Lukas Alexander

Lukas Alexander ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.06.2024 21:13
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Inicjatywa jak najbardziej ok, aczkolwiek niesmak pozostał. Z drugiej strony, jeśli ktoś myślał, że dostanie season passa za grosze, to podziwiam jego naiwność.

20.05.2024 17:11
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Ta dyskusja robi się jałowa. Idź na Discorda albo Steama i pisz do Mad Mata, że robią źle i nie dobrze, i w ogóle be. Temat był wałkowany sto razy i robiąc trzecią grę z kolei wiedzą co działa, a co nie.

To jest z resztą firma, która musi na siebie zarabiać. Jeśli nie będą sprzedawać, to zaraz zbankrutują albo zaczną robić to, co robi dziś Creative Assembly, czyli gry dla nie wiadomo kogo.

20.05.2024 15:12
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

"Waśnie autentyczność historyczna to jest walczenie tym, co masz nie tym, co na papierze jest ci przypisane"

Autentyczność historyczna to dowodzenie trzema kompaniami piechoty i kompanią wsparcia na poziomie batalionu - bo ekwiwalent czegoś takiego dostajemy w multi. Bez czołgów, artylerii lufowej i smigłowców.

Wyskakujesz mi z Berlinem albo Bachmutem, a tam wciąż były jednostki o różnej przynależności z różnymi rozkazami. Dowódcy batalionów nie dobierali sobie sprzętu jak chcieli, ale walczyli tym co mieli. To dopiero dowódcy dywizji, korpusów i armii przesuwali jednostki w ramach osi natarcia - w multi nie jesteś odpowiednikiem nawet dowódcy pułku.

Przede wszystkim, nie rozróżniasz batalionu od dywizji. Nawet jak byś chciał, to w żadnej grze z serii nie masz możliwości zbudowania Decka o potencjalnie dywizyjnym. Nie oddali Ci tylu czołgów i piechoty do dyspozycji. Tu wszystko schodzi do poziomu batalionowej grupy bojowej z dużymi uproszczeniami - nazwa Dywizja pochodzi od jednostki macierzystej.

Odpal sobie AG i zobacz jak to wygląda w rzeczywistości. Jeden pionek to twój deck z multi.

20.05.2024 10:28
Lukas Alexander

Nie wiem czy teraz grają, ale za moich czasów to robili. Były dobieranki co lepszych jednostek (oprócz top tierów oczywiście). I nie mówię oczywiście, że wszyscy to robili.

Wiem, że chcesz sobie ponarzekać, ale nawet w Bachmucie wszystko funkcjonowało w oparciu o jakąś strukturę. W multi musieli to jakoś usystematyzować, bo decki to tylko wycinki danych dywizji skorojone pod potyczki sieciowe. Nie ta skala. Dopiero w AG wygląda to autentycznie

Tutaj będzie zawsze wojna, bo część ludzi w multi nie lubi być ograniczana. Ja jestem w grupie zwolenników autentyczności historycznej. Jeśli chcesz fantastyczne dywizje, to idź szukać u konkurencji - jest Broken Arrow z dosyć luźnym podejściem do tematu.

18.05.2024 11:26
Lukas Alexander
odpowiedz
10 odpowiedzi
Lukas Alexander
25

Jako osoba siedząca w grach Eugen Systems od roku 2012 mogę stwierdzić, że jest bardzo dobrze. WARNO to idealne przeniesienie mechanik ze SD2 w realia W:EE.

System dywizyjny jak najbardziej na plus, ponieważ skończyły się bzdury rodem z Wargame, gdzie w jednej grupie bojowej mieliśmy chińskich spadochroniarzy, czołgi T-80 w wyższych wersjach oraz czechosłowacką piechotę.

Teraz każdy ograniczony jest do danej puli jednostek, którymi musi odpowiednio zarządzać. I nie chcę słyszeć zasłaniania się metą, ponieważ jest mnóstwo narzędzi do niwelowania dysproporcji pomiędzy poszczególnymi dywizjami. Wśród społeczności SD:44 panowała np. niepisana zasada grania na losowych mapach, coby ograniczać ustawianie lobby pod konkretne decki. Z resztą, w RD był ten sam problem, ponieważ większość lobby od razu zaklepane miało sloty BLUFORu - oczywiście Eurokorpus i Izrael.

Army General został rozbudowany i poprawiony. Skończyły się bitwy na 5 batalionów piechoty zmotoryzowanej, których ogarnięcie graniczyło z cudem ze względu na umiejętności AI. Teraz dostajemy dwa główne, pomocniczy + wsparcie artylerii oraz lotnictwa.
Większość jednostek potrafi atakować nawet dwa razy na turę, więc zdezorganizowany w pierwszym starciu przeciwnik może zostać szybko dobity. Kto grał w Burning Baltics do SDII wie, jaki to problem.

Gra jest dobrze zoptymalizowana - GTX 970, 16 GBB DDR4 oraz i5-4460 ciągną wszystko na wysokich ustawieniach graficznych (gram głównie AG, więc nie wiem co jest w multi - 10v10 raczej w tej konfiguracji nie przejdzie). Muzyka jest przednia - wykorzystywany synthwave doskonale wpasowuje się w prezentowane na ekranie wydarzenia.

27.12.2019 14:58
Lukas Alexander

Revan miał styczność z jakimś Imperatorem Sithów?

24.12.2019 21:52
Lukas Alexander
😂

Że zacytuję Karachana:

> Ma nietypowe zainteresowania.
Przystojny: ciekawy człowiek Z PASJĄ.
Brzydki: nudziarz i dziwak

post wyedytowany przez Admina 2019-12-24 22:00:13
23.12.2019 22:47
Lukas Alexander
😃

Dobrze, że zauważyłeś to już przy trzeciej z kolei mojej odpowiedzi.
Ta dziwna zaczepka z drugiego posta była zbędna.

Wesołych Świąt, przyjacielu.

23.12.2019 21:18
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Nazwa Gwiezdne Wojny pasuje dużo bardziej do LoGHa, niż do serii filmów Lucasa. Los chciał, że ktoś wykorzystał ją wcześniej. Skrzywdził tym samym kinematografię, i za to powinien przeprosić.

Zrozumiałeś o co mi chodziło, a mimo to, próbujesz ciągnąć za język.
Daj sobie spokój, bracie.

23.12.2019 20:14
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

atakietam

Za to, że chińska bajka skopiowała większość jego pomysłów i wykorzystała je sto razy ciekawiej i autentyczniej. To, że pokazała nam prawdziwe "Gwiezdne Wojny".

squaresofter

Właśnie tu jest pies pogrzebany. Dyskurs filozoficzny przybrał formę autentycznego kina wojennego.

23.12.2019 18:43
Lukas Alexander
odpowiedz
8 odpowiedzi
Lukas Alexander
25

LEGEND OF THE GALACTIC HEROES

Ktoś za granicą napisał bardzo mądrą rzecz. George Lucas powinien obejrzeć LoGH'a, wystosować oficjalne przeprosiny i przemianować swoją serię na coś w stylu "Kosmiczne Przygody".

Rozpoczynam dyskusję:

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-12-23 18:44:27
21.12.2019 16:28
Lukas Alexander

AkrobatycznyDaniel

W innych krajach nie nagrywają idiotycznych, grających na płytkich emocjach filmów? Nasze kino od zachodniego odróżnia jedynie budżet.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-12-21 16:28:28
18.12.2019 12:00
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Chyba raczej Disco Elysium.

14.12.2019 10:53
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Piranha Bytes nie ma nic do gadania. Prawa do marki należą do kogoś innego.

09.12.2019 13:07
Lukas Alexander

To uczucie, kiedy ktoś nie ma nic sensownego do powiedzenia i wkleja listę gier które mu się podobają...

04.12.2019 22:20
Lukas Alexander

Przeczytałem twój post i kompletnie mnie nie ruszył.
Ważne, że w końcu wydali Halo na PC. Nie zależy mi na braku HDRa w 10 letniej grze. Dodatkowe filmy i reszta tzw. "goodies" też mnie nie obchodzą.
To kosmetyka, dodatki.

Jeśli jesteś aż tak nakrecony na tego typu materiały, to jak najbardziej rozumiem rozgoryczenie. Ja nie jestem. Pociąga mnie gameplay I stylistyka.

03.12.2019 12:03
Lukas Alexander

Inspirowali. Trzecia część filmu o podtytule "MARUDER" i gra FPS z 2005 roku.

Heinleinowski pomysł niespecjalnie pasuje do typowego, kinowego widowiska. Pancerz wyglądały jak coś w rodzaju goryla, strzelającego rakietami nuklearnymi i laserami. Żołnierze walczyli z jakimiś zbuntowanymi kolonistami, albo owadami walczącym na dystans przy pomocy promieni śmierci...

02.12.2019 14:32
Lukas Alexander

FanGta

To samo mówią lifestylowe celebrytki-bloggerki. Wystarczy, że masz swój dom i podwórko, a zapewniam cię, że często tego czasu zabraknie.
Chyba, że zaniedbasz je albo wymyślisz coś w stylu minimalizm i koszenie trawy raz do roku.

