Dobra, dość tego. Myślałem, że po wczoraj się ogarniecie. Wczorajszy ostatni news o Wiedźminie był zasypany negatywnymi komentarzami. Do późnych godzin wieczornych było ponad 50 komentarzy, WSZYSTKIE negatywne, albo prześmiewcze. Jak widać, klik ważniejszy od czytelnika i macie nas totalnie za nic. Przypominam, że to dzięki nam macie co do gara włożyć, to jednak wypadałoby mieć do nas trochę szacunku. Kończę z tym portalem, bo nie wiem jak reszta tutaj, ale ja nie dam się tak traktować. Niestety ten portal znam, muszę się teraz przenieść gdzie indziej. Może ktoś polecić jakiś wartościowy portal o grach? Fajnie, żeby był po polsku, ale po angielsku też mile widziane. Z góry dzięki!
Czego oczekujecie od Pana Karola Laski który już wielokrotnie pokazał, że nie wie, o czym mówi/pisze. Domyślam się, że posadę w redakcji ma właśnie dlatego, że generuje dużo hajsu przez clickbajty, bo chyba każdy jego artykuł taki jest. Dodatkowo Panie Kael, się tu nie kłóć i nie wybraniaj, bo w ten sposób pokazujesz, że redakcja (jako jej przedstawiciel) nie liczy się ze zdaniem czytelników. Nie mów, że tak nie jest, bo trzeba być albo ślepym albo totalnie nietrzeźwym, żeby nie widzieć że 1. Ludziom ten spam wiedźminem się nie podoba, ale się klika, bo właśnie się nie podoba i ludzie piszą, żeby zostawić niepochlebny komentarz. 2. Ludzie mają beke i powoli stajecie się memem.
Ja to jestem w szoku jeśli chodzi o otymalizacje. Takie wymagania podawali, jeszcze tylko do 30 FPS, tym czasem w 1440p na Rtx 2070 gra chodzi w ponad 100 klatkach, a włączając RT w tej samej rozdzielczości jest to CO NAJMNIEJ 60 FPS! Gra wygląda i chodzi wspaniale, co dzisiaj niestety nie jest taką oczywistością.
Masakra. "Co wiemy na 100% - źródło : własne". Autor sam tworzy sobie Wiedźmina, albo robią to jego koledzy, którzy mu tak powiedzieli i skoro na 100% pewne info to poświadczyli swoim majątkiem i życiem na piśmie, autor ma te dokumenty w szufladzie. Jest też druga opcja - nierzetelne dziennikarstwo. Ciekawe, którą opcję autor wybiera :)
Bawią mnie komentarze typu, że Becia to spieprzy jak zawsze i poczekam zobaczę, bo oni robią dziadostwo. Po czym takie wnioski? Po Skyrimie? 11 letniej grze, która do dzisiaj jest chyba jedną z najbardziej popularnych gier na świecie? W którą również Ci wszyscy tutaj narzekający najpewniej sami przegrali setki godzin? Fakt, dzisiaj to kwestia wsparcia modów, ale 11 lat temu, Skyrim był bombą i bez modów. A skoro nie Skyrim to może wnioski po Morrowindzie? Grze tak zatartej w pamięci graczy, że mody powstają do dzisiaj i tworzony jest remake na silniku Skyrim? Czy może po falloucie? Jednej z legendarnych marek, która bez Bethesdy w ogóle by już dawno umarła (może to nie tak dobre gry jak te starutkie części, ale nadal dobre). Prawda jest taka, że Bethesda często robi gry przełomowe, na których wzorują się kolejni twórcy. Takim załamaniem w tym trendzie był Fallout 4, który faktycznie odstawał, ale to tylko jedna gra z tych "mega oczekiwanych", bo nie ukrywajmy, 76 aż takiego hypu nie miało. Ja jestem dobrej myśli i wierzę, że to będzie właśnie taki Skyrim na miarę obecnej dekady.
Tak. Wybacz, ale jestem wygodny. Kupując kompa za grubo ponad 5 tys, wymagam od gry, żeby działała. Komp do 1440p, i jakoś każda gra na rynku działa w tej rozdzialce w 60fps, a tutaj jest problem w 1080p. Niestety, grając we wszystko w bardzo dobrej płynności widać tą wydajność w Elex 2. Jeszcze pół biedy, jakby to było stałe 50 FPS np. (próbowałem blokować), ale tutaj są monstrualne spadki. Jak dla mnie gra jest niegrywalna w tym stanie. Masochistą nie jestem, to że na grę czekałem, nie oznacza, że teraz będę się męczyć.
Nie ma się co dziwić. W moim przypadku poszedł niemalże natychmiastowy zwrot. Straszny bubel (nie mówię o samej grze, bo za mało grałem, mówię o tym, jak to działa.) RTX 2070 super, tylko 1080p, a gra chodzi w około 56 FPS. Ustawiając 1440p, jest to już 40 kilka. Patrząc na wielkość, jakość wykonania itp. Cyberpunk bez RT na ultra w 1440p chodzi w 60 FPS, a jest między tymi grami przepaść. Nie da się w to grać. Mega przykro, bo niesamowicie czekałem na tę grę.
