To amerykanie, czego sie spodziewasz, spójrz sobie na poprzednie roczniki. Zawsze wygrywały jakieś takie prościutkie lub pseudo strategie.
Fanboje Nintendo to najbardziej żałosna grupa ze wszystkich graczy. Każda gra od nintendo, to dla nich 10/10 nawet takie pokemony. Ich oceny na metacritic są wręcz absurdalne, widać że wystawione przez zaślepionych fanatyków. Ale Zelda BotW to była naprawdę wybitna gra, (choć miała mierną fabułe, a zadań pobocznych to lepiej żeby nie było), myślę że tu będzie podobnie.
Bardzo dobrze fanbazie Nintendo należy pluć w ryj. Żadną grupą graczy nie gardzę tak bardzo, jak nimi. Żeby nie było, mam switcha i uwielbiam BotW.
Dużo badziewia, poza tym wiele z tych tytułów nie powinno kosztować więcej niż 100 zł już w dniu premiery.
Arcydzieło, jedna z tych gier którą się "doświadcza". Nie dla dzieci, docenią tylko ludzie dojrzali.
Gdyby chodziło o 57 odsłonę Mario, Pokemony czy tam inne teletubisie, to pewnie tupał byś radośnie swoimi malutkimi nóżkami, ale że gra od Sony to pozostaje ci się tylko pofaflunić.
Tak jak mówisz, dzieci, płatki śniegu. Obie strony, czy to skrajnie lewa czy też prawa wykazują się zidioceniem.
To nie graj w takie gry, jak ci to przeszkadza. Inni chcą, to niech grają.
Jeśli gry mają ambicje, być podobnie jak filmy i książki czymś więcej niż tylko pustą rozrywką, to takie produkcje jak TLoU 2 muszą powstawać. Zdecydowana większość osób które tak bóldupią o ten tytuł, to mentalne dzieci, nie ma co się ich zdaniem przejmować.
Tak, Nintendo takie niszowe że od 30 lat jedzie na tym samym patencie - Marian i Pokemony sprzedawane w dziesiątkach milionów. Różnica jest taka, że Nintendo jest bardziej skierowane na dzieci i starszych którzy żyją nostalgią.
Tak jak lubię oglądać jego recenzje ze względów rozrywkowych, to nie da się ukryć że jego recenzje to nic jak próba przypodobania się widzom. Jak afera z przeciekami wypłynęła do sieci, a internetowe przygłupy, zaczęły wyć o to że jak tak można traktować głównego bohatera, on już wtedy zaczął stękać jaka ta gra niedobra , choć jeszcze w nią nie zagrał. No kurna, prawdziwy profesjonalista. Zwykły populista starający przypodobać się plebsowi.
Ile tutaj oszołomów, którzy nawet w grę nie grali, albo zawiedzionych że fabuła w TLoU 2 nie potoczyła się po ich myśli. Szukają jakiś absurdalnych argumentów, podają jakieś chore statystyki, których nie umieją poprawnie interpretować. Żeby być jak najbardziej szczery i obiektywny, to muszę przyznać że sam gameplay w TLoU 2 jest znacznie lepszy niż w W3, gdzie walka jest strasznie drętwa.
Przecież to jest dobra gra, nawet lepsza niż Wiedźmin, tyle że technicznie nie domaga. Jeśli dałeś 10 by po 3h zacząć zrzędzić, to nie mam słów aby opisać twój poziom mentalny. Widzę jednak ze jesteś troll kontem, więc nie ma sensu dalej z tobą dyskutować.
Jakie są te super tytuły oprócz Zeldy? Mam switcha i chciałbym w nie pograć i jakoś nie mogę w takie trafić, może pomożesz?
Jedna to prosta korytarzówka, druga to gra w otwartym świecie. Poziom złożoności nieporównywalny. Zawsze 8/10 dla open worlda, znaczy więcej niż 10/10 dla prostej w którj idziesz jak po sznurku. To jak kurs euro, do złotówki.