22.11.2019 11:33
Lukas Alexander

Mazarian

OK, ale co to zmienia?
Od 75 lat mamy skrzywiony pogląd na prowadzenie działań militarnych. Dla większości zwycięstwo równa się totalnej destrukcji oponenta, ponieważ tak właśnie wyglądała klęska III Rzeszy, będąca dziś jakimś dziwnym wyznacznikiem w tej kwestii. Tu nie chodzi o to czy wygramy czy przegramy, ale o to, jakie korzyści odniesiemy w ostatecznym rozrachunku.
W przeszłości bardzo mało konfliktów kończyło się totalnym rzuceniem na kolana strony przeciwnej. Zazwyczaj do gry wchodziła dyplomacja i układano się.

Nawet wojnę w Korei można uznać za polityczny sukces. Udało się utrzymać satelickie państwo w istotnym teatrze działań.

21.11.2019 17:40
Lukas Alexander

Mazarian
Wojna w Zatoce Perskiej? Inwazja na Grenadę?

21.11.2019 12:50
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Jeśli rewolucja się powiedzie, to będzie taka sama bida i nędza jak w Iraku. Korupcja, walki wewnętrzne, prowadzone rękami bojówkarzy powiązanych z ugrupowaniami które zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu. Iran jest niewygodny.

Osiągnięcia Iranu z poprzedniego stulecia nikogo nie obchodziły. Zachód sprzedawał im duże ilości broni i uważał go za swojego satelitę w tamtym regionie. Jak pokazuje przykład Arabii Saudyjskiej, można legalnie ścinać głowy tak długo, jak kupuje się nowoczesne czołgi i bomby sterowane.

30.10.2019 23:31
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Neostrada 6 Mbps here... ??

27.10.2019 21:53
Lukas Alexander

Nieśmieszny żart.
Rosja mocno zaangażowała się w konflikt syryjski. To nie kurdowie tylko wojska zmechanizowane Assada zaopatrywane przez Rosjan doprowadziły do upadku kalifatu.
Teraz wydają grę której scenariusz stylizowany jest na tamte wydarzenia i umieszczają kacapów w roli oprawców.

23.10.2019 13:21
Lukas Alexander
👍

Dobrze wiedzieć.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-10-23 13:22:09
22.10.2019 16:57
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Anthem otrzymało kiepską ocenę w poniedziałek (25 luty), po premierowym weekendzie, generującym de facto największy przychód. W piątek (22 lutego- release) była dostępna recenzja bez oceny.
Większości nie będzie chciało się przebijać przez ścianę tekstu i bardzo dobrze o tym wiedzieliście. Czerwone 6.5/10 wygląda średnio zachęcająco i wiele osób mogłoby powstrzymać się do wyłożenia pieniążków.

Socjotechnika.

01.10.2019 10:04
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25
10
PC

Gra jest genialna i dopracowana w niemal każdym aspekcie.

Gettysburg oferował rozłożoną na kilkanaście potyczek bitwę o strategicznie istotne miasto i tereny do niego przyległe. Civil War to już cała wojna secesyjna z ikonicznymi bitwami pokroju Shiloh, Bull Run i Antietam.

Dodano możliwość zarządzania armią. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby skomponować ją według osobistych preferencji (i zdrowego rozsądku, przede wszystkim). W zależności od naszych postępów zyskujemy aprobatę rządu w Waszyngotonie. Wyraża się ona w punktach które możemy przeznaczyć min. na dodatkowe uzupełnienia, uzbrojenie czy wyższych stopniem oficerów.

Sam gameplay nie zmienił się zbyt mocno. Wciąż rysujemy myszą strzałki symbolizujące drogę marszu poszczególnych formacji. Patent ten jest niezwykle istotny dlatego, że w zależności od rodzaju terenu (ubita droga, pola, lasy, mokradła) nasi żołnierze przemieszczają się z różną szybkością i wolniej, bądź szybciej tracą siły.

Starcia znów opierają się na manewrach poszczególnych pułków. Wszystko ma na celu utworzenie możliwie najszerszego pola ostrzału i jednoczesną ochronę własnych flank (ostrzał z boku momentalnie niszczy morale). Dodano opcję wydzielenia z każdego regimentu grupki "skirmisherów" (lekka i bardzo mobilna piechota).

Progres widać bezsprzecznie w kwestii UI. W Gettysburgu były to prawdziwie ascetyczne ramki i ikonki myszy umieszczone przy krawędzi ekranu. Tutaj dostajemy stylowy, nawiązujący artystycznie do epoki interfejs użytkownika. Od razu daje o sobie znać wyższy budżet i doświadczenie wyniesione z produkcji poprzedniczki.

Zdecydowanie polecam. Boję się, że po Ultimate Generalach będę mógł spojrzeć na jakiegokolwiek innego RTS'a.

26.09.2019 02:09
Lukas Alexander

Tak. W latach '80 i '90. Ich dorobek zestarzał się bardzo źle. Bawi nas, młodzi się z niego śmieją.

Arnold i Steven grali w kinie typowo rozrywkowym. Dziś są po prostu inne standardy.

A co do Rambo. Film otrzymywał Złote Maliny, z tego co kojarzę. Już wtedy po nim jechali. U nas się przyjął, bo nic innego nie było, a nasi ojcowie byli zbyt skretyniali na Łowcę Jeleni albo Czas Apokalipsy.

26.09.2019 00:20
Lukas Alexander

Przytoczę teraz powiedzonko zaczerpnięte z AA: "Panie Boże, co zrobić aby chciało się chcieć?".
Tyle w temacie.

25.09.2019 20:07
Lukas Alexander

Wystarczy mieć ojca alkoholika. Masz wtedy zaniżoną samoocenę, boisz się wejść z dziewczyną w bliską relację, i popadasz w uzależnienie od pornografii.

23.09.2019 22:17
Lukas Alexander

O panie. I lewy krak który sprawiał, że obraz chybotał się jak szalony.

13.09.2019 19:24
Lukas Alexander

Omawiane zagadnienie to jeden, wielki paradoks.
Technologia przyczyniła się do tego, że mamy duże ilości wolnego czasu. Ta sama technologia nas rzeczonego czasu pozbawia. Problemem jest, że nie robi tego w sposób rozwijający i zapewniający jakiekolwiek korzyści.

13.09.2019 07:42
Lukas Alexander

Mam to samo.
Po 20 latach klikania muszę stwierdzić, że stało się to strasznie nudne.
Szczególnie, jeśli masz inne zainteresowania poza czytaniem książek (akurat to zajęcie bardzo dobrze łączy się z graniem).
Czas spędzony przed ekranem można poświęcić na rysunek, ćwiczenia albo basen. Kupka wstydu przestała rosnąć, a wcale nie mam chęci na jej ogrywanie.
Mam coraz więcej obowiązków pomimo, że jestem ciągle kawalerem.
Nie mogę pozwolić sobie na zaniedbania.

12.09.2019 09:27
Lukas Alexander

Sterowanie w Gothicu jest za mało ergonomiczne, jak na dzisiejsze czasy.

18.08.2019 16:19
Lukas Alexander

Akurat Chappie robi wrażenie warstwą artystyczną. Też byłem sceptycznie nastawiony.

15.08.2019 22:09
Lukas Alexander

Nie mam problemu z odtwórczością w branży. To retoryka autora posta mnie razi- jest naiwna.
Była taka gra w 2004 roku- Call of Duty: United Offensive. W multiplayerze występowało kilka rodzajów pojazdów, a mapy dlań przeznaczone były sporych rozmiarów.

Po 15 latach dają nam to samo, tyle że w bardzo okrojonej formie. No i mężczyzna mówi, że BF'a pokonano, że niech tak pozostanie, że tworzy się historia...
Żadna historia się nie tworzy. Po prostu, wyciągnęli z szuflady coś, co miało usprawiedliwić w jakiś sposób brak pomysłów na kolejne części.

Nie ma mowy o żadnej rewolucji- Modern Warfare jest bezpieczne. Bardzo bezpieczne.

13.08.2019 13:08
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Oczywiście musiałeś nam to oznajmić.

13.08.2019 09:33
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Cod skopiował pomysły z dziesięcioletniego afgańskiego MoHa, ew. Quake Wars. Żadna nowa jakość. No chyba, że mówimy o serii gier zapóźnionych technologicznie i mechanicznie tak, jak Call of Duty.

06.07.2019 21:00
Lukas Alexander

Paradox nie ma ze Steel Division 2 nic wspólnego. Eugen Systems wydał ją samodzielnie (w przeciwieństwie do części pierwszej).

Pokazana przez Ciebie sytuacja, to norma w przypadku produkcji tego studia. Community jest raczej stałe. Praktycznie przez cały czas grasz z tymi samymi osobami. Uważam, że to akurat zaleta.

04.07.2019 18:08
Lukas Alexander

P90, TAR'em-21, FAL'em czy nawet L85 w wersji DMR.
Call of Duty jest bardzo odważne na tym polu.

23.06.2019 19:06
Lukas Alexander

Zasubskrybuj VulcanHD na youtubie.

Ewentualnie link do serwera Discord: https://discord.gg/8rmsC7
To tak zwana "Liga Steel Division"- grupa ludzi którzy grają w SD od samego początku, znają mechaniki (zarówno podstawowe, jak i te zaawansowane) oraz chętnie odpowiadają na pytania odnośnie budowy "grup bojowych", taktyki itd.

Ale tak jak napisałem na początku- oglądaj replay'e komentowane przez wspomnianego na wstępie pana.

