Do Hellcata sugeruję kupno siatki kamuflażowej, lornetki polowej i wentylacji.
Wentylacji? Serio?
Oj, Gry-Online... Może faktycznie informacja o siedzibie muzeum nie jest podana na początku prezentacji, tylko w dalszej jej części, jednak nie zwalnia Was to z obowiązku podawania rzetelnej informacji. Łosiu zadał sobie trud sprawdzenia w KRS miejsca zarejestrowania fundacji, jednak wystarczyło przeczytać ze zrozumieniem całą prezentację DKiG na Wspieram.to.
Świetny materiał! Bardzo lubię taką publicystykę: nieoskryptowany, merytoryczny, momentami z przymrużeniem oka dialog entuzjastów pecetowego gamigu. Zgadzam się z Salazarusem: pasja po prostu wylewa się z ekranu. Zasługujecie Panowie na własną, cykliczną serię o rynku gier PC. A nam, widzom (abonentom), ona się jak najbardziej należy :-)
Mój pecetowy 2014 rok upłynął pod znakiem World of Tanks. Ta gra wciągnęła mnie bardziej niż jakikolwiek singlowy tytuł. To formuła krótkich, satysfakcjonujących rozgrywek sprawiła, że po pracy WoT został moim głównym "odstresawiaczem". Całkiem dobrze grało mi się w Wolfenstein, Shadow of Mordor i Thief, ale żadna z nich mnie nie zachwyciła. The Vanishing of Ethan Carter kupiłem całkowicie w ciemno - nie czytając wcześniej o tej grze, nie oglądając zwiastunów - i to jest moje pozytywne zaskoczenie 2014 roku.
Szczupasia - oj tam, oj tam, czepiasz się. Materiał na tle suchych gameplayów zaśmiecających polski net, błyszczy jak świąteczna choinka w Wigilię. W obliczu niedostatku rzeczowej publicystyki, powinniśmy darować autorom takowej drobne językowe potknięcia. Bo jeszcze się zniechęcą i zaczną nagrywać i publikować na YouTube to, jak przechodzą jakąś nową grę. A tego byśmy nie chcieli, conie? :-)
Naprawdę świetny materiał! Technicznie perełka (tylko trochę przeszkadzały zakłócenia spowodowane przez komórkę). Wielki, wielki plus dla Dela! Merytorycznie - prawdziwa perła. Na luzie, ale poważnie o grach. Nie suche gameplaye, ale rzeczowe opinie. Takie filmy i felietony lubię najbardziej, to właśnie dla nich dla nich jestem wieloletnim abonentem. Sobie i innym fanom serwisu życzę więcej tego typu materiałów. Redakcjo - dziękuję!
Ciekawe jest to, że teraz mówi się o kilku pokoleniach graczy. Kiedyś (czyli pod koniec lat 80 i na początku lat 90) byliśmy tylko my - gracze. Wszyscy w podobnym wieku, grający w te same gry praktycznie na tej samej platformie sprzętowej. Starsi byli tylko redaktorzy piszący o grach w Bajtku lub Top Secret...
Jeśli chodzi o pytanie zawarte na końcu felietonu: te wyśmienite gry są zawsze za krótkie, te gorsze zawsze trochę zbyt długie. Przykład pierwszego rodzaju gier? Skyrim - po ponad 90 godzinach swobodnej eksploracji świata i wykonywania questów pobocznych postanowiłem zająć się głównym wątkiem fabularnym. Gdy go ukończyłem pozostał straszny niedosyt i wrażenie że gra skończyła się zbyt szybko. Mimo że miałem na liczniku łącznie 100 godzin spędzonych w grze. Do tej kategorii zaliczam także Fallouty 1-2-NV, KOTORy, Ghost Recony, Grim Fandango... Przykład drugiej kategorii gier? Call of Duty Black Ops, Modern Warfare 3 - mimo krótkiego czasu potrzebnego na ukończenie tych gier i tak miałem wrażenie że straciłem na nie zbyt dużo czasu. Do tej gorszej grupy gier mogę także dodać np. Fallout 3, Fable 3...
Czy czytam dokładnie dialogi, książki, itp? Tu jest podobnie jak z czasem trwania gier: w dobrych i ciekawych - jak najbardziej tak. Civilization uruchamiałem na swoim PC 286 czasami tylko po to, żeby poczytać Civilopedię :)
Mam dokładnie ten sam problem. Nie jest to chyba wina komputera, systemu czy też przeglądarki. Niedziałające autologowanie zaobserwowałem na Win 7, Win XP, Vista, na Chrome i IE8. W badaniu wzięły udział komputery: mój domowy stacjonarny, mój laptop, laptop siostry oraz dwa komputery w pracy. Abonament roczny wykupuję od 2005 roku. Ciastek nie ruszam bo mi się nie chce.
Trochę mnie to niedziałające autologowanie drażni. Jestem leniwy z natury i męczy mnie klikanie (dwa razy!!!) przycisku "Logowanie" za każdym razem gdy odwiedzam tv.gry.pl. A jeśli się zapomnę zalogować, to jestem atakowany reklamami.
Przez to zdjęcie z PSX Extreme wróciłem wspomnieniami do jeszcze wcześniejszej dekady niż opisywana w tym felietonie. "Najdłuższa sesja" 19 godzin przy Eye of the Beholder" - pełen szacunek dla Mazziego :). Stalin_SAN - najlepsza gra znana człowiekowi to Eye of the Beholder 2. Jako znerdziały zgred wiem co mówię :)