FM 2016 - klasyk dla fanów gatunku, od 12 lat jest z serią, kupiła mnie od początku, jeszcze gdy był dostępny jako Championship Manager, aż wstyd się przyznać ze opuściłem kilka wydań, ale z drugiej strony... każde jest świetne i wciągające. :) mówiąc krótko... grałbym
Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Już od kilku dobrych dni mijaliśmy kolejne pustkowia, popieliska i zrujnowane wioski. Przed nami rozciągał się bezkres zniszczenia, do bólu przypominający to co właśnie minęliśmy. Kolejny dzień nie różnił się od poprzedniego, nawet rozmowy z towarzyszącą wiedźmą Morrigan nie wyrywały już z monotonii i marazmu podróży. Zostaliśmy sami we dwójkę, Leliana zaginęła, a Solas…przeklęty szpiczastouszy. Zapadał zmrok, a my kontynuowaliśmy marsz na północ. Wtedy zatrzymał nas głos zza pleców: „Pozdrowienia od Torasa”. Wiedziałem, że ten dzień nadejdzie, przeklęty łowca magów nas odnalazł, on albo jeden z jego wysłańców. „Podobno szukasz tej twojej suki Leliany!”. W momencie poczułem przypływ gniewu, gniewu który kiedyś mnie pochłaniał i napędzał. Od dawna już nie oddałem się temu uczuciu, ale dzisiaj…nikt nie będzie tak mówił o Lelianie, nie o niej. Zacisnąłem dłoń na kosturze, oczy zapłonęły nienawiścią, a ja całkowicie poddałem się tej mrocznej rządzy. W głowie miałem tylko jedną myśl „Chędoż się Toras”.
Przesyłam moją grafikę konkursową:
http://imagizer.imageshack.us/v2/xq90/631/gaYrRi.jpg
pozdrowienia dla wszystkich graczy :)