23.06.2019 19:01
Lukas Alexander

STEEL DIVISION 2

Chodzi tylko o RTS'y czy i o strategie turowe, drużynowe gry cRPG itd.?

20.06.2019 20:37
Lukas Alexander
1
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Nie mam zamiaru pisać żadnej recenzji- tylko i wyłącznie moje przemyślenia, odnośnie różnic względem części pierwszej.

Tym co najbardziej rzuca się w oczy, jest zmiana skali.
Mapy są wyraźnie większe, a w starciach biorą udział setki jednostek- czuć powrót do filozofii "Czerwonego Smoka".
Ludziki przy okazji premiery Normandy '44 narzekali, że z Wargame w realiach II wojny światowej zrobili nam jakąś wariację na temat MOBA. Coś w tym jest, ponieważ mikro-zarządzanie było jedną z najmocniej premiowanych umiejętności. Komu dobrze ustawiona Puma nie napsuła krwi w pierwszej fazie bitwy, niech wystąpi.

Precyzyjne pozycjonowanie jednostek jest ciągle w cenie, aczkolwiek nie boli tak bardzo jak wcześniej, ponieważ zniknęły wszędobylskie normandzkie żywopłoty, a wraz z nimi możliwość blokowania wąskich gardeł przez czołgi i armaty ppanc. Pojazdy nareszcie mogą jeździć po lesie- albo raczej, jego przerzedzonych fragmentach. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo zwiększa to nasze taktyczne możliwości.

Kolejną zmianą którą community powitało z radością, jest uelastycznienie systemu faz. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, aby Tygrys pojawił się na polu bitwy w pierwszych minutach starcia. Wiąże się to oczywiście z pewnymi ograniczeniami- ciężki sprzęt można wystawić na początku tylko w śladowych ilościach. Im później zdecydujemy się na wprowadzenie danych jednostek, tym więcej mamy ich do dyspozycji.

Lotnictwo zmieniło delikatnie swój charakter- samoloty stał się zdecydowanie bardziej podatne na obrażenia. Artyleria przeciwlotnicza jest teraz czymś więcej niż tylko straszakiem. Żeby jednak nie było zbyt różowo- rakiety i bomby są obecnie dużo groźniejsze dla pojazdów opancerzonych. Bezpośrednie trafienia kończą się zazwyczaj tragicznie nawet dla najcięższych wozów.

Wprowadzono punkty strategiczne, których zdobycie i utrzymanie jest kluczowe dla naszego zwycięstwa. Linia frontu ciągle funkcjonuje, aczkolwiek, musimy koncentrować nasze wysiłki w z konkretnych miejscach na mapie jeśli chcemy zdobyć przewagę.

No i to z grubsza tyle. Są oczywiście mniejsze zmiany typu: nieograniczony zasięg artylerii większych kalibrów, dużo częściej występujące efekty losowe (pożar amunicji, zerwana gąsienica itd.), co najmniej dwa typy amunicji dla większości armat, mocno obniżony poziom optyki pojazdów (teraz piechota lub zwiad muszą współdziałać z pancerniakami), dowódcy tworzący sieć w obrębie której grupy jednostek zyskują bonusy do morale i skuteczności w walce.

15.06.2019 13:10
Lukas Alexander

To nie są wcale pierdoły.

Wiesz gdzie leży problem? W tanich kontrowersjach które nam sprzedają.
Tak zwany "autentyzm" serwowany przez gry, to nic innego jak mniej lub bardziej wulgarna przemoc. Brutalność i "ludzka" krzywda odpowiednio spreparowane, a następnie podane według zasad scenariusza.

Nie wywołasz w ten sposób refleksji. Gry akcji, jak mało co, nie nadają się do przekazywania górnolotnych treści. Oglądasz coś kontrowersyjnego, a za minutę wsiadasz z kumplami do motorówki i rozwalasz w drobny mak konwój ciężarówek.
Tandeta, kicz i nic poza tym. Coś jak wysokobudżetowe filmy z Seagalem.

Zaraz ktoś wyskoczy z tekstem, że jego growe historie poruszyły. Nie widzę w tym problemu. Zastanów się jednak, czy nie masz czasem zbyt zawężonych horyzontów. Filmy i książki robią takie rzeczy zdecydowanie lepiej.

Jasne, są gry które podchodzą do tematu poważnie. Chwali się to. Należy jednak podkreślić, że są to raczej produkcje o dość specyficznej mechanice. Narracja i część artystyczna odgrywają tu główną rolę. Nie ma mordowania, skoków z wieżowca albo bijatyk na dachu samolotu.

11.06.2019 23:35
Lukas Alexander

Bardzo mi przykro, że zrozumiałeś zacytowany fragment w ten sposób.

Macie prawo żyć jak chcecie, i nie musicie mi w każdym napisanym poście wbijać tego do głowy.
To chciałem przekazać, ponieważ merytoryczna strona rozmowy wyraźnie traciła przez wasze krzyki.

Dobrze, skończymy.
Powodzenia, bracia.

11.06.2019 00:15
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Przyjacielu, wklej fragment w którym czegokolwiek ci zabroniłem.

10.06.2019 17:59
Lukas Alexander
👍

Cieszę się, że przeczytałeś moje wpisy.

Martwi mnie jednak twoja agresywna reakcja.
Poczułeś się urażony tym, że krytykuję postawę, która po jakimś czasie powoduje duże życiowe problemy?

Żyj jak chcesz. Rób co chcesz i jak długo chcesz. Masz do tego prawo, tak samo jak kolega od chipsów i masturbacji.

10.06.2019 12:13
Lukas Alexander
😉
Lukas Alexander
25

Wyrażasz się w zadziwiająco prymitywny sposób, jak na kogoś uzależnionego od literatury.

I masz rację, zakończymy tę rozmowę. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i zastanowi się nad sobą.

Żegnaj.

09.06.2019 20:32
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Trudno mi się pogodzić z tym, że nakłaniasz kogoś do zmarnowania sobie życia.

Sam wyszedłem z tego syfu kilka lat temu i, uwierz mi, w momencie gdy byłem na dnie zachowywałem się jak ty, myślałem jak ty i gadałem tak jak ty.
Dzięki Bogu, że w końcu przejrzałem na oczy i się zmieniłem.

Mylisz normalność z płytkością i pozerstwem.
Bycie normalnym to życie w taki sposób, że wszystko nie zaczyna ci się walić na łeb w wieku lat trzydziestu. To takie życie, gdzie nie masz powodów aby obwiniać wszystkich i wszystko wokół o swoje niepowodzenia. To wreszcie, takie życie, gdzie jesteś zadowolony z tego co osiągnąłeś i zaczyna ci to procentować (nie mówię tu o finansach).

Dokąd w ten sposób dojdziesz? Mam kolegów którzy olali sobie wszystko, i wiem jak to wygląda po 9 latach od skończenia szkoły. 20-30 kilogramów nadwagi, pryszcze, niechlujna broda i brudny dres. I picie w soboty, kac w niedzielę.

Myślisz, że my, siecioholicy różnimy się od tych patusów? Nic bardziej mylnego. Tak samo niszczymy sobie życie, z tym, że nie mamy kaca i popsutej wątroby.

W jaki sposób możesz wyróżnić się z tłumu? I nie chodzi mi tu o płytki szpan, ale o metodę autoprezentacji. W jaki sposób pokażesz ludziom, że nie zmarnowałeś tych dwudziestu kilku lat?

Jak na razie to tylko pyszczysz, przekomarzasz się i wbijasz mi do głowy, że masz prawo żyć tak jak chcesz.Typowe dla każdej, bezrefleksyjnej bandy jaką można znaleźć w internecie.

09.06.2019 17:50
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Będziesz robił to, co będziesz chciał.

Kiedyś jednak, mama przestanie dawać jeść i trzeba będzie iść do pracy pomiędzy "normalnych" ludzi (i przebywać z nimi te +/-8 godzin). A uwierz mi, tam nikt nie będzie dbał o to, że masz górnolotne zainteresowania:gry single Player i muzyka z nich.
Jeśli nie masz dobrego wykształcenia, to będziesz siedział razem z motlochem, takim jak za szkolnych lat. Będą się z ciebie nabijać, robić ci na złość.
A ty wrócisz do domu, do swoich słonych przekąsek i pornoli. I będzie fajnie, będzie to co chcesz robić w życiu. 365 dni w niewietrzonym pokoju.

Jeszcze raz powtarzam. To nie jest przekaz dla ciebie, bo widać od razu, że jesteś trollem I próbujesz śmieszkować. Zostałeś użyty, bo gdzieś musiałem to wszystko napisać. Niektórym jeszcze można pomóc.

09.06.2019 12:30
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Nie wiem czy to spam, ale jak jeszcze trochę czasu minie, to zorientujesz się, że masz duży problem.

Będziesz wracał z pracy, walił kapucyna, jadł byle co i siadał do komputera. Po kilku godzinach wstaniesz, umyjesz twarz i popatrzysz przez onko. Wrócisz przed ekran, o północy zrobisz sobie dobrze drugi raz, pójdziesz spać z szumem w uszach i suchością w ustach. W międzyczasie będziesz oglądał filmiki z gier, anime, sadistika i czego tam sobie chcesz.
DZIEŃ JAK CO DZIEŃ, DZIEŃ PO DNIU, WCIĄŻ SIĘ DZIEJE ŻYCIA CUD.

