Gram w For Honor od premiery. Znacząco uległa zmniejszeniu ilość meczy z których zostaję rozłączony. Szuka się meczy zauważalnie szybciej. Ilość otrzymywanej stali za zadania została zwiększona. Gram prawie codziennie ale nie przesadnie dużo. Mam Warlorda na 5 rep Wardena na 1 rep i Valkyrie która zaraz bedize na 2 rep. Obecnie nie zauważam znaczącej przewagi żadnej z klas, którymi grałem (nie grałem Nobushi). Różnia się one stylem gry, co według mnie nie jest wadą. Wiadomo ze jednymi gra się łatwiej ale inne dają więcej możliwości. Fan z gry jest przynajmniej u mnie. Jak najbardzeij czekam na nowy content, który pojawi sie juz za ok 3 tyg, wraz z końcem 1go sezonu. Co do kupowania stali za prawdziwe pieniadze to nie uważam, żeby skórki miały aż takie znaczenie zeby się tego czepiać. Dodatkowo uważam ze jest to motywujące - granie aby odblokować nowe skórki, egzekucje, efekty. Żaden fun odblokować wszystko kartą kredytową, ale jak kto lubi. Mi to nie przeszkadza. Jedynie do czego mogę się przyczepić to matchmaking. Rekord zaliczyłem jak rzuciło mnie z moja Valkyrią na 23 rep lvl Raidera. Co prawda przegraliśmy ale walka nie była przesadnie nie równa. cyferki przy portretach nie grają. Bo mimo że zaczynamy sie uczyć nowej postaci to umiejętności bloku/parowani/odbijania Guard Break'a zostają. Ja grę oceniam na plus, bo nie spotkałem wczesniej podobnej mechaniki walki. I to mi głównie w tej grze się podoba.
Grałem pierwszą godzinę. Sympatyczna, parę fajnych rozwiązań, połączenie Diablo i Dragon Age. ciekawe wprowadzenie. Kupię pełna wersję na pewno