Widzę ogromne podobieństwo tego artykułu do filmu Nuclear Fruit: How the Cold War Shaped Video Games autorstwa Ahoy ( https://youtu.be/15dxuAbTC0A ).
Nie chcę jednoznacznie oskarżać o plagiat, jednak jeśli autor rzeczywiście inspirował się tymże filmem (co jest, przez wzgląd na niemal identyczną strukturę, według mnie całkiem prawdopodobne), należałoby umieścić w artykule odnośnik do oryginalnej treści i wspomnieć o jej autorze.
Jaa pierr....
Na Boga! Jeszcze pamiętam jak przy SCCOM wszyscy jęczeli
"Ocipieli! Dodali polską naszywkę żeby usprawiedliwić mówienie po polsku, debile!"
Jaaasneee. Wolę nie widzieć komentarzy takich jak DM'owskie. Skoro nie podoba ci się dubbing, to "se" go wyłącz. Tyle. Nic innego nie możesz zrobić. No, może oprócz krytykowania na forum. Niestety, zawsze znajdzie się ktoś taki jak ja. Lubię polskie dubbingi i jakoś nie przekonują mnie stwierdzenia "To bez sensu!" albo "To NIE JEST KLIMAT!!". Zwisa mie to. I powiewa - dodatkowo.
A w amerykańskiej wersji jest naprawdę wiele klimatu - ruscy mówiący po angielsku (w multiku. Nie wiem jak w SP) są jednym z najlepszych dowodów.
A przy BF3 poprzeczkę EA Polska podniosła bardzo wysoko.
Kiedy kupiłem RO byłem zauroczony ogromem możliwości jakie dawała mi ta gra. Realistyczna. Hmmm... zapaleniec AA nie powinien mieć z nią dużych problemów, nie? No cóż. Było tak, dopóki nie odpaliłem fightnighta w Mare Nostrum. Zostałem tam wdeptany w ziemię. Pogruchotany i psychicznie zgwałcony (od tamtego momentu jestem wyczulony na każdy odgłos granatu), dodatkowo z odległości i miejscówek tak niemożliwych fizycznie - że o mało nie rzuciłem gry w diabli.
Ale, po paru godzinach dalszej rozgrywki (+ przeniesienia się na DH bo chłopaki z MN szczerze mną gardzili) zaliczyłem pierwszego fraga. Ach tak! Pamiętam dokładnie - gość wleciał mi pod lufę StG-44. Wmurowało go w ziemię centralnie przede mną. Padł, kiedy wyprułem w jego stronę cały magazynek. Gra powoli zaczynała mi przynosić przyjemność. Wręcz masochistyczną.
Czułem ogromną euforię przedzierając się przez gęste bocage pod stałym ogniem MG42, bojąc się wyściubić choć ręki za pas gęstwin który mnie otaczał. Przeszywał mnie każdy świst pocisku nad moją głową, a każda eksplozja handgranatu wywoływała u mnie palpitacje serca i zmuszała do kulenia się przed monitorem.
Innymi słowy - poczułem magię tej gry. Postanowiłem sobie, że będę dalej lamił i wczuwał się w świetny klimat tej gry.
I szczerze gwarantuję - jeśli tylko spodoba Ci się klimat - wsiąkniesz na długie godziny - nawet jeśli będziesz największym frajerem bitwy.
Dobra rada dla wszystkich: Grajcie w MP od ok. północy. Wtedy nawet pijawy dają się mniej znać. Jeśli chodzi o serwery, twórcy od zawsze paprali sprawę. W tym przypadku.... też spaprali :/
Jacob, musisz tak dostosować prędkość zjeżdżania, żeby być cały czas przy drużynie. Najlepiej patrz na kolesia co zjeżdża obok ciebie (po prawej, się zdaje). Nie przyspieszaj, nie zostawaj w tyle. I nie przyśpiesz za mocno, bo spadniesz.
HA HA HA (opętańczy śmiech). Działa mi od wczoraj Multiplayer. Dzisiaj upgrade singla... i co? I pięknie!
Tak naskoczyli na tą grę wczoraj, a teraz jakoś tak komentarze są w miarę stonowane. I dobrze. Już mi się zbrzydło czytanie postów w stylu "Gra do d..." albo "Granie to sama rozkosz"
Singiel emocjonujący, wciągający... ale za prosty (skoro na średnim poziomie mogę bawić się w rambo, to za prosty). Poza tym, jak widać niektórzy mają problemy z płynnością. Co mnie nie dotyczy
A mnie dalej wywala, bo serwery są "niedostępne". No jasny gwint. Coraz mocniej wydaje mi się że to przez cholerne pijawy...
Tia.... mi też multi się spatchował. Ja ma 7 64bit i gra śmiga. System jest raczej nie związany.
E... może się wzięli za poprawę multi, bo pisze że "gra jest w tej chwili niedostępna"
Ma ktoś tak?
Kosapoz, nie strasz ludzi. Gra działa jak działa. Szczególnie Multi, ale do cholery, to pierwszy tydzień. Jak gra wystygnie, się zobaczy.
Poza tym, z tego co mi się wydaje, ni Amerykanie, ni Rosjanie, ni Szwedzi nie narzekają i walą setki fragów (przynajmniej w multi)
gamikazze, nic z tym nie da się zrobić. Gracze jak pijawy wyciągają ostatnie poty z serwerów, a te padają. To brak przewidywania ze strony autorów jest raczej.
SP świetny... gra działa szybko nawet na najwyższych ustawieniach, tylko Multi jest jak na razie tak zawalone że zdycha w 8 na 10 przypadków. Myślę że przez ten tydzień to sobie nie pogramy.