@Kaczmarek35
Biegle może nie znam, ale w LiS nie jest on zbyt skomplikowany. :-) Bardziej obawiam się o czas udostępnienia kolejnych epizodów. :-|
Tyle dobroci w tym m-cu, że nie jestem w stanie wskazać jednej pozycji! Pre-Ordery na Pajączka, Larę oraz LiS 2 mówią same za siebie. :-P
Świetna gierka w bardzo miłej dla oka, pixel artowej stylistyce. Zatrzęsienie Easter Eagów, klimat jak w Thimbleweed Parku - chociaż Darkside Detective jest zdecydowanie krótszy i mniej wymagający umysłowo. Bardzo przyjemnie grało się na Switchu dobry port w odróżnieniu od zepsutego Rime. Minus - mała ilość spraw do rozwiązania, bo jest ich tylko 6. Ucieszyłabym się z kilku nowych w postaci darmowego dodatku - przynajmniej dla tych, co już grę posiadają. :P Polecam!
To był mój must play 2018 roku... Dobrze, że przed kupnem gry obejrzałam filmik @Arasza ("Co jest nie tak z grą Vampyr")... Po przeczytaniu powyższej recenzji i komenta @U.V. Impaler jestem przekonana, że w grę najbliższym czasie nie zainwestuję - ani czasu, ani pieniędzy... Zazwyczaj lubię sobie sama wyrobić zdanie na temat omawianej gry, ale argumenty przytoczone w recenzji i filmiku trafiają do mnie, bo wygląda na to, że wszystkie elementy, na które czekałam - zawiodły... A tak się jarałam... :-/
Też tak myślę. W przypadku Naughty Dog W OGÓLE nie martwię się o warstwę wizualną. Natomiast @Czarny Wilk zwrócił mi uwagę na ważną rzecz, o której wcześniej nie pomyślałam w kontekście tej gry - dysonans ludonarracyjny. Rzeczywiście im bardziej realistycznie będą wyglądać gry, tym większego realizmu w rozgrywce możemy zacząć podświadomie oczekiwać.
W żadną z powyższych gier raczej nie zagram, bo to nie moje klimaty, ale trailer Rapture Rejects - mistrzostwo świata. ;-) 10/10! :-P
Powiedzieć, że konferencja Sony mi się nie podobała, to nic nie powiedzieć. W swojej organizacji przypominałam mi ona bardzo chaotyczne Games Awards. Jeżeli jednak chodzi o gry - czyli najważniejsze - Sony pozamiatało konkurencję. Spiderman, The Last of Us: Part 2, Ghost of Tsushima oraz Death Stranding - CZEKAM!!!
Ja też jestem negatywnie nastawiona do Wolfensteina w trybie coop... Po pierwszych zapowiedziach Fallouta 76 myślałam, że w końcu skuszę się na to universum, a to okazuje że multi... Seriously? Wszędzie teraz musi być multi? Niby można grać w pojedynkę, ale często w takich produkcjach okazuje się to nie mieć sensu... Chyba jednak sięgnę po Vegas.
Z exclusivów zainteresowały mnie tylko Ori and the Will of the Wisps oraz Tunic, chociaż tego type gierki najchętniej ogrywam w wersji przenośnej - na Switcha. Na kilka innych gier pokazanych na konferencji też czekam, ale ogram sobie je na PS4. Co do samego Briefingu - uważam, że bardzo dobry.
Konferencja mocno kiepska, ale Unravel two to dla mnie duża, pozytywna niespodzianka - od razu znalazła się w mojej bibliotece PS4 :-P. Jestem też ciekawa See of Solitude.
Dla mnie największa pozytywna niespodzianka tego roku. Gameplay praktycznie taki sam, jak w poprzednich grach od Quantic Dream. Dlaczego więc taka niespodzianka? - ze względu na historię, w którą wczułam się o wiele bardziej niż w przypadku Heavy Rain czy Beyond Two Souls. Żyłam przedstawionym światem i problemami bohaterów. Ich porażki (będące zresztą konsekwencją moich złych decyzji) oraz sukcesy przeżywałam, jakby nie była to fikcyjna opowieść, tylko zdarzenia dziejące się w rzeczywistości, na który mam realny wpływ. I dlatego ocena 9, bo nie tylko grałam w tą grę, ale w niej "żyłam". :-)
Pomimo mojej ogromnej miłości do tej serii muszę potwierdzić, że gra ma spore problemy techniczne... Posiadam wersję PC, mój komputer spełnia rekomendowane wymagania, a mimo wszystko optymalizacja jest kiepska, gra ma problemy z uruchomieniem, loadingi są długie. Niestety nie to jest jednak największą bolączką...
Póki co pograłam jakieś 3 godziny i to co mi się udało zauważyć:
- kiepskie sterowanie, kompletnie niedostosowane do klawiatury i myszki (a to przecież kontynuacja kultowej przygodówki point-and-click!!),
- jak słusznie zauważył @CyberTron, lip sync praktycznie nie istnieje,
- w jednej z cut scenek zdarzyło mi się, że nie było ani głosu ani napisów,
- często zdarzało mi się, że miałam ucięty obraz w cut scenkach (ucięte głowy postaci) oraz w niektórych zagadkach środowiskowych, co nie pozwalało mi na ich ukończenie; pomagał dopiero restart gry.
Mam nadzieję, że pojawią się stosowne patche, ponieważ gra ma naprawdę duży potencjał, zwłaszcza dla fanów serii:
- historia zapowiada się bardzo intrygująco, na podobnym poziomie do dwóch poprzednich części,
- wbrew moim wcześniejszym obawom, póki co dubbing jest na naprawdę dobrym poziomie,
- zachowano niepowtarzalny klimat serii, zarówno pod względem kreacji graficznej świata, dobrze dobranej muzyki jak i ciekawie zarysowujących się bohaterów pobocznych.
Generalnie zmiana in plus, chociaż do niektórych rzeczy będę musiała się przyzwyczaić. ;-) Na razie mam jednak dwie uwagi techniczne:
1. Nie włączają mi się filmiki, które są dołączone do treści artykułu (chodzi o jakość HD i FULL HD). Jak wejdę na stronę źródłową filmiku, to otwiera mi się bez problemu. Używam tableta, przeglądarka Firefox. Podobny problem miałam na początku w wersji PCtowej strony, ale został naprawiony.
2. Obrazki załączone do artykułów - dopóki ich nie powiększe (lupa) to są kiepskiej jakości, takie rozmazane. Mam wrażenie, że w poprzedniej wersji były one lepszej jakości. "Problem" zarówno w wersji PC jak i mobilnej. Przeglądarka firefox, chrome.
Z dość nietypową zagadką spotkałam się ostatnio w grze Chaos on Deponia. Żeby dostać się do siedziby ruchu oporu trzeba było... wyjść do menu głównego gry, wybrać ustawienia dźwięku i wyłączyć muzykę. :-D Nienawidzę zaglądać do solucji, ale ta zagadka mnie złamała. :->
@Kacper, genialne są Twoje materiały wyjaśniające różne aspekty techniczne. Wysoki poziom, tak trzymaj!
Oprócz Pokemonów i Final Fantasy nie ma chyba w tym zestawieniu gry, w którą bym sobie nie zagrała. Niestety czas na granie nie jest nieograniczony, więc największe nadzieję wiążę z: SEVEN: The Days Long Gone, Vampyr i Cyberpunkiem 2077.
Genialny materiał. :-) Łezka w oku się kręci.
Pamiętam jak pod koniec lat 90-tych w domu pojawił się pierwszy komputer a wraz z nim w pakiecie 4 gry: Duke Nukem 3D, Blood, Quake i Tomb Raider. Dobrze, że Rodzice byli na bakier ze światem gier, bo gdyby było inaczej, to pewnie z Siostrą nie doświadczyłybyśmy trzech pierwszych - nie dość że "brutalne", to jeszcze "raczej nie dla dziewczynek"... Nie ma jednak co gdybać, Księcio był pierwszą grą, w którą się zagrywałyśmy. Teksty niezmiernie śmieszyły i jakoś wcale nie odbierałyśmy ich jako seksistowskie (mimo, że wtedy uważałyśmy wyższość rasy kobiecej za prawdę oczywistą :P), a eliminacja wrogów w akompaniamencie paćkowatych odgłosów dawała wręcz nieprzyzwoitą radochę. :-D
@Hed, uwielbiam Twoje poczucie humoru. :-D Generalnie, Chłopaki, wymiatacie, a szczególne słowa uznania dla Ciebie, Arasza i Kacpra. Tak trzymać!!!
Ja też nie widzę jakiejś szczególnej różnicy, a niedawno ogrywałam pierwszą część. Niemniej wielki plus, że remastered będzie za darmo dla posiadaczy tej gry. Na podobny ruch zdecycydowano się w przypadku "Zaginięcia Ethana Cartera: Redux". Oby inni wydawcy brali przykład. :-)
Jakiś rok temu po raz pierwszy podchodziłam do "Wiedźmina 2" i wtedy zaczynałam od samouczka. Wydawało mi się, że zdobyte w nim talenty można było rozdysponować i rozpocząć grę już z nimi, ale całkiem możliwe, że coś źle pamiętam. :-/
Zgadzam się z Użytkownikiem @Likfidator (oprócz kwetii optymalizacji, o czym później). Pierwsza rzecz, która mnie urzekła po włączeniu "Dreamfall Chapters" to oprawa graficzna. Co prawda to nie jest poziom z "Uncharted 4: Kres Złodzieja", ale to nie jest w tej grze istotne. Progres jest zdecydowany, a mimo wszystko nie zatracono klimatu gry i atmosfery Arcadii. Nowe lokacje też są przepiękne i po prostu chce się je poznawać i przemierzać. To samo tyczy się bohaterów. "Starzy" zostali podrasowani, ale zachowali swoją osobowość (nawet nie wiedziałam, że tak się stęskniłam za Krukiem :-P) , natomiast nowe postacie są ciekawe i doskonale się wpasowały w produkcję - chociaż nie ma ich aż tak dużo.
Abstrahując od powyższych plusów - FABUŁA! Jest spójna i ciekawa. Świetnie domyka wszystkie otwarte wątki z "Dreamfall: The Longest Journey".
Żeby jednak nie było, że gra nie ustrzegła się żadnych wad:
1) To co najbardziej mnie boli (generalny problem w dzisiejszych przygodówkach) to poziom trudności zagadek. Mógłby być wyższy. Pamiętam jak kilkanaście lat temu przy niektórych zagadkach rwałam sobie włosy z głowy. Tutaj się to nie zdarza, grę przechodzi się lekko, niczym interaktywną opowieść.
2) Komputer mam nienajgorszy (Core i7, GTX970M), a jednak gra na najwyższych ustawieniach potrafiła mi przegrzać lapka i go wyłączyć.
3) To akurat nie wada gry samej w sobie, ale bardziej nieśmiałe życzenie - bardzo brakowało mi polskiego dubbingu, który zarówno w pierwszej, jak i w drugiej części stał na bardzo wysokim poziomie. Dziwnie się czułam bez znajomych głosów moich ukochanych bohaterów, z którymi się zżyłam - chociaż nie mówię, że angielska wersja jest zła, po prostu kwestia przyzwyczajenia/przywiązania.
Reasumując: "Dreamfall Chapters" to obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów poprzednich części i ciekawych spójnego, interesującego i logicznego zakończenia rozpoczętej w "The Longest Journey" historii.
Wielka szkoda, że zrezygnowano z "The Longest Journey Home", która miała opowiadać o losach April między pierwszą a drugą częścią... Wygląda na to, że najdłuższa podróż rzeczywiście dobiegła końca... :-(
A ja tutaj muszę po prostu wspomnieć o dzisiejszych przygodówkach. Chociaż bardzo lubię zagrać sobie dla odprężenia w gry typu "interaktywne opowieści" jak produkcje Telltale Games, które są dla mnie o wiele lepszą alternatywą niż serial lub film, to jednak od niektórych tytułów wymagam trochę więcej. Dobrym przykładem jest "Dreamfall Chapters". Pamiętam, że jak kilkanaście lat temu grałam w "The Longest Journey" to kilkakrotnie grę musiałam po prostu wyłączyć i zostawić na jakiś czas, żeby nabrać do niektórych zagadek nowego dystansu. W najnowszym Dreamfallu to nie miało miejsca i chociaż samą fabułą, przedstawionym w grze światem (zarówno dobrze już znaną Arkadią i nowym Europolis) oraz dobrze znanymi bohaterami z poprzednich części jestem po prostu oczarowana, to jednak zagadki jak na tą serię zostały za bardzo strywializowane. Większego poziomu trudności zagadek zabrakło mi również np. w "Zaginięciu Ethana Cartera" oraz "Kholacie". Chociaż te tytuły pod względem oprawy graficznej i opowiedzianej historii bardzo mi się podobały, byłabym jeszcze bardziej zadowolona, gdybym trochę bardziej musiała przy okazji poznawania fabuły nadwyrężyć umysł. ;-)
A tak przy okazji: "Wiedźmin 2" jest łatwy? :-) Pamiętam, że "Wiedźmin 1" rzeczywiście nie sprawił mi żadnych problemów, ale właśnie ogrywam "Zabójców Królów" i tyle co się narzucałam mięsem podczas walki w z Kejranem... :-) Teraz już mam na niego sposób i wiem dokładnie gdzie trzeba użyć Yrden, ale zanim do tego doszłam... Teraz jestem na walce z Letho, ale też dość silny jest skurczybyk. ;-) A gram na poziomie normalnym. Muszę jednak przyznać, że popełniłam błąd i pominęłam samouczek, w którym mogliśmy rozwinąć pierwsze drzewko umiejętności Geralta i w samej grze mogliśmy już przejść do rozwoju konkretnych umiejętności z sekcji szermierki.
Do tej pory z dużym dystansem podchodziłam do wszelkich newsów dot. VR. Nie mniej po obejrzeniu tego materiału rozpaliła się we mnie iskra nadziei. :-) Jeszcze nie teraz, ale może za kilka lat...
W końcu!! Długo trzeba było czekać... Mam nadzieję, że tak jak w przypadku poprzednich 4 booków - było megawarto. ;-)
Chętnie sobie w tą gierkę zagram! Cieszy fakt, że w najbliższym czasie zapowiada się sporo ciekawych, polskich produkcji.
Kilka gier już znajdowało się na mojej liście obserwowanych, tj. "Cyberpunk 2077", "Lovecraft Tales", "UBOOT", "SEVEN: The Days Long Gone" oraz "Bohemian Killing". Dzięki temu artykułowi dodałam do niej:
- "Ruiner",
- "The Works of Mercy",
- "TSIOQUE",
- "Husk".
Można? MOŻNA!!! Można zrobić grę genialnie wyglądającą na PS4! Ukłony szacunku dla ekipy z Naughty Dog!
Grafika to jednak nie wszystko, co ma ta gra do zaoferowania. Bardzo ciekawa fabuła (chociaż najlepszą historią z serii może się wg mnie poszczyścić "Uncharted 2: Pośród złodzei") wieńcząca sagę i niezmiernie przyjemny gameplay. Nawet nurkowanie i eksploracja podwodnej lokalizacji przysporzyła mi niemałą frajdę, co bardzo rzadko się zdarza w grach - w porównaniu do swojej innej produkcji: "The Last of Us" (którą niezmiernie lubię) studio zrobiło duży krok naprzód. Pamiętam jak sekwencje pływania z Joelem doprowadzały mnie do szewskiej pasji - z Nathanem wręcz przeciwnie. ;-)
Przejście gry zajęło mi koło 23 godzin, ale na pewno jeszcze do niej wrócę, bo sądząc po (nie)znalezionych znajdźkach i notatkach, sporo rzeczy udało mi się pominąć. :-) Pomimo - jak mi się wydawało :-P - pieczołowitej eksploracji świata.
Nareszcie!! nie mogę się doczekać!! Mimo wszystko mam nadzieję na pełną lokalizację, bo świetny dubbing z poprzednich dwóch części dodawał wisienki na torcie do i tak już wspaniałej gry. I to takiej wisienki maczanej w dobrym alkoholu.
Zapowiada się ciekawie. Wciągająca muzyczka w tle. Troszkę mi to przypomina This War of Mine. ;-)
Jeżeli chodzi o nowe produkcje to kwiecień upłynął mi na Firewatch i The Walking Dead: Michonne.
Firewatch zaskoczył mnie fajną, niestandardową historią w pięknej, ilustrowanej scenerii. Natomiast produkcja od Telltale Games zapowiadała się ciekawie, ale ostatecznie okazało się, że gra była za krótka, żeby w pełni wykorzystać swój fabularny potencjał. Niemniej dzięki komiksowej, ulepszonej w stosunku do poprzednich części grafice, gra nadal trzyma swój klimat i nie mogę się doczekać zapowiadanego pełnoprawnego sezonu 3 z dalszymi losami Clementine.
Oprócz powyższych w kwietniu sięgnęłam po pierwszego Bioschock’a. Generalnie rzadko gram w fps, ale zostałam zachęcona Waszymi bardzo pozytywnymi opiniami co do fabuły. Co tu dużo mówić, gra super!
Ach, no i jeszcze na urodziny zostałam mile zaskoczona grą Harry Potter i Kamień Filozoficzny. :-) Po 15 latach od premiery gra nie robi już takiego wrażenia, ale wtedy… Ech, przez sentyment – zdecydowane TAK!