To nie jest ostrzeżenie. To świadectwo. Niekoniecznie dla ciebie.

08.06.2019 23:44
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Zacznij coś ze swoim życiem robić. Wejdź w środowisko mieszane- najlepiej dość neutralnie do ciebie nastawione. Nie wiem, możesz spróbować "przykleić się" do znajomych twoich znajomych, i powoli budować relację. Ja tak robiłem, ale koniec końców nie wyszło, bo akurat triki rowerowe mnie nie interesowały. No ale nigdy mnie nie wyganiali, to jest fakt. Gdybym chciał, to mógłbym się do ich paczki wkręcić.

Nie bój się ludzi. Widać, że dużo czasu spędzasz sam, bo najmniejsza reakcja otoczenia budzi w tobie lęk. To tak nie powinno działać, uwierz mi. Ludzie nie chcą z tobą rozmawiać, bo możesz sprawiać złe wrażenie. Nie znam cię, ale miałem podobnie przez ostatnie dwie klasy technikum. Wszystko przez to, że zacząłem się izolować od otoczenia. Moja postawa była agresywna- starałem się odrzucać każdego, kto próbował do mnie podejść. Czy to przez lekceważenie, czy przez jakieś niezbyt na miejscu teksty rzucane bez zastanowienia. To wszystko się kumulowało.

Zbuduj na czymś poczucie własnej wartości. Ćwicz w domu. Zacznij rysować albo pisać. Uprawiaj jakieś sporty. Nie wiem, coś sobie znajdź i inwestuj w to czas.
Proponuję aktywność fizyczną- to po jakimś czasie widać, a i samopoczucie ci się widocznie poprawi. I nie słuchaj ludzi, którzy będą ci mówić, że to pozerstwo. Wcale tak nie jest. Ludzie widzą kiedy ktoś o siebie dba i zazdroszczą, bo sami są zbyt leniwi.

Co do dogadywania. Dlaczego się nie dogadujesz? Jak to u ciebie wygląda? Też tak mam, że drażni mnie swobodna gadka moich znajomych, ale nigdy nikomu tego nie wyrzucałem. To normalne, że ludzie gadają o pierdołach. Im bardziej nietypowe masz zainteresowania, tym więcej czasu musisz poświęcić na znalezienie odpowiedniego rozmówcy.
Nikt sam do ciebie nie przyjdzie- a przynajmniej do czasu, aż nie staniesz się jakimś bożyszczem. To też normalne. Nie licz na to, że otoczenie się tobą zainteresuje i będzie chciało ci ofiarować kawałek swojej uwagi.

08.06.2019 23:13
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Czy jesteś czasem uzależniony od pornografii i masturbacji? Nie musisz odpowiadać.
Wpisz w Googlach no fapi zarejestruj się na oficjalnym forum. Jeśli nie czujesz się na siłach z angielskim, jest polskie forum- onanizm. Pe-el.

08.06.2019 16:50
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

@niewidzący
A nie myślałeś, że ten brak towarzyskości wynika ze strachu przed ludźmi? Po prostu zabunkrowałeś się w domu z komputerem/ zeszytem/ telefonem/ sztalugą czy czym tam sobie chcesz, i wiedziesz życie samotnika pokrzywdzonego przez świat.
Tak jest bezpiecznie, bo doskonalenie umiejętności jest rzeczą pozytywną i masz podkładkę, gdyby ktoś chciał zanegować twój światopogląd.

Też tak mam... poniekąd. Mam kilkanaście zajęć którym się oddaję (tylko podczas grania i zbierania informacji na blog korzystam z komputera), i jakoś niespecjalnie ciągnie mnie do kolegów i koleżanek z okolic. Nie zmienia to jednak faktu, że tych kolegów i koleżanki posiadam. Nie czuję się zestresowany kiedy muszę wyjść i dosiąść się do grupy osób na boisku.

Dzisiejsze czasy mają to do siebie, że mamy epidemię introwertyków. Introwertyk tu, samotnik tam, artysta jeszcze gdzieś indziej. To nie to. Po prostu macie możliwość siedzenia w pokoju, klikania YouTube'a i kreowania się na kogoś alternatywnego. To, że słucham Witch housa albo muzyki z gier nie oznacza, że nie mogę usiąść z kolegami którzy bawią się przy Disco Polu albo innym szambie dla motłochu.

Znajdź sobie takie zajęcie, które pozwoli ci przebywać w towarzystwie podobnych do ciebie osób i się z tego ciesz. Ja zacząłem od nowa z ASG i tak się złożyło, że poznałem ludzi nawet z innych województw- jeździmy do siebie co kilka tygodni, strzelamy całe dnie i nikt nie ma do nikogo pretensji o to, że jest taki albo inny.
A uwierz mi, że środowisko jest wymieszane- studenci, robole, mechanicy samochodowi, uczniowie szkoły średniej etc.

Tu nie chodzi o to, żeby podobać się każdemu, albo z każdym być kumplem. Masz się dogadywać tylko z tymi, z którymi czujesz potrzebę się utrzymania znajomości. I nie musisz mieć stuprocentowo identycznych poglądów, zainteresowań itd. Wystarczy coś, co was połączy... no i odrobina zdrowego rozsądku- nikt nie lubi toksycznych osób.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-06-08 16:51:14
29.05.2019 18:11
Lukas Alexander
odpowiedz
1 odpowiedź
Lukas Alexander
25

Stalowa Dywizja II- OH JA!

Multiplayerowa formuła Wargame: Red Dragon wraca do łask. Pierwsza część podzieliła społeczność i wielu fanów zawiodła. Teraz pora na kontruderzenie- wnioski zostały wyciągnięte, to co najlepsze zachowano i wzbogacono o elementy które działały 5 lat temu.

26.05.2019 08:49
Lukas Alexander

Przecież jako gracze nie mamy granic, godności i honoru. Wiadomo to nie od dziś.

Jeszcze rok i nagonka się uspokoi, bo narzekanie na Epica stanie się zwyczajnie mało modne. To samo było z bojkotowaniem lootboxów- były i są, w lekko zmienionej formie. Ludzie nabywają paczki skinów, emotek i amunicji premium.

Ci którzy mieli Metro kupić, i tak to zrobili. Jakiś odsetek protestujących zdążył namieszać, z pewnością. Nie ma jednak co oczekiwać, że banda krzykaczy cokolwiek na dłuższą metę w temacie zdziała.
Origin żyje? Uplay żyje? Przypisywanie gier do konta na stałe wciąż z nami jest? Na każdą z tych rzeczy narzekano, robiono śmiałe deklaracje itd.

25.05.2019 23:14
Lukas Alexander

I pewnie dlatego sztaby marketingowców, analityków i planistów projektują co roku te same produkcje. Były strzelanki z systemem osłon, były survivale a teraz jest battle Royale. Mało kto wymyśla nowe trendy, jeśli obecne rozwiązania dobrze funkcjonują.
Raz na kilka lat jakiś pomysł odnosi spektakularny sukces, i daje tym samym początek nowej fali. W międzyczasie nie przyjmuje się kilkanaście innych rozwiązań, które miały odróżniać poszczególne gry. Kto przewidzi takie rzeczy? Nawet giganci branżowi się ostatnio potykają, mimo gigantycznego zaplecza informacyjnego.

25.05.2019 15:43
Lukas Alexander

Promil wizjonerów i jajogłowych odnosi sukces. Spróbuj doszukać się wszystkich, którzy próbowali i im nie wyszło.

Ta branża jest wyjątkowo paskudna, bo musisz dostosowywać się do bardzo płynnych trendów na rynku. O dzieciakach i głąbach, mających możliwość oceny twojej pracy też trzeba wspomnieć.

23.05.2019 22:53
Lukas Alexander

Serce będzie się radowało, jeśli następna część ominie PC. Developer podkreślił, że jeśli pececiarze zbojkotują grę, to kolejna odsłona nie pojawi się na ich platformie.

17.05.2019 06:15
Lukas Alexander

A co mają robić? To tylko i wyłącznie próba podreperowania wizerunku. Deklarowali, że wyprzedaży nie będzie, a tu nagle ZONK.

Nie ma się czym ekscytować. Każda gra która się nie sprzedaje, spada szybko z ceny.
Nie jestem fanboyem Steama.

01.05.2019 14:37
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Po czym wnosisz? Ja bym powiedział, że raczej zwesternizowane.
Grając w Wiedźmina miałem wrażenie jakbym oglądał jakiś zachodni film fantasy.

01.05.2019 14:33
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Zawsze tak było.

23.04.2019 19:04
Lukas Alexander

15 lat temu nie było możliwe monetyzowanie na dzisiejszy sposób.
W 2006 roku zaczęły pojawiać się pierwsze "zbroje dla koni" . Im powszechniejsze stawał się dostęp do internetu, tym gry zaczynały być bardziej rozdrobnione.

Wielu z was zdaje się nie rozumieć, że to co mamy dziś, to nic innego niż wypadkowa praktyk zapoczątkowanych w latach 2007—2010. Trzy misje za 65 złotych. Mapy do multi za 45. Wersja deluxe z 3 skinami która kosztuje 50 złotych więcej.

Obecną formuła po prostu się sprawdza. Ludzie to wszystko kupują.

15.04.2019 19:02
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Stworzyli aplikację pozbawioną funkcjonalności. Kolejne gry omijają dużo lepiej rozwiniętego i doinwestowanego Steama. Dlaczego miałbym nie być rozgoryczony?

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-04-15 19:04:36
15.04.2019 16:35
Lukas Alexander

To z tego, że ktoś stworzył aplikację pozbawioną funkcjonalności i kusi kolejnych developerów niską marżą.

I co to w ogóle za pojazd po urodzie?

14.04.2019 15:55
Lukas Alexander

A czy Howard przypadkiem nie miał styczności z Falloutem dopiero od części 3?

03.03.2019 08:43
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25
9.5
PC

Gra zrobiła na mnie gigantyczne wrażenie.
Nie będę rozpisywał się nad kolejnymi mechanikami- bo i po co? W każdym razie, nie mogę jej zarzucić niczego poza brakiem możliwości ponownego rozgrywania poszczególnych scenariuszy kampanii, z poziomu menu głównego.

Rozgrywka jak najbardziej premiuje planowanie i spokojne, metodyczne rozgrywanie starć. Mechanika a'la Panzer General sprawdza się tutaj wyśmienicie.
Jeśli chodzi o scenariusz to jestem ciągle w Akcie I i mogę z czystym sercem stwierdzić, że nie nudzę się.
Polecam absolutnie każdemu, domorosłemu taktykowi- o ile nie odstrasza cię stylistyka, oczywiście.

01.03.2019 00:42
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Gdzie jest Legend of the Galactic Heroes?

24.02.2019 15:44
Lukas Alexander

Tak, czytałem ją. Pobieżnie. Na tyle pobieżnie, że nie zawróciłem sobie głowy adnotacją na pierwszej stronie. Kompletnie nie jestem grą zainteresowany.

Nie zmienia to faktu, że podejście serwisu jest "ciekawe". Nie wystawiamy średniej oceny debiutującej produkcji, coby nie zepsuć sprzedaży.
I proszę mi nie mówić o konieczności sprawdzenia Day One patcha albo odpowiedniego poznania end-game'u. Jeśli to takie istotne, to zawsze można opublikować recenzję później, bez zbędnych ceregieli na jeden dzień przed releasem.

22.02.2019 14:01
Lukas Alexander
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Lukas Alexander
25

Dlaczego w dniu premiery ocena gry nie została wystawiona?
Nie chce się wierzyć, że po 30 godzinach recenzent nie wyrobił sobie odpowiedniego zdania.

03.02.2019 14:40
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Olbrzymi progres w stosunku do części pierwszej.

Gra jest zdecydowanie bardziej taktyczna, przy jednoczesnym zachowaniu ogólnych zasad pierwowzoru.
*Obszar na którym toczy się rozgrywka został mocno powiększony, przez co możliwe jest stosowanie wymyślnych manewrów.
*Umiejętności specjalne są obecnie zarezerwowane jedynie dla "okrętów flagowych" (czyt. wybranych przez gracza na dowódcę floty).
*Uzbrojenie dodatkowe okrętów (torpedy, Działo Nova) można obecnie użyć jedynie trzy razy.
*Przebudowano system rozkazów (teraz działają na zasadzie "podtrzymywania")

Cały czas mamy do czynienia z RTS'em asymetrycznym, o czym zbyt wielu graczy zapomina. Praktycznie każda frakcja wymaga innego podejścia z powodu swoich mocnych i słabych stron.

13.01.2019 10:53
Lukas Alexander
4
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Wiele osób już to powiedziało, a ja powtórzę. Gry są zbyt płytkie jeśli chodzi o przedstawienie omawianego zagadnienia.

Większość tytułów o których mówimy jest nastawiona na mordowanie. Zabijamy "zwykłych" przeciwników a to, czy jesteśmy moralnie czyści zależy od tego, czy okradniemy biedaka albo wykonamy zlecenie dla jakiegoś gangstera.
Przecież to skrajny absurd.

Jak możemy mówić o moralności robota która co kilka minut odbiera 10 albo 20 żyć?
Dlaczego skrzywdzenie samotnej matki odbija się na jego "charakterze" mocniej niż położenie trupem ekwiwalentu kompanii piechoty? A może gramy jakimś nazistą, który rano daje dzieciom cukierki a potem idzie dokonywać czystek etnicznych na "czymś gorszym od psa"?

Banda kukieł będąca naszymi towarzyszami nie robi absolutnie niczego aby nas powstrzymać. Nikt nie ma obiekcji nawet, jeśli nasze akcje kolidują z ich światopoglądem. Mogą się przestać odzywać albo co jakiś czas wyrecytować dwie linijki teksu. To wszystko?

W rzeczywistości wystarczyło, że poparłem nie tego kogo trzeba a koledzy na dłuższy czas się ode mnie odwracali.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2019-01-13 10:54:48
30.12.2018 18:54
Lukas Alexander

Niczego dziwnego w tym nie widzę, naprawdę.
Early Access tak popsuł branżę, że ludzie narzekają na błędy w wersji testowej.
Kupiłeś grę i uzyskałeś dostęp do wcześniejszych testów. Baw się albo czekaj.
Nikt nie ukrywa problemów optymalizacyjnych i kulawej infrastruktury sieciowej.

29.12.2018 13:47
Lukas Alexander

Gra jest cały czas w produkcji. Bez przerwy dodają nowe elementy i, rzekomo, optymalizują to co zostało wprowadzone dotychczas.

A co do community? Mam wrażenie, że niepochlebne opinie wypływają z ust osób nierozumiejących założeń rozgrywki. Próg wejścia jest na prawdę wysoki. Bez przerwy giniemy w najmniej spodziewanych momentach. Gra wymaga od nas podstawowej znajomości terenu po którym się poruszamy. Inni ludzie tylko czekają aby nas ograbić przy pierwszej, możliwej okazji (bardzo często są lepiej wyposażeni).

Negatywna opinia to zazwyczaj nic innego, niż chamska próba wylania brudów na głowę developera.
Nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś został zwyzywany za konstruktywną krytykę, analizę błędów występujących podczas rozgrywki albo prośbę o pomoc.

I wiesz co? To jest bardzo dobre. Nareszcie ktoś stworzył grę, w której musimy zachować zdrowy rozsądek i wystrzegać się ryzykanctwa. W erze komandosów noszących różowe kamizelki albo eksplozji czołgów "zabierających" 25 hp, to co robi BSG jest istnym objawieniem.

26.12.2018 11:00
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Masz bardzo dużo racji.
Problemem większości modów jest niezgodność estetyczna z oryginałem.
Ludzie tworzą skiny które nijak nie pasują do tego, co prezentuje sobą bazowa gra.

Różowe/czerwone kombinezony w STALKERze (!). Niebieskie karabiny. Potwory ze źle zsynchronizowaną animacją poruszania się. Nowoczesne, izraelskie celowniki na ukraińskiej wsi.

Zbyt mocno zaburza to odbiór całości.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-12-26 11:01:44
21.12.2018 17:47
Lukas Alexander

Udziałowców nie obchodziło, jaki wkład w historię branży miała gra po swojej premierze. To, że osiągnęła sukces oznaczało tylko i wyłącznie kolejne, potencjalne zyski w przyszłości i otwartą furtkę dla kontynuacji.

Czy autor posta uważa, że projektowanie gier z, powiedzmy epoki Infinity Engine, to jakaś baśniowa podróż i najlepsze miesiące w życiu programistów/ grafików/ scenarzystów?
Możesz mieć genialny pomysł na fabułę, assety, muzykę albo dialogi, a i tak nic z tego nie będzie, jeśli kierowniczek albo inny manago uzna, że "to się nie nadaje".
Odsuwają twój pomysł na bok i musisz pracować nad czymś, co nie do końca ci się podoba.

Proces produkcyjny Baldur's Gate'a to nic więcej jak kolejne dyskusje, kłótnie i rozczarowania szeregowych pracowników.

18.12.2018 12:32
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Po przeczytaniu pierwszej wiadomości byłem przekonany, że jesteś tym "dzieciuchem który nie chce wyjść do bab". Wyglądało jakbyś wylewał na forum swoje frustracje.
Jeśli cię uraziłem, przepraszam. Nie miałem takiego zamiaru.

18.12.2018 09:41
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Próbowałeś robić coś po środku?

09.12.2018 14:10
Lukas Alexander

Cały ten tekst nie jest odpowiedzią na pytanie.
Ceny nie spadły. Wszędzie płacimy tyle samo (różnica 5-6 złotych) w dniu premiery.

Dopiero przeglądając promocje na keyshopach można wyrwać coś po okazyjnej cenie. Wszystko oczywiście zależy od tego, jak gra jest "chodliwa".

Opisywany przez ciebie abonament to nic innego, jak zmiana w formule udostępniania gier. Przejrzałem ofertę i wersja bazowa to dostęp do wielu pozycji dostępnych obecnie za grosze. Nowości możesz ograć przez 10 godzin a potem możesz kupić za pełną cenę lub odinstalować.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-12-09 14:21:25
24.11.2018 16:15
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Age of Decadence (polski) za 18 PLN, GOG.com

Czy to błąd autora, czy AoD zostało wreszcie przetłumaczone? GOG mówi tylko o Angielskim, Rosyjskim i bodajże Hiszpańskim.

