Nie, nie wyznaczam tego arbitralnie. O ile nie zauważyłeś, wyznaczam to na podstawie zasad. I dla mnie ktoś kto twiedzi, że aborcja jest niedopuszczalna np. w przypadku zagrożenia życia kobiety, jest takim samym psychopatą jak ktoś kto twierdzi, że ok. usuwajmy sobie ciążę w 6 miesiącu bo chcemy. Mając takie podejście niczym się nie różnisz od tych pojebów. Gwałt to jest kompletna trauma, a zarazem jasna sytuacja. Chociaż ogólnie uważam, że sam temat aborcji jest społecznie śliski, bo motłoch będzie mordował jak mu się pozwoli ile chce dla wygody, tak to jest dla mnie jasna granica. I zarazem zasadna. W pierwszych miesiącach ciąży.
Od zarania dziejów, kiedy decyzja była o dwóch życiach, decydowała społeczna wartość (nawiązane stosunki, świadomość itd.), albo zależność (matka zaszła w ciąże, nie dziecko). Obie te wartości jednoznacznie mówią tutaj że dycyduje matka. Mimo wszystko, idelanie powinno się w ogóle tu aborcji zakazać. To jest coś nadmiarowego, nie norma. Ale świat idealny nie istnienieje i wchodzą powżysze dywagacje. Zarazem trudno widzieć tu prawo kobiety nadal po wielu miesiącach i jak dziecko już dorosło, czuje i nabywa świadomości (bo nabywa już będąc płodem psychopaci! czytacie że lubi słuchac muzyki albo rozpoznaje po urodzeniu od razu głos matki, ale wasze zepsute do cna ja nie wyciągają wniosków!). Cokolwiek się z tobą stało kobieto - ogarnij się. Za późno. Teraz to jest już życie albo twoja trauma. I nie masz żadnego moralnego prawa, że twoja trauma jest ważniejsza.
Nie o to chodzi. Chodzi o to, że w tym wypadku zagrożone jest życie matki, bo jest. To potrafi kobietę doprowadzić do choroby psychicznej i zamordowania własnego dziecka po urodzeniu! Co pokazuje jak to jest obciążające psychicznie. I że nie jest to wymysł. Sprawa jest jasna. Dwa życia, decyduje matka. Podkreślam, chodzi o dzieci do wykształcenia układu nerwowego. Potem nie znajduję żadnego już wytłumaczenia dla takiej kobiety. Miała czas, miała możliwości. Mimo traumy, powinna wykorzystać. Nie ma żadnego wytłumaczenia, że tego nie zrobi. Są poziomy wartości. Można zrozumieć początkową traumę, nie można zrozumieć zwlekania przez miesiące mimo jasnej możliwości. Wstyd, strach, szoki posttraumatyczny czy coś takiego niczego tu juz po takim czasie nie tłumaczy. Z tych względów czy innej traumy to każdy mógłby zabić, zawsze są jakieś powody. To żadna wymówka.
Dodam - całkowicie zrozumiałe postępowanie w tym wieku. Szacunek, że próbuje się czegoś nauczyć, coś śledzić, coś rozumieć, coś analizować. Poza tym - sorry, nie ten wiek. W tym wieku gada się o sprawach wymagających głębokiego namysłu i zaangażowania empatii, jak o "temacie do dyskusji" przy piwie z ogarniętymi kumplami. Też tak robiłem. Sam się tego teraz po części wstydzę. Mimo że rozumiem że to naturalne. Przez pier... internet można wszakże nigdy z tego nie wyrosnąć, albo narobic wiele szkód w wieku, kiedy dawniej takiej osoby nikt całkiem poważnie nie brał, bo nie była nickiem, tylko podrostkiem.
Nie mozna się godzić na aborcję "bo tak". W ten sposób uczysz masy, że można zabijać. Motłoch, masa, potrzebuje jasnych granic. Traci je, i staje się coraz bardziej patologiczna. Poczytaj chociażby ludzi w sieci. Znieczulica u nas powoli już sięga poziomów Azji. Stado nie jednostka. Zabić kiedy wygodnie. A w życiu nie chciałbym żyć w państwie azjatyckim. Oczywiście tutaj uogólniam, ale cofamy się powoli chociażby do własnej patologicznej starożytności, gdzie się zrzucało dziewczynki ze skał, bo nie zapewniały przekazania władzy!