Wszystkie testy pokazują, że na PS5 jest dynamiczne 4K i rzadko kiedy przez dłuższy czas jest 60 FPS, głównie w granicach 55-59, ale Ty jeden jedyny masz stałe ostre 4K pewnie natywne i stałe 60 FPS. Masz jakimś cudem prototyp PS5 pro, czy coś?
Podobno też na 2080ti potrafi przyciąć do 15 fps w 1080p. A na Xboxie Series X w ustawieniach na "performance" ma 48-55 FPS. To jest jakaś masakra i porażka. Chciałem kupić na XSX, ale teraz zastanawiam się nad wersją PC, chociaż jeśli na moim 2070 super też będzie chrupać, to ja już nie wiem.

A wiecie, że to logo ze Stocka za około 260zl, tylko że lekko zmienione? :D
E tam, przesadzasz. Gry PB, Elex również, mają fajnie zaprojektowane światy i same zadania w mapie, przez co dobrze utożsamiasz się z bohaterem. W żadnym innym RPGu o dużej otwartej mapie nie jestem w stanie sam dojść do miejsca X bez wbudowanej mapy. W grach PB to jest możliwe, bo różne miejscówki w ramach questów odwiedzasz kilkukrotnie, ogarniasz świat w którym jesteś, a nie tępo podążasz za znacznikiem. Do tego możliwość przejścia gry na wiele różnych sposobów, w wielu różnych frakcjach z różnymi motywacjami itp. Świat żyje, mało kto tak jak Piranha potrafi zrobić głupią wioskę, w której ludzie widać że znają się ze sobą, mają jakieś relacje a oprócz tego zajęcia, prace, sen, uciekają przed deszczem itp. Jedyne z czym się zgodzę to infantylność i brak jakiejś konsekwencji. Często mam wrażenie, że rzeczy tam sam wrzucone z tyłka a tak o, żeby były. Pierwsza rzecz, która przychodzi na myśl to nazewnictwo. Berserkowie kurcze, kasta wojowników uzależnionych od krwi i walki, dzikich i bez żadnych ograniczeń. Tutaj? Spokojni obrońcy lasu i ekolodzy. Serio? To już lepiej było ich nazwać druidami, Sylwanami, czy nawet kurde leszymi. Co do bohatera, domyślam się że grałeś z polskim dubbingiem. Choć nie dorasta ponadczasowemu i genialnemu Gothicowi do pięt to nie jest zły, jednak główny bohater woła o pomstę do nieba. I nie jest to kwestia jakości dubbingu tylko doboru aktora. Świetnie się on sprawdza w przypadku szorstkiego, pomrukliwego Kratosa, ale do Jaxa kompletnie nie pasuje i odejmuje mu głębi. Wystarczy włączyć angielski dubbing, zignorować trochę głupotki językowe i logiczne i Jax nagle staje się charyzmatycznym facetem dającym się lubić.
Gra będzie miała wsparcie pada, więc będzie można normalnie pograć, nie będzie problemu ze sterowaniem, a przynajmniej aż takiego problemu. Poza tym kolega chyba nie za bardzo zaglebil się w projekt. Immortal pod kątem modeli bije na głowę pozostałe obecnie dostępne gry z serii, otoczenie zbliżone do D3, aczkolwiek i tak wygląda to jakoś lepiej. Oprócz tego gra to niemalże MMO, rozbudowane też jest konkretnie. Normalne raidy na wiele osób, niemalże otwarty świat, dungeony, jest też fabuła, aczkolwiek za mało o niej powiedzieli, żeby stwierdzić czy dobra. Z zapowiedzi przypomina poziom D3, czyli średnio, ale nie o to głównie chodzi w grach z tej serii.
Nie wiem, jak Wam ale mi się to zaczyna układać w całość i wygląda jakby było planowane od dłuższego czasu. Diablo Immortal, należące do Activision Blizzard miało wyjść TYLKO na urządzenia mobilne - oburzyło to graczy, jednak nie ma wątpliwości, że gra zarobi krocie jak każda duża mobilna, a ta jest dodatkowo w znanym i lubianym uniwersum i wygląda naprawdę dobrze. Microsoft zwietrzylo okazję i kupiło Activision Blizzard, jednocześnie zaczęli robić emulator Google Playa na PC. W ten sposób pozyskują ogromne IP, które zarobi krocie i jednocześnie odzyskują zawalone zaufanie fanów Acti Blizz wprowadzając wyczekiwaną grę na PC. W tym momencie jestem niemalże pewien, że premiera Play Pass PC i Diablo Immortal będą w tym samym momencie.
