Wychowałem się na starej trylogii i miałem nadzieję na bardziej ponury klimat. Pierwszy trailer wyglądał jakby gra miała być bardziej zbliżona do filmowego Rouge One. Miałem nadzieję ,że moc będzie tylko dodatkiem w tej grze w końcu jako młody padawan powinniśmy władać ułamkiem mocy normalnego rycerza Jedi a tutaj nasz bohater włada mocą i mieczem na wysokim poziomie. Najbardziej marzyło mi się ,że nowe Star Warsy będą wyglądały jak pierwsza połowa Half Life 2 gdzie ciągle musimy uciekać przed zagrożeniem i tak samo jako młody padawan w świecie gdzie wyrżnięto prawie wszystkich Jedi powinniśmy unikać używania mocy a skupić się na przetrwaniu. Na chwile obecną wygląda to tak ,że koleś z mocą równą pełnoprawnemu rycerzowi Jedi przechodzi przez Imperialną Rafinerię jak przez masło. Po pierwszej takiej ekspozycji ktoś wykonałby holo połączenie z Imperatorem w celu przysłania przez niego Lorda Vadera ,żeby wytarł młokosem ścianę.
1. Baldur's Gate III. Mam obawy a jednocześnie nie mogę doczekać się tej gry jakbym był dalej małym dzieckiem. W sumie to BG1 i Thief: The Dark Project ukształtowało mnie jako gracza. Mam tylko nadzieję ,że Larianowi pójdzie lepiej niż Eidos Montreal z nowym Thiefem ;)
2. CP2077. Jeżeli poziom gry będzie dorównywał poziomowi z W3 to będę bardzo zadowolony.
3. Elden Ring. Jeżeli mechanika będzie zbliżona do tej w Dark Souls oraz tak samo ponury świat + fabuła rodem z książek Marina to jestem zdecydowanie na TAK.
4. Deathloop. Akrane Studios jeszcze mnie nie zawiodło. Genialna seria Dishonored oraz bardzo dobry Prey wraz z DLC. Co prawda miałem cichą nadzieję do powrotu do skradanek ale i tak jestem dobrej myśli.
5. Ori and the Will of the Wisps. Jedynka była cudowna i mam nadzieję ,że dwójka będzie na tym samym poziomie.
6. Age of Empires II Definitive Edition. W oczekiwaniu na AOE IV pogram jeszcze raz w II. Niestety podejrzewam ,że zanim pogram w IV wyjdzie najpierw III Devinitive Edtion której najbardziej nie lubię z serii.
8. GhostWire: Tokyo. Trailer wygląda intrygująco. Zobaczymy co z tego będzie. Mam tylko nadzieję ,że gra będzie w zachodnim stylu bez zbędnych japońskich gagów.
Najbardziej zawiodłem się na gameplayu z nowych Star Warsów :(
Nie rozumiem ludzi którzy są oburzeni ,że trzeba będzie gry kupować a trzeba płacić za sam streaming. Cała idea tej usługi polega na tym, że wystarczy mi sam telewizor/monitor do grania.
Załóżmy na potrzebę konwersacji ,że Stadia będzie działać w rzeczywistości tak jak zostało to zapisane.
Czyli abonament miesięczny 40 zł daje nam wyświetlanie gier w 4K i 60 FPS.
Koszt komputera który będzie potrafił wyświetlać gry w takich parametrach to minimum 5000 zł ( tutaj proszę mnie poprawić jeżeli przesadziłem ). Taki komputer trzeba wymienić max. po 5 latach.
40 x 12 x 5 = 2400 zł to koszt usługi Stadia PRO w ciągu 5 lat.
Nie wiem jak wy ale ja widzę oszczędności. Trzeba też dodać ,że wasz komputer starzeje się z każdym rokiem ba z każdym miesiącem natomiast usługa Stadii w założeniu powinna być cały czas na tym samym poziomie ponieważ wymiana komponentów do "mielenia" gier jest po stronie Google.
Jeżeli abonament 1080p/60FPS ma być za darmo to oszczędzamy znowu kilka tysięcy na samym zakupie sprzętu do grania.
Gry i tak kupujemy osobno więc tutaj nie widzę problemu. Podejrzewam ,że jeżeli projekt odniesie sukces to pojawi się opcja abonementu na gry. Na razie pewnie tego nie montują bo sami nie wiedzą czy projekt odniesie sukces a trzeba by było płacić twórcom gry na którą jest abonament.
Jestem wielkim fanem Baldur's Gate oraz Pillars of Eternity ale nie chciałbym już żeby powstał Baldur's Gate III ( ja wyjdzie to i tak zagram ;) . Historia dziecka Bhaala została zakończona i tak moim zdaniem powinno pozostać. Jeżeli Baldur's Gate III miałby opowiadać o losach innej postaci to tytuł powinien nazywać się inaczej.
Z chęcią zobaczyłbym kolejnego RPGa w Faerunie. Marzy mi się mi się 3 częściowa saga gdzie na początku wyruszamy z małej karczmy po środku niczego żeby w ostatniej części trafić do Miasta Wspaniałości. "Droga do Waterdeep" brzmi ok ;)
Jeżeli chodzi o formę to jeżeli miałby to by być RPG z drużyną to zdecydowanie widok z góry z aktywną pauzą ( Baldur's Gate, Pillars of Eternity ) a jeżeli sterowalibyśmy tylko jedną postacią to widok TPP ( Widźmin ) albo FPP ( Skyrim ) mógłby być w czasie rzeczywistym. Świat Faerunu sprzyja raczej drużynowej grze więc pozostanę przy tym wyborze. Na pewno odpada dla mnie widok TPP z drużyną bo to dla mnie chaos ( jak w Dragon Age II i III ) gdzie za cholerę nie mogę się odnaleźć w przestrzeni a tym bardziej sterować poczynaniami towarzyszy.