Bo ja np. jestem w pełni za aborcją w przypadku: a) gwałtu do momentu osiągnięcia przez płód rozwoju układu nerwowego (nie widzę powodu dlaczego potem mamy się na nią godzić) b) zagrożenia życia matki (jej decyzja) c) wady płodu, ktora bez żadnej wątpliwości skończy się śmiercią w męczarniach w ciągu najbliższych lat życia (bez względu na wiek płodu przy stwierdzeniu wady).
Ja po prostu nie akceptuje psychopatów, a w szczególności tych, którzy nagle na pokaz kochają pieski i odsłaniają się całkowicie jako osoby zaburzone, załgane i nie warte najmniejszej wiary. Dla nich temat tak poważny i głęboko moralny jak aborcja, to wymówka do debaty politycznej, biznes (biliardy dolarów w samych US, tyle kasy jest z tego), lub szczeniackie szczekanie w liceum. Albo tłumaczenie własnych postępków.
Ja przeczytałem. Wynurzenia inteligentnego dzieciaka, ktory zbyt wiele wagi przypisuje tytułom naukowym i nie powinien zabierac głosu w poważnych sprawach. Natomiast wmówiono mu co innego i mamy internet - potrafi uchodzić za głos w debacie. Chociaż w sumie lepszy taki głos, niz 99% tutaj totalnych bezmózgów. Niemniej, temat jest na tyle poważny, że dla mnie i on nie istnieje przez swoje "mniemanka" i infantylizm argumentacji (totalna znieczulica jednocześnie).
Wybacz, ale kretyn nie zasługuje na szacunek, a jak mu go dasz, to jest - w perspektywie czasu - po tobie. Sama historia uczy, że nie można ludziom - masie - pozwalać decydować o życiu i śmierci. Dlatego, i tylko dlatego, zakazaliśmy kary śmierci. Ale nagle tego nie rozumiesz w przypadku rzeczy tak podstawowej i tak emocjonalnie decydującej, jak dzieci. Co mnie po prostu szokuje!
Sięgnij do historii i zobacz, co się działo jak dało się równoprawność takim głosom. Bardzo źle się działo. Przekonania mowią o ludziach i można je, a nawet trzeba nazywać po imieniu!
Z kogo dokładnie? Może powiedz. Bo ja np. jestem w pełni za aborcją w przypadku: a) gwałtu do momentu osiągnięcia przez płód rozwoju układu nerwowego (nie widzę powodu dlaczego potem mamy się na nią godzić) b) zagrożenia życia matki (jej decyzja) c) wady płodu, ktora bez żadnej wątpliwości skończy się śmiercią w męczarniach w ciągu najbliższych lat życia (bez względu na wiek płodu przy stwierdzeniu wady).
Znieczulica to wychodzi z ludzi, którzy nie pojmują, że ludzkośc przez całe wieki mordowała dzieci (praktycznie wszystkie większe kultury) i że jak się bydłu pozwoli, to będzie bydłem. Choćby ze zwyczajnej wygody. Znieczulica to niezrozumienie jak chora jest ludzkość, niezrozumienie tego co chociażby obecnie robi wobec członków własnego stada (fantazjowanie jak to jest wspaniała i oświecona), a jednocześnie przejmowanie się losem piesków. Sorry kolego, ale tak właśnie jest!
Nie, założyłem tu konto, ponieważ - zgodnie z twoją ideologią - banuje się tu zazwyczaj każdego kto ma innego zdanie, niż: nic nie wiem, ale zabić! Takich czasów dożyliśmy, że bezmyślne padło ma ostatnie slowo! Bo jakoby - postęp!
A Twoje przekonanie, że masz coś do powiedzenia, bo ktoś założył anonimowe konto, wybacz - tylko poświadcza jaki poziom żalu osiągnęła "debata".
Jako istoty myślące możemy dyskutować, ale nie to się tu dzieje! Nie widzisz?!
Ależ oczywiście. Zgadzam się w 100%. Ostatnio eu swoją sukę ze szczeniaków, a potem eutazjonowałem samca, bo stał się trochę zbyt agresywny. Kupję nowego na hodowlę. Cieszę się, że rozumiesz.
Ja podejrzewam, że równie legalne powinno być usunięcie ciebie, bo skoro płód nie myśli i ty tak samo, to co za róźnica? Niech ktoś mnie uświadomi! Powiedziałbym wręcz więcej, płód nie myśli do pewnego okresu bo nie może, a ty po prostu nie umiesz. Kogo lepiej usunąć?