Debilna sieczka (ogrywałem demo więc wiem), z podobno nie najlepszą fabułą, a ocena 8/10. Widać, że fanboj Nintendo pisał recenzje.
Czyli marny port, jak to zwykle bywa z tymi switchowymi. Zabawne jest to portowanie na siłe , byle tylko się znalazło.
Tutaj dali 8, a jak nintendo wypuściło swoje starocie na odpyerdol aby doić frajerów to już 9.
E tam, pewnie przy samym pomyśle na reboot zakładano już że będzie to trylogia. Teraz tylko trochę podkręcić grafikę, dodać jakieś elementy urozmaicające gameplay, i do przodu. Wszystko inne już jest gotowe.
Popłuczyny z żałosnej serii Warriors, zamiast pełnoprawnej kontynuacji. Ja odpuszczam. Mógłby Pan Nintendo wydać w końcu jakieś konkretnego exclusiva, bo te wszystkie Pokemony, Animal Crossingi to zwykłe badziewia które mogłyby być wydane na komórki a nie tytuły które wbijają w podłogę.
Spoko, też lubie ifantylne gry bez fabuły w których skaczesz po grzybkach i zbierasz gwiazdki.
E-przyjaciele, czy są jakieś mody obniżające poziom trudności dla ver 1.04. Mecze się niemiłosiernie, doszedłem teraz do pojedynku zfather owl, więc do przejścia jeszcze kawałek, ale jeśli tak dalej będzie to muszę zrezygnować.
Zdecydowanie najlepszy i najciekawszy tytuł ubiegłego roku. BAFTA się nie pomyliła.
Metacritic powinno skasować też 10 dla Astral Chain, które nintendofagi wystawiały w opozycji dla trolli, którzy wystawiali zera i jedynki.
Pecetowcy zagrają, zobaczą jaka to jest fajna gra i być może chętniej kupią PS5 gdy wyjdzie HZD2. Wszystkie ruchy są dokładnie przemyślane przez ludzi od Sony.
Niemalże same raczysko, żadna szanująca się istota myśląca w te tytuły nie gra.
Nie wiem jak Ty, ale ja jakoś zrozumiałem co autor miał na myśli używając terminu "nuda". Nigdzie nie równa, do poziomu hołoty z internetu. Według mnie przyczepiasz się niesłusznie.
Nie zaprzeczam, że Kojima stosuje wiele symbolizmu w swoich grach. Człowiek pewnie dużo czyta, a potem wiele tego wplata do swoich gier, tylko wychodzi mu to potem tak pokracznie. Wrzuca co mu przyjdzie do głowy, mnoży wątki, by na końcu wszystko wytłumaczyć ... nanomaszins.
Ci którzy uważają, że Kojima pisze dobre scenariusze, pewnie to samo mówią o popcornowych hitach z boxoffice. A wystarczy mieć trzycyfrowe IQ, nie być zaślepionym fanbojem i trochę trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość, aby przyznać że to pełne kiczu, pogmatwane telenowele w klimatach si-fi, które przyznaje mają swój urok i miło się je ogląda-gra.
Choć lubię gry Kojimy, to autor ma rację co do ich fabuły, ale widzę że tutaj wielki ból dvpy fanboji.
Cieszy to, że zabrakło miejsca dla przereklamowanego The Walking dead, smuci że zabrakło dla najlepszej skradanki MGSV.
Grałem w Zelde, faktycznie to jedna z lepszych gier dekady ale masz racje, fabuła tam leży, a adam 11coś tam, to zwykły fanboj. O Mario już nie wspominam, od lat 90 nic się nie zmieniło.
Jeszcze Divinity: OS 1 i 2 liczone jako jedna pozycja, oraz Nier: Automata i mamy pierwszą 10. Nie znamy tylko kolejności.
Bardzo dobrze, że nie ma tych przereklamowanych gier od Ninny, tylko Zelda zasługuje aby uwzględnić ją w rankingu . Dałbym ją nawet wyżej.