10.11.2018 08:10
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Według mnie specyfika samej rozgrywki jest odstraszająca. O co mi chodzi?

Dużo dialogów i eksploracja nie dająca satysfakcji (brakuje ładnych widoczków). Walki poszatkowane i spowolnione przez "taktyczną pauzę".
Konieczność zabawy statystykami i frustrujące konsekwencje pomyłek.

Bardzo dużo potencjalnie niekorzystnych elementów.

09.11.2018 14:40
Lukas Alexander

Po prostu udziałowcy się przeliczyli- nic specjalnego. W każdej branży zdarzają się tego typu przypadki.
Zręcznościowe gry akcji albo militarne strzelanki są dużo bezpieczniejsze z biznesowego punktu widzenia.

W tego typu produkcje ludzie grają przez cały czas. Zmieniła się jedynie ich forma. Klasyczne cRPG ewoluowało w MMO a RTS'y to nic innego jak MOBA pozbawiona elementów budowania baz.

Możemy się kłócić, że to nie to samo co 10 lat temu, pierwotna formuła została zbyt mocno zmodyfikowana itd. Chce ci się? Mnie nie.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-11-09 14:40:42
08.11.2018 15:20
Lukas Alexander

Troszkę się kolega zapędził.
To, że skasowali czarnoskórych w różowych kamizelkach nie oznacza, że gra jest sukcesem.
Komercyjnie może być w porządku- wizerunkowo już dawno leży.

03.11.2018 17:15
Lukas Alexander

Hej! Widzę, że resztki Darkwarez rozchodzą się po internecie.

Podejrzewam, że jest tak samo jak w przypadku części pierwszej. Mamy w co grać, ale nie tak długo jak byśmy chcieli. Od biedy można bawić się w "Crucible".

Bungie od samego początku nie kryło się z tym, że Destiny to usługa rozłożona w czasie na kilka lat. Trzeba liczyć się z takim a nie innym modelem biznesowym.

01.11.2018 18:09
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25
9.0
PC

Bardzo satysfakcjonująca, nagradzająca pomysłowość i inteligencję gra.

Zmiana formuły wyszła Larianowi pierwszorzędnie.
Nie będę rozpisywał się o wszystkim po kolei, bo i po co? Jest bardzo dobrze.
Tyle- tylko i aż.

Najsłabszym ogniwem jest konstrukcja scenariusza. Nie zrozumcie mnie jednak źle- historia koniec końców okazuje się wzruszająca i przyjemna w odbiorze.
Najbardziej męczył mnie sposób w jaki autorzy nas kolejnymi informacjami obdarowywali. Zazwyczaj wiązało się to z całkowicie pozbawionymi sensu (początkowo) monologami, wygłaszanymi przez kompletnie nieznane nam postaci.

27.10.2018 15:49
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25
8.0
PC

Głupia strzelanina z przyjemnymi postaciami i wciągającym scenariuszem.

Główny bohater to kolejna kalka Marcusa Fenixa albo Master Chiefa. Jedyną różnicą jest to, że bez przerwy utwierdza nas w przekonaniu o swoim braku powagi. Serio, Dan jest tak komicznym gościem, że niemal od razu zyskał moją sympatię.
Reszta grupy to typowe dla gatunku manekiny (o dziwo, robiące niezłe wrażenie) które serwują nam co chwilę jakieś uszczypliwości w ramach prostego systemu interakcji.

Przez całą grę mamy tylko jeden cel- strzelanie do wszelkiej maści robotycznych śmigłowców, pająków, policjantów albo wojowników ninja. Tylko i aż tyle. Od czasu do czasu jakaś sekwencja quick-time albo filmowy przerywnik.

Jestem zadowolony.

27.10.2018 15:25
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

SQUAD (poza darmowymi weekendami)
Większość napotkanych osób jest kulturalna i bez żadnych problemów pomoże zapoznać się z mechaniką. Mam nagranie 70 godzin i z tego co pamiętam, ani razu nie natknąłem się na sytuację gdy gracze wymieniają inwektywy.

Generalnie, im bardziej produkcja jest skomplikowana tym mniej napotkamy osób niezrównoważonych.

24.10.2018 17:44
Lukas Alexander
1
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Ile osób zostało oddelegowanych do tworzenia DayZ?

Jeśli się nie mylę, to studio pracuje jeszcze nad jakimś sandbox-survivalem i ARMą 4 (oficjalnie nie zapowiedzianą).

24.10.2018 11:16
Lukas Alexander
😃

Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że z redakcyjnego punktu widzenia informowanie o jej obecnym wyglądzie może być istotne. W każdym razie, nie mnie to oceniać.

23.10.2018 09:26
Lukas Alexander

Zdjęcie pochodzi z 2005 roku.

18.10.2018 18:25
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

@multigry
Masz rację. Nasze państwo upadło po dwudziestu-kilku dniach, na samym początku wojny. Nie było czasu ani możliwości wyrządzić tak wielu szkód.
Potencjalnych sprawców mieliśmy mnóstwo- po prostu zginęli w czasie walk lub powywozili ich do Katynia.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-10-18 18:26:21
16.10.2018 08:40
Lukas Alexander

I tylko dlatego komuś źle życzysz?

15.10.2018 20:24
Lukas Alexander

Dlaczego chcesz, żeby komuś kto myśli inaczej przydarzyło się coś nieprzyjemnego?

15.10.2018 11:56
Lukas Alexander

Jeśli chodzi o ilość dialogów to sprawa wcale nie jest taka oczywista. Co mam na myśli: czasami scenarzyści zalewają nas tak wielką ilością tekstu, że po 1,5 godzinnej sesji zwyczajnie nie chce mi się tego wszystkiego czytać.

Nie zrozum mnie źle, ale aktywnym graczem jestem bodajże od 18 lat i wiele w swojej "karierze" widziałem. Jeśli dialogi mają przysłowiowy "pazur" i faktycznie absorbują nas interakcje pomiędzy postaciami to nie mam nic przeciwko. Jeśli jednak całość sprowadza się do książkowych opisów gładzenia brody, dłubania pod paznokciem albo wzruszania ramionami... cóż mogę powiedzieć?

Nie każdy ma 4 godziny dziennie na "roleplayowanie" z prawdziwego zdarzenia. Kiedy chodziłem do szkoły miałem wiele ekstrawaganckich pomysłów na zwiększanie doznań płynących z zabawy.

14.10.2018 19:22
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Takich rzeczy nie należy robić wcale.

Jeśli już chcą się bawić w programowanie, to niech wymyślą własne uniwersum i projektują grę o nie opartą.

Wiele osób nie może zrozumieć, że z pewnych marek nie da się dotknąć bez ryzyka interwencji prawników. Gwiezdne Wojny to moloch na którym zarabia się bardzo duże pieniądze. Disney nieprzypadkowo odciął się od Expanded Universe- zapewne w przyszłości będzie jeszcze raz sprzedawał nam to, co w świecie Star Wars umieścili scenarzyści i community do czasu zakupu praw do marki.

07.10.2018 12:15
Lukas Alexander

@Persecuted

Grałem na "wysokim" poziomie trudności i połowy błędów wypisanych przez ciebie nie wychwyciłem. Jeden raz miałem problem z potworem kręcącym się w kółko- bodajże w sekcji medycznej, w momencie gdy eksplodowała rura pod sufitem i podpalony gaz blokował nam drogę. Chociaż, z drugiej strony, to chyba była moja nieudolność i zbytnia opieszałość. Za którymś razem udało mi się wydostać z potrzasku i popchnąć opowieść dalej.

Po kilku godzinach wyrabiało się odpowiedni "zmysł orientacji" i można było bez większych problemów nawigować po poziomach, bez zwracania na siebie uwagi przeciwnika.
W pewnym momencie otrzymywaliśmy miotacz ognia który kompensował nasze potknięcia. Strumień płonącego paliwa odstraszał napastnika i dawał kilka sekund wytchnienia.

No i z drugiej strony: Jak wyobrażasz sobie tę grę bez Obcego depczącego po piętach? Jakieś konstruktywne pomysły? Nie mów tylko, że oni biorą kasę i mają się wysilić- nie o to tu chodzi.

30.09.2018 11:25
Lukas Alexander

Te znacznie większe możliwości opierają się zazwyczaj na skalowaniu obrażeń.

Im więcej potencjalnych kombinacji, tym większe problemy z balansem całości.
Zwykły gracz nie będzie chciał bawić się w jakieś ekstrawaganckie kombinacje pancerzy i uzbrojenia.

25.09.2018 20:32
Lukas Alexander
8.5
PC

Rozmiar map (jak i samej gry) to zaleta. Nawet w osadach nie czułem się przytłoczony i znudzony ilością potencjalnych interakcji.
Dwie albo trzy postaci z którymi możemy nawiązać dialog to, jak dla mnie, złoty środek. Rozmowy nie są ani zbyt długie, ani zbyt krótkie. Jeśli chcemy, możemy interesujące nas zagadnienia rozwijać.

Walka faktycznie była dość kameralna. Na późniejszych etapach starcia nie sprawiały żadnego problemu (w porównaniu do trudnych, pierwszych potyczek). Może to kwestia rozwiniętych postaci? Może bardziej oswoiłem się z grą? Nie mam pojęcia.