Nie no, port znośny, ale zgodzę się z przedmówcą co do implementacji DLSS (pojawia się za mocny jak dla mnie sharpening, niestety pojawia się on nawet bez włączonego DLSS, póki co jedyny sposób na jego zmniejszenie to implementacja DLSS w wersji developerskiej i wyłączenie auto sharpening - jeśli komuś sharpening przeszkadza a nie ma RTXa, to niestety jest w czarnej) no i u mnie też działa lepiej FFVII remake, w sensie FPS, bo obie działają super stabilnie itp, po prostu w FF mam więcej FPS.
O co chodzi z tym hejtem na Inkwizycję? Wszędzie widzę jak się na nią szambo wylewa, a to chyba jedna z najlepszych gier jakie w jakie w życiu grałem. Ok, może i było kilka aktywności pobocznych, które nie miały sensu, ale nie były wymagane, nikt nie kazał ich robić. Oprócz tego, chyba z jakiegoś powodu dostała nagrodę gry roku. Mam wrażenie, że ludzie usłyszeli, że to zła gra, podlapali to i przekazują dalej nawet wcześniej nie grając choćby 10 godzin
A nie jest czasem tak, że bilion to to samo co miliard i raczej chodzi o trylion? Mogę się mylić, dlatego pytam :D
Jak mnie bawią takie ankiety. W szoku też jestem czytając komentarze tutaj. Wszyscy raczej popierają, nawet jeśli w to nie wierzą. Ogólnie śmieszni są wojownicy Sapkowskiego chcący przeniesienia książki 1:1. Jak ktoś chce przenieść film, czy serial 1:1 na grę to spotkałem się raczej z tym, że to nie ma sensu, bo już jest taki film/serial, lepiej zrobić coś na podstawie. A jeśli chodzi o książkę? Ty głupia babo, my chcemy 1:1 tak jak Pan Sapkowski napisał , albo won. Nie pomaga też fakt, że Sapkowski siedzi nad scenariuszem jako konsultant i ktoś w rodzaju doradcy. Teraz pewnie też ukażą się głosy typu Sapkowskiemu zależy tylko na pieniądzach. No niech zależy, ale to jego uniwersum i to on jest tu "bogiem", jak powie, że w książce się pomylił i jednak jest inaczej to jest tak jak on to wymyślił, bo to jego twór i ma do tego prawa, nieważne co wojownicy książki powiedzą. Podsumowując, serial to serial, książka to książka. Dwa różne media. Serial jest dobry, książka też jest dobra. Nie ma co się spinać i wojowac. Przez ten ból tyłka ludzie nie potrafią się cieszyć z tego co dostają i się tylko frustrują. Weźcie zmieńcie podejście i się wyluzujcie.
Zgadzam się z tym, że cena jest zdecydowanie za wysoka, tym bardziej że ta gra jest sprzedawana już po raz trzeci i za każdym razem miała coraz wyższą cenę. Za to zdecydowanie nie zgadzam się z opiniami, że nie warto wydawać takiej kasy dla 1/5 gry. Tak mówią chyba tylko ci co w to nie grali. Sam ogralem na PS4, bez intergrade i przejście gry w sposób fabuła + wszystkie zadania poboczne zajęło mi jakieś 40 godzin (bez maskowania i robienia kolekcjonerskich achievmentow). Nie wiem, czy pamiętacie ile czasu zajmowało przejście starutkiego FF VII W PEŁNI, czyli całej historii i zadań pobocznych. Jeśli nie, to podpowiem, że w porywach do 60h (przynajmniej mi tyle zajęło). Czyli to oznacza, że pełna wersja byłaby na 200h skoro to 1/5? No nie, Remake jest zdecydowanie bardziej rozbudowany i rozwinięty i nie ma co tego traktować jak wersji demo, czy 1/5 gry. Polecam podejść do tego jak do części. Coś jak Gothic. Cała historia jest zamknięta w 3 grach, ale to nie oznacza, że jedynka to 1/3 gry. Myślcie o tym jak o pierwszej części FF VII, pograjcie zanim zaczniecie komentować, bo warto, a gwarantuję, że ból tyłka zniknie.
To nie jest takie proste jakby się mogło wydawać.
1.Co do deweloperów, którzy mogliby pójść do innej roboty - mogliby, ale pasja pozostała już tylko w branży Indie, a tam nie zarabia się takich pieniędzy. Deweloperzy to też ludzie, mają rodziny które muszą utrzymać, zobowiązania, długi itp., niektórzy też są po prostu łasi na kasę, czyli wszystko rozchodzi się o pieniądze.
2. Tego to akurat nie rozumiem. Ogólnie mój komentarz będzie głównie z pointą, że każdy chce hajsy, ale ci niezadowoleni gracze to akurat jacyś totalni idioci. Jedyna grupa, której na pieniądzach nie zależy bo ci akurat pieniądze tracą i marnują.
