Ex aequo na podium w plebiscycie na MOJĄ najbardziej oczekiwaną grą roku 2015 jest MGS: Phantom Pain oraz Pillars of Eternity. Na zaszczytnym drugim/trzecim miejscu oczywiście patriotycznie ląduje Wiesiek. Już argumentuje....
MGS: Phantom Pain. Ludzie to wreszcie legendarny, mistyczny, opiewany jako mistrz gatunku przez wiele milionów fanów majstersztyk nie mniej uznanego Hideo Kojimy udaje się wielkimi krokami na PC. Naaaaareszcie będe mógł bez reszty oddać się w zawiłą fabułę oraz wartką akcję z jakich słynie ta seria, jak bardzo mi brakowało tego klimatu - klimatu gęstego jak wczesno-wiosenna mgła na przedmieściach w Sankt Petersburgu, którą przyrzekłbym można kroić nożem jak watę cukrową. Taaaaak ten klimat wspominam gdy byłem jeszcze nastolatkiem i prowadziłem zaciekłe walki z Ocelotem czy Solid Snakiem na poczciwym szaraku. Szczególnie w dzisiejszych czasach gier tworzonych naprędce z miałką fabuła, najeżonych bugami, wydanymi w pośpiechu byle zgodnie z terminem ustalonym z wydawcą zauważycie drodzy przyjaciele różnicy pomiędzy tymi produktami nastawionymi na szybki zarobek a czymś co chce wam przekazać jakies wartości. To przecież On - Hideo nie stronił od tak poważnych tematów dzisiejszego świata jak ludobójstwa, wojny domowe, okrucieństwa konfliktów zbrojnych ukazanych w całej krasie swojej brutalności, ukazywał nam to nie jako środek do napędzenia sprzedaży ale po to żeby zwykły człowiek taki jak ja czy Ty, drogi kolego, na chwile spojrzał w głąb swej duszy i się dobrze zastanowił..... "Po co?.... Po co to wszystko....?". To przecież w nas, zwykłych ludziach jest siła do zmian na tym świecie i przynajmniej mnie wydaje się co chciał nam Hideo przekazać w tej serii. Zróbcie ukłon Mistrzowi, zaprawdę powiadam Wam albowiem to On pierwszy wyszedł nam na przeciw i zaszczycił nas obecnością tego dzieła (nie bójmy się tego wyrazu nadużywać akurat w tym przypadku) na platformach PC. Czekam....
Pillars of Eterinty. Josh Sawyer, Tim Cain, Scott Everts. Czy coś mówią ci te nazwiska? Nie? A może Baldurs Gate, Icewind Dale, Planescape: Torment, Fallout, taaaak drogi podróżniku, wreszcie znalazłeś to czego szukasz, proszę, nie krepuj się usiądź w świetle mojego ogniska, ogrzej się napij mojego ciepłego piwa i pozwól, że opowiem ci to co nas czeka już za parę miesięcy... ale ty już wiesz prawda? Tak, usta same składają ci się już, żeby cicho prawie nie słyszalnie wyszeptać te słowa na które od tak dawna czekałeś... PRZYGODA.... Ile to już lat czekasz aby zatracić się w spaniałym świecie gdzie smok oraz magia jest tak powszechna jak bugi w dziełach sic! Ubisoftu. Wyżej wymienione nazwiska tylko potwierdzają to co nas czeka mój przyjacielu tak wiec rozkoszuj się póki możesz chwilą odpoczynku, bo już o świcie ruszamy w drogę żeby być w pełni gotowi przeciwstawić się szalenie niebezpiecznemu światu Eory!
Wiedźmin: Dziki Gon. Do tej pory nie zwracałem uwagi na technik-alia albowiem dla każdego rasowego gracza jest to rzecz trzecio a nawet czwarto rzędna w porządnej produkcji. Mimo wszystko miło jest zwrócić uwagę, że mimo iż nasza rodzima produkcja rozpali nasze piecyki do czerwoności dostaniemy w zamian przepiękne widoki. O wiedźminie napisano już chyba wszystko, że nie zdradzili jeszcze całej historii w tej części o białowłosym mutancie w narastającym wykładniczo hypie do tej pory wprawia mnie w zdumienie. Bo na przykład o wielo godzinnych scenach seksu musieli wspomnieć - co wiadomo jaka jest zagrywką, która w oczywisty sposób akurat mnie się nie spodobała. Mimo wszystko wiem, że panowie z CD Projectu raczej nie zawiodą i będzie to lepsza z gier 2015 roku.
Pozdrawiam wszystkich!