Gra niby zajebiaszcza.grafika,fabuła...ogółem hicior.Ale...gagi jakie w niej odnalazłem wołają o pomstę do Boga.Próg niczym krawędź chodnika ale nie przejdziesz.Musisz skoczyć,a i to nie zawsze skutkuje bo skacze jak pajac w pionie i ani rusz do przodu.Takich bobów jest cała masa.Kolejna sprawa...misje(cholera wie jak to nazwać) typu sny.O jak ja tego nienawidzę.Ani to ciekawe,ani w żaden sposób satysfakcjonujące i potwornie denerwujące.W dodatku ta zje*ana "misja" gdzie musimy zabić Naszego śmiertelnego wroga i mordercę brata (we śnie niby) jest cholernie trudna.Zwielokrotniona postać przeciwnika niczym klony parujące na Nas,my weń bezmyślnie strzelamy bądź dźgamy nożem za pomocą spieprzonego systemu walki wręcz...że nie wspomnę o godzinnym przeładowywaniu broni i jeszcze dłuższym zakładaniu opatrunku w momencie gdy napierają na Nas kolejne klony.Super gra pełna,ale pełna błędów i niepotrzebnych wstawek typu misja we śnie.