Sorry, ale muszę na was donieść na policje. Skoro młodzi już nie jesteście, a podniecacie się takimi infantylnymi giereczkami bez fabuły, to prawdopodobnie oglądacie też pornografie z udziałem dzieci. Statystyki FBI co do tego nie kłamią .
Z tym że najlepsze eksy są na switcha się zgadzam, o ile nie masz więcej niż 12 lat.
Wiedźmin na switchu to straszna nędza, nie ma co zakłamywać rzeczywistość.
Pytanie jest dobre, czytając recenzje można odnieść wrażenie że gra nie zasługuje na tak wysoką ocenę, no ale wiadomo MAGIA NINTENDO
Jak dla mnie wygląda słabo, jednak grafika to był ważny element w Wiedźminie 3. Gdyby był jeszcze cross-save jak w przypaku Divinity:OS 2 to jeszcze można bvłoby się pokusić, a tak to sobie daruje.
Ja tam lubię ogrywać tytuły AAA, indyki to dla mnie tylko odskocznia. Ty widocznie lubisz tylko małe giereczki, więc duże konsole i PC ci nie są potrzebne.
Gierka na telefon w cenie >200zł, ale wiadomo Nintendo, fani wezmą z pocałowaniem ręki.
Aktywna pauza to taki trochę upośledzony system w porównaniu do turowego. Liczę, że walka będzie podobna do tej z DOS 2.
Aktywna pauza to taki trochę upośledzony system w porównaniu do turowego. Liczę, że walka będzie podobna do tej z DOS 2.
W moim przypadku, często jest tak że rozpoczynam na normalu, a po zapoznaniu się z mechaniką gry przełączam na hard, o ile rozgrywka okaże się na tyle wciągająca iż nie chce kończyć gry zbyt szybko. Pierwsze Divinity: Original Sin zakończyłem właśnie w taki sposób, bo walka była tyle wciągająca, więc jak w moje łapy wpadła dwójka uznałem że rozpocznę od razu na poziomie taktyk. Jakie miałem zdziwienie gdy okazało się że zaimplementowali w dwójce system dwóch pancerzy, co diametralnie zmienia styl rozgrywki. Jednak zawziąłem się bardzo na to, aby tego poziomu już nie zmieniać co zaowocowało tym że spędziłem 200h na jedno przejście, testując mechanikę i oglądając ekran wczytywania.
Są też takie gry jak Wiedźmin 3, które są naprawdę źle zbalansowane i podniesienie poziomu trudności to konieczność, aby rozgrywka stanowiła jakąkolwiek satysfakcję. Choć podniesienie poziomu wyzwania, wiąże się tu tylko z wydłużeniem paska życia przeciwników.
@arianrod w tej dyskusji, przestań się kompromitować,
Nie rozumiesz, to Ci tłumaczę. Film jest jest o czarnym superbohaterze, królu najbardziej rozwiniętego, zaawansowanego technologicznego kraju świata (kraju który pomimo posiadania broni laserowych, latających statków kosmicznych, to nadal z przeciwnikami *** się na dzidy, tak jak to było w Avengers IW ) z Afryki. Woda na młyn, wszystkich tzw. "postępowców".
@htmzor
Czy ze względu na sylwestra, jesteś już pijany? Czy może człowieczku, masz 13 lat i naprawdę wierzysz w tą upośledzoną wymówkę o piractwie?
Przykro mi ale jesteś w błędzie. Gdyby było więcej uwagi tytułów, sprzedaż inaczej by się rozłożyła. A tak wybór pada na Mario, bo kupującemu kojarzy się z nostalgią ten wąsaty hydraulik. Ta gra to badziew! Takiej jakości gra, nie powinna kosztować więcej niż 80 zł, a jest w cenie tytułów AAA.