Pragnę bogatej i epickiej historii do kwadratu. Masa zakończeń nie jest konieczna (zwykle ta obietnice pierdyliarda zakończeń na końcu okazuje się ściemą). Wystarczą dwa zakończenia i powiedzmy jedno ukryte ale ważne żeby każde było unikalne na swój sposób. Nie chciałbym też aby w grze pojawiło się jakiekolwiek zarządzanie twierdzą bo uważam to za typowy zapychacz gdzie twórcy wymuszają na tobie powrót do huba żeby zajmować się pierdołami w stylu: wybuduj swoją karczmę, swoją kuźnie, umocnij mury itp.
Najważniejsze czego bym nie chciał to skalowania przeciwników. Uważam to za całkowity brak poszanowania dla rozwoju postaci gracza. Szczur z 1 lvl awansuje i walczy jak równy z równym z wybrańcem bogów w zbroi z kości smoka ... błagam. Uważam ,że to piękne kiedy na początku gry nie możemy pokonać jakiś przeciwników a na końcu rozwalamy całe hordy tego samego gatunku jednym zaklęciem.
Najbardziej optowałbym za pół otwartym światem gdzie teoretycznie możesz pójść prawie wszędzie ale jest wiele miejsc gdzie przeciwnicy po prostu byliby za trudni na twój lvl postaci.
Jeżeli chodzi o studio które chciałbym ,żeby zrobiło taką grę to na chwilę obecną Obsidian ale najpierw niech zakończą historię Pillars of Eternity w 3 odsłonie... o ile słaby wynik finansowy II im na to pozwoli :( Larian jest rewelacyjne ale moim zdaniem świetnie radzą się w swoim turowym świecie i przy nim powinni pozostać. Oczywiście wiem ,że są fani typowo turowych RPGów dlatego miło by było jakby gra oferowała tryp aktywnej pauzy jak i turowy. Inxile ... sam nie wiem taka dzika karta trochę (Wasteland 2 było dla mnie przeciętne z kolei Torment tides of numenera było super jeżeli potraktowało się ją jak interaktywną książkę bo gameplay był tam słaby ). Beamdog robił do tej pory tylko odświeżenia na infinity engine i dodatek do BG I który był ok ale przy genialnym BG1 i BG2 wypada blado. Po za tym nowa gra w świecie Faeurunu powinna być już na nowym silniku jak POE I POEII. Bioware to wydmuszka , cień wielkiego studia czekającego na zagładę przez otchłań EA.
Właśnie ukończyłem demo.
Jeżeli ktoś tak jak ja pomimo wszelkich znaków na ziemi i niebie miał nadzieję do ostatniej chwili ,że Anthem okaże się grą RPG jak na Bioware przystało to niestety muszą go zawieźć.
Fort Tarsis gdzie odbywają się wszystkie kwestie fabularne pomimo swego ogromu z zewnątrz w środku jest jak mała wioska.
Wybory przy rozmowach z NPC są gorsze niż w Fallout 4. Coś na zasadzie 1. TAK i 2. TAK ale inaczej.
Oczywiście jest szansa ,że to co zostało pokazane w kwestii fabuły w demie nijak się ma do pełnej wersji gdzie fabuła będzie rozbudowana a wybory będą miały znaczenie ale szczerze w to wątpie :/
W demie nie było opcji żeby grać samemu i nie wiem czy w pełnej wersji pojawi się taka opcja. Kiedy walczysz o tak zwaną twierdzę albo wykonujesz misję główną gra dokonuje matchmakingu i zawsze musisz zrobić misję w 4 osoby. Kiedy wchodzisz w tryb swobodnej eksploracji możesz biegać/latać sam ale na mapie zawsze będzie 3 innych graczy. To czy będziecie walczyć w tym samym miejscu czy każdy w innym zależy od was.
Co ciekawe w wymaganiach sprzętowych podane jest ,że gra potrzebuje minimalnie Windows 10 a ja na Windows 7 spokojnie demo odpaliłem.
Jeżeli chodzi o grafikę to jest ładna ale nie jestem osobą ,która przykłada do tego większą wagę.Używają aplikacji w Origin do liczenia klatek na ustawieniach średnich nigdy liczba klatek nie spadła mi poniżej 40. Najdziwniejsze jest to ,że najmniejszą liczbę klatek zanotowałem w Forcie Tarsis a nie podczas wielkich bitew.
Jestem osobą ,która gra tylko w gry single player i demo gry nie skłoniło mnie do zakupu pełnej wersji.
Czy jako co-op gra się przyjmie? Tutaj się nie wypowiem bo się kompletnie nie znam na tego typu grach.
Ciekawi mnie czy to już koniec Bioware jako studia ,które słynęło z gier RPG ale na odpowiedź na to pytanie będę musiał poczekać do premiery Dragon Age 4.
Z jednej strony mam nadzieję ,że gra odniesie sukces i dzięki temu Bioware wyprodukuje kolejne gry może nawet RPG ale z drugiej strony jeżeli gra odniesie sukces jest szansa ,że już nigdy nie wrócą do robienia gier z rozbudowaną fabułą.
Z kolei jeżeli gra nie odniesie sukcesu może to przekona Bioware do powrotu do korzeni tylko tutaj jest obawa ,że w przypadku porażki Anthem EA może zdecydować się na zamknięcie Bioware :(
_____
Mój sprzęt:
Intel Core I5 4690K, Pamięć 8GB DDR3, Nvidia Geforce GTX 970 4GB, Dysk SSD Crucial MX100, Windows 7.