Mowa potoczna mieszkańców południowej Polski? Chyba mowa potoczna gimbusów z Pcimia Dolnego. Jako mieszkaniec południowej Polski zgłaszam protest.
Dosyć długo się zbierałem, żeby podejść do tej produkcji, ale jak już to zrobiłem to wessała mnie bez reszty. Wybitne dzieło. Myślałem, że w dzisiejszych czasach nie da się już zrobić czegoś takiego - miło się zaskoczyłem.
Ten serial jest tak zły nie przez showrunnerkę, tylko przez Sapkowskiego. J.K. Rowling patrzyła na ręce producentom filmowego Harry'ego Pottera. Tak samo R.R. Martin przy produkcji Gry o Tron. Natomiast Sapek jak to Sapek - wziął kasę i tyle go widzieli. Róbta co chceta. No i mamy to.
Dopóki ludzie nie będą głosowali portfelami i będą kupować w ciemno każdy chłam, dopóty branża gier będzie na takim dnie na jakim jest.
Brakuje Carmageddon. Jedyna gra którą kupiłem na Androida i jest ten sam miód co kiedyś na PC.
Ta gra to jest totalny miód. Nie spodziewałem się tego, ale zasysa jak bagno, a mechanika rozgrywki jest bardzo nietypowa, co jest wielką zaletą w tym przypadku. Po zorientowaniu się w niej i opanowaniu elementów zręcznościowych (walka) - to czysta przyjemność, pewna doza losowości sprawia, że rozgrywka nie jest nużąca i monotonna.
Przechodzę raz do roku Wiedźminy i serię Gothic. Nie uważam, żeby potrzeba było samozaparcia. To gry które bronią się klimatem i fabułą, choćby nie wiem jak ich grafika się zestarzała.
Ja czekam na moment, aż gry będą dostępne na takiej zasadzie jak filmy na Netflix. Tzn. płacę miesięczny abonament i mam dostęp do wszystkich gier.
Nie rozumiem dlaczego to ścierwo Cities XL ma wyższą ocenę od SimCity. Z braku lepszych gier o budowaniu i zarządzaniu miastami grałem dotychczas w Cities XL 2011 a potem 2012. Zabawa kończyła się kiedy mój radzący sobie z Crysisem 3 na ultra sprzęt dostawał drgawek przedśmiertnych przy mieście liczącym 150 000 mieszkańców. A mapa zabudowana jest wtedy gdzieś w 10% możliwości... Nie wiem czy NASA posiada komputer dający radę symulować miasto w pełni zabudowane w Cities XL. Natomiast od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem SimCity która to gra wreszcie pozwala się wyżyć na mieście, puścić wodze fantazji a to wszystko przy przepięknej grafice i fantastycznej płynności. Polecam wszystkim niezdecydowanym - ja dość długo się wahałem ale teraz nie żałuję i spędzam każdą wolną chwilę na usprawnianiu swoich miast. Natomiast stękanie że gra wymaga dostępu do internetu w dobie gdy każdy posiada łącze co najmniej megabitowe jest dla mnie niezrozumiałe kompletnie.
Nie rozumiecie. Rockstar po prostu chce sprzedać jeden produkt trzy razy. Udało mu się zdążyć z premierą GTA V przed wypuszczeniem nowej generacji konsol, więc opchnie grę posiadaczom PS3 i XBox 360. To raz. Niedługo wychodzi kolejna generacja konsol - PS4 i XBox One - i zapewne wersja "ulepszona" zapewniająca "wszystkie wodotryski" nowej generacji. I ciach, produkt sprzedany po raz drugi. A potem oczywiście wersja PC, która gracze PC oczywiście kupią i będą skamleć z radości i lizać Rockstar po butach za tą łaskę :)