Bardzo podobała mi się militarno-strategiczna otoczka całości. Wreszcie odskocznia od grania roli sieroty/ocalałego z pogromu/ucznia maga. Rozsądzanie sporów mieszkańców odwiedzanych krain ma sens- w końcu reprezentujemy wojskowy sąd, a okupowane ziemie znajdują się de facto pod naszą jurysdykcją. Koniec z sytuacją, kiedy uczeń kowala decydował o sprawach majątkowych wieśniaków żyjących na drugim końcu świata.

Odnoszę wrażenie, że do Tyranny należy podejść w odpowiedni sposób. Jeśli zaczynasz zabawę z grami cRPG- będzie wstępem jak znalazł. Jeśli dopiero co skończyłeś duży tytuł i chcesz odpocząć przy czymś lekkim- nie będziesz zawiedziony.

17.09.2018 09:37
Lukas Alexander

Przykro mi, ale singlowych gier z fabułą jest mniej bo mniej się na nich zarabia.

Chciałbym cię poprawić. Wysokobudżetowych strzelanek nastawionych na singleplayer jest mniej.
Developerzy sami stwierdzili, że pompowanie milionów w coś, co wystarczy na 9 godzin zabawy jest nierentowne.

Pozycje z modułem dla jednego gracza cały czas są wydawane. Strategie turowe i drużynowe cRPG przeżywają obecnie renesans.

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-09-17 09:38:00
14.09.2018 13:30
Lukas Alexander

Oczywiście, że istniały, jeśli nie pamiętasz to zbyt krótko jesteś graczem i tyle. 1995 - 2005 to imo najlepsza dekada w historii gier i idealnie trafia z ww. punktami.

A może to po prostu czasy, kiedy byłeś młody i dopiero poznawałeś to medium?

Bardzo duża część gier, którymi bawiłem się na początku mojej "kariery" gracza jest dziś po prostu odpychająca.
Nie mitologizujmy początku XXI wieku. Dodatkowe kampanie nie były ani zbyt obszerne ani jakoś przesadnie ciekawe. Zazwyczaj rozszerzano w ten sposób strategie, turówki albo crpgi- gry w których tempo rozgrywki jest powolne.

Bugi istniały tak samo- po prostu w Polsce dostawaliśmy wersję lokalizowaną na miejscu, z wgranymi kilkoma łatkami.
Problemy instalacyjne, zła kompatybilność i błędy przy uruchamianiu- wszystko to pamiętam. Do tego ręczne ściąganie patchy (oczywiście, często niekompatybilnych) z pclaba albo innych dobrychprogramów.

09.09.2018 18:57
Lukas Alexander

To potwierdzona informacja czy tylko twoja fantazja?

02.09.2018 08:34
Lukas Alexander
odpowiedz
1 odpowiedź
Lukas Alexander
25

Rozsądek każe mi sądzić, że skończy tak samo jak część pierwsza.
Solidna i dająca wiele możliwości gra którą nikt nie chce się bawić.

26.08.2018 15:55
Lukas Alexander
odpowiedz
1 odpowiedź
Lukas Alexander
25
9.0
PC

Nie będę bawił się w opisywanie cech gry- zrobili to zarówno recenzenci, jak i koledzy komentatorzy.

Właśnie ukończyłem- jestem bardzo zadowolony. Na liczniku mam obecnie 60 godzin, a znaczy to, że stosunek ceny do czasu gry jest jak bardzo korzystny. Początek wspominam średnio- głównie ze względu na problemy optymalizacyjne,
dające o sobie znać nawet miesiąc po premierze. Dość długie czasy wczytywania zostały już wielokrotnie wspomniane.

Warstwa strategiczno-ekonomiczna podobała mi się- wygląda na to, że osiągnięto złoty środek. Konfiguracja maszyn wymaga odrobiny główkowania, i jednocześnie nie przytłacza ogromem dostępnych opcji. Mech-Bay jest bardzo intuicyjny i przez to przyjemny.
Pojawiające się co kilka dni "wydarzenia" nie uprzykrzają rozgrywki. Fakt, generują premie lub kary dla naszych podkomendnych, ale nie jest to coś, co wspominam ze szczególnym niesmakiem.

Bardzo podoba mi się warstwa taktyczna- odpowiednio skomplikowana i dająca sporo możliwości. Większość kontraktów można wypełnić dowolnie skonfigurowaną grupą maszyn- nie ma odgórnie narzuconych, sztywnych ram. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie, aby usprawnić wyposażenie naszych mechwarriorów jeśli odczuwamy, że któryś filar kompanii jest zauważalnie słabszy.

Jeśli idzie o scenariusz- mieszanka polityki, militariów i science fiction bardzo przypadła mi do gustu.

Do czego mogę się przyczepić? Na pewno nie podobały mi się ograniczenia podróży spowodowane "kryzysem w regionie". Po ukończeniu głównego wątku cała mapa stoi otworem- terytoria ościenne czekają na odwiedzenie... tylko po co, skoro wygrałem a moja drużyna jest wystarczająco dobrze wyposażona?

Co jeszcze? Drażnił mnie zmieniający się regularnie poziom trudności dostępnych kontraktów. Chodzi o to, że na pewnym etapie zabawy nie miałem jeszcze dostatecznie mocnego sprzętu, a po każdej bitwie jakaś część pilotów leczyła się w szpitalu. Naprawy uderzają po kieszeni a pensje wypłacać muszę co 30 dni. Dawało to momentami bardzo mało czasu i powodowało frustrację, gdyż w systemie o poziomie trudności 3 dostawałem zlecenie ocenione na 4,5. Ciężko było podreperować budżet jeśli każde zadanie wiązało się z przestojami, a podróż od planety do planety to często 15 dni.

Jaka ocena? Od dawna czekałem i się nie zawiodłem- 9. Byłoby 10 gdyby nie kwestie techniczne, których niedomaganie dość szybko nauczyłem się znosić.

21.08.2018 16:43
Lukas Alexander
odpowiedz
1 odpowiedź
Lukas Alexander
25

Żeby teraz, przypadkiem, ktoś nie znalazł w papierach GoG'a jakichś nieścisłości finansowych.

08.08.2018 09:54
Lukas Alexander
odpowiedz
Lukas Alexander
25

Twórcy zapewniają, że wciąż pracują nad poprawą wydajności gry, ale mogą wreszcie potwierdzić, że na wszystkich platformach będzie ona wyświetlać obraz z maksymalną prędkością 30 klatek na sekundę.

Wszystkie jako konsole, czy wszystkie włącznie z PC?
Nie chce mi się wierzyć, że komputer stacjonarny będzie miał problemy z generowaniem 60 klatek.

07.08.2018 12:07
Lukas Alexander

@OP

Uwierz mi, że w pewnym wieku przestajesz zwracać uwagę na to, w którą stronę poszła seria gier komputerowych.

05.08.2018 09:13
Lukas Alexander

Andromeda to krok w złą stronę. Formuła tego rodzaju sandboxa nie służy serii.
Trylogia stała reżyserowanymi scenkami. Nie było mowy o przypadkowych wydarzeniach. Walka występowała jedynie w sztywno ustawionych momentach.

Tutaj jest całkowicie odwrotnie. Bez przerwy strzelamy do odradzających się przeciwników. Bombardują nas takimi samymi zadaniami. Poziom wtórności jest zatrważający.
Najlepsze co Andromeda ma do zaoferowania, to główny wątek i zlecenia towarzyszy. Te w których zamykają nas w oddzielnych lokacjach. Gdyby cała gra wyglądała w ten sposób- nie mam zastrzeżeń.

05.08.2018 08:58
Lukas Alexander

Jesteś graczem nałogowym, czy człowiekiem który sięga po gry w wolnym czasie, posiadając jednocześnie inne zainteresowania z którymi można cię skojarzyć?

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-08-05 08:59:58
02.08.2018 15:33
Lukas Alexander

Graj. Ciesz się mapami jak najdłużej. Miłego dnia życzę!

02.08.2018 12:29
Lukas Alexander

Battlefield 4 oparty jest o całkowicie odmienną stylistykę. Grają w niego ci, którym nie podeszły kwadratowe czołgi i dwupłatowce.

Executioner
Wybacz, zapędziłem się. Chodziło mi o znaczny spadek liczby graczy. V jest bardzo podobna jeśli chodzi o mechanikę, i jednocześnie skłania się w stronę o wiele popularniejszych realiów. Bardzo wątpliwe aby wiele osób ominął szał Panter i Messerschmitt'ów.

02.08.2018 10:38
Lukas Alexander

Jaki interes zrobiłeś? Dają ci za darmo 4 mapy, pół roku po premierze.
Za 2 miesiące nikt w Battlefielda 1 nie będzie grał- wydają kontynuację.

01.08.2018 12:50
Lukas Alexander

Chodliwe tytuły z 2017 roku można nabyć w cenie 30 złotych, podczas promocji w keyshopach. Nikt nie każe kupować bezpośrednio ze sklepu steam'a.

30.07.2018 09:05
Lukas Alexander

Cokolwiek jest w tym temacie potwierdzone? Nie widzę żadnych informacji, poza sztywnym "September 2018" na Steamie.