3. Niezadowolone portale growe to też biznes i mogą sobie być niezadowolone, redaktorzy sami w sobie też, ale szef z góry potrzebuje kliknięć, żeby hajs się zgadzał, więc wiele do powiedzenia nie mają. Oczywiście, redaktorzy mogą iść gdzie indziej, ale tu znowu, tak jak w pierwszym przypadku, to ludzie i potrzebują hajsu, a mowa raczej o większych redakcjach, czyli o większej kasie. (małe redakcje mogą napisać co chcą, ale co z tego, skoro ich 10ciu czytelników to nie jest jakaś duża siła i zysków nie przyniosą)
A co na miniaturce robi Matt Heafy? :D Znaczy wiem, że streamuje i w ogóle, ale ma jakiś związek z tematem? W samym artykule nic o nim nie ma.
Ogólnie od samego początku wstecznej kompatybilności po prostu błagałem o Fable w FPS boost, szczególnie o 2 część, bo jedynkę i trójkę ograłem na kompie jak jeszcze nie miałem Xa. I co? W końcu dodali! Niesamowicie się cieszyłem, ale teraz nie wiem, jak się czuć :D super, że 1 i 3 mają boosta, da się grać i w ogóle, ale 2 na której najbardziej mi zależało, boosta nie dostała, a niestety jak dla mnie jest niegrywalna. No cóż :D tak czy inaczej, biorę się za Fable Anniversary i mam nadzieję, że dwójce też dodadzą tego boosta.
Wcześniej na XSX był FPS boost, czyli 1080p i 60 fps. Teraz jest 4k i 60 fps i faktycznie te 3 mody z klubu twórców. Pytanie, czy warto dopłacać 80 zł za te kilkaset modów.
Pograłem w San Andreas teraz od 16.00 w Game Passie na XSX. Powiem tak... Tragedia. To nie jest jakość Rockstara. Gra wygląda paskudnie (tak, wiem że to gra z 2004 roku, a to tylko remaster, ale inni pokazali nam już, że można naprawdę znacznie lepiej zremasterowac grę) i działa paskudnie. Patrząc na techniczna stronę to gra powinna chodzić na już starawym sprzęcie, a w opcji "jakość" na Xbox Series X (!) gra nie może utrzymać klatek. Dopiero zmiana na wydajność daje stałe FPSy, a swoją drogą nie widać żadnej różnicy w tych trybach. Miałem nadzieję na te remastery, ale jeśli San Andreas to taka abominacja, to wolę nie myśleć co jest z GTA3. Skok na kasę niestety, w dodatku nie małą kasę. Dobrze, że jest w Game Passie bo w przeciwnym wypadku bym to kupił i żałował.
Ludzie narzekają na grafikę, ale jeśli to jest Xbox One, to czego się spodziewacie? Na Series X, PS5 i PC będzie to wyglądało dużo lepiej. Tak czy inaczej nie spodziewajcie się wodotrysków. To tak jakby kolejne soulsy, tu grafika nigdy nie była jakaś piękna.
Te oceny są o kant wiadomo czego. Dajmy takie IGN, bardzo niska nota, a odniosłem wrażenie, że głównym zarzutem jest to, że to nie jest doświadczenie Tabletopowe jak w przypadku gier DnD. No nie jest, bo nie ma być. To klon Vermintide na licencji DnD, żeby użyć Forgotten Realms jako tła i tyle. Chłop to recenzował jak Baldur's Gate'a albo Solaste, a nie o to chodzi w tej grze. Zarzutem był też stan techniczny, nie wypowiem się, bo jeszcze nie spotkałem się z takimi problemami. Kolejny zarzut to fabuła i tutaj znowu, Forgotten Realms i drużyna Drizzta to tło (dla mnie świetne tło), w tej grze nie chodzi o fabułę. Osobiście nie uważam, żeby ta gra była jakaś super ekstra, ale jest świetna do pogrania w wolnej, niedługiej chwili. Logujesz się, odpalasz misję, przechodzisz, zbierasz loot i wracasz do codziennego życia. Tak jak Vermintide.
No to jest tragedia. Dopiero ustawienie obrotu kamery na maksa jakoś poprawia sytuację.
Baldurs Gate 1 i 2 nie ma tur? Ty grałeś w ogóle w te grę? To chyba jednak troll, bo nie wierzę... Zdajesz sobie sprawę, że jest tam na Twojej karcie postaci taka statystyka np. Która nazywa się dokładnie ILOŚĆ ATAKÓW NA TURĘ? Sama gra Ci mówi o turach gościu.
Eh... Można wałkować w kółko, ale ludzie nie rozumieją zamysłu. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale BG3 to bardziej Baldur niż jedynka i dwójka razem wzięte. Baldur's Gate jest na zasadach Dnd, czyli jest turowe, ma ogromną swobodę w kreowaniu pola walki i ogólnie rozgrywki, poza tym bazuje na kościach do gry. W BG 1i 2 to też było, ale ukryte, też były tury, też były rzuty kością - za to nie było takiej swobody. Tutaj mamy wszystko. Przypominam, że właścicielem marki jest Wizards of the Coast. Nikogo nie zastanawia, czemu Obsidian nie dostał BG3, skoro zrobili coś na wzór jedynki i dwójki? Ano pewnie dlatego, że bardziej nadaje się do tego Larian i zrobi to tak, jak powinno być. Wasze miałczenie, że to już nie Baldur's Gate jest słabe, skoro właściciel marki sam wybrał taką drogę.
