lukaszbronicz

lukaszbronicz ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

09.01.2018 20:30
odpowiedz
lukaszbronicz
1

Antoni z wściekłością szarpał się z zamkiem plecaka. Zbliżały się, miał ledwie moment, by wyjąć przynętę. Tętent kopyt narastał, zakłócając martwą ciszę. Tylko raz widział te zwierzęta - ojciec pokazał mu je przez lornetkę. Zrozumiał wtedy, że spotkanie ze stadem jest niemal równe śmierci.

Zamek odpuścił i Antoni gwałtownie ruszył w kierunku zabudowań. Ze środka plecaka wyjął zawiniątko i panicznie rzucił je za plecy. Słońce omiatało swym palącym spojrzeniem całą równinę, lecz chłopak czuł zimne krople potu leniwie spływające mu po plecach. Dopadł do drzwi i szarpnął za klamkę.

Gorące promienie padały na klepisko przez dziury w dachu, oświetlając drobinki pyłu wirujące w szaleńczym tańcu. Ziemia trzęsła się pod naporem dziesiątek kopyt, wygrywając żałobny marsz. Antoni wiedział, że jego jedyna szansa to małe zawiniątko i milczenie. Usiadł pod ścianą, zakrył usta chustą i objął kolana rękami. Wyłom w murze pozwalał mu obserwować sytuację i przygotować się na najgorsze.

Zwierzęta z impetem wbiegły na podwórze. Chrapy trzęsły się nerwowo, konie próbowały węszyć. Jeden z odsadków nagle zahamował, wzbijając tuman kurzu. Zauważył.

Upiorne stado zebrało się wokół zawiniątka, trącając się zaciekle głowami, próbując chwycić resztkami zębów łatwą zdobycz. Jednemu z ogierów się udało i pocwałował na otwarty teren. Martwe oczy szybko wychwyciły ruch i puściły się za uciekinierem.

Chłopak odetchnął. Wybuch bomb atomowych prawie sto lat temu zmiótł z powierzchni ziemi większość form życia. Przeżyła garstka ludzi, która kuliła się w odludnych schronach, karłowata roślinność i nieliczne dzikie zwierzęta. Promieniowanie i czas wystarczyły, by rodziły się gatunki bardziej przystosowane do życia w nowych warunkach. Najstraszniejszym z nich były upiorne konie, które ze względu na jałową, popękaną od słońca ziemię musiały zmienić swój jadłospis na jedyny możliwy w tym rejonie - ludzi. Jedyną zaś rzeczą, która mogła uratować nieostrożnego wędrowca były kiszone w ludzkim moczu szczury, hodowane w namiastkach osad ukrytych pod ziemią. Ich intensywna woń do złudzenia przypominała odór wykończonego drogą człowieka. Przynęta tym razem zadziałała.

W kącie pomieszczenia Antoni zauważył fotel. Zbliżył się do niego i na podłgłówku zauważył napis: “Gear SPC”.

Osunął się na siedzisko i z wycieńczenia natychmiast zasnął.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl