Oczywiście, że to wina zarządu. Zarząd jest, jak sam nazwa wskazuje, od zarządzania. Ich pracą jest wyznaczanie celów dla firmy, ogarniania pracowników, terminów itd. Zatrudniają menagerów, kierowników, którzy wcielają ich wizje ale przede wszystkim są odpowiedzialni za ów zatrudnienia. Jeżeli coś się posypało, bo np. jakiś kierownik źle rozdysponował pracę, nie poinformował ich o potrzebie zatrudnienia dodatkowych ludzi, przełożenia daty to jest to ich wina, bo tego człowieka zatrudnili i to oni rozliczali go w trakcie trwania projektu z efektów jego pracy. To nie są tylko bogaci panowie, co zatrudnili sobie ludzi po to aby odwalili robotę a w razie co przyjęli na siebie całe g w razie klapy. To nie programiści czy szeregowi pracownicy są winni temu a ludzie, którzy zarządzają ich czasem pracy.
Bardzo przyjemna gra, lecz wiele bugów, z których jeden spowodował, że nie mogłem ukończyć gry, a byłem już w ostatnich lokacjach. Ciekawy koncept, jednakże skala błędów jest niewybaczalna.
Świetna gra, już dawno żaden RPG mnie tak nie wciągnął. Przypomniały mi się czasy Baldur's Gate ogrywane w podstawówce. Bardzo polecam wszystkim zmęczonym nadmiernymi efektami wizualnymi w nowych grach. Długo szukałem gry, która zabierze mnie w czasy starych dobrych RPG. Już czekam na 3, o ile będzie.