Domyślam się, że gdyby BG1 i 2 były robione dzisiaj, to wyglądały by jak trójka. Po prostu wtedy zrobienie takiej gry było nierealne, ale ten zamysł był od samego początku.
O.o jestem przekonany, że jakiś spory kawał temu nie mogłem zagrać w darmowe Dauntless na PlayStation 4, bo nie miałem plusa. Coś się albo zmieniało, albo ja coś pochrzaniłem. Wydawało mi się, że za multi w free to play trzeba płacić. Microsoft ostatnio się chwalił, że zniósł Golda do gier F2P, myślałem, że na konsoli Sony nadal to się utrzymuję, sugerowałem się właśnie tą moją sytuacja z Dauntless.
No i o to mi chodziło. Pisałem, że płacenie za multi to dziadostwo, po czym opisałem gry F2P i dodałem, że taki problem jest tylko na PlayStation. Może trochę zbyt chaotycznie, także przepraszam :D
Autorze, zanim coś bzdurnego napiszesz - zrób research.
1. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś kupił sobie kodzik w tym, czy w tamtym sklepie i skorzystał na swojej konsoli, wcale nie jesteś zmuszony do cyfrowego kupowania w systemowym sklepie.
2. PSN na moim Ps4 pro faktycznie działał paskudnie, ale tylko w momencie pobierania. Na XSX wszystko idzie, pokuszę się o stwierdzenie, że szybciej niż na kompie, a oba sprzęty podpięte są kablem do internetu.
3. Płatny multiplayer to faktycznie dziadostwo, szczególnie w grach F2P. Bo niby free to play, ale jednak nie takie free. Nie dopisałeś, ale to jest dostępne tylko na konsoli Sony.
4. Konieczność grania na padzie. Kurna, podłącz sobie klawiaturę i myszkę do konsoli. W czym problem?
5. Problemy z wydajnością? Gdzie? Przecież gry pod konsole są robione tak, żeby właśnie wydajnie na nich chodziły. Nie mówimy tutaj o bublu pokroju CP, tylko o poważnie wydanych grach, jak np. The last of Us, czy Gears. Porównując stricte paramtertowo, mój komp za ponad 5 tyś, jest porównywalny do mojego XSX za 2400, a jakimś dziwnym trafem Xbox uciągnie takie Outer worlds w 4k i 60 fps, czego już PC nie zrobi. O jakiej kiepskiej wydajności Ty piszesz?
6. Tutaj się pełni zgodzę akurat. Brak modów to lipa.
7. Zgodzę się połowicznie. Można na to spojrzeć z perspektywy ekskluziwów. Nie pograsz na konsoli w niektóre gry na PC, ale też nie znam nikogo, kto grał na PC w Ghost of tsushima.
8. Nie wiem, czy wiesz ale komputery też ograniczają wsteczną kompatybilność. Fakt, łatwiej jest pograć na PC w Dinka Smallwooda w dzisiejszych czasach niż na PS5 w Pierwsze Spyro, jednak coraz częściej są problemy z kompatybilnością starych gier z nowymi systemi. Najlepszym moim przykładem jest Gothic 3. Chciałem go sobie odświeżyć, tak po prostu bez modów. No nie da się w to grać na współczesnym PC. Z Drugiej strony mamy np. Takiego Xboxa Serii X, gdzie można całkiem fajnie pograć w Fable 2, czy Castlevanie - nie powiedziałbym, że jest to ograniczona wsteczna kompatybilność. Masz rację, że na kompie jest tu lepiej, ale to nie znaczy, że na konsoli jest źle, a ja przynajmniej tak to odebralem z Twojego artykułu.
Chciałem grać po polsku, ale nie odrzuca mnie to dziwne tłumaczenie, a raczej brak konsekwencji w postaci dwóch aktorów głosowych dla komandora. W takim razie napisy i głosy po angielsku - polecam znać ten język, nie tylko granie ułatwia w dzisiejszych czasach, ale też życie ;)
Z tego co rozumiem demo wygląda tak, że dostępna jest CAŁA gra ale z limitem czasowym 1h. Jeśli tak faktycznie jest to limit czasowy jest logiczny, bo speed runnerzy pewnie przeszliby grę :D
Mam bardzo podobne odczucia. Cieszyłem się jak dziecko, jak dostałem klucz do Alfy, z wypiekami na twarzy oobserwowałem pasek instalacji, włączyłem grę i pierwszy efekt to ogromne wow! Moja ukochana gra z taką grafą? Ale później zacząłem grać i... Odbiłem się od ściany hypu i myślę sobie "ej, zaraz, zaraz. Ja w to już grałem, to tylko grafa". Dosłownie, poczułem się jakbym dostał młotem w tył głowy. Jako, że całkiem niedawno odkurzyłem Diablo 2 i trochę pograłem, to tutaj mocno się rozczarowałem. Zapał na grafe zszedł w połowie pierwszego aktu i się do niej po prostu przyzwyczaiłem, a dalej to już było to samo co przy starej poczciwej wersji oryginalnej. Gameplay taki sam, zero różnic w odczuciu i zadaje sobie pytanie "po co w ogóle ten remaster?". Wiem, że jak to opisuje to ktoś sobie pomyśli "a czego Ty się spodziewałeś?", ale to trzeba po prostu poczuć, nie wiem jak to opisać. Pustka, spodziewałem się czegoś innego jednak. Podsumowując, moim zdaniem to powinno być w cenie do maks 100 zł, bo to tylko grafa, albo dla posiadaczy klasycznego diablo - upgrade za jakieś mniejsze pieniądze niż te 100 zł za całą grę. Na ten moment, po ograniu Alfy, utwierdzam się w przekonaniu, że za te pieniądze nie opłaca się tego kupować.
Dokładnie, gdyby wszystko w GP było na PC to Xbox nie miałby sensu. No i ja też wolę grać na Xboxie, mimo że mam mocnego kompa. Demo miało i tak mocne spadki na PC a na Series X gra wygląda lepiej z racji wyższej rozdzielczości (mam niestety monitor 1080p pod PC) to jeszcze działa jak na moje stabilnie w 60 fpsach. Gra się ekstra!
Boy3, to teraz cwaniaczku opowiedz co w Inkwizycji było rozczarowaniem? Jesteś chociaż w stanie to zrobić? Mam wrażenie, że tak jak większość ludzi, nie grałeś w grę tylko idziesz za szarą masą i powtarzasz "inkwizycja gunwo, boooo.. Yyy, bo tak, a Twoja stara też, bo przecież ludzie tak mówią, to tak jest". To była gra z przegenialną fabułą budowaną już od pierwszej części, bo przez DA keep, Twoja gra wyglądała inaczej w zależności od decyzji podjętych w poprzednich częściach, niż np. Gra kolegi. Dodatkowo świetne, angażujące postaci z którymi się zżywałeś, o które się martwiłeś, sama inkwizycja dawała różne mające wpływ na świat (i na bank na DA4, które dopiero powstaje) wybory, dzięki którym Twoje pierwsze przejście gry znacząco różniło się od drugiego. Patrząc przez pryzmat stricte RPG, to jest gra niemalże idealna. Jedyne, co w tej grze kulało, to powtarzalne aktywności w świecie, których tak naprawdę wcale nie musiałeś robić, były totalnie poboczne, nie tak jak w UBI, gdzie musisz robić pierdyliard rzeczy, żeby podbić lvl, bo byłeś za słaby. TAK, WIEM, że były wymagania poziomów do misji, ale wiem też, bo sam tak miałem, że spokojnie robiąc tylko zadania poboczne można go było dobić, a zadania poboczne, szczególnie te dla towarzyszy były genialne. Teraz oopopwiedz mi, jakie są Twoje doświadczenia z grą, proszę.
Wybiera z automatu, to samo co u Ciebie. Obraz jest rozmyty caaaly czas w porównaniu do gry uruchomionej na moim kompie.
Ciężko mi się wypowiadać na temat stadii, bo z niej nie korzystałem, ale mi się osobiście podoba pomysł posiadania tam biblioteki gier, szkoda że nie można tego sparować z już posiadanymi. Co do GFN to niestety dobrze się nie wypowiem. Mam net po kablu (do kompa też idzie kabel) 300 Mbps, ping to 10, wszystko działa cudownie oprócz GFN. Nie wiem, czy to kwestia jakichś problemów na łączu, czy po prostu jakość tam jest przekłamana, ale testowałem tam CP 2077,zeby zobaczyć jak to chodzi z RT, bo u mnie nie mam co liczyć na płynność z RT. Wszystko ustawione dobrze, 1080p, wszystko ultra i obraz wygląda na okropnie rozmyty. Widać od razu, że to nie spadek do 720p, bo sama grafa wygląda dobrze, tylko jakby dostała potężnego blura. Na moim kompie tego nie ma, gra jest ostra jak żyleta, zero "mgły". Przez taki problem nie mogę powiedzieć, że rozwiązanie jest dla mnie. Mogę też po prostu mieć coś źle ustawione, jeśli ktoś umie to naprawić to będę wdzięczny. Za potwierdzenie, że tak działa GFN też będę wdzięczny :)
Moim zdaniem mimika też im nie wyszła. Co z tego, że opracowali jakąś tam technologię jak jej dobrze nie zaimplementowali/oskryptowali. Przykład (spoiler) : wygrałem z Claire wyścig na Badlandsach i Clair z wielkim entuzjazmem wręcz wykrzyczała "V, kurwa, wygraliśmy!". Patrząc właśnie w tym momencie na Claire widzimy pierwszej klasy poker face.
