Pracuje w jednym z wyżej wymienionych sklepów. Sprzedaż wcale nie spadła, ludzie kupują jak po*ebani. A co do promocji, to faktycznie są takie jak kot napłakał, ale to już taka specyfika rynku. Inna sprawa, że te sklepy i tak nie zarabiają na samych produktach, tylko na dodatkach, usługach, gwarancjach.