Nie rozumiesz podstaw. KTO!? ma decydowac o tym, jaki płód ma żyć. Ponadto uważam, że ciebie sie powinno natychmiastowo usunąc, ponieważ wątpię, że społeczeństwo powinno utrzymywać takiego tępaka. Soba raczej wiele sam wartości nie przedstawiasz. Ot umiesz pier... na losowym portalu w sieci o gamingu.
Oczywiście żartuję, wyluzuj zwolenniku :D Chociaż sam napisałeś, że socjal... itd.
Nikt nie musi widzieć nagiej dziewczyny, żeby mieć zdanie o aborcji, analfabeto funkcjonalny. To jest temat etyczny, a nie motyw w twoim waleniu konia. Im prędzej to pojmiesz, tym szybciej zaczniej się odróżniać od małpy, a zostaniesz człowiekiem.
Dodam jeszcze jedno. Pewnie też nie pamiętasz zjechanych przez środowiska religijne i - zaskakująco - cały świat wywody bioetykow z Włoch, że powinniśmy mieć prawo zabijac dzieci nawet po urodzeniu z powodów choćby socjalnych. Jedyne co ci bioetycy zrobili natomiast, to wyciągnęli wnioski z obecnych założeń i argumentacji. I tylko to chcieli pokazać. Są natomiast całe rzesze "bioetyków" obecnie, którzy mówią to serio. I to nie jest zaskakujące. To jest logiczna konsekwencja, a poza tym to była relatywnie norma w historii ludzkości i ludzi jak najbardziej na to stać - zabijało się niemowlęta np. bo miały złą płeć. Właściwie tylko z większych starożytnych kultur Egipt był wolny od tego, żadna inna.\
Mówiąc inaczej - jesteś zbyt infantylny, żeby zrozumieć na co stac ludzkość. I jesteś zbyt mało ogarnięty społecznie, żeby zrozumieć, czym jest stawianie jasnych, niemal absolutnych granic i dlaczego trzeba je czasem stawiać.
Mimo tak szczegółowego wywodu jesteś kompletnie bezmyślny, jak niemal wszyscy "oświeceni" zwolennicy nieregulowanej aborcji. Nie chodzi o to, że aborcja nie ma sensu w żadnym wypadku, nie chodzi o to, że aborcja nie mogłaby być dopuszczalna bez ograniczeń do pewnego momentu ciąży. Chodzi o to, że społeczenośtwo jest głupsze, niz jesteś w stanie pojąć, i że ogólnie mało pojmujesz.
Weźmy moment ciąży i samą zasadę niewiedzy. Jak nie wiesz, a możesz się mylić, to nie zakładaj czegoś, co byc może prowadzi do zbrodni. Tymczasem przez dekady w wielu krajach dokonywano aborcji w wieku, w którym obecnie doskonale wiemy, że dziecko jest już na tyle rozwinięte, że czuje ból, ma rozwinięty układ nerwowy itd. Ale ludzie tacy jak ty opowiadali się precyzyjnie za tym, mimo niewiedzy, bo bardziej ich obchodziło społeczne pierd.... niż fakty. A to was niewiele dzieli od nazistów. I sami ludzie, którzy w tym uczestniczyli, sami to zaczynali, potem się kajali i całe życie poświęcali przepraszając, i błagając o wybaczenie, bo to pojęli. Ale o tym nawet nie wiesz!
Ale pomińmy ten tamat, że dużo pier... mało wiedząc i będąc całkowicie nieświadomymi jak nauka tu mało wie. Chodzi o coś znacznie głębszego. Załóżmy, że płód w istocie nie ma rozwiniętego mózgu, nic nie czuje, nie ma świadomości itd. Pytanie jest banalnie proste:
Dlaczego nie miałbym zabić odpowiednią, bezbolsesną, natychmiastowo działającą trucizną bezdomnego człowieka, który obecnie śpi w fazie poza REM (nic nie śni), oraz nie ma żadnych znajomych. Jak mi odpowiesz sensownie dlaczego nie mam prawa zabić takiej osoby, a mam prawo zabić płód ludzki, to będę pełen podziwu. Jetseś po prostu zbyt, mimo swoich wywodów, prawdopodobnie tepy, żeby rozumieć jakie twoje rozumowania mają wpływ na mentalność ludzi.