Dobre :D Więcej takich :D Tylko ten kto zaliczył Wieśka i Sheparda zrozumie ten komiks bezbłędnie :D
hedsaw - przeżyję, w końcu zakończenia nie znam i na pewno zakończę grę. Jest wspaniała i wciąga jak bagno :) Pozostali - co do SoC, gra nie jest tak popularna jak np. Harry (choć nie wiem co ludzie w nim widzą), Star Wars czy Biblia. Jednak rozumiem, że w chwili obecnej dzieci muszą bawić si w wojnę znanych spoilerów, wiadomo młode musi się wyszumieć. Pozdrawiam redakcję.
A no nie graliśmy. Nie wszyscy mieli PS2. Niektórzy dopiero teraz mają okazję zagrać w edycję HD na PS3. Na przykład ja. Właśnie kupiłam i gram - a tu już wiadomo co się stanie. You mad?
Dzięki za spoiler z Aggro...
Co do Fable: szkoda serii. Zwłaszcza, że jest jedną z moich ulubionych. Niech darują sobie Kinecta i wrócą do pada.
Właśnie dotarło do mnie zdanie wypowiedziane przez smoka... hehe, stare ale jare :)
Wyłączyłam po 4 minutach, tego nie dało się słuchać. Nuda, przerywniki typu "eee, hmmm, yyy"...Co to ma być? Wydawało mi się, że człowiek sam nie wie co ma mówić o tej grze a i ja niczego się nie dowiedziałam...Jak już ktoś gdzieś kiedyś napisał "improwizacji też trzeba się nauczyć". Radzę nagrać gameplay, zmontować ciekawsze kawałki i dopiero potem dodać ciekawy, przemyślany i wyczerpujący komentarz.
Animacja głównego bohatera jest straszna, aż nie mogę patrzeć na ten wężowato wykrzywiający się kark, ciosy wyglądają jakby facet miał problem z wyprstem w łokciu...ale zagrałabym sobie :) Zawsze lubiłam się bić :)
Wygląda sympatycznie jednakże niezbyt mnie pociąga. Jak dla mnie takie flaki z olejem, niby coś się dzieje ale nie czuję przymusu/chęci zagrania. Raczej nie kupię, ale kto wie może kiedyś w demko zagram?
Gierka całkiem przyjemna, niestety szybko nuży (te same powtarzające się czynności). Natomiast trening smoka a konkretnie poziom kiedy uczymy gadzinę latać jest...delikatnie mówiąc...tragiczny.
Prawie jak Okami. Tyle, że Okami było wielokrotnie lepsze nawet jak na stare PS2 :)
Ja mam już wersje na Xboxa 360, zamówioną na [ link zabroniony przez regulamin forum ] i jestem bardzooooo zadowolona. Polecam wszystkim :)
Już wiem, że NIE kupię polskiej wersji...Zakościelny może i dobrze dublung podkłada, ale zupełnie nie pasuje do roli Księcia. Brzmi tak...dziecinnie. Trudno mi to ocenić, ale facet który "grał" Księcia w angielskiej wersji był o wiele lepszy, bardzie żywy, prawdziwy, cyniczny , zabawny i dramatyczny....to samo tyczy się reszty dublingu. Jedynie co podobało mi się w polskiej wersji to głosy Areamana Boga zła i ewentualnie ojca Eliki oni prubują grać emocją w głosie jako tako....reszta jest milczeniem. Ogólnie polskiej wersji brakuje dynamizmu, emocji w głosie i tego zabawnego, wrednego Księcia :)