Nie rozumiem zachwytu ludzi nad tą grą. Postacie i dialogi pisał chyba ktoś z podstawówki — są wiarygodne jak starożytni kosmici z History Channel i banalne jak suchary Strasburgera. Widać, że Tęczowe Elfy miały ogromny wpływ na produkcję. Gameplay to w kółko bieganie i skakanie po tych samych lokacjach, zbieranie respiącego się śmiecia i zabijanie w kółko zombie — i to w zasadzie tyle. Lepszą fabułę i sposób jej prowadzenia można napisać siedząc rano na kiblu przed pracą.
A ten polski dubbing głównego bohatera… matko boska, dajcie mu coś na zaparcie. W dwójce nie wytrzymałem tych dialogów i postaci — po dwóch godzinach usunąłem grę z dysku. Wczoraj usunąłem The Beast po wizycie w kopalni. Dłużej nie dałem rady. Szkoda mojego czasu na babranie się w tęczowej poprawności politycznej.
Też mam ten sam problem. Gra działała normalnie na pełnym ekranie, tak jak powinna. Gdy uruchomiłem grę na drugi dzień, u góry i u dołu ekranu pojawiły się czarne paski. Rozdzielczość jest ustawiona tak, jak była wcześniej, gdy wszystko działało poprawnie. Nic nie zmieniałem. W menu gry normalnie mogę najechać kursorem na te czarne paski. Sterowniki przeinstalowałem, ale nic to nie dało.