Dla tej gry kupiłem konsolę i nie żałuję, pykło 120 godz. co uważam za dobry wynik w "zaprzyjaźnianiu" się z konsolą. Dla ludzi z argumentami, że nie ma co kupować konsoli dla jednej produkcji odpowiadam - do ogrania zostało Celeste, Mario, Xenoblade :) ludzie kupujcie Switcha! przyjemność z gry w tramwaju, samolocie, na działeczce jest dużo dużo większa niż na telefonie czy innych mobilnych urządzeniach.
Kawał dobrej roboty, denerwuje trochę to prowadzenie gracza za rączkę. Mogliby dać nam dużo więcej swobody w eksploracji lasu, fajne znajdźki w formie notatek to na duży plus. Czuje się ten klimat i lekką tajemniczość, zagadkowość fabuły. Super relacja naszego bohatera z przełożoną Delaiah, daje 8/10 bo brakuje jej trochę do ideału :)
Dla mnie Czyste Niebo to najsłabsza z odsłon serii gier Stalker, ale podobnie jak ktoś już tutaj zauwazył i tak jest o niebo lepszym First Person Shooterem niż większość produkcji, które można znaleźć na rynku. Najwidoczniej klimat broni się po prostu sam i tyle :) Jeśli chodzi o wojny frakcji, no cóż też mi to nie podeszło. A głównie przez to, że dla mnie stalker to jednak taka postać, która w pojedynke przemierza bezkresne anomalie i pola pełne potworów... Jednak mimo to polecam tą grę z ręka na sercu.
Głupie pytanie... czy się zestarzał? Na pewno nie, jeśli dalej są gracze którzy grają np. w Gothica 1 czy też przechodzą po raz któryś z kolei Mafię, to myślę że i nasza rodzima produkcja Wiedźmin 2 (czy tam też 1) w oczach graczy się nie zestarzeje, a z roku na rok będzie rosła kultowość tej serii. Patrząc po tym jaki sukces na rynku ŚWIATOWYM osiągnęła trójeczka, to myślę że coraz więcej osób będzie odświeżać poprzednie części. Ja sam zanim zasiadłem do 3, to rozpocząłem całą trylogię od nowa żeby sobie to wszystko ładnie poukładać w głowie.
Zdecydowanie najlepsza odsłona z serii gier "Stalker". Praktycznie same plusy z poprzednich części dodatkowo nasycone lepszą grafiką, większym światem i rozbudowaniem całego ekwipunku postaci. Dodatkowo wiekszy nacisk położony na relacje gracza ze światem i ludźmi którzy go zamieszkują. No po prostu perełka i arcydzieło, kto nie próbował a jest fanem strzelanek połącznych z elementami RPG jak najbardziej p o l e c a m !!!
Serio tylko 7,9? A pokażcie mi drugą taką strzelankę z otwartym światem pełnym zakątków czekających na ich eksploracje, z tak rozbudowaną opcją ekwipunku (masa pancerzy, broni) oraz obszernym bestiariuszem. Dodatkowo smaczka nadaje klimat post-apo, niektóre lokacje i ich pierwsze przejście powodowały normalnie dreszcze na plecach (kanały, tunele). Jeśli ktoś przeleciał przez tą grę to nie dziwie się, że daje jej niską ocenę. W Stalkera trzeba się wczuć, wsiąknąć w ten świat i się w nim zatracić. Pomocne może być ustawienie najwyższego poziomu trudności, gdzie każdy nabój oraz zwykła konserwa znaleziona w jakimś pomieszczeniu może uratować nam życie.
Pozdrawiam prawdziwych stalkerów! Zona nas wzywa...
Gra przede wszystkim kultowa, nie da się o niej zapomnieć, cudowna fabuła razem z polskim dubbingiem, który w tym wypadku dodatkowo nakręcał jej klimat... Możliwość wyboru kilku ras, gdzie gra każdą z nich dawała bardzo dużo frajdy.
Dodatkowo tryb multi, pojedynki ze znajomymi oraz fajne dodatki fanowskie typu tryb gry z wieżyczkami. Ta gra zasługuje by do niej wracać i nagrodzić solidnym 9/10. Najlepsza gra BLIZZARDA ever.
Moim zdaniem lekko monotonna, szczególnie jeśli chodzi o zadania poboczne (idź tam, zabij to, wróć tutaj)... masa biegania po mapie, która ma ciągle jakieś drzwii/furtki/podesty... no i momentami brakuje amunicji oraz złomu czy żelastwa mimo, że zbierałem wszystko co było możliwe + przeszukiwałem każdego przeciwnika. Oceniam grę na 7/10 bo mimo tych wad o których mowa była na początku to na prawdę do pewnego momentu gra dawała mi dużo "frajdy" :)
Do tej gry wracam z przyjemnością i z wielką regularnością! Jeśli współcześni twórcy RPG-ów potrzebują weny i natchnienia to jest tutaj z czego czerpać (i to garściami). Model rozgrywki jak na tamte czasy po prostu wgniatał w fotel, a teraz mimo upływu lat z wielkim sentymentem można bawić się dalej. Jedyne co lekko kuleje to walka...
Bardzo podobał mi się dziennik w którym zapisywały się zadania. Nieco przypominało to pamiętnik, gdzie raczej ciężko doszukiwać się składu i ładu, ale miało to swój magiczny urok. Cóż teraz producenci gier chcą nas prowadzić za rączkę, a tam postawiono na brak szczegółowych wskazówek i rozwiązywanie zagadek (nawet tych prostych w formie "gdzie teraz iść?" ) pozostawiono w 100% graczom.
Jeśli ktoś jeszcze nie grał (czy w ogóle istnieją takie osoby?) to bardzo polecam! Na pewno się nie zawiedziesz..!
Właśnie ukończyłem The Evil Within, podobnie jak niektórzy z was mam mieszane odczucia, ale jednak bardziej na plus. Czemu? Bo bardzo dobrze bawiłem się eksplorując świat gry, ulepszając swoją postać oraz jej bronie... no i znajdźki były zrobione w fajnej formie i dosyć łatwe do odnalezienia. Chociaż duży problem miałem ze znajdywaniem figurek z kluczami, które poukrywane były gdzieś po filarach lub po suficie. Gra momentami była dosyć mroczna, ale raczej mało w niej horroru. Ja bawiłem się jak w przyzwotej grze akcji, dużo było strzelania a kiedy trzeba skradania. Ogólnie uważam, że poziom tej gry łatwo przyrównać do Resident Evil Revelations 1 i 2. Fabularnie było bardzo okej, na początku mętlik w głowie i to rozkminianie co tu się mogło wydarzyć, ale potem już raczej każdy miał ułożoną w głowie odpowiedź. Mimo to bardzo polecam zagrać.
PS: Uciecha z walenia headów jest przednia!
Fabuła tak wciągnęła!!! Czułem się jakbym oglądał film, jednocześnie w nim uczestnicząc. Zajebiste cut-scenki +++