Grali w duże pieniądze otrzymane od CDPR za korzystne recenzje najpewniej :D to żadne potwierdzone info, no ale... Chyba ludzie, którzy tam pracują powinni być kompetentni, a te nakazują zjechać grę od dołu do góry, bo oprócz tego, że działa paskudnie to jest po prostu no... Średnia.
Zrobione. Początkowo, z samego rana grałem na starych sterach, po zainstalowaniu nowych nie widzę jakiejś spektakularnej różnicy. W sumie w ogóle nie widzę różnicy.
Procesor to Ryzen 5 3600, więc nie aż taki słaby ramy dd4 oczywiście 3200mhz. Nic nie kręcone, bo jadę na razie na stockowym chłodzeniu (temperatury są relatywnie w miarę ok, także nie tu leży problem), komp jest świeży, chłodzenie dopiero dokupię. Jak ktoś będzie wiedział jak pomoc to ozłocę, skoro twierdzicie, że to kwestia sprzętu a nie samej gry.
Mam dość mocny sprzęt, może nie topowy, ale nie można powiedzieć, że RTX 2070 super to słaba karta, gra chodzi w otwartym Night City OKROPNIE, są spadki nawet do 30 fps i co zabawne zeskoczenie z ultra so średnich daje boosta co najwyżej 5 fps, także mi osobiście te cienie kaskadowe średnio pomagają. Mi pomogło zmniejszenie gęstości tłumu do niskiego, dało to jakieś 20 fps i powiedzmy, że mam stałe 60 nawet w mieście, no ale mimo że mam RTXa to do Ray Tracingu nie mam nawet co podchodzić. Za to w pomieszczeniach gra chodzi w 120 FPS bez RT i około 70 z RT. Ciężko powiedzieć o dobrej optymalizacji... Karta za 2500 zł ma spadki do 30fps. Mam nadzieję, że to jakoś ogarną z aktualizacjami.
"Recenzja powstała na bazie wersji PC". Tutaj skończyłem czytać. Chłop pojęcia najwidoczniej nie ma o czym pisze. No chyba, że pokażesz mi WoWa na inne platformy. Żałosne.
Ciekawe jakim cudem w takim razie nasz polski Corle wstawia materiały na YT w rozgrywce 4k i (chyba) wysokimi detalami na RTX 3080 w 60 fpsach ze spadkami do 50 w maksie. Bzdura jakaś.
Ale to Ty masz taki problem, czy to jakiś globalny, bo w necie cisza na ten temat, a przynajmniej ja nic nie znalazłem. To jest jakoś potwierdzone?
Nie ma to jak banda ignorantów. Najpierw poczytajcie sobie na temat tego EA, a później gadajcie bzdury. Kto z obecnych tutaj grał w Divinity Original Sin 2 i bardzo mu się ta gra podobała? Jeśli tacy są, to niech wiedzą, że gra jest taka dobra właśnie przez jej EA, swoista nawet nie beta, a ankieta dotyczącą gry. Larian sam nie robi w sumie obecnie chyba żadnego marketingu, mało tego na różnych forach piszą, że nie nakłaniają do kupna. To ma być pomoc ze strony community, żeby stworzyć ostatecznie jak najlepszy produkt. Nie chcesz, nie kupuj. Chcesz pomóc w tworzeniu, kup. Sam larian wypowiada się na temat EA w tym tonie.
DanteVer, przecież na samym końcu była zapowiedź nowego God of War.
Tyle, że rynek francuski, czy niemiecki w szczególności chiński to rynki, które są znacznie większe od nas. Znacznie. Dlatego się opłaca wydać to również w ich języku. Nasz rynek się nie opłaca. Mogę się założyć, że albo nie będzie albo będzie utrudniona dystrybucja fizyczna w naszym kraju. Dystrybucja cyfrowa to nie aż tak duży problem, dlatego w ogóle jest to u nas wydawane. Jednak sporo z nas zna języki i i tak kupi, więc coś tam zarobią. Zysk ze sprzedaży w Polsce będzie na tyle niewielki, że nie opłaca się robić wersji polskiej. Taka prawda. Nie żyjemy w mocarstwie tylko zaścianku, niezależnie od tego jak bardzo czujecie się jak królowie.
Najwidoczniej lubisz pokazywać ten środkowy palec, skoro pokazałeś go również nauczycielowi od angielskiego w szkole. Mamy XXI wiek chłopie...
Serial oryginalny? Ten gość, który to pisze... Widzę go od niedawna, ale już go nie lubię. To już któryś z kolei jego clickbait. Zamiast wrzucać takie bzdury i wprowadzać ludzi w błąd, naucz się wykonywać poprawnie swój zawód kolego. To będzie kilka odcinków, obstawiam, że 4-5 wypuszczonych celem nahajpowania przed dodatkiem. Te animacje będą trwały z 5 min każda. Blizz robi tak od wielu lat, przed każdym dodatkiem. Co za koleś...
