Jak dla mnie BioWare nie powinno dać sobie pluć w twarz i manipulować sobą. Kiedy już mówią o tym, że pomyślą nad alternatywnym zakończeniem to wyczuwam smrodek skruchy i przyznania się do winy. Zakończenie jest jakie jest (czyli niezrozumiałe i ogółem do bani) ale najgłupsza rzeczą byłoby stworzenie dodatku z jakimś happy endem, który odpowiadałby sfrustrowanym graczom. Co zaś do samego GW2. Nie podoba mi się to, że poszczególni gracze będą mogli szybciej zdobywać poziom. Takie gry, chcąc, nie chcąc, wyzwalają nutkę rywalizacji, chęć bycia kimś ważnym w tej elektronicznej społeczności. Małolaty, które będą mogły liczyć na zasobny portfel swych rodziców, raz dwa osiągną wysoki poziom, a reszta graczy, która nie będzie sobie mogła pozwolić na zakup "dopalacza" będzie się irytowała. Jest to polityka mająca na celu generować zyski na naszej chęci zostania "kimś" w tej grze.
Pamiętam ile nerwów straciłem przy NG 2. Gra była wymagająca, chyba najtrudniejsza spośród tych w które grałem na XBOX 360.
Za muzykę jest odpowiedzialna grupa Two Steps from Hell. Są niesamowici a nawet nei zdajecie sobie sprawy jak często trafiamy na ich dzieła w filmach i grach. A tutaj kawałek, który jest w zwiastunie. Tytuł też wymowny :) http://www.youtube.com/watch?v=ASj81daun5Q