na innym forum ktoś napisał że serwery ruszą o 12.00 ale nie wiem skąd miał to info
dotychczas oceniałem pesa 4 i 5 tylko na podstawie wersji demo. natomiast kilkanascie dni temu zalatwilem sobie pełną wersje czwórki i piątki i zmieniłem zdanie. Faktycznie przesadzilem w ocenach tych dwóch pesów. teraz uwazam ze 4, 5 i 6 są na podobnym poziomie grywalnosci. natomiast nie zmienilem zdania co do pozostalych pesow. pes 3 jest według mnie juz kompletnie przestarzały i niegrywalny. i w dalszym ciagu uwazam ze pes 2008 jest troche lepszy od 2009 i 2010. na dzien dzisiejszy moje oceny wygladają tak:
pes 3 - 3/10
pes 4 - 8/10
pes 5 - 8/10
pes 6 - 8/10
pes 2008 - 5/10
pes 2009 - 3/10
pes 2010 - 4/10
w dwóch ostatnich pesach wkurzają mnie szczególnie beznadziejne wręcz animacje ruchów piłkarzy.
Wcale nie twierdze że jak komuś sie podoba to jest be, tylko ciesze sie że są tutaj ludzie którzy mają taką samą opinie jak ja. Tylko o to mi chodziło.
Jedyny w miare grywalny pes to właśnie pes 6. Reszta jest absolutnie powalająca w swojej beznadziejności a szczególnie pes 2009 i 2010. Moja ocena 7/10. A pozostałe pesy tak:
pes 3 - 1/10
pes 4 - 5/10
pes 5 - 3/10
pes 2008 - 4/10
pes 2009 - 1/10
pes 2010 - 1/10
Ta gra jest niesamowicie wręcz zjebana. Zupełnie nie rozumiem jak można jej wystawiać ocene 8.7/10. Dla mnie ta gra zasługuje na 1/10. Po prostu nie da sie grać w tą gre. Jedyny pes który był w miare grywalny to pes 6. Reszta jest absolutnie powalająca w swojej beznadziejności.
Mam Vistę 32 bit i tą gre i mam taki problem: mianowicie nie wczytuje mi sie skocznia w bischofshofen. Po prostu przy wczytywaniu wychodzi do pulpitu. Wiem że tak sie dzieje właśnie przez Vistę, ale można to jakoś naprawić ? Jakby ktoś wiedział to niech napisze na moje gg: 13041220
czy pójdzie mi płynnie na low na takim sprzęcie ?
pentium dual core e2200 2.20 ghz
3 gb ram
geforce 8600 gt 1024mb
gorszy od poprzednich części spieprzyli fizykę rozgrywki ale i tak lepszy od tragicznej fify
tragedia ea myśli że byle jakie gówno zrobi i ludzie na to pójdą z każdą kolejną odsłoną jest coraz gorzej