uważam, że granie tylko w najlepsze możliwe gry na konkretnej platformie i odmawianie sobie grania w gry tylko dlatego, że są adaptacjami planszówek jest imo kompletnym kretynizmem.