To czy pojawi się Cień Yngola czy draugr zależy od tego czy weźmiemy przedtem zadanie z Hełmem Zimowej Twierdzy - jeśli weźmiemy i gra wybierze Kurhan Yngola jako lokalizację Hełmu, to wtedy questy kolidują ze sobą i zamiast Cienia pojawia się draugr, a Hełm Yngola nie pojawia się w ogóle.
Co do Esberna to może jakiś wpływ na to ma, czy dobrze wykonasz robotę od Brynjolfa? Powinna się wtedy pojawić opcja dialogowa u karczmarza w Wyszczerbionej Bani
Dostałeś zadanie od jarla Zimowej Twierdzy, które kieruje cię do Kurhanu Yngola w poszukiwaniu Hełmu Zimowej Twierdzy? Jeśli tak to wtedy jest bug i zamiast Cienia Yngola pojawia się draugr, a Hełm Yngola nie pojawia się w ogóle. A brama otwiera się jak podniesiesz Hełm Yngola, więc no...
Jeśli chodzi o fabułę, to Morrowind jest moim zdaniem o poziom wyżej od czwórki i piątki, ale szczerze mówiąc i tak nie ma się czym chwalić.
W kwestii grywalności skłaniam się ku piątej części.
Nie odbiega ona za bardzo od Obliviona, ale ulepsza kilka rzeczy. System rozwoju postaci bazuje na treningu, jak w Oblivionie (i Morrowindzie), ale wyrzucono niepotrzebne umiejętności, dzięki czemu jest bardziej przejrzysty, no i dodano drzewka cech specjalnych, dzięki czemu sam decydujesz, jakie chcesz bonusy, a nie zależy to od poziomu danej umiejętności (jak w IV).
Względem Obliviona usprawnione jest też skalowanie poziomu przeciwników i model walki, bo ten w Oblivionie czasami był trochę chaotyczny.
Natomiast Morrowind ma jak dla mnie za dużo niedoróbek w systemie rozwoju postaci, no i walka ogranicza się do męczenia jednego klawisza.
Ogólnie, polecam Skyrim, ewentualnie Oblivion, zależy który klimat bardziej Ci odpowiada.
Skyrim nie jest idealny. Ciężko pominąć niedoróbki w skryptach i generowaniu questów, nieco przestarzałe animacje, z czasem zbyt łatwe do ubicia smoki i taką sobie główną linię fabularną. Gra oferuje jednak w zamian ogromny, mistrzowsko zaprojektowany otwarty świat wypełniony zapierającymi dech w piersiach widokami i zapadającymi w pamięć lokacjami, ujmujący nordycki klimat, wspaniałą oprawę dźwiękowo-muzyczną i tradycyjną dla TES swobodę w kolejności eksplorowania prowincji Skyrim, wykonywania zadań pobocznych i rozwijaniu umiejętności głównego bohatera. Żadna gra nie wciągnęła mnie tak, jak właśnie piąte The Elder Scrolls.
Ja jak zapowiedziano RDR 2, to od razu nastawiłem się na premierę w 2019...