To panie specu marketingowy idąc Twoim tokiem myślenia, w jaki sposób pięcioletnia już karta GTX 980ti jest w chwili obecnej w cenach wahających się od 2 do 2,5tys zł za nową (o ile komuś uda się ją jeszcze kupić nową) w momencie, gdy taki RTX 2060 jest od niej minimalnie lepszy, a w chwili obecnej kosztuje w przedziale 1,5 - 2 tys zł? Przecież RTX 2060 jest lepszy, czyli powinien być droższy. To bardzo przyziemne myślenie, na ceny produktów nie składają się tylko ceny, ale tak jak kolega napisał np. Premiery konkurencji, innego sprzętu, czy nawet zmieniający się świat i obecna sytuacja na nim.
Kolejny... Przeczytaj sobie poprzednie moje i innych komentarze, bo nie ma sensu powtarzać. W skrócie, ten baldur ma więcej z Baldura niż jedynka i dwójka. Musisz sobie uświadomić, że Baldur to przeniesienie na PC zasad z papierowych RPG, a nowy baldur robi to znacznie lepiej. Nie wypowiadaj się, jak nie masz pojęcia o czym mówisz, albo dodaj do wypowiedzi "jako, że grałem tylko w DnD na PC, to MOIM ZDANIEM trójka to baldurs tylko z nazwy", wtedy każdy od razu będzie wiedział, że jesteś ignorantem i będzie brał Twoje wypowiedzi z przymrużeniem oka.
Ale zdajesz sobie sprawę, że BG i BGII były turowe, tylko że tury były "ukryte"? Ogólnie to dawno większej głupoty nie słyszałem. Skok na kasę? Wizards of the Coast czyli wydawcy, posiadacze praw i chyba nawet twórcy wybrali Larian na stworzenie tej gry. Larian ja tylko robi, zgodnie z założeniami Wizardow, czyli jej twórców. Mało tego, ma zachowane chyba wszystkie możliwe zasady D&D jakie są możliwe, w przeciwieństwie do BG I i II, który upraszczał wiele aspektów pod rozgrywkę na PC. Prawda jest taka, że ten Baldur będzie bardziej Baldurowy niż poprzedniczki, a to że Ty jesteś ignorantem tego wcale nie zmieni. Możesz mieć swoje zdanie, pewnie, ale najpierw się doedukuj ;)
Wszyscy o tej lokalizacji, a to najmniejszy problem. Nikt nie widzi, że to kropka w kropkę to samo co pierwsza część? Nie różni się niczym pod kątem gameplaya, grafiki itp.
Ta gra byłaby spoko gdyby nazywała się "Divinity : Powered by DnD5" albo po prostu Dungeon and Dragons. Ale to jest rzekomo Baldur's Gate. Niestety z Bakdurem dzieli tylko nazwę i lore. Ja osobiście jestem rozczarowany. (zanim zaczniecie się napinać, zauważcie, że nigdzie nie napisałem, że to zła gra, bynajmniej, mega mi się podoba, ale to nie Baldur niestety, nie czuć tego ani trochę.)
Czemu ten materiał nie nazywa się "Moje 3 (subiektywne) obawy o Wiedźmina 3"? Kim Ty w ogóle jesteś pajacu? Gadasz o memłaniu side questami, że masz coś ważnego do zrobienia, ale i tak zbierasz zioła, po czym narzekasz na szybką podróż (która tak naprawdę jest tylko po to, żeby ułatwić Ci życie. Gwarantuję, że zgodnie z cyklem dnia i nocy w grze, po użyciu szybkiej podróży nie będziesz na drugim końcu mapy dokładnie w tej samej wirtualnej godzinie w grze). Kłócisz się sam ze sobą. Znajdź sobie normalną pracę -.-
"Całe miasto w zasięgu wzroku" - S.K.B.M (system kontroli bezpieczeństwa miasta)
Gościu... poważnie jarasz się laskami, które nawet nie istnieją, są animowane i są w grze? Get the life. Prawdziwe dziewczyny są fajniejsze.
Nie zgadzam się w sumie z tym co oni tu w większości mówili, że polskie kobiety nie grają w gry komputerowe. Sam mieszkam z taką jedną, nie dość, że ładna to jeszcze gra bardzo namiętnie i chyba nie ma gry w którą grałaby gorzej ode mnie. Dziewczyna ideał. :)
Kto to kurna jest ... -.- Jedyny sensowny Jordan, to Michael Jordan. Ten ma słaby głos do jakiegokolwiek recenzowania/opowiadania itp. Jak bierzecie ludzi z ulicy, bo lubią pograć i są łysi, to szybko zejdziecie na psy. Wróćcie do tego, co robiliście jakiś czas temu, było idealnie, takie moje zdanie. Michael Jordan > Jordan Dębowski