Jedyne wyjaśnienie widzę w tym , że na Switchu ciągle nie ma konkretnej jakości gier, a w coś trzeba grać , więc kupuje się z braku laku takie MK8, aby konsola się nie kurzyła.
Dziwię się bardzo, że taki badziew jak MK8 jest najlepiej sprzedającą się grą na Switcha. W USA panuje, chory, nostalgiczny kult produktów od Nintendo.
Co tu dużo mówić o NieRze. Mnie i wielu osobom które ograły te tak zwane "zakończenia" A, B, C, D i E, gra zdarła skalp i wybiła szczęke. Mistrzostwo świata w prowadzeniu narracji, gra z głęboką, ambitną, w cholerę emocjonalną fabułą i najlepszą ścieżką dźwiękową w historii branży.
Tutaj, masz jedną z lepszych - przynajmniej w moim odczuciu - recenzji tej gry.
http://www.digitallydownloaded.net/2017/03/review-nier-automata-greatest-game-ever.html
Jakich kilka routów podobnych do siebie? Tylko route A i B są do siebie podobne. Route C to kompletnie nowe doznanie. Całość składa się na naładowaną emocjami, piekną, ambitną opowieść. Narracja i muzyka w tej grze to absolutne mistrzostwo świata, przebijającą każdą inną grę video pod tymi względami.
Torment według mnie , słabo wpisuje się w definicje gier tego typu. Fatalna mechanika walki i rozwoju postaci. Ale fabularnie i klimatem to prawdziwa perła.
Paleta barw, schematyczność nie są w tej grze bez przyczyny. Wszystko składa się na efekt końcowy. Najbardziej ambitna gra jaką widziałem.
Ty tą grę przeszedłeś od A do E? Czy tylko tak bełkoczesz o szaroburych barwach budryk 99?
NieR: Automata to "Obywatel Kane" gier video. Zdecydowanie najważniejsza gra tego roku.
Boże, jak dobrze że wygrała rewelacyjna Zelda, a nie ta platformówka z grubym wąsatym hydraulikiem z beznadziejną jak każda gra z tej serii fabułą.
Jak dla mnie, to i ten rok był lepszy w wykonaniu Sony niż Nintendo. Tylko Zelda mnie tak naprawdę zachwyciła z gier tej marki.
Koniecznie muszę zagrać w "What Remains of Edith FinchProblem" skoro w kategorii fabuła, pokonała Automate - według mnie grę roku.
Może to przez to, że oglądając i czytając wiele recenzji Niera, odnosi się wrażenie iż ich autorzy tylko wspominają o ścieżkach B, C, D i E, samemu ich nigdy nie kończąc, a piszą o nich dlatego bo gdzieś słyszeli że takie są, wiec trzeba o tym wspomnieć w recenzji.
Zakończenie A widziane, no to dobra, dalej, jazda, bierzemy się za inną grę.
Ta nazwa "zakończenia" jest trochę myląca. W rzeczywistości gra podzielona jest na 3 akty. 1 i 2 akt to opowiadanie tej samej historii z dwóch różnych perspektyw, pierwszy z perspektywy androida 2B, drugi 9S. Na szczęście są na tyle odmienne, że nie czuć znużeniai za drugim razem lepiej poznajemy fabułę. 3 akt natomiast, to już absolutnie mistrzostwo świata, rollercoster emocjonalny, gdzie grasz na przemian albo 9S albo A2. Pozostaje jeszcze etap strzelania do napisów końcowych i film po nich.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że w kategorii fabuła i soundtrack, nie zwycięży Automata.
Nie zapominajcie, że ta gra może i genialna w swojej kategorii, ale to nadal tylko platformówka. Czyli podobnie jak gry sportowe i bijatyki, taki typ gier klasy B. Takie produkty raczej nie otrzymują GOTY. Tytuły zgarnie zapewne fenomenalna Zelda (i nie potrafiłbym się z tą decyzją nie zgodzić), choć na mnie osobiście to Automata, pozostawiła największe wrażenie.