26.07.2018 15:46
Lukas Alexander

Nie jestem pewien, czy nie dostaniemy po raz trzeci, klasycznej szarpaniny z botami.
Nie chcę być pesymistą, ale od roku 2013 największym osiągnięciem na tym polu jest zalewanie gracza kolejnymi falami botów. Czy to w Airland Battle czy Red Dragon- otoczka fabularna znika, kiedy sporna prowincja jest po raz dziesiąty atakowana przez te same jednostki, poruszające się tą samą drogą w naszym kierunku. Największym zmartwieniem było to, czy w obecnej potyczce stracimy któryś z najmocniejszych wozów (bo tylko je opłacało się wzywać) i ile jeszcze takich ataków wytrzymamy zanim będzie trzeba wystawić Motostrielków albo inne ASU-85.

Najlepiej wspominam scenariusze z klasycznej, "Europejskiej Eskalacji".

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-07-26 15:47:28
26.07.2018 14:42
Lukas Alexander

CoH2 ma tę przewagę, że szukamy wśród 4-5 tysięcy graczy, a stronnictwa są dość mocno zróżnicowane. W przypadku SD jest to 700-900 i większość graczy preferuje Oś.

Nie próbowaliście grać we własnym gronie? 2v2 albo 3v3 w zupełności wystarczy do komfortowej zabawy. No i czynnik ludzki: kumpel niemile nas nie zaskoczy, i nie wyłączy kiedy mu nie będzie szło (zazwyczaj).

Ze strony SD2: Customize and perfect your battlegroups in the brand new deck system allowing a never-seen-before tactical freedom.
Chyba wracamy do systemu z Wargame. Podejrzewam, że będziemy tworzyć coś na zasadzie Grup Armii albo Frontów (po stronie sowieckiej) a poszczególne dywizje będą odpowiednikami Wargameowskich państw. Czyli Tygrys, Flak. 88 i Pantera w jednym zestawie.
Już przed premierą SD:N44 community pytało o Front Wschodni. Developer powiedział, że struktura Armii Czerwonej nie do końca odpowiada typowemu, dywizjo-centrycznemu podejściu z pierwszej gry. Sowieckie zgrupowania były bardziej wyspecjalizowane i łączyły się, aby w obrębie związku pojawiły się wszystkie rodzaje broni.

26.07.2018 12:02
Lukas Alexander

W jaki sposób to zmienić? Nie wiem czy ktokolwiek w Eugen'ie ukrywa, że Wargame i SD są grami projektowanymi dla jednej i tej samej grupy docelowej.
Matchmaking również pozwala na dołączanie do sesji w grupach.

"Normandia" miała ten problem, iż była zaprojektowana według innych założeń niż "Red Dragon" (będący w opinii wielu "opus magnum" francuskiego developera). Dowolnie projektowane "talie" zamieniono na "grupy bojowe" o ograniczonym asortymencie dostępnego sprzętu.
3/4 meczy wyglądało identycznie: Panzer Lehr, 21 Pancerna i 3. Fallschirmjager. Po stronie aliantów jakaś losowość z przewagą 101AB i 3 Pancernej.

Bardziej manewrowy charakter rozgrywki starym wygom nie podszedł- nie można było zabunkrować w żywopłotach Abramsa i Rolanda.
Rozdysponowywanie sił na 3 fazy bitew, i koniec z blokowaniem mapy najlepszymi jednostkami w pierwszych minutach meczu.
Tygrys Królewski niemożliwy (dla nowego gracza) do skontrowania w otwartej walce.

28.06.2018 09:51
Lukas Alexander

Verdun to run'n'gun a Post Scriptum jest SQUADem w realiach operacji Market Garden.

Wysoce prawdopodobne, że PS zapełni lukę którą wytworzył brak ambitnego, historycznego FPS'a od czasów pierwszej Red Orchestry.

28.05.2018 18:56
Lukas Alexander

Z wymienionych nie grałem tylko w Kingdom Come. Uwierz mi, że spędzam przed ekranem ok. 2 godziny dziennie (łącznie z przeglądaniem internetu) i jestem w stanie ukończyć wszystko na co mam ochotę. Nie mówię tu o zaliczaniu na szybko kolejnych gierek- ustawiam zazwyczaj poziom trudności wyższy niż standardowy i nie przeklikuję recytowanych dialogów.

Co robię? Gram a nie co chwilę alt-tabuję do pulpitu aby poprzeglądać internet.
Szkoda tracić czas na co?

28.05.2018 18:30
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Dlaczego aż 10-12 godzin? Nie wystarczą 2 albo 3? Nie można z resztą wolnego czasu zrobić czegoś pożytecznego ?
Albo inne pytanie: czy jeśli zaczniesz spędzać 2 godziny przed ekranem to w nieprzyjemny sposób to odczujesz?
Ile czasu dziennie osoba spędza przeglądając internet na smartfonie?

Śmiem twierdzić, że jesteś uzależniony, tylko nie zdałeś sobie z tego sprawy.
Pijąc 10 godzin dziennie bardzo szybko popadniesz w alkoholizm nawet jeśli będziesz robił sobie kilkudniowe przerwy. T

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-05-28 18:33:25
21.05.2018 15:31
Lukas Alexander
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lukas Alexander
25

Ci którzy słyszeli, że gry to zabawka dla dzieci są właśnie teraz w przedziale wiekowym 25-34. 15 lat temu, w czasach GTA Vice City, gry komputerowe powoli zaczęły wchodzić do społecznej świadomości jako coś więcej niż klikadełka dla małolatów.

Fakt, zdarzali się starsi entuzjaści tego typu spędzania wolnego czasu tyle, że zazwyczaj mieszkali w miastach. Prowincja rządzi się swoimi prawami i nawet dziś znajomi suszą mi głowę twierdząc, że wolę głupie gry niż picie wódki na grobli...

post wyedytowany przez Lukas Alexander 2018-05-21 15:32:08
27.04.2018 18:15
Lukas Alexander

Wszyscy mają w Chinach kredyty...

14.04.2018 01:32
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Większość gier ma spolszczenia. Te które nie występują w wersji zlokalizowanej należą zazwyczaj do jakiejś niszy.

Niemal wszystkie tytuły podpinają się pod platformy cyfrowe. To, czy wydadzą jakąś grę w Polsce czy nie niczego nie zmienia. Zainteresowani kupią wersję elektroniczną.

31.03.2018 20:36
Lukas Alexander

Masz dobre pomysły i w gruncie rzeczy myślę tak samo.
Co jednak zrobić z przeciwnikami? W jaki sposób podnosić poprzeczkę w kolejnych etapach gry?
Początkowy adwersarz może się niczym specjalnym nie wyróżniać. Bandzior spotkany po 5 godzinach powinien coś konkretnego umieć. Kolejny, atakujący nas w połowie gry musi być jeszcze bardziej "rozgarnięty". I tak do samego końca.

Gracz zmuszony jest do specjalizowania się i szlifowania swoich zdolności a wrogom sztucznie podbijamy statystyki? Zazwyczaj tak to wygląda. Jesteśmy potężni a przeciwnicy słabi tylko dlatego, że nagradzają nas cyferkami oddziałującymi na parametry i oponentów w pewnym momencie przerastamy.

W Deus Ex: Manikind Divided podobała mi się sekwencja w instalacji GARM. Przeciwnicy byli jednocześnie dobrze wyposażeni i potrafili używać kilku, różnych zdolności aby zyskać przewagę w walce. Mając rozwiniętą postać nie miałem ani przez sekundę wrażenia, że walczę z gąbkami pochłaniającymi kolejne magazynki.
Jeśli udawało trafić się ich w głowę z ukrycia- natychmiastowy zgon. Jeśli wywiązała się strzelanina- bardzo rozsądnie wykorzystywali przewagę liczebną, włączali kamuflaże i osłony osobiste, obrzucali granatami albo wskakiwali na wyższe poziomy lokacji.
Przyzwoity ekwipunek i rozwinięte maksymalnie zdolności nie skompensowały praktycznie niczego na moją korzyść.

27.03.2018 10:08
Lukas Alexander
Lukas Alexander
25

Wszystkie, mainstreamowe produkcje powstają według jednego i tego samego szablonu od kilku lat. Dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej skoro od pierwszych gameplay'ów pokazują nam te nieszczęsne wyścigi ciągników, łowienie ryb albo niedźwiedzie atakujące posterunki?

28.05.2017 01:20
Lukas Alexander

Musi być poprawiona? Co masz na myśli? Jak na ten moment jest bardzo dobrze na niemal każdym polu.

Jedynym problemem jest balans, a raczej drobne luki które niestety w nim znajdujemy. Nie jest to jednak przypadłość która nie pozwala grać.

Alianci są niemal zawsze mocniejsi w dwóch, pierwszych fazach. Niemcy rozwijają skrzydła w trzeciej. Standardowy mecz wieloosobowy kończy się albo przed albo chwilę po rozpoczęciu ostatniej części bitwy. Oś nie odrabia strat jeśli powoli ustępowała w ciągu A i B.

Niektórzy mają pretensję, że dywizja powietrznodesantowa pod koniec nie może przeciwstawić się grupie pancernej w otwartej walce. Idiotyczne i bezpodstawne narzekanie. Wiele porażek następuje w wyniku nieodpowiedniego doboru grupy bojowej do konkretnej mapy. Trzech graczy z czteroosobowej drużyny wybiera dywizje pancerne na polu bitwy pełnym gęstych lasów.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl