Przyszedłem tu tylko po to by zobaczyć ten komentarz. Jestem równie zawiedzione brakiem profesjonalizmu :(
Lubuję się w niebanalnych rozwiązaniach. Głos na Gravity Guna - dawno się tak dobrze nie bawiłem jak w HL2, kiedy to tuż przed horrorowym Ravenholm dostaliśmy tę zabawkę. Atmosfera grozy, miasto pełene elementów do interakcji, notoryczny brak amunicji - wymuszały kreatywne myślenie w tępieniu hord zombie. (od ostrzy pił tartakowych po celowanie najmniejszymi pustakami przez łeb crabzombie <3 ). :)
No ale to jest niemal nie powtarzająca się w grach rzecz. Tak poza tym to zazwyczaj w horrorowatych grach - lubię coś co daje mi poczucie bezpieczeństwa. A jest to niemal zawsze shotgun. W dobie nieudolnych horrorów, gdzie jedyne na co stać twórców to tandetne scare-jumpy, większość potworów przeraża nas tylko faktem, że wyskoczyła nagle zza rogu i jest bardzo blisko. A tutaj tylko salwa śrutu nas ratuje :)